wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2011-04-11| Mapy

U kartografów o fiksacji na mapach

W kartografii wciąż brakuje obiektywnych metod weryfikacji badań nad użytkowaniem map. Rozwiązaniem tego problemu może być eye-tracking zwany także okulografią lub pomiarem ruchu gałki ocznej – przekonywał na dzisiejszym seminarium (11 kwietnia) w Katedrze Kartografii Uniwersytetu Warszawskiego dr Tomasz Opach.


U kartografów o fiksacji na mapach
Po raz pierwszy ta metoda badań została zastosowana już w 1879 roku przez Louisa Javala i szybko zyskała sporą popularność. Początkowo eksperymenty tego typu były dość inwazyjne, tzn. wymuszały unieruchomienie głowy badanego lub noszenie przez niego ciężkiego i nieporęcznego hełmu. To z kolei znacznie obniżało jego komfort psychiczny, co miało niebagatelny wpływ na wiarygodność badania.

Z biegiem rewolucji technologicznej urządzenia śledzące ruch gałki ocznej stawały się coraz mniejsze i poręczniejsze. Obecnie najczęściej stosuje się specjalne okulary, wyglądem niewiele różniące się od tych, które nosi się na co dzień. Sprzężone ze specjalistycznym oprogramowaniem pozwalają odpowiedzieć m.in. na pytania: jak wędruje nasz wzrok po ekranie lub arkuszu papieru oraz na czym i na jak długo zatrzymujemy wzrok (w fachowej terminologii określa się to jako fiksację).

Pole zastosowania tego typu badań jest szerokie. Eye-tracking już w I połowie XX wieku zyskał popularność m.in. w psychologii, marketingu, a nawet przy rozmieszczaniu przyrządów w kokpicie samolotu. Do kartografii metoda ta trafiła stosunkowo późno. Po raz pierwszy wykorzystała ją grupa amerykańskich naukowców pod kierunkiem prof. George’a Jenksa. Na początku lat 70. XX wieku zbadali oni percepcję mapy kropkowej prezentującej pogłowie trzody chlewnej (fot.).

Po tym pionierskim eksperymencie eye-tracking stał się modnym narzędziem w kartografii, choć tylko na krótko. W latach 80. i 90. niemal w ogóle zaprzestano tego typu badań. Ich renesans nastąpił dopiero na początku XXI wieku. Obecnie za pomocą okulografii kartografowie badają m.in. sposoby czytania map przez amatorów i profesjonalistów, dobór metod prezentacji czy przydatność mapy do konkretnych celów.

O ile użyteczność tej technologii np. w marketingu jest bezdyskusyjna, o tyle wśród kartografów budzi ona wiele kontrowersji. Najważniejszym zarzutem jest to, że tego typu badania – jak dotąd – nie wniosły żadnego znaczącego wkładu w rozwój kartografii. Co najwyżej potwierdzały pewne powszechnie przyjęte, choć nie potwierdzone w sposób obiektywny hipotezy. Po drugie, eye-tracking pozwala stwierdzić, że badany patrzył na danych obiekt, ale nie odpowiada na pytanie, po co na niego patrzył i czy jego uwaga w ogóle była na nim skupiona. Stąd okulografia powinna być zawsze rozszerzona o badania psychologiczne. Najważniejszą barierą są jednak wysokie koszty przeprowadzenia tego typu badań, które w połączeniu z wymienionymi wcześniej problemami skutecznie zniechęcają kartografów do eye-trakingu.

Zdaniem dr. Opacha mimo wielu wad okulografia w badaniach kartograficznych może być źródłem cennych danych, których nie da się zmierzyć w inny sposób. Sam prelegent stosował tę metodę w badaniu czytelności map złożonych. Ważne jest jednak to, by do eye-trackingu podchodzić z pewną dozą krytycyzmu i nie traktować pozyskanych w ten sposób wyników jako w pełni obiektywnych i reprezentatywnych.

Jerzy Królikowski


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Sztuczna inteligencja kartuje drogi
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS