wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

II

- «« « część 3 z 4 » »»


Ppłk Mieczysław Szumański, dowódca pierwszego Oddziału
Pomiarów Wojennych,
podczas wojny szef Służby Geograficznej AK, zdjęcie z 1936 r.

Oddział Pomiarów Wojennych pod dowództwem ppłk. Mieczysława Szumańskiego, skierowany do sztabu gen. Tadeusza Piskora, 5 września wieczorem przybył do Lublina, noc spędził w folwarku we wsi Niemce. Następnego dnia oddział zameldował się w sztabie Armii „Lublin” i otrzymał zadanie dostarczenia na rejon działań armii map w skali 1:100 000, 1:300 000 i 1:500 000 oraz wydzielenia dwóch oficerów do prac sztabowych. Oddział liczył 120 żołnierzy, w tym 12 oficerów28, oraz 5 samochodów ciężarowych i 4 osobowe. Wspomina por. Bazyli Dowhyluk29: Oddział ten nie miał zasadniczo pola do pracy w ówczesnej wojnie ruchowej, więc podpułkownik Szumański dołączył go do Sztabu Armii „Lublin” generała Piskora. W sztabie pracowałem jako jeden z oficerów operacyjnych. Potrzebne mapy dostarczono dla tej armii ze składnicy lubelskiej i dęblińskiej. W następnych dniach oddział poruszał się za sztabem armii, a 17 września znalazł się w Kowlu, gdzie zaopatrzył się w mapy w tamtejszej składnicy map. Wydarzenia z nocy 18 września relacjonuje ppłk Mieczysław Szumański30: Podszedł do mnie Generał (T. Piskor31) i dał mi rozkaz, by Oddział Pomiarowy torował drogę sztabowi armii. Oddział wyruszył koło północy, niebawem został zaatakowany, a następnie rozbity przez rosyjski oddział konny, polegli m.in.: kpt. Jan Andrzejewski, kpt. Jan Chruś­ciel, kpt. Zygmunt Gąsiorowski i kpt. Leopold Reiff, ciężko rannym został kpt. Bolesław Tuora32.

Kpt. Zygmunt Herman opisuje moment rozbicia oddziału: W Brzeżanach nasza kolumna zatrzymała się na skraju drogi w kierunku na Podhaje. Ppłk Szumański wydaje mi rozkaz odjazdu. Po przejechaniu kilku kilometrów padły w naszym kierunku strzały i wybuchały granaty. Jeden żołnierz spadł z samochodu do rowu. Jedziemy dalej na przyćmionych światłach. Noc ciemna. Nagle posypały się na nas z przodu pociski karabinowe. Ujrzeliśmy konny oddział sowieckich żołnierzy. Lejtnant sowiecki skierował we mnie pistolet i wezwał „ręce do góry”, a następnie dokonał rewizji osobistej, zabierając mi pistolet i mapę. Następnie wezwał do mnie sanitariusza, aby zrobił mi opatrunek ucha i głowy. Kula karabinowa trafiła mnie w koniec górnego prawego ucha, ślizgnęła się po czaszce i przecięła mi skórę, krew dość obficie spływała na mój płaszcz. Trzech naszych szeregowych ciężko rannych na noszach odwieziono do wsi. Z dokumentów wynika, że trzej inni oficerowie, którzy dostali się do niewoli sowieckiej, później zostali zamordowani w Katyniu.

Ocaleni oficerowie i żołnierze rezerwy z tego oddziału przedzierali się nocą w kierunku granicy węgierskiej, by przekroczyć ją 28 września. Por. Bazyli Dowhyluk wspomina: w nocy z 17 na 18 września oddział nasz został rozbity pod Brzeżanami, utracił wszystkie samochody, większość żołnierzy i oficerów. Pięciu niedobitków: ppłk Szumański, kpt. Świderski, kpt. Nowakowski, kapral – kierowca jednego z wozów i ja (por. B. Dow­hyluk) udaliśmy się na piechotę do granicy węgierskiej, którą przekroczyliśmy 25 września. Na Węgrzech przebywałem w obozie internowanych Nagykanizsan, skąd uciekłem w marcu 1940 r. do Budapesztu, stamtąd w grupie tajnie zorganizowanej do granicy jugosłowiańskiej.

Kpt. Zygmunt Herman podaje szczegóły dotyczące losów żołnierzy z oddziału pomiarów wojennych: Na drugi dzień po moim przybyciu do Podhajec przyprowadzono kolumnę około dwóch tysięcy wojskowych z Brzeżan. Z naszego oddziału spotkałem por. Bobrowskiego, por. Kerta, por. Gąsiorowskiego i kreślarza Nowakowskiego. Od nich dowiedziałem się, że koło Brzeżan zostali zabici kpt. Jan Andrzejewski, kpt. Jan Chruściel, który spalił się z samochodem, kpt. Józef Kamiński został ranny, a zaginął kpt. Leopold Reiff, inni skierowali się na Węgry.

Składnice map i gmach WIG

Nie jest do końca pewne, czy przed wrześniem 1939 r. wszystkie składnice polowe były zorganizowane i miały ustalone zasady działania. Potwierdzają to sprawozdania kierowników dwóch składnic. Kpt. Marian Wondraczk, kierownik składnicy mobilnej przy DOK I (Dowództwo Okręgu Korpusu I – Warszawa), pisze tak33: Składnica funkcjonowała w pałacu Mostowskich do 7 września 1939 r. Rano 7 września na rozkaz ND [naczelnego dowództwa – red.] zapakowano 60 skrzyń i przewieziono na Saską Kępę i zaczęto zaopatrywać zgłaszające się oddziały. Wydawano mapy okolic Warszawy i rejony na południe od Warszawy – arkuszy samej Warszawy zabrakło, to nie świadczy, żeby zabrakło tego arkusza w centralnej składnicy WIG, a świadczy tylko o wielkości ruchu. 8 września przewieziono składnicę na ul. Rakowiecką, gdzie równocześnie przewieziono resztę map ze składnicy przy DOK I. W dniu 9 września na rozkaz ND przewieziono mapy w skrzyniach do Lublina, do DOK II, a 10 września przewieziono składnicę do Lwowa, gdzie zaczęto kompletować mapy na określone rejony. W dniu 13 września wydzielono jedno auto z mapami i skierowano do Włodzimierza Wołyńskiego do płk Mareckiego, któremu wydano mapy w skali 1:300 000, następnie składnica otrzymała rozkaz wydania map okolic Warszawy. Mapy zostały wybrane i przewiezione autem gen. Kopańskiego na lotnisko (Krasiczyn) i samolotem odesłane do Warszawy. Resztę składnicy przewieziono autem do Rumunii do Dolnej Vatry; było tego 40-50 skrzyń (każda po 4000 sztuk map).

część 3 z 4
«« « 1 2 3 4 » »»


World Trade Center w obiektywie Stanisława Nazalewicza
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS