wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Ewolucja OSM od 2006 do 2018 roku
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001200220032004
2005200620072008200920102011201220132014
20152016201720182019
| Czerwiec 2019, Nr 6 (289) |


• Informatyzacji nie odpuszczę nikomu – zapowiada główny geodeta kraju Waldemar Izdebski • Mała nowelizacja, ale wiele wątpliwości. Przebieg konsultacji projektu zmiany Prawa geodezyjnego i kartograficznego • Wypłyń na głębię, czyli pomiary batymetryczne w praktyce geodezyjnej • O nakładaniu się procedur – ...

powrót

Jerzy Królikowski

Wypłyń na głębię

Pomiary batymetryczne w praktyce geodezyjnej. Naukowcy twierdzą, że dna mórz i oceanów znamy gorzej niż powierzchnię Marsa. Zapewne podobnie można by powiedzieć o polskich rzekach i jeziorach. Czy oznacza to szansę na wiele ciekawych zleceń dla firm geodezyjnych?

Przykład opracowania zrealizowanego sondą jednowiązkową. Model zbiornika Topola koło Kamieńca Ząbkowickiego wykonany przez firmę GeoStatik w celu weryfikacji prac wydobywczych
Przykład opracowania zrealizowanego sondą jednowiązkową. Model zbiornika Topola koło Kamieńca Ząbkowickiego wykonany przez firmę GeoStatik w celu weryfikacji prac wydobywczych
Wyniki wyszukiwania haseł „geodezja, batymetria” w Google zdają się świadczyć, że na razie niewiele rodzimych przedsiębiorstw z naszej branży oferuje usługi pomiarów batymetrycznych. Bezsprzecznie ich liczba jednak roś­nie, podobnie jak zainteresowanie tym rynkiem. Trudno się dziwić, skoro politycy coraz głośniej mówią o ambitnych projektach wodnych, takich jak budowa nowych zapór, przekopów czy dróg żeglugi śródlądowej. Tylko czy bez specjalistycznej wiedzy hydrograficznej geodeci są w stanie realizować takie usługi? Czy potrzebują dodatkowych uprawnień? Jaki sprzęt powinni kupić i na jakie zlecenia mogą w pierwszej kolejności liczyć?

• Prawne meandry

„Hydrobałagan” – taki był tytuł artykułu opublikowanego w 2012 roku w GEODECIE, w którym prezentowaliśmy skomplikowane i jednocześnie mętne reguły rządzące krajowymi pomiarami hydrograficznymi. Mimo upływu czasu i pub­likacja, i sam tytuł niewiele straciły na aktualności. Przede wszystkim w artykule zwraca się uwagę na zupełnie odmienne zasady rządzące pomiarami na morzu i wodach śródlądowych. Te pierwsze są ściśle regulowane, a ich wykonywanie wymaga uprawnień hydrograficznych. Niestety, bardzo trudno je uzyskać, głównie ze względu na konieczność zdobycia sporej praktyki. W zasadzie jest to więc rynek niedostępny dla firm geodezyjnych, choć to na nim pojawiają się dziś najbardziej intratne zlecenia.

Co ciekawe, z dostępem do większych kontraktów mają tu problem nawet krajowe przedsiębiorstwa zajmujące się ściś­le hydrografią. Jednym z większych jest działająca od ponad 11 lat firma Hydrograf ze Straszyna. Jak mówi jej prezes Marek Szatan (hydrograf z ponad 20-letnim doświadczeniem), obecnie największe zlecenia na pomiary batymetryczne są związane z budową przekopu przez Mierzeję Wiślaną oraz modernizacją toru wodnego Szczecin – Świnoujście (tzw. Projekt „12,5”). Niestety, żadna krajowa firma hydrotechniczna lub pogłębiarska nie ma potencjału, by prowadzić te inwestycje samodzielnie, a w praktyce są już one realizowane przez spółki zagraniczne (projekt „12.5”), które sprowadzają swoje jednostki pomiarowe i hydrografów z zagranicy.

Geodetom pozostają zatem pomiary na rzekach, jeziorach czy sztucznych zbiornikach, ale to i tak sporo, biorąc pod uwagę dużą liczbę tych obiektów oraz względnie słabe rozpoznanie. Tu wciąż panuje wolna amerykanka. Do wykonywania tych prac nie trzeba żadnych uprawnień. Brak jest także jakichkolwiek standardów czy przepisów regulujących te pomiary. – W praktyce dostęp do tego rynku zależy więc od wymagań klienta – zauważa Marek Szatan. Jedni stawiają poprzeczkę wysoko, wymagając dużego doświadczenia i wysokiej klasy sprzętu, inni zadowolą się osobą bez kwalifikacji dysponującą jedynie amatorską sondą typu „fish finder” (jak wskazuje nazwa, przeznaczoną raczej do poszukiwania ryb niż pomiarów dna i cechującą się zgrubną dokładnością).

Ten brak reguł, niestety, doprowadza do znacznego...

Pełna treść artykułu w czerwcowym wydaniu miesięcznika GEODETA

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article



reklama

Wydanie

rok
słowa kluczowe
rozdzielane przecinkami

reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt