Ciekawe Tematyarchiwum Geodetywiadomościnewsletterkontaktreklama
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Archiwum GEODETY


Internetowe Archiwum GEODETY jest ogólnodostępne i zawiera:
• wszystkie artykuły zamieszczone w miesięczniku GEODETA w latach 1995–2023 w postaci osobnych plików PDF;
• wszystkie wydania miesięcznika GEODETA z lat 1995–2023 w postaci plików PDF.
Pliki można ściągać do wykorzystania na własne potrzeby. Copyright GEODETA Sp. z o.o. i następcy prawni. Wszystkie prawa zastrzeżone łącznie z tłumaczeniami na języki obce.

W przypadku problemów z dostępem do internetowego Archiwum GEODETY prosimy o kontakt mailowy (geoforum@geoforum.pl)


1995199619971998199920002001
2002200320042005200620072008
2009201020112012201320142015
2016201720182019202020212022
2023
| Styczeń 2014, Nr 1 (224) |


• Plusy i minusy 2013 – subiektywne podsumowanie wydarzeń roku • Sztafeta pokoleń – rozmowa o spuściźnie prof. Andrzeja Makowskiego i dr. Krzysztofa Buczkowskiego • Czy robot zastąpi geodetę? • Nie znamy dnia ani godziny – przykłady postępowań dyscyplinarnych wobec geodetów omawia sędzia Magdalena Durzyńska ...

powrót

Bogdan Grzechnik

Ile można stracić i po co?

Cieszy mnie, że w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej publikacji o tematyce geodezyjno-prawnej, a także wyroki sądowe z wnikliwymi analizami prawnymi. Bardzo często ich sentencje wskazują kierunki naszych działań.

Do napisania tego artykułu skłoniły mnie wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi i Naczelnego Sądu Administracyjnego w pewnej sprawie z gminy Poświętne, gorąca dyskusja na ten temat na Geoforum.pl, a także ciekawe artykuły dr. inż. Pawła Hanusa, prof. Ryszarda Hycnera i dr inż. Anity Kwartnik-Pruc z AGH w Krakowie pt. „Działka, granica, nieruchomość” (GEODETA 10/2013) oraz „Prosto do katastru i mierniczego” (GEODETA 11/2013). Gratuluję autorom! Jest to chyba pierwsza tak wielowątkowa analiza definicji i pojęć obnażająca ich niedoskonałości.

Moim zdaniem warto dyskutować o tym, co geodezja ma do zaoferowania milionom właścicieli i inwestorów w naszym kraju. Na pewno nie mogą to być jednak:
• byle jakie przepisy,
• opracowania geodezyjne wykonane na kolanie za śmieciowe ceny,
• biurokratyczne procedury ciągnące się miesiącami,
• wzajemne animozje wykonawców prac geodezyjnych i pracowników administracji (w tym wielotygodniowe kontrole prac geodezyjnych z zaleceniami niewynikającymi z żadnych przepisów).

• Rozwiązywanie konfliktów między administracją a wykonawcami

Weźmy przykład z województwa łódzkiego, gdzie zasada „bo nieważne, czyje co je, ale ważne, co je moje” wygrała ze zdrowym rozsądkiem. Głównym przedmiotem konfliktu, który trafił aż do Naczelnego Sądu Administracyjnego, była rozbieżność liniowa punktu granicznego o 8 cm i różnica w powierzchni nieruchomości o 3 m kw. W takich sprawach może warto się najpierw zastanowić, „ile można stracić”, jak pytał w słynnym skeczu Wiesław Michnikowski. Wartość 3 m kw. gruntu w gminie Poświętne w woj. łódzkim to kilkadziesiąt, najwyżej kilkaset złotych. Nie mam wątpliwości, że dobra wola wykonawcy i geodety powiatowego plus pół godziny przyjaznej rozmowy mogły zakończyć spór w sprawie działki w Poświętnem, zamiast zamieniać go w burzę w szklance wody.

Wiadomo, że operat techniczny, od którego zaczęła się cała historia, złożono w powiatowym ośrodku dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej 25 maja 2010 r. Sprawa była rozpatrywana dwukrotnie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, opinię na jej temat wydał również Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego, następnie trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wypowiedział się ostatecznie 25 września 2013 r. Na rozstrzygnięcie trzeba było więc czekać ponad trzy lata. Załóżmy, że każda z wymienionych instytucji zajmowała się tą sprawą średnio tylko 5 dni. 5 x 5 x 8 godzin = 200 godzin. Przyjmując skromnie, że godzina ich działalnoś­ci kosztuje około 200 zł, otrzymujemy 40 tys. zł. Ponadto w czasie tych 200 godzin wspomniane instytucje mogły załatwić wiele innych poważniejszych spraw. A więc strata dla społeczeństwa jest jeszcze większa. Jako doświadczony geodeta proponuję, abyś­my częściej pamiętali o zasadzie, że „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”.

• O co poszło w całej sprawie?

Sąd cywilny zlecił geodecie – biegłemu sądowemu przygotowanie opinii dotyczącej zasiedzenia części nieruchomości. Wniosek o zasiedzenie części nieruchomości wiąże się z koniecznoś­cią przygotowania dokumentacji oraz mapy podziału nieruchomości, której część będzie przedmiotem zasiedzenia, a pozostała część zostanie w dotychczasowym stanie i dlatego bezwzględnie musi być rozliczona. Jedynym przepisem, który reguluje sposób przygotowania dokumentacji podziałowej, jest rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie sposobu i trybu dokonywania podziałów nieruchomości. Tyle że w wymienionym przypadku, zgodnie z art. 96 ust. 2 ustawy o gos­podarce nieruchomościami, o podziale decyduje sąd, wydając postanowienie o zasiedzeniu.

Nie mają więc racji ci geodeci, którzy twierdzą, że w takim przypadku nie obowiązują żadne przepisy podziałowe, bo nie jest to podział, tylko zasiedzenie. Jedynie pierwsze zasiedzenie na Księżycu będzie mogło być dokonane bez przejmowania się tym, co jest poza granicami ustalonego postanowieniem prawa własności...

Pełna treść artykułu w styczniowym wydaniu GEODETY

A w lutowej rubryce „Bogdan Grzechnik radzi” o standardach dotyczących wykonywania opracowań geodezyjno-prawnych

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

ładowanie komentarzy

Pomiary geodezyjne uskoku San Andreas
czy wiesz, że...
© 2023 - 2024 Geo-System Sp. z o.o.

O nas

Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp.

Historia

Portal Geoforum.pl został uruchomiony przez redakcję miesięcznika GEODETA w 2005 r. i był prowadzony do 2023 r. przez Geodeta Sp. z o.o.
Od 2 maja 2023 roku serwis prowadzony jest przez Geo-System Sp. z o.o.

Reklama

Zapraszamy do kontaktu na adres
redakcji:

Kontakt

Redaktor prowadzący:
Damian Czekaj
Sekretarz redakcji:
Oliwia Horbaczewska
prześlij newsa

facebook twitter linkedIn Instagram RSS