|
2012-05-25 |
Prawo, Instytucje, Imprezy
Kto ma problemy z IIP?
Choć jesteśmy już w 2/3 drogi we wdrażaniu dyrektywy INSPIRE, to najtrudniejsze wyzwania dopiero przed nami. O tym, jak im sprostać, już po raz ósmy dyskutują uczestnicy „Krakowskich spotkań z INSPIRE” (Kraków, 24-25 maja).
|
|
|
|
|
Wyzwaniem ogólnoeuropejskim będzie stworzenie specyfikacji dla tematów danych z II i III załącznika dyrektywy. W zależności od ich ostatecznego kształtu może się okazać, że krajowe organy wiodące będą musiały dokonywać jedynie nieznacznych zmian w swoich bazach. W najgorszym przypadku mogą być jednak zmuszone tworzyć niektóre z nich od podstaw, co pociągnie za sobą spore koszty. By tak się nie stało, polscy eksperci lobbują na rzecz rozwiązań jak najbardziej zbliżonych do naszych zasobów.
Jak przekonywała Katarzyna Jóźwik z Państwowego Instytutu Geologicznego, starania te – przynajmniej w przypadku zagadnień geologicznych – przynoszą pozytywne efekty. Na razie trudno jednak wyrokować, jak wiele wysiłku polskie organy wiodące będą musiały włożyć w harmonizację tematów z obu załączników. Wszystko rozstrzygnie się jeszcze w tym roku, gdy prace nad specyfikacjami dobiegną końca.
Jak mówił pełniący obowiązki głównego geodety kraju Jacek Jarząbek, oprócz tego musimy jeszcze rozwiązać sporo problemów na naszym krajowym podwórku – przede wszystkim chodzi o kwestie legislacyjne i organizacyjne dotyczące poszczególnych organów wiodących. Biorąc pod uwagę przepisy będące podstawą do wdrażania dyrektywy INSPIRE, najlepiej wypada geodezja – uchwalono bowiem ustawę o IIP oraz większość rozporządzeń wykonawczych. Przy okazji Jacek Jarząbek poinformował, że akty dotyczące GESUT, ZSIN i odniesień przestrzennych są na końcowym etapie prac legislacyjnych. Rozporządzenia o EGiB opuściły z kolei już GUGiK, ale z powodu zamieszania związanego z tworzeniem Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji prace nad nimi mocno zwolniły. Zwrócił także uwagę na świeżo opublikowane rozporządzenie w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności, w myśl którego, ujmując rzecz krótko, nie ma już ucieczki od formatu GML.
Jednak za rozporządzenia wdrażające INSPIRE odpowiedzialny jest nie tylko GGK. Nowe przepisy potrzebne są, by objąć nimi tematy, za które odpowiadają m.in. prezes Głównego Urzędu Statystycznego, główny geolog kraju czy minister transportu, budownictwa i gospodarki wodnej. Wydaje się, że największe kłopoty ma ten ostatni, w jego gestii leżą sprawy planowania przestrzennego. To temat bliski gminom, a z tymi resort nie może dojść do porozumienia. I tu pojawia się kolejny problem sygnalizowany przez uczestników konferencji – czy samorządowcy wystarczająco angażują się w budowę IIP? Według Jacka Jarząbka ich udział pozostawia wiele do życzenia, o czym świadczyć fakt, iż wciąż nie wyznaczyli oni przedstawicieli do Rady Infrastruktury Informacji Przestrzennej.
Elementem, który wprowadził nieco rozluźnienia w pierwszym dniu konferencji, były prezentacje sponsorów. Tomasz Murtaś z Oracle Polska udowadniał, że do edycji danych przestrzennych nie potrzeba już desktopowych aplikacji. Jerzy Huczek z PGI Compass pokazywał kontrolowane przez jego firmę chmury punktów z projektu ISOK. Daniel Wołowik z Esri Polska uchylił zaś rąbka tajemnicy i pokazał, jak będzie wyglądał nowy Geoportal.gov.pl. Serwis będzie miał interfejs zbliżony do portali firmy GISPartner i np. umożliwi internautom zaznaczanie błędów na mapach. Premiera nowego Geoportalu ma nastąpić już w czerwcu.
Jerzy Królikowski
|