wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Jak skanowano największy atlas świata
blog
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

I

- «« « część 3 z 4 » »»


Kpt. Piotr Zwierzyński, kierownik działu mobilizacyjnego w Samodzielnym Referacie Organizacyjno-Mobilizacyjnym
WIG, podczas wojny obronnej 1939 r. adiutant szefa WIG, zdjęcie z 1932 roku

Kpt. Piotr Zwierzyński, kierownik działu mobilizacyjnego w Samodzielnym Referacie Organizacyjno-Mobilizacyjnym WIG, tak opisuje przygotowania do wojny: Zasadniczą trudnością w przygotowaniu mobilizacyjnym było nieprzychylne stanowisko Sztabu Głównego WP. Organizacja współpracy z nim była wadliwa. Formalnie szef WIG podlegał bezpośrednio szefowi Sztabu Głównego WP – w rzeczywistości niemal wszystkie sprawy dotyczące służby geograficznej załatwiał specjalny referent w Oddziale III Sztabu Głównego WP, zupełny ignorant w sprawach dotyczących służby geograficznej. On referował przez swoich przełożonych większość spraw WIG i od jego opinii zależało przeważnie takie czy inne załatwienie sprawy. Kontrola zarządzona przez szefa Sztabu Głównego w sierpniu 1939 r. dotycząca sprawdzenia funkcjonowania komórek sztabu stwierdziła, że w Oddziale III Sztabu Głównego znajdowało się kilkaset nie załatwionych pism dotyczących WIG10. O małym zainteresowaniu naczelnych władz wojskowych problematyką zaopatrywania wojska w mapy i opracowania geograficzne świadczy również fakt, że w okresie międzywojennym WIG ani razu nie był wizytowany przez generalnego inspektora sił zbrojnych, szefa Sztabu Głównego WP czy jego zastępców.

Mobilizacja żołnierzy rezerwy dla instytutu była prowadzona w Warszawie w szkole powszechnej przy ul. Raszyńskiej. Do 1 września 1939 r. stan osobowy WIG wzrósł o 800 osób. Kpt. Piotr Zwierzyński relacjonuje11 przebieg mobilizacji: Personel powołany z rezerwy i do świadczeń osobistych stawił się prawie w komplecie. W zaopatrzeniu materiałowym braki istniały tylko w działach: uzbrojenia – gdzie dostarczone w pierwszych dniach wojny karabiny z 1 p. art. plot. [1 pułku artylerii przeciwlotniczej – red.] nie nadawały się w znacznej ilości do użytku (zepsute zamki, magazynki), w sprzęcie geograficznym – gdyż wiele sprzętu pozostało w terenie lub w przesyłkach bagażowych na stacjach kolejowych. Natomiast mjr Czesław Salach, pełniący obowiązki kierownika oddziału gospodarczego, pisze12: Od 31 sierpnia do 6 września przeprowadzałem mobilizację napływających do WIG szeregowych, a więc zaewidencjonowanie, zakwaterowanie, wyżywienie, częściowo przydział ich do oddziałów pomiarowych, względnie do WIG. Napłynęło do momentu wyjazdu 850 ludzi. Sądzę, że gdyby mobilizacja została zakończona, przekroczyła by tysiąc osób. Wydaje mi się, że dla wielu z tych ludzi nie było by przynajmniej chwilowo zatrudnienia. 6 września około południa podzieliłem oddział na 3 grupy oddając ich z rozkazu ppłk Lewakowskiego do dyspozycji kierowników oddziałów pomiarowych. Część ludzi (około 80) tworzyło oddział gospodarczy WIG.

Legitymacja identyfikacyjna oficera geografa mjr. Stanisława Babińskiego, organizatora Służby Geograficznej w Armii Polskiej we Francji, styczeń 1940 r.

Sam przebieg mobilizacji był zakłócony brakiem niektórych oficerów prowadzących do ostatnich dni sierpnia prace polowe w różnych rejonach Polski. Nawet szef WIG płk Tadeusz Zieleniewski przebywał na Podhalu, gdzie nadzorował przebieg robót fortyfikacyjnych oraz kontrolował prace topograficzne wykonywane przez oficerów wzdłuż granicy państwowej ze Słowacją. Od kwietniu 1939 roku specjalna komisja Głównego Inspektoratu Sił Zbrojnych pod kierownictwem płk. Zieleniewskiego zaczęła opracowywać plany obronne zabezpieczenia od południa Armii „Kraków”. Fortyfikacje planowane przez tę komisję miały zostać wybudowane w łatwych do przejścia dla wroga dolinach rzecznych, jak np. w Węgierskiej Górce, Korbielowie czy Jordanowie. 24 czerwca 1939 roku zapadła decyzja o budowie stałych fortyfikacji w rejonie Węgierskiej Górki i Korbielowa (Krzyżowa, Przyborów). Prace rozpoczęto w lipcu, płk T. Zieleniewski często kontrolował ich przebieg i dlatego wrócił do Warszawy dopiero 27 sierpnia. Po zdaniu obowiązków ppłk. Jerzemu Lewakowskiemu udał się do Grodna, by objąć obowiązki dowódcy 33 RDP (Zieleniewski od 21 marca 1935 r. przez rok odbywał praktykę w 8 Dywizji Piechoty na stanowisku dowódcy piechoty dywizyjnej). Pozostali oficerowie wrócili do Warszawy dopiero w pierwszych dniach września.

W relacji kpt. Piotra Mohortyńskiego czytamy13: 29 sierpnia podczas prac nad zdjęciem topograficznym w grupie mjr Dybasia w rejonie Słonim, po południu goniec przyniósł telegram od szefa WIG: rozkazywał on przerwać prace polowe i 1 września zameldować się w Warszawie u szefa Wydziału Topograficznego. 31 sierpnia oficerowie z grupy mjr Dybasia zebrali się na stacji kolejowej Słonim. Pociąg międzynarodowy relacji Moskwa-Warszawa-Paryż nadszedł z dużym opóźnieniem i prawie pusty. Do Warszawy oficerowie przybyli późno w nocy, gdyż pociąg był bardzo często zatrzymywany, by przepuścić transporty wojskowe. Po zameldowaniu się u ppłk S. Gąsiewicza udaliśmy się na dworzec kolejowy przy ul. Targowej po sprzęt topograficzny, który znajdował się w przechowalni bagażu.

część 3 z 4
«« « 1 2 3 4 » »»




reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt