wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2016-08-25| Geodezja, Prawo, Ludzie, Kataster

Policja zajmie się sprawą niezgłoszonej pracy geodezyjnej

Czym może skończyć się niezgłoszenie pracy geodezyjnej realizowanej przy okazji innego zlecenia, przekonał się ostatnio geodeta z Biłgoraja.


Policja zajmie się sprawą niezgłoszonej pracy geodezyjnej

O sprawie geodeta Jakub Piechota napisał na profilu swojej firmy na Facebooku. Zamieścił tam pismo lubelskiego WINGiK-a do Powiatowej Komendy Policji w Biłgoraju. W liście tym inspektor informuje organy ścigania, że Adam Piechota złamał prawo, nie zgłaszając pracy geodezyjnej polegającej na ustaleniu przebiegu granicy.

Popełnienie wykroczenia stwierdzono na podstawie analizy operatu innej pracy geodezyjnej tego wykonawcy polegającej na opracowaniu mapy do celów projektowych. Przygotowując się do tego zlecenia, geodeta zauważył, że brak jest na gruncie oznaczonych punktów granicznych określających przebieg granicy między dwiema działkami, a dane w państwowym zasobie są niewystarczające do ich wyznaczenia. Zgodnie z prawem geodeta musiał więc ustalić przebieg tej granicy. Zdaniem WINGiK-a czynność tę należało jednak poprzedzić zgłoszeniem pracy w miejscowym starostwie. Tymczasem w analizowanym operacie jako cel pracy wymieniono jedynie opracowanie MdCP. Złamano tym samym – w ocenie inspekcji – art. 48 ust 1. Prawa geodezyjnego i kartograficznego.

Jakub Piechota uważa te zarzuty za absurdalne. „Realizacją celu było wykonywanie mapy do celów projektowych i cały czas ten jeden cel realizowałem – od początku do końca. Żeby zrealizować ten cel, przepisy szczególne zawarte w §79 ust. 5 i 6 rozporządzenia w sprawie standardów zobowiązywały mnie do ustalenia przebiegu granicy działki. Ustalenie przebiegu granicy nie było celem samym w sobie; nie wykonywałem tego na osobne zlecenie mojego klienta ani innego klienta. Gdybym nie musiał ustalać tej granicy, wcale bym tego nie zrobił. Ustaliłem przebieg granicy tylko tej jednej, przy której miał stać budynek bliżej niż 4 metry, gdyż zmuszały mnie do tego przepisy. Zgodziłbym się z WINGiK-iem, gdybym oprócz tej niezbędnej granicy ustalił jeszcze inne granice, nie mające związku z wykonaniem mapy do celów projektowych, lecz w tym przypadku była to tylko jedna granica, bez ustalenia której nie zrealizowałbym mapy do celów projektowych” – tłumaczy przedsiębiorca.

Dodaje, że jeśli trzymać się argumentacji lubelskiego WINGiK-a, można dojść do wniosku, że np. przy wykonywaniu podziału nieruchomości podczas pomiaru sytuacji terenowej (np. budynków) musielibyśmy zgłaszać aktualizację bazy BDOT. „Analogicznie: wykonawcy geodezyjni, zgłaszając modernizację ewidencji gruntów i budynków, jeżeli nie zgłosili ustalenia przebiegu granic działek ewidencyjnych albo aktualizacji bazy BDOT, a wykonywali tego typu prace podczas modernizacji, również powinni być pociągnięci do odpowiedzialności przez organy nadzoru” – argumentuje Jakub Piechota.

„Mój przypadek nie jest odosobniony, jest wręcz powszechny. (…). Chcąc uczynić zadość wymaganiom WINGiK-a, to na zgłoszeniach prac powinny być dla pewności wyszczególnione wszystkie możliwe cele, wtedy wykonawcy mieliby pewność, że co by nie zrobili w ramach wykonywania zleconego celu, to nie będą podani przez WINGiK-a na Policję” – podsumowuje biłgorajski geodeta.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Już dziękujemy. Spotkałem kiedyś Lubelskiego WINGiK-a na szkoleniu, które prowadził. Jak dla mnie myślenie które przedstawił w swoim wywodzie pochodziło z innej epoki, które śp. Tischner nazwał homosowietikus. A propos kontroli przeprowadzonej przez GUGiK i NIK w której też stwierdzono nieprawidłowości i uchybienia i co nawet włos z głowy nikomu nie spadł. Jeżeli Pan osiągnął wiek emerytalny to czas najwyższy na emeryturę, a może wcześniejszą, może pomostową. Niedawno dotarła do mnie informacja ilu emerytów zajmuje stanowiska w budżetówce ? szok.
 2 
odpowiedz zgłoś
Do sprawy Z GUGiKu jesteś czy cię pokręciło?
 1 
odpowiedz zgłoś
do lex Oczywiście, że zajęcie się sprawą przez policję nie znaczy że wniosek był zasadny jak i nie znaczy, że nie był zasadny. Przekazanie sprawy do organów ścigania świadczy jedynie, że WINGIK w powyższych sprawach nie jest właściwy do orzekania. Ale orzeczenie Sądu może być przydatne do sprecyzowania zarzutów i złożenia wniosku rzecznika ds. odpowiedzialności dyscyplinarnej. Niezależnie pomijając Policję w tej sprawie można skorzystać z art 17 ust. 3 w związku z art. 57 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Jeśli więc zarzuty są potwierdzone (lub się potwierdzą) WINGIK ma prawo złożyć wniosek i występować w charakterze oskarżyciela publicznego.
 5 
odpowiedz zgłoś
nawet zajęcie się przez policję problemem,nie znaczy wcale, ze donos był uzasadniony prawnie...
odpowiedz zgłoś
skoro policja odmówiła to znaczy że nie widzi powodów prawnych żeby się tą sprawą zajmować. Pierwsze zdanie przeczy drugiemu.
odpowiedz zgłoś
ignorantia juris ..... No właśnie właściwy organ czyli Policja odmówiła wszczęcia postępowania. Oznacza to jedynie że WINGIK Lubelski działa prawidłowo i zgodnie z przepisami prawa,a wniosek był zasadny. Następnym razem Panie J P trzeba się poważnie zastanowić jakie są skutki chwalenia się własnymi porażkami.
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
A kto stwierdził, że naruszył przepisy? Kochański?
 1 
odpowiedz zgłoś
do honorniewcenie Zgadza się lecz w tym całym bajzlu wyszło, ze także pan prezes nie zna przepisów i pochwalił się tym publicznie... Najpierw trzeba zacząć od siebie. Jak czytamy z postu "Niekompetencja? To zbyt łagodnie..." wynika, ze pan Kuba się wymigał bo przedawnienie lecz naruszył przepisy, wiec po co to wielkie halo? Nie czaje...moze dla rozgłosu, a to co innego- byleby gadali ;)
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
Czyli powinni kogoś ukarać za nieznajomość przepisów i za niepotrzebne zawracanie głowy policji...Pan Kochański, gdyby miał choć odrobinę honoru, to natychmiast powinien podać się do dymisji.
 5 
odpowiedz zgłoś
Niekompetencja? To zbyt łagodnie... I po sprawie! Znowu Służba GiK się nie popisała ale dla mnie to nic nowego. To tylko enty raz potwierdza do czego jest ta cała Służba... Ale do rzeczy. Jak wspomniałem sprawa jeszcze się nie zaczęła a już się skończyła. Miesiące dochodzeń, gromadzenia dowodów, zajmowania czasu dziesiątkom urzędników, którzy w tym czasie nie mogli robić coś pożytecznego. I to wszystko po to by Policja powiatowa Biłgoraja stwierdziła, iż w tej sprawie nie może być prowadzone postępowanie ponieważ zdarzenie ustalania... miało miejsce 25 czerwca 2015 r., a Pan S. Kochański (LWINGiK) donos na policję wystosował nie wcześniej niż 8 lipca 2016 r. Tym samym proszę o zmianę tytułu artykułu na "Policja NIE zajmie się sprawą niezgłoszonej pracy geodezyjnej". Po prostu, nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy nastąpiło przedawnienie orzekania. Przedawnienie orzekania w tym przypadku to 1 rok od daty czynu.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
demagog Kuriozalnym jest Pańskie zachowanie i demagogia. Nalezy rozpocząć od zdefiniowania: demagog prowadzi lud, schlebiając jego próżności. Współcześnie oznacza kłamanie,szukanie kozła ofiarnego, stosowanie nielogicznych, ale przekonujących argumentów. Jest w jednym stowarzyszeniu taki demagog "z metra cięty"... Zdrowia życzę Panu i więcej uśmiechu ;)
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
do MW Panie MW bo to jest tak, że o swoje nazwisko trezba dbać jak o swoją firmę: jeśli nie było skarg na Pana usługi to gratuluję. Po Pańskich wypowiedziach da sie dostrzec kulture osobistą i umiejętbność radzenia sobie z problemami. Obserwuję tu wiele osób pzresiąkniętych jadem i pełnych frustracji. Z jakiego powodu? Zapewne większość to doświadczeni geodeci na tym formum? W czym jest problem? Przecież mamy takie prawo proszę Państwa. Zamiast tracić niepotrzebnie energię to może warto pomyśleć o pomocy wzajemnej sobie wśród lokalnego grona, a nie picie piwa i knucie jak napisać kolejnego paszkwila! To droga do nikąd. Zaczynacie się "gotować we własnym sosie". A obrońcy Pana J. działają lecz pod przykrywką. Tak się zastanawiam czy nie lepiej było przestrzec kolegów na forum lokalnym, zamiast robić z siebie "ofiarę losu"? No chyba, ze nie ważne jak byleby mówili o Nas ;). Mi osobiście brak słow na to wszystko bo Ktoś mądry powiedział kiedyś: "w życiu trzeba świecic a nie kopcić".
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
to co z tym WINGiK śledzę sobie tą strone i zastanaiw mnie jedno... ten nadzór to się zna czy nie? Prezes jednego stowarzyszenia narzeka wraz ze swoimi "przyjaciółmi", a sąsiednie lokalne stowarzyszenie zadowolone z działania nadzoru. Hmmmmm ....gdzie ta prawda? Gdzie sprawiedliwość?
 2 
odpowiedz zgłoś
do życzliwego Panie życzliwy: chcilbym, zeby Pan ujawnil swoje nazwisko :). Sprawdzi się w środowisku, jakie Pan uslgi świadczy.
 2 
odpowiedz zgłoś
Polskie Piekiełko No widać po tak ożywionej dyskusji, że jesteśmy w Polsce (Polskie Piekiełko). Brawo koledzy. Jeśli ktoś z szanownych oglądał "Dzień Świra" i modlitwę sąsiadów to wie o czym piszę. Totalny wstyd i żenada, że opinie piszą Panowie i Panie Inżynierowie.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Ale jakoś nie musimy bluzgać na forum, także do Twojego poziomu jeszcze nam trochę zostało.
 1 
odpowiedz zgłoś
Ku.... jak wy nisko upadliscie jeszcze sobie zacznijcie porównywać inne rzeczy. Kwiat zawodu dowartosciowujacy się na forach.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Geodeto prowadzący firmę od 15 lat... ujawnij swoje nazwisko i miejscowość w której prowadzisz działalność to wtedy będziesz miał prawo porównywać swoją działalność z działalnością Pana J.P. na tym forum. Bo może w oczach innych geodetów, znających Twoją aktywność, nie jesteś aż takim doskonałym geodetą za jakiego się uważasz. Daj sobie szansę poznania opinii innych o Twojej doskonałości. Do dzieła.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
I tu masz plusa, biurasie! :-)
odpowiedz zgłoś
Prace geodezyjne. Pracuję w terenie trochę dłużej niż 15 lat i wiem, że zdarzają się w naszej pracy wypadki beznadziejne. Bywają strony postępowania do których nie docierają żadne argumenty i byłoby dziwnym gdyby nie złożyły skargi na czynności geodety. Powody skarg bywają różne najbardziej kuriozalna jaka mi się zdarzyła to - cytuję z pamięci: " W czasie okazywania granic przez geodetę sąsiad był bardzo zadowolony i ani razu nie użył słowa Qurwa, co oznacza, że geodeta był z nim w zmowie" - koniec cytatu. Ufam, że Pan Jakub ma podobny problem.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
prace geodezyjne Prowadzę firmę prawie 15 lat i jeszcze nikt nigdy nie złożył na moje usługi żadnej skargi. Tym bardziej do WINGIK. Może jednak Pan J.P. ma coś "za uszami" skoro są skargi ja jego usługi. Może jednak nie jest taki czysty jak sam uważa. Jeśli uważa że z jego pracami jest wszystko w porządku to dlaczego nie dochodzi swoich praw przed komisją odpowiedzialności zawodowej. A może niech WINGIK złoży wniosek i umożliwi Panu obronę swojego imienia. Z pewnością jeśli zostaną dopuszczone osoby niezadowolone z jego usług - będzie ciekawie. Do dzieła
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
@MW Jak to było zgrabnie ujęte w pewnym dowcipie: Proszę Pani! Migrenę, to miała Prezydentowa Mościcka - Panią boli głowa... Są motywowane pewnymi okolicznościami zachowania, które można określić jako mijanie się z prawdą (lub równie eufemistycznie), a są takie, których nie da się nazwać inaczej, niż rżnięcie durnia. Nic na to nie poradzę. Zasugeruj pierwszemu, lepszemu kierownikowi budowy, żeby się poddał jurysdykcji "dziewczynek" w zakresie wykonywanych przez siebie czynności, to dopiero się przekonasz, co to znaczy "obraźliwe teksty".
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
Do jeometry. Sprawdziłem swoje posty. Wypowiadam się w nich w swoim i tylko swoim imieniu a już na pewno nie w imieniu GEODETÓW. To po pierwsze. Po drugie w wysublimowanej intelektualnie polemice zastrzeżonej dla grona uprawnionych specjalistów ( to cytat z Twojego postu) nie ma miejsca ( tak mi się wydaje) na zwroty "biurasie" czy "rżniecie durnia" których raczyłeś użyć. Być może to wyraz wściekłości i frustracji o której piszesz ale znam znacznie prostsze sposoby na jej rozładowanie niż pisanie obraźliwych tekstów. Zdrowia życzę.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
@MW Nie wypowiadaj się w imieniu GEODETÓW, biurasie. I nie rżnij durnia sugerując, że chodzi tu tylko o materialno-techniczne sprawdzenie kompletności podpisów, czy też zgodności zwartości operatu z jej spisem. Problemem jest bezpardonowa ingerencja rozmaitych "dziewczynek" w sferę wiedzy inżynierskiej i doświadczenia, zastrzeżonych z definicji dla grona uprawnionych specjalistów. Gdybyś posiadał intelektualną zdolność do prowadzenia polemiki, zastanowiłbyś się wcześniej nad powodami frustracji i wściekłości środowiska geodetów, w miejsce raczenia wszystkich swoimi mocno niekompletnymi mniemaniami.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
porównywałbym do tego zawodu, do tego zawodu i do tamtego zwodu, czy to nie jest dowód na wrodzone kompleksy i ograniczenia umysłowo emocjonalne? Mój pierwszy szef wspominał jak to kiedyś miał pod swoją opieką notariusza, do którego dziś się wielu tutaj porównuje. Do tego powinniśmy , jeśli już, wrócić, do stanowienia autorytetu, a nie się ciągle z kimś porównywać. Uprawnienia są nadawane przez autorytety a nie kolesi, gdy zdawałem to żaden członek z komisji nie był moim "kolesiem". Mimo, że mam uprawnienia zdobyte ciężką pracą i wyrzeczeniami to będę twierdził, że są niepotrzebne i niczego mi nie dodają, no chyba, że mam się ciągle z kimś porównywać. Na dzień dzisiejszy uprawnienia dzielą samych geodetów a dzięki temu można nimi skutecznie manipulować (rządzić). Nikt poza ośrodkami nie chciał nigdy ode mnie okazania uprawnień. Wszyscy natomiast domagali się okazania doświadczenia i polisy na wystarczającą kwotę.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Uważam, że uprawnienia powinny pozostać bo to podnosi rangę geodety oczywiście powinny być nadawane osobom, które na to zasługują a Komisja Egzaminacyjna powinna składać się z autorytetów a nie "kolesi", którzy sami siebie wybierają. Wykonane operaty nie muszą być sprawdzane bo to geodeta powinien ponosić za nie odpowiedzialność i porównałbym to do zawodu projektanta czy architekta, który nie podlega żadnym pośrednim kontrolom składa produkt w odpowiednim organie i tam dokonywana jest weryfikacja jego zadania.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Uprawnienia powinny pozostać, bo Mierniczym Przysięgłym też nie zostawało się poprzez obwieszczenie, że np. od jutra nim będę. To, co odbiera nam podmiotowość i czasami ściąga nas poniżej poziomu krawężnika, to procedura "zgłaszania i przyjmowania do zasobu" oraz uwierzytelnianie. Moim zdaniem, do zasobu, a raczej do rejestrów publicznych powinniśmy przekazywać tylko dane do ich aktualizacji. Natomiast Operat techniczny powinien pozostać u nas, a dokumenty formalne, takie jak protokoły i zawiadomienia powinny być przekazywane do organu, który prowadzi określone postępowanie. Tylko taka reforma spowoduje, że wraz z odpowiedzialnością odzyskamy rangę i szacunek.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Drogi Realisto. Nie powinno używać się słów których znaczenia się nie zna. Może powtórzę raz jeszcze o czym pisałem. Przepisy prawa nie wymagają aby operat geodezyjny weryfikowała osoba posiadająca uprawnienia geodezyjne. Jeśli to robi "panienka z okienka" to dla geodety żadne poniżenie, podobnie jak kontrola kierowcy TIR-a z trzydziestoletnim stażem przez patrol drogówki o średniej wieku 25 lat. To o czym piszę to analogia a nie "demagagia dl gimbusów". Jestem już stary i nieco zniedołężniały ale dysput z autobusami do przewożenia gimnazjalistów jeszcze nie prowadzę. Miłego dnia.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
Uprawnienia geodezyjne to kolejny chybiony produkt socjalizmu realnego podobnie jak geodeta uprawniony zamiast Mierniczego Przysięgłego czy gugik zamiast Izby Mierniczych. Uprawnienia narzucają obowiązki na geodetów nie dając im żadnych przywilejów i proszę nie pisać o konieczności map do projektów. Krótko mówiąc my geodeciny mamy się na każdą okoliczność znać na wszystkim bo to nasz psi obowiązek no bo w końcu to geodeta jest fachowiec od budowlanki nieruchomości drogówki melioracji itp. Geodeta to chłopiec na posyłki i pierwszy do kopania w d... o czym dobitnie świadczy przykład kolegi na policję ciąganego.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
@MW posługujesz się ciekawą logiką, demagagia dl gimbusów. Skor już to porównujesz do prawa jazdy to obecnie jest ono okresowe a jak łamiesz przepisy to mandat i punkty karne. Jak by ci zabrali uprawnienia na 3 miesiące (analogia do prawa jazdy) to może by się nauczył numerować strony i wpisywać daty i nie robić geobubli?
 3 
odpowiedz zgłoś
Realisto, ta "dziewczynka" jedynie weryfikuje Twój operat i to tylko w zakresie określonym w ustawie PGiK i w celu wykorzystania zawartych w nim danych do aktualizacji danych w rejestrach publicznych. Te dane służą potem wielu dalszym użytkownikom, a nie tylko w celu "zrobienia mapy dla zleceniodawcy". Jako geodeci powinniśmy być zadowoleni, że efekty naszej pracy służą wielu ludziom. Oczywiście, konieczne jest przeanalizowanie zakresu gromadzonych danych, ale właśnie z uwzględnieniem potrzeb korzystających z danych oraz możliwości finansowych państwa.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
Do Realisty Nie czuję się poniżony, jak mój operat sprawdza dziewczynka która ma tyle lat co ja lat pracy. No bo cóż ona może stwierdzić ? Że kartki, źle ponumerowane ? Albo brak daty pod podpisem ? Albo znak umowny na szkicu niezgodny z "najświeższą" instrukcją. Równie dobrze można spytać w jakim celu wydawane są prawa jazdy skoro kontrolują nas funkcjonariusze którzy jeszcze dwa tygodnie temu mieli tylko kartę rowerową.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Uprawnienia geodezyjne to ściema ale jednocześnie narzędzie poniżania geodetów, jak wyjaśnić sytuacje kiedy operat geodety uprawnionego sprawdza dziewczynka (często bez wykształcenia geodezyjnego) która ma tyle lat ile doświadczenie zawodowe tego uprawnionego geodety. W jaki celu są uprawnienia skoro w ośrodku osoba o większych kompetencjach od uprawnionego geodety sprawdza jego operat?
 5 
 3 
odpowiedz zgłoś
KPINY Kpiny ze zdrowego rozsądku
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Panie Michale. Te trzy lata pracy w terenie przed zdobyciem uprawnień nie były żadnym uciskiem psychicznym. Były praktyczną nauką zawodu. A zdobycie uprawnień pozwoliło na usamodzielnienie się i pracę na własny rachunek. Dostrzegam tu pewną analogię do cechu. Najpierw jest się uczniem, potem czeladnikiem a w końcu mistrzem. Posiadanie papierów mistrzowskich nie zwalnia oczywiście od doskonalenia siebie i swojego warsztatu a komisję egzaminacyjną tworzą zadowoleni lub nie, zleceniodawcy. Wydaje mi się, że uprawnienia nie są problemem. Problemem jest wielokrotnie zmieniające się prawo, interpretowane w dowolny sposób od GGK do Geodety Gminnego włącznie. Pozdrawiam
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
za zniszczenie znaków granicznych http://wiadomosci.onet.pl/kraj/interpol-poszukuje- przestepcow-z-polski-sa-bardzo-niebezpieczni/4br34 y
odpowiedz zgłoś
Leszek Piszczek organizuje KOG (Komitet Obrony Geodezji) będzie wyciągał geodezyjnych emerytów na ulice i zachęcał do kicania.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
kolego MW, zdobyłem uprawnienia tak jak PAN, i wiem po latach ich nie okazywania nikomu, że są niepotrzebne. Ktoś kiedyś zmusił mnie i PANA do zrobienia UPRAWNIEŃ wmawiając nam, że będzie w życiu lepiej. Ja szanuję to co uzyskałem. Żal mi tylko, że PAN po 3ech latach ucisku psychicznego odzyskał wiarę w siebie, albo inaczej GRATULUJĘ PANU. TO OZNACZA, że nikt już nie jest potrzebny by oceniać pańskie zaangażowanie w budowanie własnego nazwiska. Szkoda jednak, że nie rozumie PAN o czym chcę tu napisać.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Panie Michale Pozwolę sobie z Panem nie zgodzić. Powiada Pan, że uprawnienia są nic niewarte. Ja tam sobie swoje bardzo cenię, bo nie dostałem ich za masło, piękne oczy ani właściwy i jedyny słuszny światopogląd. Przez trzy lata zapierdzielałem najpierw na stażu a potem jako sztyft który robił wszystkie zaległe roboty w biurze których starsi koledzy nie chcieli robić i byłem nieustannie kontrolowany przez Szefa, Kierownika Pracowni i Inspektorów Kontroli. A po trzech latach za miesięczną pensję zostałem dopuszczony do egzaminu pisemnego i ustnego. Zdałem te egzaminy i wiem, że potwierdzają one moje przygotowanie do praktycznego wykonywania zawodu czego nie mogę powiedzieć o dyplomie ukończenia szkoły wyższej. Nie wiem czy i w jaki sposób zdobył Pan uprawnienia których Pan nie szanuje . Pozdrawiam
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odrzućcie instytucję uprawnień zawodowych , wtedy nie będą mogli się czepiać geodetów. Bo geodezja to wolny zawód, ale regulowany jakimiś uprawnieniami. Prawda jest taka, że można stworzyć geodezję poza instytucjami państwowymi, tu by załatwił sprawę samorząd zawodowy. Nie jest on niestety na rękę rządzącym, którzy mogą geodetami manipulować jak chcą dając im ułudę rangi w postaci uprawnień ( nic nie wartych zresztą, będących psychologicznym hamulcem rozwoju zawodu) . Nie będzie uprawnień nie będzie mieszania się władzy do zawodu. To będzie kosztowało, ale chyba warto ... ?
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
@K Pokpiwasz sobie z Pana Leszka, bo zapewne jesteś jednym z tych "wielkich tfórców" tego bałaganu, ale Leszkowi do pięt nie dorastasz. Ciekawy jestem czego szukasz na tym forum? Zaczepki?
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
Gzie jest Leszek Piszczek? Organizuje kolejny geodezyjny majdan?
 7 
 4 
odpowiedz zgłoś
Skoro geokuba nie zgłosił tej pracy, to jakim cudem została ona przyjęta do zasobu?
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
jak kuba... A co na to koledzy z PTG. eljotpi i A. Wójcik, bo jakaś cisza zapanowała. Przedtem każde pisma do których inspirowali pana P. witali aplauzem a teraz żadnej obrony. A przecież kto mieczem wojuje, od miecza ginie i jasne jak słońce, że jest to pokłosie walk jakie wytaczane były i nastąpiła reakcja. Czy słuszna trudno wyrokować nie znając jak zawsze całości sprawy.
 5 
 3 
odpowiedz zgłoś
obserwator Masz racje OBSERWATOR! Zgadzam się z Tob w 100%, co do wiedzy merytorycznej nadzoru
 2 
odpowiedz zgłoś
kuku! @jeometra i Kuba No patrz, Kuban już siedzi, ale Kuba nam nie bedzie. O nie. Cieee, hale! Nie damy!!! Walcz Kuba! PS. Mówiłem, że czytam tu, tam nie! I Kubuś jest! PozD.aboR.awiam! ;)
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
... http://www.youtube.com/watch?v=N7zbIk7_-gU
 1 
odpowiedz zgłoś
nss Panie Jakubie, czekamy na informację jak sprawa została potraktowana przez Policję.
 1 
odpowiedz zgłoś
. a czy wojewoda wie co czyni jego pracownik, może tam trzeba skierować maile...
 3 
odpowiedz zgłoś
to nie kwestia sympatii to mogło trafić na każdego z nas. Pomysł z wysłaniem maili popieram, zaraz sam napiszę parę ciepłych zdań do szanownego inspektora. Szarganie naszego zawodu i robienie z nas fajtłapów od dłuższego czasu przybiera coraz mocniejszą formę, zupełnie jakby ktoś miał w tym cel. Albo poziom merytoryczny urzędników centralno-wojewódzkich też leci na łeb na szyję a to tylko pokłosie tej sytuacji.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
... edek od kredek...chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem. A co do meritum sprawy cała sprawa jest żenująca. Prawie każdy z nas narusza przepis prawa a to przecież wykroczenie - (a teraz proszę koledzy przeczytajcie punkt 5 protokołu weryfikacji). Nie wiem czy śmiać się czy płakać czy usiąść już w kolejce na policji.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Przejrzałem fb tego Pana zacny człowiek z niego, już darzę go sympatią. Trochę mu się dostało za zmagania z opresyjnym systemem.
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
_ To jest poniżenie geodety uprawnionego, po co te cały cyrk skoro geodetów uprawnionych traktuje się z założenia jak przestępców lub ludzi skrajnie nieodpowiedzialnych lub głupich.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
pomiar Ja takie sprawy na terenie naszego województwa załatwiam zgłoszeniem uzupełniającym. Ośrodki się zgadzają, właściciele zadowoleni, WINGIK też nie widzi problemu. Po co robić problem tam gdzie go niema?.
 9 
 5 
odpowiedz zgłoś
granice Jak by do mnie przyszedł jakiś geodeta, który nie ma właściwych dokumentów poświadczających co chce u mnie robić na działce, i wbija jakieś kołki. To bym Go nie wpuścił za płot.
 13 
 6 
odpowiedz zgłoś
szkoda pisać Temat dawno przejedzony. Są skargi na prace wykonawców. I są też oceny ich prac. Są też organy które rozpatrują tego typu sprawy. Są też organy wyższego stopnia. Z tych informacji wynika, że do WINGIKA skargę złożyła osoba fizyczna niezadowolona z usług Pana Piechoty. Przecież to Ona jest winna całego zamieszania no i całe Lipiny Dolne. Zleceniodawcy są bardzo zadowoleni z usług tegoż geodety. BRAWO Koledzy.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
jeśli ktoś zna osobę sprawującą funkcję lubelskiego wingika to doskonale wie że ta osoba to kompletny ciemnogród i zero wiedzy merytorycznej
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
MA RACJE MAsz racje kolego ! Ja bym jeszcze na twoim miejscu na odbitke oskarżył WInGIK ze sie nie zna na przepisach ! Niech ci udowodnią ze dodatkowo miałes obowiązek zglosic pracę za ktorą niemiałbys zapłacone i ktorej nikt od ciebie nie wymagał ! Zgłosiłes mape i tego sie trzymaj !NIE jestesmy akcją charytatywną !
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
do "... 100 lat później ..." zakładając, że piszesz prawdę to durniem jest tu ktoś inny. no bo skoro zgłosiłeś jedną z wcześniejszych robót na wszystkie cele na cały powiat, to po jaką cholerę zgłaszasz kolejne roboty i bulisz 30zł za każdym razem ...
 2 
odpowiedz zgłoś
Szkoda pisać. Po zmianie przepisów ja na każdą "PRACĘ" geodezyjną zgłaszam wszystko. Co mi szkodzi napisać więcej niż klient zamawia, a nuż będzie zadowolony i zechce coś jeszcze zmówić? Może pomiary podstawowe? Mało tego, odkąd te durne zmiany weszły w życie żadnej pracy jeszcze nie zakończyłem. Wszystkie operaty jakie złożyłem zostały wykonane w odpowiedniej części. I każda część przekazana i odebrana durnym protokołem weryfikacji. Każde zgłoszenie mam otwarte i nie muszę płacić 30zł frycowego, bo żadnego nie wykonałem do końca czyli "w całości" Przestańcie narzekać, jest prawie idealnie. Jedno zgłoszenie pracy na cały powiat, na wszystkie cele i zakładane wyniki pomiarów (ale dureń to wymyślił) i termin wykonania zakładany dzień przejścia na emeryturę, albo lepiej 100 lat później.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
miś a wszystko za 1700 netto ... i wracamy do punktu wyjścia. W Biedronce jest więcej na rękę.
 3 
odpowiedz zgłoś
Mam pytanko a wykaz podmiotów miałeś? W moim podgik robimy ustalenia od wejścia w życie przepisów na zgłoszenie MDCP, ja robilem przy sprawach watpliwych duzo wcześniej gdyż kiedyś małem lekkie problemy.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Chciałbym uściślić jedną rzecz. W tej policyjnej sprawie nie było donosu ze starostwa. Starostwo w ogóle nie brało w tym udziału. Donos był, ale od sąsiadki mojego zleceniodawcy i dotyczył czegoś innego, a konkretnie tego, że nie podobała jej się granica przeze mnie ustalona. WINGiK sprawdzając mój operat pod kątem zarzutów sąsiadki sam podjął dodatkowe działania związane z donosem na Policję.
 9 
odpowiedz zgłoś
Dinozaur ma rację... Powinny obowiązywać testy na inteligencję przy obsadzaniu takich stanowisk...bo ten lubelski WINGiK jest wyjątkowy, nie dość że kompletny i...ta, to wyjątkowo złośliwa osoba...
 8 
odpowiedz zgłoś
Tylko idiota mógł napisać zgłoszenie o opisywanym wykroczeniu. Idiota nie powinien być WINGiK-iem. Takie zasady obowiązywały w przedwojennych szkołach oficerskich. Gdy wspomniany WINGiK nie złoży rezygnacji, automatycznie wykluczy się ze społeczności ludzi honoru. Takim ludziom nie podaje się reki i nie utrzymuje kontaktów!
 11 
odpowiedz zgłoś
WING Może jakiś minister powinien zainteresować się Lubelskim Inspektorem Nadzoru, który przez wiele lat nie realizował swoich obowiązków za to skutecznie szkodził geodetom.
 7 
odpowiedz zgłoś
Proponuję upubliczniać nazwiska donosicieli i nie podawać tym kreaturom ręki...
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
qqq czekać na co? aż temat się urzędniczo rozleje po kościach? W czym będziesz inny od opisanego działania? Zgodnie z KPA poczekasz na dwukrotne nieskuteczne dostarczenie? Akcja reakcja.
 5 
odpowiedz zgłoś
Wycofać to należałoby w pierwszej kolejności lubelskiego WINGiK-a i osobę ze starostwa, która złożyła donos...bo ci ludzie to prawdziwi szkodnicy, takie geodezyjne GESTAPO...Dlaczego inni są normalni i takich donosów nie składają?
 10 
odpowiedz zgłoś
Proponuję poczekać nieco na reakcję powiadomionego organu, a później zgłosić sprawę do lubelskiego rzecznika dyscyplinarnego aby zbadał postępowanie wyjaśniające czy inspektora kontroli/geodeta powiatowy i lubelski WINGiK pod katem wykonywania swoich czynności z należytą starannością, zgodnie z zasadami współczesnej wiedzy technicznej i obowiązującymi przepisami prawa.
 9 
odpowiedz zgłoś
ludzie przestańcie sobie dowcpikować. Tutaj w 100% popieram Pana Waldemara, przecież to jest granda, to jest szkodliwe dla geodezji. Na gorąco proponuję,abyśmy wysłali na ich mail igk@lublin.uw.gov.pl maile z apelem o wycofanie tego doniesienia. Może trzeba człowiekowi dać do zrozumienia, że to było nieprawidłowe działanie. A jak nie to może Pani geodetka go w takim razie wycofa.
 9 
odpowiedz zgłoś
GOMO GOMO - Geodezyjne Oddziały Milicji Obywatelskiej.
 9 
odpowiedz zgłoś
Apel Szanowny Panie Inspektorze Wojewódzki proszę, aby wycofał Pan to doniesienie w trosce o całą geodezję, która przez działalność GUGiK w sferze prawa znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Mam nadzieję, że ludzie którzy wymyślili tak absurdalne przepisy niedługo przestaną mieć wpływ na ich stanowienie, a nowe władze szybko przywrócą rozsądek w prawie geodezyjnym. Jeśli Pan wycofa swoje doniesienie, to proszę poinformować o tym opinię publiczną. Wycofując doniesienie, które tak naprawdę nie powinno nigdy zaistnieć, uratuje Pan twarz i da Pan sygnał innym aby takich rzeczy nie robili. Pozdrawiam serdecznie.
 2 
 17 
odpowiedz zgłoś
Czy powstaną zatem specjalne oddziały policji geodezyjnej?
 12 
odpowiedz zgłoś
dżizas oO
 4 
odpowiedz zgłoś
Zagadka.... Czyje to słowa? - "W świetle przepisów rozporządzenia, czynności wznawiania znaków granicznych i wyznaczania punktów granicznych, wykonywane w trybie art. 39 ustawy, lub czynności ustalania przebiegu granic działek ewidencyjnych, w tym położenia punktów granicznych, wykonywane w trybie przepisów § 37?39 rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków (Dz. U. Nr 38, poz. 454), należy potraktować jako czynności identyfikujące położenie punktów granicznych na gruncie. Identyfikacja ta, w świetle § 2 pkt 10 rozporządzenia jest częścią składową geodezyjnego pomiaru sytuacyjnego obiektu punktowego, jakim jest punkt graniczny." Czy ma rację ich autor, czy lubelski WINGiK twierdząc że ustalenie granic nie zawiera się w asortymencie pomiarów sytuacyjno-wysokościowych?
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
... Dobrze ze juz winowajcy tego balaganu ze Wspolnej juz nie ma...
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
z kodeksu wykroczeń "Odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5000 złotych lub nagany." Ktoś gdzieś w PGK pisze o areszcie, ograniczeniu wolności, grzywnie lub naganie ?
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
proszę wystąpic na... drogę sądową w postępowaniu cywilnym o bezpodstawne naruszenie godności osobistej przez WINGIK i zażądać stosownego odszkodowania za pomówienie i bezpodstawne narażenie podatnika polskiego na bezpodstawnie podjęte czynności policyjne w tej sprawie. Wiele kancelarii prawnych z pewnością podejmie się takiego zlecenia.
 8 
odpowiedz zgłoś
Imiona Jakub Piechota, a nie Arkadiusz, czy Adam.....
 1 
odpowiedz zgłoś
80 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Jak GIS może zapewnić lepszą przyszłość?
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS