wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Wiadomości


|2014-09-09| Geodezja, Prawo, Ludzie

Pikieta pod Sejmem. Geodeci mają już naprawdę dosyć

Z okolic Warszawy, ale i Kujaw, Pomorza, Świętokrzyskiego czy Małopolski. Byli młodzi i starzy. Przedsiębiorcy, pracownicy i studenci. Razem około 200 osób. Dziś (9 września) pod Sejmem odbył się bodaj pierwszy w najnowszej historii kraju protest geodetów.


Pikieta pod Sejmem. Geodeci mają już naprawdę dosyć

Czas i miejsce wybrano nieprzypadkowo. Dokładnie wtedy, gdy geodeci z transparentami i odblaskowymi kamizelkami zbierali się przy ul. Wiejskiej, w Sejmie ruszała organizowana przez GUGiK konferencja z okazji 25-lecia uchwalenia Prawa geodezyjnego i kartograficznego. Protestujący byli zgodni – zupełnie nie ma czego świętować. Ustawa wraz z jej kolejnymi nowelizacjami coraz bardziej degraduje profesję geodety. Jest dziwacznym reliktem ustroju komunistycznego i należy ją jak najszybciej wyrzucić do kosza – postulowali uczestnicy pikiety. – Wśród inżynierów jesteśmy na pierwszym miejscu pod względem bezrobocia i na ostatnim pod względem zarobków – podkreślał dziś wielokrotnie współorganizator pikiety Leszek Piszczek z PTG.

Pikieta miała bardzo spokojny przebieg, choć emocji nie brakowało. Zamiast wspólnych okrzyków było wycie syreny i transparenty takie, jak: „Nowe przepisy grabarzem geodezji”, „Nie da się sprawnie dążyć do celu, gdy geodezja tkwi w PRL-u”, „25 lat zniewolenia geodezji”. Uczestnicy gromadzili się grupach i dyskutowali o kondycji geodezji. Poruszenie wywołała ekipa TVN24, która przeprowadziła wywiad z organizatorami protestu – Leszkiem Piszczkiem i Radosławem Smykiem (również z PTG). Ich wypowiedzi dla telewizji zgromadzeni zgodnie kwitowali brawami. Do protestujących nie wyszli jednak ani posłowie, ani żaden przedstawiciel GUGiK-u. To jednak nie zdziwiło geodetów. Za to zaskoczeniem, i to pozytywnym, była dla nich frekwencja. – Miałem obawy, że pojawię się tu tylko ja z kolegą Radosławem Smykiem – przyznał szczerze Leszek Piszczek.

Co pchnęło geodetów do wyjścia na ulice? Frustracja narastała od wielu lat, a czarę goryczy przelała nowelizacja Pgik z 12 lipca. Lista zarzutów wobec nowych przepisów jest długa. Wyższe opłaty (szczególnie w przypadku mniejszych robót), skomplikowany cennik, niejasność przepisów, wzrost biurokracji, bezsensowna instytucja licencji czy uwierzytelniania i wreszcie brak konsultacji ustawy – wymieniali protestujący. Część ze zgromadzonych ma także obawy dotyczące komisji dyscyplinarnych, które rozpoczną działalność od nowego roku.

W proteście nie chodziło jednak wyłącznie o nowelizację, ale także o konserwowanie zacofanego systemu. Choć geodeci w pocie czoła zdobywają uprawnienia zawodowe, to wciąż są zdani na łaskę lub niełaskę urzędnika w ODGiK-u. Od jego decyzji można się wprawdzie odwoływać, ale trwa to długo i zwykle niewiele pomaga. Przez ten czas przedsiębiorca nie dostaje za swoje usługi żadnego wynagrodzenia. O pomstę do nieba woła także system zgłaszania robót. Choć swoją pracą geodeci wzbogacają państwowy zasób, to jeszcze muszą za to płacić i znosić szykany co bardziej zadufanych urzędników. Wszystko to przy całkowitej obojętności GUGiK-u i kolejnych głównych geodetów kraju.

Co dalej z protestem? Wśród uczestników pikiety czuć było determinację, by nie odpuszczać i kuć żelazo póki gorące. Dlatego organizatorzy zebrali kontakty do przedstawicieli poszczególnych powiatów, by zmobilizować więcej geodetów i wspólnie inicjować dalsze działania. Jakie? Na początek ma to być opracowanie wspólnego apelu z konkretnymi propozycjami zmian i przekazanie go decydentom. Jak to nie pomoże, działania mogą być bardziej radykalne. Padły m.in. propozycje, by umówionego dnia zatkać wszystkie ośrodki w kraju lawiną prac geodezyjnych, np. inwentaryzacyjnych. – To już ostatni dzwonek, by wreszcie zacząć reformować geodezję, nim geodeci ostatecznie stracą cierpliwość – mówił Leszczek Piszczek.

Fotogaleria

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Bolo jakość prac w geodezji to też blamaż nigdy nie przeszłoby to w latach 90. Ta #$%!!iara opiera się na przepisach które ktoś wydał. Zdziwisz się ale taki ma obowiązek. Tak jak Ty masz obowiązek do tych przepisów się stosować. Ceny też nie są ustalane urzędowo więc masz szansę to zmienić. Remedium jest proste. Podnieś ceny. Ryzykujesz że nie będziesz miał klientów ale za to będziesz miał przeświadczenie że działasz w słusznej sprawie.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Geodeta to szm.ta Czuję się tak jak w tytule, to co teraz porobiło się w geodezji jest po prostu na granicy wytrzymania i zastanawiam się, czy nie powinniśmy jako wykonawcy (zdecydowanie w końcu zareagować, nie liczę #$%!!.włazów).ODGiK to jest po prostu porażka. Pracuję w geodezji ponad 20 lat i jak się patrzę jak jakaś #$%!!iara w ODGiK dopiero po studiach i świeżo z uprawnieniami(doświadczenie żadne) podpierając się ostatnio wydanym gniotem gania geodetów na których pomiarach, bazują ODGiK oraz została zbudowana cała infrastruktura Polska(bez GPS) to po prostu krew mnie zalewa. A najgorsze, że wykonawcy mają związane ręce i nie za dużo mogą zdziałać. Ogólnie geodeci wiedzą, że w ODGiK robią fuchy przez firmy zaprzyjaźnione, nie do udowodnienia i tacy zbijają ceny niemiłosiernie, bo mogą sobie na to pozwolić. Nowe terminy załatwiania spraw są wręcz korupcjogenne. Ceny podyktowane przez tzwn. wolny rynek, zepchnęły nas na margines w procesie budowlanym. Panowie Geodeci najwyższy czas działać...
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Geodeto... geodetom od protestu roboty nie przybyło. Ale od nowelizacji też nie przybyło. Natomiast od nowelizacji przybyło im problemów i kłopotów. Od nowelizacji przybyło im świadomości tego że są okradani przez państwo z efektów pracy, że są zmuszani do pracy za darmo (do zbierania informacji których nie zamawiał zleceniodawca), że są oficjalnie uznani za osoby niewiarygodne w tym co robią, że o ile im dołożono zobowiązań i rygorów formalnych, to "tłuste misie" które przechwytują dzięki pewnym urzędnikom duże roboty płacone z budżetowych pieniędzy, są tych ograniczeń pozbawiane. Ba... nie podlegają kontrolom i weryfikacjom a ich błędy będą potem za darmo naprawiane przez pojedynczych wykonawców, za darmo, pod rygorem odpowiedzialności dyscyplinarnej. To fakt, że jeśli w innych krajach nie ma GUGIKU, to nie znaczy że nie ma nic. To znaczy że jest tam dokładnie wszystko co potrzeba. Geodeci i ich klienci.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
SPRAWIEDLIWOŚĆ...!!! Wiele jest przyczyn niepowodzeń geodetów... Dziś jednak geodeta jest nikim na każdym szczeblu inwestycji i katastru... Widzicie to na co dzień... Piramida dorobkiewiczów urzędników będzie rosła bo to naturalne ... Tworzenie prawa dla prawa a w istocie wykorzystywanie naszej ciężkiej pracy obarczonej wyrzeczeniami dla handlu danymi poprzez wielkie krewniactwo i kasę...To się musi skończyć... Każdy dzień przynosi rozczarowanie a przecież miało być godnie... Zdominowali nas ... NA TYM ETAPIE INTERNET TO ZA MAŁO ...TRZEBA DZIAŁAĆ MOCNIEJ ... SAMI WIECIE JAK PRZECIEŻ CIĘŻKIE NEGOCJACJE MACIE NA CO DZIEŃ.... Musi powstać stowarzyszenie z ludzi którzy są aktywnymi geodetami ... światek FOLWARKU MUSI ODEJŚĆ ... pozdrawiam...
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Czy od tego protestu przybyło geodetom roboty? Chyba nie. Zatem nie tędy droga. W innych krajach jest inaczej, ale nie tak, że nic tam nie ma.
 1 
odpowiedz zgłoś
długo mnie nie było w kraju, wiec po powrocie chciałbym wyrazić uznanie organizatorom i uczestnikom protestu w Warszawie. Tak trzymać! Podoba mi się również idea utworzenia stowarzyszenia, które później mogłoby się przekształcić w wymarzony samorząd. Ale dziwi mnie niezrozumienie myśli wypisywanych przez xyz - nigdzie poza naszym krajem nie ma instytucji typu PODGiK, a zasób państwowy ogranicza się do takiego powiedzmy BDOT10K i drobniejszych skal, którymi zarządza 30 osób. I to jest coś, do czego powinniśmy dążyć, reszta prac geodezyjnych spoczywa na wykonawcach i oni ponoszą za nie odpowiedzialność (ale i biorą za to słuszne wynagrodzenie).
odpowiedz zgłoś
ODGiK i Wykonawcy na jednym wózku jadą Drodzy protestujący, znajdźmy wspólny (ODGiKi i Wy) sposób na zmianę przepisów. Wierzcie mi, że uderzenie w ODGiKi zapchaniem zgłoszeniami nic nie da, GUGiK nie zareaguje bo organizacja pracy w zasobie to rola Starosty, tu tkwi problem, że rząd i Sejm narzuca przepisy którym realizcji nie mogą podołać ODGiKi , np. dlatego że nie policzono dobrze skutków finansowych wprowadzenia nowych przepisów oraz nie dokończono ucyfrowienia ODGiKów zresztą z tych samych przyczyn. Zmieńmy przepisy tak aby w Starostwach był kataster z prawdziwego zdarzenia a np. sieci u ich gestorów. My w powiatach i Wy wykonawcy nie dajmy się skłócić, jedziemy na jednym wózku.
 6 
odpowiedz zgłoś
Mateusz... daj sobie spokój z pisaniem na tym forum bo nie rozumiesz jeszcze subtelności i delikatnej ironii. A sytuacji geodetów tym bardziej. Czytaj Dzieciaku i się ucz ;-). Jak zrozumiesz już mojego posta to wtedy próbuj włączać się w dyskusję. Bo wiesz, niektórzy geodeci chociaż czasem chodzą w gumofilcach i ubabrają się w błocie, w głowie mają trochę więcej niż by się to niektórym wydawało. Też pozdrawiam ale bez takich "sympatycznych" życzeń jak Ty.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
do xyz... Niestety nie wiem o czym mówisz bom za młody i jedyna dla Ciebie słuszna ideologia nie skalała nigdy mojego umysłu. Ale rozumiem, że Twoim zdaniem to, że każdy z Was zrobi inwentaryzację przyłącza za 200 zł to skutek biurokracji i wysokich cen w ośrodkach? :D Zaiste to ta sama logika, która podpowiada Ci sformułowanie "epatować forum" ;) Pozdrawiam i życzę połamania nóg w statywie aby było jednego betonowego geodetę mniej.
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
żenada Czyli odpowiedzi nie będzie. Znamienne. Dalsza dyskusja (korespondencja) to strata czasu i energii, tym bardziej że kompletnie nie wiem o czym mowa w tych wywodach.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
Liber a może chodzi ci o Liberię?
odpowiedz zgłoś
Liber... zapominasz sie. To forum to nie GUGIK z pozycji którego możesz mi przy pomocy ustaw i rozporządzeń narzucać swoje chore pomysły i żądania. Nie zamierzam Ci się tłumaczyć, tutaj Twoja władza nie sięga. To Ty jesteś od tworzenia systemu który zadowoli mnie, obywatela. Bierzesz za to ciężką kasę na którą zrzucam się ja i inni, podobni to mnie. Czego chcemy my geodeci wiesz dobrze, dostałeś już wystarczająco dużo pism od stowarzyszeń, czytasz to co się pojawia w internecie. Możesz to nazywać bełkotem, pewnie nic innego Ci nie pozostało. Merytorycznych argumentów nie macie już od dawna. Trzeba było przyjść na protest geodetów to dowiedziałbyś się jak widzimy tą Waszą ustawę. I wcale nie potrzebowalibyśmy obraźliwych słów. Wystarczyłoby trochę faktów. Jeśli myślisz że przekonasz tą gadką któregoś z wykonawców to się ośmieszasz.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
do xyz... Prośba była o podanie nazwy (państwa) - tego raju miodem i mlekiem płynącego dla geodetów, na którym mamy się wzorować. Czyli do jakich rozwiązań dążymy, drogi interlokutorze. Nie odwracaj kota ogonem - nie o podobne do polskich rozwiązań chodzi, choć tych bez trudu znalazłoby się kilka, ale o te idealne, o które toczy się walka. Bo jak do tej pory żaden system z tego Waszego bełkotu się nie wyłania. Państwowe przedsiębiorstwa geodezyjne (w różnej formie prawnej)funkcjonują do dzisiaj w krajach biedniejszych i w krajach bogatych i nikomu nie przychodzi do głowy by je prywatyzować. Widocznie to nie kwestia budżetu. Napisz wprost o jaki model chodzi, bo inaczej jest to tylko zwykłe podżeganie i mącenie. Konkrety. Będzie wiadomo o czym mowa.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Mateuszu... dużo jeszcze nauki przed Tobą. Mylisz skutek z przyczyną, nie rozumiesz czym jest karma i związki zawodowe. A na dodatek masz podejrzaną, w kontekście tego tematu, filozofię życiową, znaną z jedynie słusznych czasów. Mianowicie że system jest dobry tylko ludzie źli i trzeba ich ukształtować. Pod tym hasłem reżimy faszystowskie i komunistyczne XX wieku wymordowały dziesiątki milionów swoich własnych obywateli więc proszę, nie epatuj takimi teoriami tego forum.
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
Nie tylko prawo i urzędnicy są winni Narzekacie wszyscy na prawo, na nowelizację, na kolejki w ODGiK, na długie terminy przyjęcia zgłoszeń i robót. Ale powiem Wam tak: z perspektywy świeżego absolwenta geodezji i kartografii, który kocha tę dziedzinę nauki i ten zawód (tak, już w trakcie studiów łapałem pracę) uważam, że KARMA WRACA i właśnie do Was geodetów wróciła. Skoro nie potraficie się dogadać w sprawie związku zawodowego, nie potraficie ustalić rozsądnego pułapu cenowego i psujecie rynek oferując 1/3 (a często mniej) stawki za daną robotę, zatrudniacie młodych ludzi za pensję minimalną, nierzadko "na czarno", nie szanujecie siebie i pracowników, nie inwestujecie, pieniądze chowacie w skarpetę, wymagacie pracy dniami i nocami, w delegacjach po 10 zł/h, dorabiacie (a co gorsza każecie robić to pracownikom) pomiary w biurze i kłamiecie w operatach to się Wam po prostu należy! Weźcie się do roboty, bo kiedyś geometra to był gość, a teraz geodeta to szczur na budowie i nikt go nie szanuje, a wszyscy na niego tylko plują
 2 
 15 
odpowiedz zgłoś
Liber... po trosze kłamiesz, po trosze manipulujesz. Jakich chcesz przykładów, krajów o takim systemie jak Polska. Nie ma żadnego. Światowe trendy zgodne z naszymi to bajka opowiadana przez GUGiK. Powiedz w jakim kraju są zgłoszenia prac geodezyjnych, gdzie jest państwowy zasób geodezyjny z mapą zasadniczą czy tym BDOT500 (co na jedno wychodzi), gdzie geodeci oddają za darmo wyniki swoich prac. Tu gdzie pewne obszary są w wyłączności państwa (kataster), czynności techniczne też są wykonywane przez geodetów tyle że na etacie państwa. No.. wyobraź sobie państwowe wykonawstwo geodezyjne w Polsce. Byłoby dwa razy droższe niż prywatne, trzy razy bardziej rozbudowane i cztery razy mniej efektywne. W sumie dla geodetów wyszło by może i na plus bo byłoby więcej miejsc pracy, tylko jaki polityk zgodzi się na takie rozwiązanie. Bezpośrednio obciążające budżet i przeciwne trendom jakie mamy obecnie w zakresie reformowania państwa.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
Apel do wykonawców i PODGIK-ów Nie walczcie ze sobą, bo to jest celowe działanie GUGiK aby odwrócić uwagę od głównego problemu. Służby PR nakręcają Was przeciwko sobie chwilami jak czytam te komentarze to widzę, że z sukcesem.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
fajny pomysł z takim stowarzyszeniem geodezyjnym z prawdziwego zdarzenia, takim zadaniowym. Nie takim od wszystkiego i na zawsze, ale żeby walczyło z 1 konkretnym rodzajem odchyłek. Potrzebny były by tylko fundusze i jak najprostsze zasady działania. Może ktoś gdzieś by się zastanowił czy aby warto brać lewiznę. Proponowałbym jeszcze zrobić coś, żeby uświadomić gawiedź aby przemyśleli studiowanie geodezji. Jaka strona, czy fb, gdzie były by opisane realia.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Mam pomysł! A jednak dokładnie tak jest! Czyli dobrze rozumiem intencje. Światowe trendy są właśnie odwrotne. To, że mamy państwowy zasób i skomercjalizowane usługi to zaleta, a nie wada systemu. Przypomnę, że w innych krajach również bogatych i rozwiniętych mapy to domena państwa, a zasoby państwowe istnieją w takiej lub innej formie. Podaj przykłady chętnie się z nimi zapoznam. Jeśli mielibyśmy wzorować się na bogatych państwach to większość usług musiałaby wrócić do urzędów. No i chyba byłoby lepiej bo byłoby znacznie mniej niezadowolonych geodetów. Pozdrawiając demagogów i populistów wysuwam postulat powrotu do państwowych przedsiębiorstw celem likwidacji niezadowolenia, bezrobocia i niesprawiedliwości społecznej. Jak widzicie wzruszyliście mnie do głębi swoim losem.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
Liber... podziwiam Twoje liberalne poglądy :-D. A na poważnie to chyba masz nas za debili jeśli myślisz że łykniemy twoje mącenie. My tylko chcemy geodezji takiej jak w krajach o dużo wyższym poziomie dochodów, o dużo wyższym poziomie rozwoju gospodarczego i społecznego. Naprawdę geodezja na świecie to nie państwowy zasób, GUGiK-i, licencje itp. Geodeci istnieją nie dlatego że istnieje administracja geodezyjna ale dlatego że realna gospodarka i społeczeństwo potrzebują wyspecjalizowanych usług w tym zakresie. I to już od czasów starożytnych. Także nie wmawiaj nam że bez GUGIK-u, GGK, zasobu itp. jesteśmy niczym. Jest dokładnie odwrotnie. A walcząc o to co walczymy właśnie patrzymy daleko poza czubek swojego nosa. Państwo i obywateli nie stać na utrzymywanie instytucji i urzędów, które nie dość że generują niepotrzebne koszty to dezorganizują gospodarkę i działalność podległych im branż.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Jestem na nie! Genialne! Podgik'i skasować ale zasób spalić! Bo chyba nie chodzi o to żeby rozgrabić? Tyle zasobów ilu geodetów. Prawo geodezyjne zlikwidować i całą administrację geodezyjną zlikwidować, aż do ministerstwa. Szewcy przecież jej nie mają i jakoś funkcjonują. Wszystko zacząć mierzyć od początku i każdy jak chce. Chyba, że już coś ma na dyskach czego nie usunął. Jego zysk. Absolutna swoboda. W końcu jesteśmy fachowcami! Wolność! Co do roboty, jak ma wyglądać - dogadamy się z klientem - "Będziesz Pan zadowolony". Ciekawe tylko co na to obywatele! Wezmą taśmy (GPSy) w rękę i sami sobie poradzą ewentualnie z pomocą sprytnego informatyka. Budowę obsłuży przyuczony budowlaniec. Ludzie czy Wy jesteście pozbawieni wyobraźni. Działacie na niekorzyść tego zawodu. Sami podcinacie gałąź, na której siedzicie. Tą drogą nie zdobędziecie NIC. Na pewno nie zbudujecie sobie pozycji. Wracacie do biblijnego chaosu. Przerażenie mnie ogarnia. Spójrzcie trochę dalej niż czubek własnego nosa.
 6 
 5 
odpowiedz zgłoś
Tak słyszałem A czy ty słyszałeś o aferze Ambergold? aferze taśmowej? o zakazie wykonywania robót geodezyjnych przez inspektorów? o kupowaniu działek pod autostradami przez polityków a następnie zawyżaniu cen przy wykupach? Obecny rząd dał nam jasny przekaz że jak robisz przekręt na małą skale to pójdziesz siedzieć ale jak robisz ten przekręt na dużą skalę to wtedy nikt ci nic nie zrobi w Polsce. Tego się nauczyłem przez ostatnie 4 lata.
 4 
odpowiedz zgłoś
słyszałeś kiedys o zmowie cenowej ? Na pewno prawnik się wtedy przyda.
 4 
odpowiedz zgłoś
Ja mam pomysł. Zmiany na najwyższych stanowiskach nie są w naszej mocy. Ale mam lepszy pomysł. Załóżmy stowarzyszenie geodetów w którym sami ustalimy jednakowe cenniki minimalne za wykonanie robót których każdy będzie musiał przestrzegać. Zatrudnijmy jednego dobrego prawnika który w naszym imieniu będzie toczył sprawy ze starostwami i nieuczciwymi urzędnikami niszczącymi rynek. Jeżeli jakiś urzędas nie będzie uczciwie pracował albo kombinował to my wtedy idziemy do naszego prawnika który zakłada mu sprawę (z naszą pomocą będzie wiedział o co zapytać i gdzie sprawdzić). Tak samo będziemy likwidować tych co za #$%!!iane pieniądze robią #$%!!iane roboty. Jeżeli taki operat przejdzie przez starostwo i wpadnie nam w ręce to również do prawnika a ten prosto do starosty dlaczego takie #$%!!... przeszło kontrole. Również jak napotkamy na innego typu oszustwa to również do prawnika. Jak posprzątamy na własnych podwórkach to i góra się dostosuje a nam będzie się żyło lepiej. Ludzie też nas zaczną szanować.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
tyczenia Czy należy zgłosić tyczenie ogrodzenia i złożyć operat do weryfikacji z zawiadomieniem o zakonczeniu roboty?
 3 
odpowiedz zgłoś
~Potwierdzenie jednomyślności Już jest taka inicjatywa na geoforum.pl i epodgik.pl
 3 
odpowiedz zgłoś
Potwierdzenie jednomyślności Geodetów Wyrazem JEDNOMYŚLNOŚCI Geodetów potwierdzających postulaty pikiety mogło by być stworzenie strony na której każdy geodeta (i nie tylko) miałby możliwość się podpisania i wyrażenia poparcia (imię , nazwisko PESEL (ukrytu) lub inna forma uwiarygodnienia podpisu. __ Myślę że stworzenie takiej strony przyniosło by potwierdzenie postulatów i kolejny argument w rozmowie z GGK oraz dowód dla MEDIÓW że PROBLEM jest istotny !! __ Niezbędne jest także MAGŁAŚNIANIE w MEDIACH problemu.
 1 
odpowiedz zgłoś
wiec jak co robimy dalej? Cokolwiek by się działo, w jedności siła.
 1 
odpowiedz zgłoś
To nie "bóle" ale ostrzeżenie Ja nie rozumiem jak można być tak aroganckim, czy nawet bezczelnym by myśleć, że Geodetka czy Geodeta w terenie (na prowincji) to tylko bezmózgie roboty, które nie widzą i nie rozumieją co się dzieje! Jak można pouczać kilkuset pełnoprawnych obywateli tego kraju, jak można, i czy można protestować?! Kto Was wbił w taką dumę Panowie, że pozwalacie sobie na kierowanie osądów o i do kilkuset osobowego grona o ich zachowaniu przed sejmem. Chcecie popierać ewidentne błędy w stanowionym prawodawstwie tylko po to by się nie narazić mocodawcom, to Wasza sprawa. Chcecie obstawać za dziesiątkami milionów złotych wydanymi niecelowo lub też straconymi efektami dla budżetu publicznego, proszę bardzo. Wspierajcie "określone środowiska" władzy ale nie obrażajcie normalnych ludzi, którzy chcą tylko normalnie pracować, normalnie zarabiać i być normalnie traktowani. My, Ci Protestujący pod Sejmem, zarabiamy na siebie i odpowiadamy za to co robimy. A WY?!
 5 
odpowiedz zgłoś
chyba że waszym celem jest całkowita destabilizacja geodezji i powołanie urzędu do spraw zamówień systemów informatycznych IM C S i E, w którym będziecie sobie siedzieć do emeryturki (a to już niedługo). To gratuluje konsekwencji.
 2 
odpowiedz zgłoś
Drogi Projektancie... na pewno można zlikwidować GUGiK, na pewno PODGiK-i i państwo na tym nie straci. Można nawet zlikwidować nazwę geodeta... sama w sobie obecnie nic nie daje, ani pieniędzy, ani prestiżu. Natomiast nie zlikwidujemy zapotrzebowania społeczeństwa i gospodarki na pomiary, tyczenia i inwentaryzacje, na opracowania do celów prawnych.... i zawsze ktoś to będzie robił. Także nie gadaj głupot o przebranżowianiu bo to nie ma sensu. W Wielkiej Brytanii nie ma zasobu, ośrodków, GUGIK-u a jest zapotrzebowanie na geodetów. Nawet tych z Polski, nie mówiąc już o rodzimych. I dochody są godziwe a nie te racje głodowe które proponuje nam najlepszy na świecie system organizacji geodezji. Także nikogo nie strasz bo ani piekarze, ani kolejarze, ani lumpy spod budki z piwem nie są w stanie zastąpić w nowoczesnej gospodarce wykwalifikowanych i wykształconych geodetów.
 7 
odpowiedz zgłoś
projektancie z gugiku. Naprawdę, ludzie wbrew pozorom sa bardziej inteligentni niż sądzisz. Wasze służby prasowe od nawet działając od rana do wieczora są za mało subtelne i nie wystarcza do przykrycia bzdur, które nawyczynialiście.
 5 
odpowiedz zgłoś
Pójdźcie dalej Co tam likwidacja GUGiK czy też PODGiK-ów, po co nam właściwie geodeci? Do katastru są niezbedni a reszta - przbranżowić się.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
klarowne mam nadzieje ze umiecie czytać miedzy wierszami i widzicie komentarze zmierzające do skłócenia wykonawców z podgikami a rozmywajace odpowiedzialność gugik i radziów za tę sytuacje.
 4 
odpowiedz zgłoś
zmiany? --> LIKWIDACJA PODGIKów!!!
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
DOO Peace - ja Cię rozumię , wszyscy wylewają swoje "bóle" o swoim srodowisku. Jednak musisz zrozumieć : urzędnik Geodeta Pow. nie bardzo wie jak naliczyć opłatę lub interpretowac przepis nie powinien kombinować swojej wersji, tylko zgodnie z KPA ,zwrócić sie do ustawodawcy z tzw. wnioskiem o indywidualną interpretację przepisu-jest taka możliwość lub zapytać się mądrzejszych :)Pracownik czekając na odp. woli zrobić fuchę niż się zastanowić. A kier. ośrodka ma jedną odp. a co nie czytał Pan ustawy.? I tu podałem koledze przykład inercji urzednika do nowoęści i opór w odniesieniu do geodety
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Peace! Pokój! Przestańmy sobie nawzajem skakać do gardła. Wróg jest tylko jeden! Przeczytajcie inne tematy. Krytyka PGiK jest ze wszystkich stron. Tylko GGK jest ZADOWOLONY. Wszyscy mają nowelizacji dość!
 5 
odpowiedz zgłoś
Co do urzędników... Każdy obywatel tego kraju "utrzymuje" choć lepiej "jest pracodawcą" urzędników, funkcjonariuszy publicznych itp. Szkoda tylko, że wspomniani o tym nie pamiętają. Gdyby w taki sam sposób mój pracownik odnosił się do mnie w pracy, musiałby zacząć szukać nowej. Brak odpowiedzialności urzędników powoduje ich samowolę. Bez uogólnień oczywiście, niemniej wyjątek często potwierdza regułę.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
Gaga To, co piszesz tylko potwierdza to, że urzędnicy nie szanują tych, którzy na nich pracują. Przeciez trzeba pamiętać, że geodeci swoją pracą nie tylko zarabiają na utrzymanie rodzin, ale również płacąc podatki, utrzymuja urzędników przy życiu. Urzędnicy moga sie obrażać na takie sformułowanie, ale taka jest obiektywna prawda i trzeba o tym pamiętać. Nie znaczy to, oczywiście, że urzędnikami wolno pomiatać, ale nie znaczy to również (a właściwie przede wszystkim), że urzędnicy mają prawo pomiatać geodetami, a tym bardziej twierdzić, że "czy załatwię 3 sprawy, czy 30, to i tak otrzymam wypłatę", zamiast rzetelnie pracować i "obsługiwać" geodetów.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
czy forum jest na temat PGiK czy na inspektorów w Starostwie? Powodem protestu jest kretyńska nowelizacja PGiK. Rozumiem że twórcą tych przepisów jest GUGiK - GGK. Chyba że jestem w błędzie bo GGK urządza turne po Polsce i tłumacze że to nie on tylko prawnicy. Z inne beczki. Inspektorzy - uwagi mojego: proszę zgłosić się do pokoju nr. Jak usnąć taką usterkę w operacie?
 4 
odpowiedz zgłoś
Gaga zawsze tak było, że do wymienionej KONKRETNIE usterki należało dopisać przepis prawa. Przynajmniej u nas. Nigdy żaden protokół kontroli nie wyszedł z wypisanymi "bzdurami", jeśli nie był podparty § lub artykułem. To żadne novum, tu nic się nie zmieniło.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Horror w BGiK w Warszawie Dyrektor BGiK w warszawie nie myśli o tych geodetach co zarabiają pracą na utrzymanie rodzin. Miesiąc oczekiwania na zgłoszenie, następne miesiące na kontrolę, która wskaże naruszenie prawa zamiast napisać brak miary czołowej przy budynku.(piszcie konkretne uwagi Panie i Panowie )Bieganie po Biurze z opłatą 1.50 zł To jest horror. Nachodzeni urzędnicy gonią nas jak baranów i stwierdzają,że zrobię trzy czy 30 spraw i tak otrzymają wypłatę. Pamiętajmy, przepisy zawsze były i tylko od nas wszystkich zależy ich interpretacja , taka by były jak najmniej uciążliwe dla wykonawców robót oraz urzędników którzy giną w masie papierów.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
o urzednikach cz2 no i sie porobiło :) Jak wiadomo urzednik jest sprytny i da sobie radę : jak mu zakazali robienia fuchy w swoim PODGiK to złapał kolesia z innego PODGiK , który mu prace zgłasza i podpisuje i vice versa :) Trzeba sie uderzyć w cycki i rozejrzeć się dookoła , który z geodetów ma jednoosobową firmę? , który ma biuro ? który sam plotuje mdcp?,który ma biuro ? itp. Ci sami geodeci "dają" Pani/panu w ośrodku zarobić ! Ktoś musi mdcp opracować na kompie , ktoś musi ją wydrukowac np. 2x mapa zmian ( z tego jedna to mapa do c. proj.)i ta sama osoba sprawdzi to i podpisze a urzednik ma 2- ga pensję . I od razu widac kto ponosi jakie koszty wykonania robót i w jakim czasie. Nie wspomnę juz o rodzinkach:(
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
no i dobrze Bardzo fajnie, ze tak jest.Ale dlaczego nic nie robią geodeci w powiatach gdzie są tacy nieuczciwi urzędnicy? Jeśli sami nie będą z tym walczyć, nie poruszą góry, dołu i mediów...nic się nie zmieni samo.. To nie miejsce na wzajemne pretensje, przepraszam jeśli kogoś uraziłem wcześniejszym wpisem, ale wpienia mnie obłuda w tym kraju. Niby komuna się skończyła, ale to co jest teraz to na pewno nie jest demokracja! Dni wewnętrzne u Was są?
 1 
odpowiedz zgłoś
Anka. Do takich konkretnych posunięć, to musi być solidny i odpowiedzialny Starosta, a nie " trocki od gaci", który daje się manipulować nieuczciwym urzędnikom. Trzymajmy kciuki za wybór właściwych Starostów, którzy wywalą " na pysk" nieuczciwych urzędników.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Gal jestem pewna, że nie w każdym powiecie Starosta kryje swoich urzędników. I uwierzcie mi są takie regionu kraju, są takie Ośrodki, w których żaden pracownik nie dorabia. Ale cóż. Zawsze tak było, że Ci na zasobie są BE i są naszymi wrogami. Łatka przypięta. Są powiaty, w których taki nieuczciwy pracownik poleciałby na pysk
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
nikt nie twierdz że wszyscy urzędnicy to szuje i kanalie. Bo to uogólnienie. Jak pseudokibice - ich najbardziej widać i czuć. Ale że tacy są, też wiedzą wszyscy. Więc nie spierajmy się o to proszę. Problem z nieuczciwymi pracownikami administracji na pewno jest i trzeba z tym walczyć. Puki jednak kryjemy wszystko pod płaszczykiem, wiedzmy, że sami sobie pod tym płaszczykiem grób kopiemy. Ciekawe jak by zareagował Starosta czy WINGiK, gdyby go zalały pytania o 'nieuczciwszych wykonawców'? Chybam naiwny:) Mamy głupie prawo. pozdrawiam
 1 
odpowiedz zgłoś
jeszcze do geodetki ...a urlop, jak wiadomo to MÓJ wolny czas i nic Ci do tego, co z nim robię. Tak mam w domu komputer (spłacony), a nawet internet (opłacony)... bez odbioru
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Do geodetki Ale odbywa się to kosztem urlopu mądralo. Urzędnik też człowiek, też ma prawo do urlopu a nawet chorobowego
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
O urzędnikach Zauważyliście Państwo w jakich godzinach piszą urzędnicy? Raczej nie odbywa się to "kosztem życia rodzinnego i wolnego czasu"
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
GGK to nie jedyny rodzynek w branży Masz rację że to jest niebywały sukces GGK ale nie zapominajmy że właścicielem jednej z największych firm w branży jest inny wielki polityk. Jego firma rodem z Małopolski niszczy branżę na równi z urzędasami i ani CBA i ABW nie byli w stanie mu podskoczyć. Jak szybko weszli tak szybko wyszli a ilość wygrywanych przetargów i sposób załatwiania spraw z pracownikami i pod zleceniami to skandal jak również jakość produkowanych przez tą firmę materiałów. Kto tam pracował albo miał z tym Panem coś wspólnego ten tylko wie jaka jest prawda. Przykład idzie zawsze z góry więc walkę o poprawę warunków płacowych oraz szacunek na budowie musimy zacząć od samej góry. Ale boje się że jeszcze długo nic w tej naszej geodezji się nie zmieni. Zauważyłem że geodeta w terenie jest niżej traktowany niż "przynieś młotek" na budowie.
 4 
odpowiedz zgłoś
Gratulacje Wreszcie. Pan Bujakowski spowodował pierwszy protest branży. Cóż za wiekopomne osiągnięcie. Należy się doktorat za pracę "jak coś jeszcze spie... w geodezji" Gratuluje organizatorom.
 5 
odpowiedz zgłoś
GEOend może już niebawem zostaną same urzędasy ?sprawdzacze?, bo wszyscy rzetelnie prowadzący działalność gospodarczą w geodezji będą zmuszeni do jej zamknięcia z powodu tych ?szmaciarzy? wykonujących roboty ?na lewo? . Wtedy to już zapanuje ład i harmonia w odgik, gdyż sami będą sobie mogli (całkowicie już oficjalnie) roboty te robić i składać z nich operaty w najbardziej właściwy i bezbłędny sposób na świecie, bo przecież sami sobie je będą sprawdzać (już oficjalnie ? powtarzam, bo nieoficjalnie robią to od lat)
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Masakra Wczoraj napisałeś(aś):"Kolego, odczep Ty się od urzędników! Zapraszam na tą ciepłą posadkę ,zobaczysz jak wygrzejesz sobie tyłeczek. A co do ambicji, to zcaznij od siebie!" Potem piszesz: "Szanujmy się, niezależnie po której stronie stoimy i czyje interesy reprezentujemy." Czy to nawoływanie do odczepienia się od urzędników, a potem do wzajemnego szanowania się nie stoją, według Ciebie w sprzeczności ze sobą? Najpierw się odczepić, a potem szanować, czy odwrotnie? Dlaczego jak ktoś "z dołu" coś powie nie tak, jak "góra" pomyśli, to "góra" od razu czuje sie obrażona, każe się odczepiać i mówi, że to anarchia?
 1 
odpowiedz zgłoś
Do geodety "Drugą kwestią jest podniesienie płacy w ośrodkach do 3000 zł brutto dla zwykłych urzędasów od wprowadzania i wydawania danych oraz widełki od 5000-6000 zł brutto dla inspektorów z uprawnieniami" Jestem inspektorem od 2008, geodetą z uprawnieniami, 20 lat przepracowanych w terenie. Jestem samotną matką, "na rękę" dostaję 1.900zł. Pensji nie wystarcza na opłaty i życie, ale... NIE DORABIAM!! Przestańcie kur...* zgarniać wszystkich do jednego wora! Doprawdy rzyg...* już tymi komentarzami, ale owszem, tak, gdybym miała 3tys. pensji byłabym szczęśliwa, a 5tys. hehehehe FANTASTA
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
... znam urzędników uczciwych oraz leniwych kombinatorów rodem z PRL-u. Trzeba zbierać dowody na pracę nieuczciwych urzędników, kierowników PODGiK itd itp, pisać o tym do starostów, burmistrzów, WINGiK-ów, MEDIÓW! ODWAGI! Trzeba zrobić kampanie informującą młodych ludzi, że nie warto studiować tego zawodu. Chyba, że ma się ojca geodetę:)Trzeba zaistnieć w świadomości zwykłych ludzi.Musimy sami napisać rozsądne PGiK i wciskać je gdzie się tylko da. Góra nas nie chce, musimy walczyć sami. Niestety ten kraj opiera się na obłudzie: uczelnia udaje że uczy, student że coś rozumie, pracodawca że uczciwie płaci, pracownik że starannie pracuje, urzędnik że w pocie czoła z ogromną starannością sprawdza i aktualizuje.. A jak jest wiemy wszyscy. Gdzie nie patrzeć grzech zaniechania, lenistwa i przede wszystkim zaległości sięgające dziesiątków lat. Bylejakość. A nad tym wszytkim prawo,które tylko pogarsza sytuację. Potrzeba pracy u podstaw. Dobre prawo szybko to naprawi. Musimy je jednak sami napisać.
 4 
odpowiedz zgłoś
Do geodety W moich okolicach 60% robót jest wykonywanych przez geodetów zatrudnionych w urzędzie. Mają oni monopol. 30% robót to ochłapy których nikt w starostwie nie chciał wsiąść a tylko 10% robót to normalne zlecenia na których można uczciwie zarobić. Wymieniają się oni tylko pieczątkami a ja nie mam nawet jak nawiązać z nimi równej walki. Interweniowałem u Starosty i Burmistrza i dzięki temu moje operaty są jeszcze dokładniej kontrolowane niż innych przez co terminy są dłuższe i klienci odchodzą. W takiej Polsce mieszkam i czekam tylko jak skończy się okres dofinansowania i uciekam z tond. Dla biednych ludzi bez układów w Polsce nie ma przyszłości.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
i znowu to samo czyli Polskie piekiełko. Zamiast konstruktywnie rozmawiać to znowu PoDGiKi są winne całemu złu. Tak naprawdę ta nowelizacj uderzyła w 90 % w urzędników. Dwa razy więcej pracy, niespójne przepisy, brak etatów, stosy papierów no i.... w większości niedouczeni geodeci. Uczepiliście się urzędników w PODGiKach bo najłatwiej wylać żale na kogoś kto jest pod ręką, w którego obronie nikt nie stanie. GUGIK już swoje zrobił, Wingiki udają, że nic nie widzą a starostowie... no cóż rok wyborczy i geodezja ich w ogóle nie interesuje. Czy szanowni geodeci "terenowcy" przyjrzeli się sobie i swoim kolegom? Zacznijmy od siebie a później szukajmy winnego.
 7 
 6 
odpowiedz zgłoś
Jak zorganizować pracę w urzędach Ja bym ten bajzel z kompetencjami i lewymi robotami w urzędach w bardzo prosty sposób załatwił. Za wykonanie operatu przez osobę zajmującą stanowisko urzędnicze będzie tylko jedna kara polegająca na odebraniu uprawnień na dwa lata i utracie stanowiska w urzędzie z wpisem do akt. Wniosek składa obywatel który przedstawia staroście kiedy, gdzie i jaki został wykonany pomiar przez urzędasa do starosty i ten niestety musi podjąć natychmiastową decyzję (np. nagranie kamerą). Jeżeli nie zwolni swojego pracownika w ciągu 2 tygodni to wojewoda wyciągnie również wobec kierownika ośrodka i starosty konsekwencję. Nie może być litości dla tego typu zachowań. Każdy z nas ma rodziny, dzieci i też chce godnie żyć i spać spokojnie. Drugą kwestią jest podniesienie płacy w ośrodkach do 3000 zł brutto dla zwykłych urzędasów od wprowadzania i wydawania danych oraz widełki od 5000-6000 zł brutto dla inspektorów z uprawnieniami. COŚ ZA COŚ.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Będzin Zapraszam wszystkich do Starostwa do Będzina! Tam zobaczycie co to znaczy PSEUDO-URZĘDNIK!!
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
A może taka eliminacja skorumpowanych geodezyjnych "mend" urzędniczych wykorzystujących swoje stanowiska do celów prywatnych, powinna być też w interesie uczciwych urzędników, bo takich jest przecież wielu, ale właśnie te " mendy geodezyjne" robią złą opinię całemu geodezyjnemu środowisku urzędniczemu. PRECZ Z MENDAMI!!!
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
Złodzieje? Czy urzędnicy, którzy korzystają w godzinach pracy z danych zasobu to złodzieje informacji ? A może to są złodzieje nie tylko informacji, ale i publicznych pieniędzy, bo przecież za czas spędzony w pracy, który powinni w całości wykorzystać na zadania wynikające z zakresu obowiązków pobierają pensje? A może nie trzeba mieć żadnych skrupułów, tylko nazywać rzeczy po imieniu i demaskować tych oszustów i złodziei? A może właśnie z powodu kradzieży czasu służbowego do celów prywatnych w Nowym Sączu na klauzulę czeka się dwa miesiące, bo jakaś menda geodezyjna ma nawet w tym interes, żeby utrudniać życie konkurencji? Nie będzie dobrze w geodezji, dopóki z grona geodetów nie wyeliminuje się takich nieuczciwych "mend". Jak urzędnik chce prowadzić działalność, to niech prowadzi, ale niech zwolni miejsce w urzędzie dla uczciwej osoby, która wykona swoje zadania szybko, bez zbędnej zwłoki na prywatę.
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
Opamietajcie się ! PODGiK nie są samym złem, owszem są patologie ale wynikają ze złej konstrukcji całego systemu administracji geodezyjnej. Kiedyś była walka z WBGiTR'ami, bo są przeżytkiem komunistycznym i działają nie rynkowo, a przecież dawały zatrudnienie wielu z was. Nie jeden geodeta tam właśnie nauczył się zawodu. Dwadzieścia pięć lat funkcjonowania ustawy plus zmiany rynkowe w kraju zrobiły swoje. Może zamiast narzekać lepiej stworzyć wizję tego, czego oczekujemy ? Myślmy pozytywnie ! Chyba nadszedł czas ponownego zdefiniowania zadań jakie w nowoczesnym europejskim państwie ma realizować szeroko rozumiana geodezja, rodzi się pytanie kto to zrobi ? Pan Bujakowski ze swymi klakierami ? Chyba nie. Co możemy zrobić na dziś ? Niech każdy kto ma takie możliwości umówi się ze swym lokalnym posłem (najlepiej opozycyjnym) i w gronie kilku osób przedstawi jakie jest stanowisko znacznego gremium geodetów do zmian jakie zaszły w prawie i czego oczekujemy. Na dziś wystarczy.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
popieram geodetę w 100% U mnie w gminie w urzędzie pracuje 2 geodetów, którzy przebierają w robotach jak w ulęgałkach, a do tego jak trzeba to robią jeszcze na kolesia, który wykorzystuje uprawnienia 80 letniego dziadka. Burmistrz i radni nie widzą nic w tym zdrożnego. A geodetom, którzy prowadzą własna działalnosć zostają spady.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
kolejny sukces geodetów Jak donoszą wszystkie media po wczorajszym proteście geodetów Prezes Rady Ministrów Donald Tusk podał swój rząd do dymisji.
 7 
odpowiedz zgłoś
Urzędnicy to najwieksze zło tego zawodu Jako urzędnicy bronicie się że to nie wasza wina. Macie rację ale w dużej mierze to jest to jednak wasza wina że tak jest. Konkretne winy: 1. Wykonujecie zlecenia po godzinach lub w trakcie pracy w urzędach. 2. Zaniżacie stawki bo macie opłacane ZUSy w urzędzie a jedynie płacicie najniższą preferencyjną składkę za dodatkową działalność, nie wynajmujecie lokali i nie ponosicie kosztów ich utrzymania. 3. Prace wykonujecie na sprzęcie starostwa (drukarki, laptopy, plotery, oprogramowanie a gdzieniegdzie GPS) 4. Wasze operaty nie podlegają należytemu sprawdzeniu. Wielokrotnie korzystam z materiałów sporządzonych przez pracowników ośrodków w których brakuje wielu dokumentów wymaganych od innych geodetów. 5. W pierwszej kolejności podbijacie własne prace przez co jesteście zdecydowanie szybsi. 6. Znam geodetów którzy są na emeryturze a nadal zajmują stanowiska w gminach lub starostwach i prowadzą działalności. Taka patologia ma miejsce w 70% przypadków i to jest główny problem tego zawodu.
 3 
 12 
odpowiedz zgłoś
Winne odgk-i?? Niestety martwi mnie propozycja "odgryzania się" na pracownikach ośrodków przez geodetów, czyli tzw. strajk włoski. Pracownicy są między młotem a kowadłem - z jednej strony coraz głupsze i bardziej pracochłonne przepisy, które NIESTETY muszą respektować a z drugiej strony geodeci, którym często nie chce się zapoznawać z nowymi przepisami i ich stosować. Czy ktoś naprawdę myśli, że nam- pracownikom odgk zależało na tym, aby wprowadzić durne dokumenty obliczenia opłaty i wystawiać je przed otrzymaniem materiałów?? My też wolelibyśmy wystawić jeden dokument na końcu pracy z całkowitym rozliczeniem. Czy nam zależało na wprowadzaniu durnych licencji do każdego dokumentu?? Dla nas, jak pewnie i dla geodetów, to tylko i wyłącznie MAKULATURA.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
GGK Byłem jednym ze studentów tego Pana. On właśnie tak samo uczył jak skonstruował to prawo. Był kiepskim wykładowcą ciągle nieobecnym i zajętym własną karierą a nie studentami. Miał kupę znajomości i tylko dlatego został tym GGK. Na AGH było dużo lepszych od niego profesorów mających zupełnie inne spojrzenie na ten zawód, ale oni chodzili w teren.
 7 
odpowiedz zgłoś
Urzędniczka Właśnie, przychodzą Wykonawcy i wyżywają się na nas. Większość wychodzi z założenia, że dnia 13 lipca 2014 wszyscy urzędnicy obudzili się z wiedzą, jak ogarnąć nowe przepisy. 70% z nich nie pokłoniła się nad nowymi wypocinami rządu, bo "po co? W Ośrodku mi wyjaśnią i wszystko wytłumaczą". No niestety, nie ma tak dobrze. My też, znienawidzeni "urzędnicy" musimy kosztem życia rodzinnego i wolnego czasu wczytywać się w artykuły Ustawy i mądrze je interpretować. I doprawdy Ośrodek nie jest WROGIEM geodetów. Taki system... "sorry taki mamy klimat"
 3 
 12 
odpowiedz zgłoś
Wkurzony "I na zasadzie "strajku włoskiego" wszystko wykonywać z należytą starannością, otworzyć studnie kanalizacyjne celem sprawdzenia rzędnych kinety, pomiar przekrojów ulicy itp..... Zespół 4-5 osobowy, jeden zatrzymuje ruch, drugi czyta z instrumentu pikietę 5 minut" ten pomysł bardzo mi się podoba, to jest myśl :)
 3 
odpowiedz zgłoś
Mickiewicz81 Wypraszam sobie takie zgarnianie do jednego worka!! Przeszło 20 lat robiłam w terenie, teraz jestem z drugiej strony i uwierz, że tak rzetelnie, jak wykonuję swoją pracę, to Ty nigdy nie będziesz w stanie!! Za to o pomstę do nieba woła Twoja interpunkcja.
 5 
 9 
odpowiedz zgłoś
żal pl. Wszyscy się czepiają urzędników... Tylko nikt nie pomyślał, że dla nas to też jest rewolucja! Pracy jest coraz więcej a etaty te same.Jesteśmy szarakami pracującymi za najniższą krajową (oczywiście nie wszyscy) a cały świat ma do nas pretensje jakbyśmy to my w PODGiKach wymyślali te przepisy.
 7 
 7 
odpowiedz zgłoś
Rychło w czas. Mówicie o szacunku do zawodu, ale przecież to my sami na ten szacunek albo jego brak pracujemy. Jak się szanujecie tak nas szanują. Róbcie na biurku więcej "map bez zmian" na pewno będzie lepiej. Przepisy są złe to fakt, ale w przypadku pełnej informatyzacji zasobu, tej biurokracji aż tak byśmy nie odczuli. Teraz protestujecie !!! Za późno !!! A co zrobiliście jak projekty były publikowane ? NIC! Bo nie czytaliście , co GUGiK chce wprowadzić, a teraz jak wam źle to protest. Obawiam się, że to nic nie da, musimy poczekać na nowelizację i wtedy składać wnioski, naciskać na pOSŁÓW i brać czynny udział w życiu branży geodezyjnej, ilu z Was należy do SGP, PTG, PGK, GIG, ZGIG, URBI, itd ? A może jakiś samorząd by się przydał?
 4 
 5 
odpowiedz zgłoś
Niezwłocznie. Widać, że w Nowym Sączu już doprecyzowali sobie określenie " niezwłocznie". Dla nich jest to dwa miesiące, dla innych będzie trzy, jeszcze dla innych może być cztery. Panie Bujakowski za co nas Pan tak ukarał?
 7 
odpowiedz zgłoś
Też tam byłem! Potwierdzam było nieco ponad 200 osób, zdjęcia były robione na początku pikiety. Powiem wam, że mnie najbardziej boli że geodeta na budowie jest zwykłym popychlem i szmaciarzem. Budowlańcy się z nas śmieją a inwestorzy traktują jako zło konieczne. Najgorsze jest to że byle glazurnik ma większy szacunek na budowie niż geodeta, nie wspomnę już o zarobkach.
 9 
odpowiedz zgłoś
Kupą i sposobem Mości Panowie ! W PODGiK Nowy Sącz na klauzulę czeka się obecnie 2 miesiące. To oficjalny termin. Brawa dla dyrektora wydziału i kierownika ośrodka. Napiszcie gdzie jest jeszcze dłużej. A tak swoją drogą, pikiety nic nie dadzą, trzeba wykorzystać konstytucyjne mechanizmy załatwiania takich spraw. Stworzyć przemyślaną listę postulatów, zebrać podpisy i złożyć w kancelarii Prezydenta. Ponadto w swoich okręgach uruchomić posłów i senatorów poprzez uświadomienie im co uchwalili oraz żądanie od nich naprawy obecnego stanu prawnego. Do tego wyważone działania medialne.
 7 
odpowiedz zgłoś
Na ostatnią chwilę! Frekwencja była by wyższa ale trzeba było wcześniej informacje wywiesić, lub plakaty a nie na ostatnią chwilę. Z Opolszczyzny sporo się deklarowało, ale zaskoczenie co do terminu odstraszyło trochę. Ilu się spodziewaliście panowie? Większość z nas jednak goniła po tych polach żeby zarobić na chleb, bo coś trzeba robić. Oczywiście nie za psie pieniądze i szmacić się np.mapę do celów projektowych za 350zł. Tacy frajerzy teraz właśnie poleca na opłatach w Ośrodku. A jeśli chodzi o inną robotę to powinna być taksa jak u prawników a są takie właśnie hieny geodeci, którzy zaniżają ceny i psują opinię zawodowi, sprowadzając nas w oczach ludzi do zwykłego łopaciarza w gumiakach, który coś tam pokopie w ziemi i skasuje za to aż 300zł
 11 
odpowiedz zgłoś
DZIĘKUJĘ za inicjatywę ! Protest bezwzględnie trzeba kontynuować. Wydaje się że trzeba go nagłaśniać w mediach. Nasze postępowanie powinno być takie aby maksymalnie uszczuplać dochody samorządów i Państwa!
 10 
odpowiedz zgłoś
pierwsze uderzenie w zabetonowany mur jak najbardziej popieram protest geodetów w którym sam uczestniczyłem . Uważam że zmiany nawet minimalnym stopniu może zauważyć już każdy z nas w najbliższym czasie w relacji z urzędnikiem w PODGIK. Fakt że daliśmy odzew naszemu niezadowoleniu i zaczynamy się jednoczy może wpłynąć na jego decyzję już dziś.
 10 
odpowiedz zgłoś
JESTESMY Z WAMI Czytam wasze komentarze i widzę ze coś wreszcie się w nas Geodetach zmienia.Mówmy co nas boli jasno i otwarcie -nasze złote czasy dawno juz minęły a teraz jesteśmy parobkami za marne grosze. Szacunek dla starszych kolegów i dla was młodzi co dziś byliście - obiecuję że wezmę dzień bezpłatnego i będę z wami w ten trudny czas dla - ,, MARNEJ i ZENUJĄCEJ GEODEZJI! WIERZE ZE TO MY ZMIENIMY JA NA LEPSZE !
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
Jestem z Wami! Mam tego dość! Przeklinam dzień wybrania zawodu geodety! Kiedyś był szacunek a teraz ....
 1 
 12 
odpowiedz zgłoś
JEDYNY taki Protest zakończony DYMISJĄ RZĄDU. Tego nie dokonał nikt wcześniej.
 1 
 36 
odpowiedz zgłoś
Do Pisiora, Głosujcie ale.... nie na "Pisiory" Pamiętajcie - w/g naszego kolegi posła Krzysztof Jurgiela, geodeta to przecież zawód rolniczy a przypomnienie przez najwyższego z partii, ze jest GEODETĄ odebrał za obrazę. Hmmm...a może my czegoś nie wiemy, może warto powalczyć o jakieś dopłaty unijne?
 5 
odpowiedz zgłoś
a po co pseudonim Powiadasz że 80 osób to garstka. Masz rację ? reszta z dwudziestu paru tysięcy geodetek i geodetów uprawnionych i rzesza bez uprawnień, zadowolona z otaczającej ich rzeczywistości prawnej hulała gdzieś po polach lub pracowała nad opasłymi operacikami. Wszystkim malkontentom dedykuję piosenkę Lombardu ( https://www.youtube.com/watch?v=K8XqfbGJyMc
 5 
odpowiedz zgłoś
geodezja przepisy wymyślają ludzie,często z tytułami naukowymi,którzy nic w życiu nie pomierzyli.Zamiast usprawniać i dawać większą swobodę geodetom,to wprowadzają absurdalne rozwiązania.Nikt nie konsultuje tych"wypocin"bo przestały istnieć duże przedsiębiorstwa.Opinie wydawane przez "kolegów" autorów są "diabła warte" bo to tacy sami "fachowcy.Obsługa"panienek", niby też geodetek,w Ośrodkach" woła o pomstę do nieba.Termin"14 dni roboczych" jest święty i zapominają o sformułowaniu "bez zbędnej zwłoki",która też istnieje w przepisach,ale to odrębny rozdział,zależny od kierownika Ośrodka?
 7 
 12 
odpowiedz zgłoś
dno Sami jesteście sobie winni. Wykonujecie roboty za psie pieniądze. Nie szanujecie swojego zawodu. Na pewno nie narzekalibyście, gdyby zarobki wasze były wyższe. Nie narzekajcie, że macie więcej pracy, do tego należy właściwie wycenić swoją pracę. Nie jest łatwo odbić się od dna. Ale powodzenia.
 9 
 13 
odpowiedz zgłoś
protest szanowni panowie ja dziś byłem i jestem zawiedziony nie rozumiem wymówek że nie można było przyjechać i walczyć przecież o swoje. w Polsce jest na pewno ok 12. 000 geodetów i wyszło na to że tylko 200 sie nie podoba ustawa dla reszty jest ok. Wielki szacunek dla ekipy z Włocławka z jednego powiatu 20 osób i jakie przygotowanie gdyby wszyscy tak podeszli do sprawy działo by się dużo więcej i na pewno zostali byśmy zauważeni. Więc koledzy GEODECI pomyślcie czy coś zrobiliście zanim zaczniecie ZNOWU narzekać na nową ustawę
 11 
odpowiedz zgłoś
protest Gdyby protest był zorganizowany z większym wyprzedzeniem byłoby dużo więcej ludzi bravo dla odważnych
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
PrawO Głosujcie dalej na PO...
 5 
 5 
odpowiedz zgłoś
Jacku bawcie się dalej na salonach. Taczki już jadą
 6 
 8 
odpowiedz zgłoś
Tłum!!! DWIEŚCIE!!! A ja na zdjęciu widzę tylko jakieś... 80 osób. LoL!! Reszta (120!) nie zmieściła się w kadrze? A tak serio - to kogo ci panowie w końcu reprezentują? Sorki że zanudzam, ale na zgłoszeniu manify jest adnotacja, że sami siebie. :( I do Wkurzonego - ale opłaty za zajęcie pasa drogowego jakby co - zwracasz?
 19 
 3 
odpowiedz zgłoś
Anka I tu się z Tobą nie zgodzę. Owszem, rajd, wódeczka jak najbardziej. Ale pierwszy raz od dłuższego czasu spora część stanęła razem. Moim zdaniem zatkanie zatkanego urzędu to szkoda czasu. Ale jak Ktoś słusznie zauważył że można byłoby np. zgłosić prace w newralgicznych punktach miasta ( czytaj Warszawy) i w godzinach szczytu przystąpić zgodnie z prawem do prac terenowych. I na zasadzie "strajku włoskiego" wszystko wykonywać z należytą starannością, otworzyć studnie kanalizacyjne celem sprawdzenia rzędnych kinety, pomiar przekrojów ulicy itp..... Zespół 4-5 osobowy, jeden zatrzymuje ruch, drugi czyta z instrumentu pikietę 5 minut :-) ale byłaby jazda
 1 
 14 
odpowiedz zgłoś
protest "Padły m.in. propozycje, by umówionego dnia zatkać wszystkie ośrodki w kraju lawiną prac geodezyjnych, np. inwentaryzacyjnych." ? a czemu niby to ma służyć? Bo za Chiny Ludowe nie czaję. Urzędnicy też nie są zadowoleni z tych zmian. Żadnej stronie to się nie podoba. Zresztą to zatkanie nie grozi. Geodeci, jak świat światem umieli być solidarni jedynie na rajdach i przy piciu wódki.
 6 
 9 
odpowiedz zgłoś
Do Józefa, Pokory mi nie brakuje kolego i dobrze wiem co dzieje się na dole. Szanujmy się, niezależnie po której stronie stoimy i czyje interesy reprezentujemy. Generalnie, nie zgadzam się na obrażanie i wrzucanie wszystkich do jedego worka,tak geodetów jak i urzedników.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
Słownik pojęć ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne. ANTAGONIZACJA - publicznie deklarowany brak zgody na złe prawo i praktykę działania Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii. Uczcie się geodeci języka dialogu w wydaniu Władzy!!!!
 2 
 9 
odpowiedz zgłoś
~ Skuteczność zero - bo niby co udało się osiągnąć ? Zintegrować organizacje geodezyjne, które w sejmie odcięły się od takiej formy dyskusji - to akurat dobrze. No może jeszcze jako osiągnięcie można uznać telewizyjny debiut organizatora - z tego co przeczytałem miał chwilę przed kamerą tvn24. Antagonizacja nigdy do niczego dobrego nie doprowadziła. Takie zjawiska na pewno wzmocnią stanowisko geodety w procesie inwestycyjnym, na pewno - już widzę te zmiany jak to budowlańcy, projektanci, inwestorzy organizują bliźniacze imprezy pod hasłem "chcemy wzmocnienia pozycji geodety, chcemy wzmocnienia pozycji geodety".
 29 
 6 
odpowiedz zgłoś
Masakra A może pokory troszkę by się przydało? Może warto posłuchać tych, co na dole? To oni płacą podatki i tworzą budżet. Oni również mogą mieć rację.
 2 
 16 
odpowiedz zgłoś
Zmiany Panowie musimy wzmocnić stanowisko geodety w procesie inwestycyjnym.Bierzemy na swoje barki odpowiedzialność za bezpieczeństwo obiektów budowlanych a nic nie znaczymy.Jesteśmy sługusami kierowników budowów. Super ze odważyliśmy się zebrać i pokazać co nas boli !
 16 
odpowiedz zgłoś
Do Gal Kolego, odczep Ty się od urzędników! Zapraszam na tą ciepłą posadkę ,zobaczysz jak wygrzejesz sobie tyłeczek. A co do ambicji, to zcaznij od siebie!
 33 
 7 
odpowiedz zgłoś
Pikieta pod Sejmem Gratuluję. Tak trzymać, trzeba się organizować i być skutecznym. Przy okazji polecam postulaty zebrane na sgg.gniezno.pl 1. Cofnięcie zmian, które nawet ośmiokrotnie zwiększyły biurokrację oraz wydłużyły terminy załatwiania spraw ... . 2. Uproszczenie opłat za udostępnianie danych i materiałów z PZGK. 3. Zlikwidowanie licencji a wprowadzenie zasady jednokrotnego pobierania opłaty za udostępnione materiały i informacje z prawem wielokrotnego ich wykorzystania przez podmiot wnoszący opłaty. 4. Odstąpienie od niesprawiedliwych procedur uwierzytelniania dokumentów i map . .... 5. Odwołanie GGK i jego doradców odpowiedzialnych za wprowadzenie nieodpowiedzialnych zmian w Prawie geodezyjnym i kartograficznym. ... 7. Powrót do wykonywania tyczeń budynków, budowli oraz elementów sieci uzbrojenia terenu bez obowiązku zgłaszania tych prac. . ... 14. Likwidacja Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii jako urzędu administracji centralnej zupełnie niepotrzebnego Państwu i gospodarce.
 1 
 24 
odpowiedz zgłoś
105 komentarzy, strona 1 z 2
1 2 » »»



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Wielodrożność a Galileo
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS