wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001
2002200320042005200620072008
2009201020112012201320142015
201620172018201920202021
| Luty 2004, Nr 2 (105) |


• Pokażcie, geodeci, co potraficie – rozmowa z wiceprezesem ARiMR Krzysztofem Brdysiem oraz dyrektorem Departamentu Kontroli na Miejscu Jackiem Podlewskim • Za, a nawet przeciw – redakcyjna debata na temat samorządu zawodowego • Ortofotomapa, czyli cud mniemany • Czyżby falstart? – realizacja wojewódzkich ...

powrót

Katarzyna Pakuła-Kwiecińska

Za, a nawet przeciw

Na temat samorządu zawodowego debatują goście zaproszeni do redakcji GEODETY: Waldemar Klocek, Stanisław Zaremba, Roman Kasprzak, Sławomir Leszko i Bogdan Grzechnik

GEODETA: Żeby powstał samorząd zawodowy, muszą znaleźć się chętni, którzy zechcą go utworzyć, opłacać składki i poddawać się jego kontroli. Zacznijmy więc od odpowiedzi na pytanie, czy samorząd zawodowy geodetów i kartografów jest nam w ogóle potrzebny, a jeśli tak, to dlaczego?

Bogdan Grzechnik: Często, szczególnie od starszych geodetów, można usłyszeć, że samorząd zawodowy jest im zupełnie zbędny. Argumentują w ten sposób: wkrótce idziemy na emeryturę, mamy uprawnienia, nie musimy nigdzie należeć, a jak od czasu do czasu złapiemy jakąś robótkę, to nikt nas nie będzie kontrolował, no i spokojnie dotrwamy do końca naszych dni, a po nas choćby i potop. Mam jednak nadzieję, że większość koleżanek i kolegów geodetów myśli o zawodzie zupełnie inaczej. Po pierwsze, że trzeba wciąż doskonalić swój warsztat. Po drugie, podnosić rangę zawodu, tak aby był on zawodem zaufania publicznego, godziwie wynagradzanym za dobrą i rzetelną pracę. No i po trzecie, chronić nasz rynek przed konkurencją z Unii Europejskiej. Oczywiście nikt w pojedynkę nie jest w stanie takich celów zrealizować. I dlatego Geodezyjna Izba Gospodarcza oraz Krajowy Związek Pracodawców Firm Geodezyjno-Kartograficznych przygotowały projekt rozdziału o samorządzie zawodowym, który miał wejść do nowelizowanego Prawa geodezyjnego i kartograficznego. Ze względu na sprzeciw Stowarzyszenia Geodetów Polskich przepisy te, niestety, nie znalazły się w projekcie ustawy.

Również Stowarzyszenie Kartografów Polskich domagało się wycofania tego rozdziału z nowelizacji ustawy.

Bogdan Grzechnik: Rzeczywiście, kartografowie od początku zastanawiali się, czy chcą być razem z nami.

Waldemar Klocek: Chciałbym zwrócić uwagę na dwa podstawowe elementy, które zadecydowały, że Krajowy Związek Pracodawców Firm Geodezyjno-Kartograficznych – Polska Geodezja Komercyjna gorąco popiera utworzenie samorządu zawodowego. Nie ma w tej chwili w Polsce reprezentacji geodetów, która miałaby jakiekolwiek ustawowe gwarancje w zakresie konsultacji przepisów prawnych. Przykład z ostatnich miesięcy – żadna z istniejących organizacji nie wiedziała nawet, jakie niespodzianki kryje nowelizowana ustawa o nieruchomościach. Czy opinia samorządu będzie uznawana, czy nie – to już jest inna sprawa. Ale przynajmniej moglibyśmy organizować lobby i zrobić coś więcej, aniżeli post factum słać pisma z protestami. Natomiast drugi argument „za” wiąże się z wejściem do Unii Europejskiej. Otóż nasz rynek geodezyjny w ogóle nie jest chroniony przed firmami zagranicznymi, w przeciwieństwie do rynków innych krajów UE. We Francji każda firma unijna ma prawo wziąć udział w przetargu, tylko że dziwnym trafem zawsze wygrywa francuska. Obowiązek rejestracji w samorządzie zawodowym wszystkich osób wykonujących prace geodezyjno-kartograficzne na terytorium Polski dawałby już pewną kontrolę (takie rozwiązania przyjęto w samorządzie architektów, urbanistów i budowlańców).

Stanisław Zaremba: Myślę, że utworzenie samorządu zawodowego jest konieczne i bezdyskusyjne. Problem polega tylko na tym, jak to szybko zrobić. Bo nie zgodziłbym się z kolegą Grzechnikiem, że to właśnie Stowarzyszenie Geodetów Polskich zablokowało ostatnio utworzenie samorządu. Jestem przekonany, że nawet gdybyśmy wszyscy poparli tę inicjatywę, to i tak główny geodeta kraju nie umieściłby stosownych regulacji w nowelizowanym Pgik. Między innymi i z tego powodu, że już wówczas w MSWiA głośno mówiło się o ogólnej normalizacji przepisów w zakresie samorządów zawodowych, nie tylko dla środowisk inżynierskich. I taki projekt ustawy jest przygotowywany, tym razem przez Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej.

Sławomir Leszko: Nie może istnieć demokracja bez samorządności. Funkcjonowanie demokratycznego państwa opiera się na różnego rodzaju samorządach, a jednym z nich jest samorząd zawodowy. Ustalanie przez państwo prawa do wykonywania zawodu jest cechą organicznie związaną z systemem totalitarnym. Dlatego Zachodniopomorska Geodezyjna Izba Gospodarcza stoi na stanowisku, że istnieje pilna potrzeba powołania samorządu zawodowego. W interesie publicznym leży kontrola należytego wykonywania zawodu, co jest możliwe tylko przy obligatoryjności samorządu. Żaden geodeta nie powinien mieć wątpliwości, że należy rzetelnie wykonywać swój zawód i tego rodzaju kontrola nie powinna mu przeszkadzać. Działające dzisiaj organizacje geodetów nie mają podstawy prawnej do egzekwowania tego obowiązku.

Roman Kasprzak: Myślę, że to bardzo ważne i warte szczególnego podkreślenia, iż samorząd zawodowy realizuje cel publiczny, czyli sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu. Jest jedna kapitalna różnica między samorządem zawodowym a obecnie działającymi organizacjami, w których członkostwo nie jest obligatoryjne. Otóż w przypadku tych organizacji nie ma poważnych sankcji w stosunku do osób, które łamią przyjęte w środowisku reguły. Usunięcie członka z szeregów którejś z organizacji nie powoduje żadnych konsekwencji dla niego jako podmiotu funkcjonującego na rynku.

Sławomir Leszko: Nikt dzisiaj nie prowadzi monitoringu zagadnień technicznych, technologicznych i ekonomicznych w zakresie geodezji i kartografii. Najbardziej profesjonalnie mógłby się tym zająć samorząd zawodowy osadzony przecież w środowisku. Kolejna sprawa to brak w prawie polskim definicji geodety. Ustawa Pgik uznaje, że uzyskanie wykształcenia jest jednoznaczne z możliwością wykonywania zawodu. Życie pokazuje, a praktyka światowa to potwierdza, że zawód można wykonywać dopiero po spełnieniu określonych wymagań praktycznych. Obecnie możemy mówić o zawodach geodezyjnych, tak jak mówimy o zawodach prawniczych, budowlanych czy medycznych. Samorząd może poprawnie zdefiniować zakres zawodów geodezyjnych, takich jak mierniczy (geodeta), fotogrametra, publicznie mianowany mierniczy (mierniczy przysięgły) czy technik pomiarowy (geodeta). Z wyjątkiem publicznie mianowanego mierniczego, którego powoływanie powinno następować w trybie zbliżonym do powoływania notariuszy, „wchodzenie” do wykonywania wszystkich pozostałych zawodów geodezyjnych powinno następować na podstawie stażu zgodnego z programem ustalanym przez samorząd zawodowy. Obecna praktyka uzyskiwania uprawnień do pełnienia samodzielnych funkcji jest biurokratycznym wypaczeniem. Obowiązek rejestracji w samorządzie zawodowym wszystkich osób wykonujących należytym wykonywaniem zawodu. Jest jedna kapitalna różnica między samorządem zawodowym a obecnie działającymi organizacjami, w których członkostwo nie jest obligatoryjne. Otóż w przypadku tych organizacji nie ma poważnych sankcji w stosunku do osób, które łamią przyjęte w środowisku reguły. Usunięcie członka z szeregów którejś z organizacji nie powoduje żadnych konsekwencji dla niego jako podmiotu funkcjonującego na rynku.

Pełna treść artykułu w lutowym wydaniu GEODETY

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article

Pobieranie danych BDOT10k oraz wtyczka QGIS
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS