wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

ZSRR, Bliskim Wsch. i Włochy


Eugeniusz Sobczyński

Pierwszym polskim związkiem taktycznym na Bliskim Wschodzie była Brygada Strzelców Karpackich sformowana u boku francuskiej armii Lewantu. Trzon brygady stanowili żołnierze września, emigranci przybyli do Syrii z różnych zakątków świata oraz ochotnicy z Polonii. W jej skład wchodził oddział (pluton) topograficzny, którego stan w sierpniu 1940 r. wynosił 20 żołnierzy. Mimo małego stanu osobowego wykonał on wiele prac pomiarowych, zwłaszcza dla artylerii, w tym liczne szkice sytuacyjne oraz mapy wielkoskalowe na potrzeby budowy fortyfikacji i wytyczania linii obrony w pobliżu Aleksandrii; ponadto odczytywał i opracowywał zdjęcia lotnicze. Oddział istniał przez cały czas działania brygady, a po jej przekształceniu w Dywizję Strzelców Karpackich został włączony do oddziału operacyjnego sztabu dywizji (3 maja 1942 r.).

W Sztabie Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR, który zaczęto formować w Buzułuku w 1942 r., utworzono Referat Topograficzny, podległy szefowi Oddziału III. Jego szefem był mjr Leonard Szymkiewicz – oficer przedwojennego WIG-u. Oprócz niego w referacie służyło 5 kreślarzy.

Po przeniesieniu w styczniu-lutym 1942 r. Armii gen. Władysława Andersa do południowych republik radzieckich sztab rozlokował się w Jangi-Jul koło Taszkientu. Uruchomiono tam Oficerski Kurs Wojskowej Służby Geograficznej, którego głównym celem było przygotowanie oficerów na potrzeby tworzonej przy sztabie armii służby geograficznej oraz pododdziałów pomiarowych artylerii. W kursie, który trwał ponad miesiąc, uczestniczyło 6 oficerów; zajęcia prowadzili m.in. kpt. Franciszek Mroziński, por. Piłkowicz, ppor. Szmigielski.
Przeszkolenie oficerów umożliwiło przekształcenie jednostki w Samodzielny Referat Topograficzny podległy bezpośrednio szefowi Sztabu Armii Polskiej. Do referatu dołączył kpt. Bronisław Dzikiewicz – oficer przedwojennego WIG-u, zwolniony z obozu pracy w ZSRR. Głównym zadaniem tej jednostki było wówczas zaopatrywanie wojsk w mapy (pobierane ze składnicy w Taszkiencie), wykonywanie dokumentów bojowych dla Sztabu Armii Polskiej oraz szkolenie wojsk z terenoznawstwa.

7 lipca 1942 r. rząd brytyjski wystąpił na drodze dyplomatycznej do rządu radzieckiego z wnioskiem o przesunięcie żołnierzy Armii Polskiej i rodzin wojskowych z republik środkowoazjatyckich na Bliski Wschód. W połowie sierpnia 1942 r. rozpoczęła się ewakuacja z Jangi-Jul koleją do Krasnowodska, a stamtąd przez Morze Kaspijskie do Pahlewi. Po dwutygodniowej kwarantannie w pobliżu portu dowództwo Armii Polskiej, w tym także Samodzielny Referat Topograficzny, przeniosło się do Teheranu. Wyprowadzenie armii ze Związku Radzieckiego do Iranu spowodowało konieczność przeprowadzenia zmian organizacyjnych. Utworzono Armię Polską na Wschodzie (APW), której dowódcą mianowano gen. Władysława Andersa. Po rozlokowaniu części żołnierzy w innych jednostkach (Wielka Brytania) Armii Polskiej na Wschodzie wyznaczono nowy rejon koncentracji, reorganizacji i szkolenia, położony między rzekami Eufrat i Tygrys w rejonie Khanagin i Qizil Ribat. Wówczas w miejsce Samodzielnego Referatu Topograficznego utworzono Szefostwo Służby Geograficznej APW, które składało się z trzech oficerów, pięciu szeregowych i podoficerów (18 sierpnia 1943 r.). Szefem tej służby został mjr Leonard Szymkiewicz, zastępcą kpt. Bronisław Dzikiewicz.

Dowództwo APW, w tym Szefostwo Służby Geograficznej, zostało rozlokowane przy szosie Bagdad – Kirkuk, koło miejscowości Qizil Ribat. Wszyscy żołnierze zamieszkali w namiotach. W tym czasie zadaniem służby geograficznej było dostarczanie wojskom map i materiałów geodezyjnych otrzymanych z dowództwa angielskiego w Bagdadzie. Po ustaleniu, że Armia Polska na Wschodzie obejmie rejon obrony od 8. Dywizji Hinduskiej, szefostwo wykonało również opisy terenów północnego Iraku oraz określiło zakres prac geodezyjnych i topograficznych w przyszłych działaniach. W związku z tym, że armia miała w przyszłości wyruszyć na pustynne tereny Afryki Północnej, na początku 1943 r. służba geograficzna otrzymała zadanie przeszkolenia „nawigatorów” (po kilku na dywizję i brygadę), którzy mieli kierować ruchem wojsk i określać ich położenie w trudnych pustynnych warunkach.



W lutym 1943 r. przystąpiono do reorganizacji Służby Geograficznej APW. Określono, że będzie się ona składała z szefostwa, 12. Kompanii Geograficznej oraz 312. Składnicy Map. W marcu 1943 r. zorganizowano składnicę, zawierającą mapy różnych rejonów Azji, Europy i Afryki w skalach od 1:25 000 do 1:500 000. Mapy (około 10 000) pochodziły ze składnic angielskich. Kompania Geograficzna została utworzona na mocy Rozkazu Dowódcy Armii Polskiej na Wschodzie Nr L.660/I/tj/43 z 25 stycznia 1943 r.

Z kolei Rozkazem personalnym dowódcy APW Nr 29 z 9 lutego 1943 r. na dowódcę kompanii wyznaczono kpt. Karola Zielińskiego. Jednostka miała się składać z dwóch plutonów pomiarowych, dwóch plutonów reprodukcyjnych, plutonu kartograficznego oraz gospodarczego. Struktura służby geograficznej i 12. Kompanii Geograficznej była wzorowana na armii brytyjskiej. W pierwszym rozkazie dziennym (20 kwietnia 1943 r.) na zastępcy dowódcy kompanii wyznaczono kpt. Antoniego Piesowicza, a na stanowisko dowódcy plutonu por. Stanisława Biesagę.

Proces tworzenia kompanii trwał kilka miesięcy. W tym czasie wielu żołnierzy odbywało kilkutygodniowe przeszkolenie podstawowe i specjalistyczne w pododdziałach służby geograficznej armii brytyjskiej i indyjskiej (kursy reprodukcyjne, kreślarskie). Początki były jednak bardzo trudne, ponieważ brakowało specjalistów. Pełna obsada etatowa była tylko w plutonach pomiarowych, w innych, zwłaszcza kartograficznym, było wiele wakatów. Tak jak w całym korpusie brakowało kierowców.





Skład osobowy oraz podstawowy sprzęt kompanii


Plutony pomiarowe Plutony reproduk. Plutony kartogr. Oddział interpret. zdjęć lotniczych Introligatornia Pluton gospodarczy Ogółem
Stan osobowy
Oficerowie 12 2 3 9 - 1 27
Podoficerowie 12 26 23 18 2 2 83
Kierowcy 12 8 5 5 1 7 38
Łącznicy 2 - - - - 6 8
Motocykliści 2 - - - - - 2
Razem 40 38 31 32 3 16 158
Sprzęt
Sam. teren. 8 2 1 1 1 1 14
Sam. willis 2 - - - - - 2
Sam.ciężar. 2 6 4 prac. 4 - 6 22
Razem 12 8 5 5 1 7 38

Pracą plutonów pomiarowych kierowali kpt. Bronisław Dzikiewicz oraz jego zastępca kpt. Stanisław Biesaga. Głównym zadaniem oddzialów było przygotowanie osnów geodezyjnych, tzn. zebranie odpowiedniego materiału geodezyjnego, wykonanie szkiców triangulacyjnych na mapach, a następnie wyznaczenie i sprawdzenie w terenie punktów triangulacyjnych.
Dowódcą plutonów reprodukcyjnych był kpt. Kazimierz Liber. Były one wyposażone w dwa zestawy drukarskie, składające się z dwóch przedrukarni i dwóch rotacyjnych dwukolorowych maszyn offsetowych. Cały sprzęt techniczny zamontowano w specjalnie przystosowanych do tych celów samochodach. Wydajność maszyn drukarskich wynosiła 10 000 map na 8 godz.

Z kolei w plutonie kartograficznego dowodzonym przez kpt. Marian Hełm-Pirgo funkcjonowały dwie pracownie kartograficzne, w których przygotowywano do reprodukcji mapy angielskie i niemieckie, robiono unacześnianie, wykonywano szkice terenowe oraz interpretowano zdjęcia lotnicze.

Pluton fotograficzny pracował pod dowództwem chor. Stefana Setkowskiego i miał do dyspozycji dwa zestawy wozów z odpowiednim wyposażeniem fotograficznym: w jednym zainstalowano aparat fotoreprodukcyjny, w drugim – ciemnię. Praca oddziału opierała się na materiałach otrzymanych z plutonu kartograficznego, prowadzono również retusz oraz wykonywano diapozytywy dla plutonu reprodukcyjnego.

W maju 1943 r. jednostki polskie ze Środkowego Wschodu, w tym 12. Kompania Geograficzna (31 maja 1943 r.), zostały przesunięte do północnego Iraku (w rejon Mosul – Kirkuk). Kompania zamieszkała w namiotach. Upały oraz intensywne szkolenie spowodowały pogorszenie zdrowia żołnierzy, a epidemia malarii i porażenia słoneczne były przyczyną wielu zgonów.

W tym czasie kompania otrzymała od Anglików specjalistyczny używany sprzęt: plutony pomiarowe – teodolity, kierownice, taśmy, tyczki; plutony reprodukcyjne – maszyny offsetowe, kopioramy; wszystko było zamontowane na samochodach firmy Leyland. Sprzęt ten był wykorzystywany do szkolenia i wykonywania podstawowych dokumentów bojowych.
Pułkownik Bronisław Dzikiewicz tak wspomina ten okres: W lipcu 1943 r. panowały tak duże upały, że zajęcia musieliśmy zaczynać bardzo wcześnie, od godziny dziewiątej do siedemnastej trwała przerwa, po czym do dwudziestej odbywało się znów szkolenie. W celu skontrolowania poziomu wyszkolenia założyliśmy na pustyni sieć triangulacyjną o bokach długości około 5 kilometrów. Pomiarowców pojedynczo woziłem na poszczególne punkty, gdzie każdy z nich musiał sam wykonać obserwację i obliczyć współrzędne stanowiska. Pomiarowcy kontynuowali również sporządzanie opisu terenu. Praca ta wykonywana w górskich terenach Kurdystanu, była bardzo ciężka i niebezpieczna. Zdołano ją zakończyć przed samym wyjazdem z Iraku do Palestyny, za co służba otrzymała pochwałę.

W czerwcu 1943 r., podczas pobytu na Środkowym Wschodzie, gen. Sikorski omówił z władzami brytyjskimi sprawę przegrupowania Armii Polskiej z Iraku – gdzie panowały straszliwe warunki na obszary korzystniejsze pod względem zdrowotnym – do Syrii lub Palestyny. Jednocześnie postanowiono, że ze składu armii zostanie wydzielony 2. Korpus Polski pod dowództwem gen. Andersa. Decyzja ta była podyktowana zamiarem włączenia do działań na froncie wschodnim całego Korpusu, w myśl wcześniejszych uzgodnień z dowództwami i sztabami brytyjskimi. Pozostałe jednostki i oddziały miały tworzyć bazę zaopatrzeniową, ewakuacyjną i szkoleniową. Nowa organizacja armii zaczęła obowiązywać 21 lipca 1943 r.; na tej podstawie Szefostwo Służby Geograficznej, 12. Kompanię Geograficzną i 312. Składnicę Map wcielono do 2 Korpusu Polskiego.

Przesunięcie korpusu rozłożono na sierpień i wrzesień. 12. Kompania otrzymała rozkaz ewakuacji we wrześniu, przegrupowanie trwało cztery dni i odbywało się w strasznym upale. W wyposażeniu plutonów reprodukcyjnych były olbrzymie samochody, dlatego tempo marszu nie przekraczało 30 kilometrów na godzinę. Po przybyciu do południowej Palestyny kompania zakwaterowała się w koszarach w pobliżu Morza Śródziemnego. Tam rozpoczęło się indywidualne szkolenie. Zakładano sieć triangulacyjną do strzelań artylerii oraz wykonywano zdjęcia topograficzne w skali 1:25 000 wybranych rejonów. W październiku 1943 r. odbyły się dziesięciodniowe ćwiczenia korpusu pod kryptonimem „Virille”, w których 12. Kompania Geograficzna zabezpieczała działania 4 Pułku Artylerii Lekkiej, w tym określała współrzędne stanowisk ogniowych i azymuty do strzelania. Między 6 października a 25 listopada kompania wykonała na zlecenie szefa służby geograficznej 9. armii angielskiej podkładową mapę w skali 1:50 000 pod budowę drogi łączącej Morze Martwe z Morzem Czerwonym. Praca polegała na wyznaczeniu metodą stolikową na obszarze 2700 km około 300 najbardziej charakterystycznych punktów terenowych. Punkty te po zidentyfikowaniu nanoszono na zdjęcia lotnicze, które następnie montowano w arkusze mapy w skali 1:50 000.

W listopadzie 1943 r. plutony pomiarowe na zlecenie angielskiej służby geograficznej zagęszczały w Palestynie osnowy geodezyjne w celu wykonania map topograficznych w skali 1:100 000. Pluton kartograficzny i plutony reprodukcyjne opracowały i drukowały mapy w różnych skalach na podstawie materiałów dostarczanych przez angielską służbę geograficzną. W połowie grudnia 1943 r. kompania w ramach 2. Korpusu przegrupowała się do Egiptu. Wojska zostały zakwaterowane w obozie Qassassin, położonym na pustyni w odległości 30 kilometrów na wschód od Ismaili. Jednostki korpusu zdały stary, wysłużony sprzęt i wyposażenie, a otrzymały nowy, zgodny z etatem. W oczekiwaniu na przetransportowanie do Włoch kontynuowano szkolenie.

Przewóz korpusu do Włoch organizowały władze brytyjskie, które dostarczyły odpowiednie środki transportowe. Do tego celu użyto również polskich statków m/s „Batory” i s/s „Pułaski”, a w skład zespołu okrętów wchodziły ORP „Kraków” i „Śląsk”. Ewakuacja odbywała się w kilku etapach. W pierwszym transporcie – 17 stycznia wyjechał dowódca kompanii kpt. Karol Zieliński wraz z 3 oficerami i 20 podoficerami oraz szeregowymi. Ewakuacja kompanii z Port Saidu do Włoch trwała bez mała dwa miesiące. W tym czasie do kompanii pozostającej w Egipcie włączono (pod względem gospodarczym i ewidencyjnym) oddział interpretacji zdjęć lotniczych. Sprzęt ewakuowano niezależnie od żołnierzy. Kompania po wylądowaniu w Tarencie zamieszkała w obozowisku w Santa Teresa (7 km od Tarentu), a po otrzymaniu sprzętu niezwłocznie przystąpiła do szkolenia i opracowywania map.
6 lutego 1944 r. część kompanii (drukarnię) oddelegowano do 13. Brytyjskiej Kompanii Geograficznej, która drukowała w trybie pilnym kilka arkuszy mapy w skali 1:25 000 rejonu południowych Włoch. Druk był jednobarwny (czarny), a objaśnienia umownych znaków tylko w języku angielskim.

W kwietniu, maju i czerwcu 1944 r. na podstawie unacześnionych przez angielskie jednostki geograficzne materiałów drukowano mapy (dwubarwne, trójbarwne i czterobarwne) w skali 1:25 000. W tym samym czasie wydawano także mapy opracowane z większym udziałem Polaków. Dotyczyło to np. map użytych podczas walk o Monte Cassino SHEET II NE, na których obok nadruku „Druk 12 Kompania Geograficzna, Maj 1944” pojawia się napis „D-CA SAP. II KORPUSU wg informacji uzyskanych do dnia 29 kwietnia 1944 r.” oraz legenda odnosząca się do unacześnień zaznaczonych kolorem czerwonym. Ze względu na przeznaczenie dla różnych rodzajów wojsk nanoszono na mapy inne informacje, np. „Nadruk orientacyjny terenu dla pojazdów pancernych”. Mapy te zawierały specjalne klucze znaków umownych, nadrukowywanych kolorem pomarańczowym (przeszkody przeciwpancerne, przejścia w przeszkodach, szerokość nawierzchni dróg i charakter ich nawierzchni). Wśród map Włoch w skali 1:25 000, wydanych przez kompanię, były mapy przeznaczone dla 2 Korpusu, które oprócz napisów w języku polskim (na mapie i poza jej ramką) miały w legendzie klucz angielskich znaków opisany po polsku „Umowne znaki wojskowe używane przy opisywaniu zdjęć lotniczych i przy nadrukach map”.

22 marca szef służby geograficznej skierował plutony pomiarowe do rejonu Filignano, gdzie miały zgłosić się do dyspozycji dowódcy artylerii korpusu. Plutony otrzymały zadanie sprawdzenia, czy wszystkie pułki artylerii pracują w jednym układzie współrzędnych prostokątnych płaskich; miały również sprawdzić azymuty dozorów, a następnie wyznaczyć współrzędne celów. 2 kwietnia jedna z grup pomiarowych została w czasie obserwacji po raz pierwszy ostrzelana przez Niemców. 3 kwietnia mjr Leonard Szymkiewicz nakazał dowódcy, aby 1 pluton pomiarowy przeszedł do dyspozycji szefa służby geograficznej 8. armii. Miał on wspólnie z 49. Kompanią Geograficzną (angielską) wykonywać prace pomiarowe pod Monte Cassino.

Pułkownik Dzikiewicz relacjonuje tak powyższą działalność: Czwartego kwietnia, w parę dni po naszym przyjeździe (do San Vittone de Luzio) położonej 10 km od Monte Cassino, odbyła się odprawa, na której kpt. Nield - zgodnie z rozkazem szefa służby geograficznej 8. armii - zlecił pierwszemu plutonowi pomiarowemu założenie sieci triangulacyjnej na obszarze Monte Cassino - Monte Cairo (w ten sposób mieliśmy zweryfikować katalogi współrzędnych punktów triangulacyjnych, opracowane aż w Waszyngtonie), a następnie zagęszczenie jej i wyznaczenie na potrzeby artylerii, celów po stronie nieprzyjaciela. Obecny na odprawie kapitan Bentley, dowódca plutonów pomiarowych 49. kompanii geograficznej, otrzymał zadanie wykonania podstawowych prac na odcinku obejmującym dolinę rzeki Liro, aż do wzgórz po jej przeciwległej stronie. Byliśmy więc pierwszym plutonem, któremu powierzono prace pomiarowe na terenie przyszłego natarcia 2. Korpusu Polskiego.

Pluton wykonywał prace w czterech zespołach pomiarowych, w bardzo trudnych warunkach terenowych – często konieczne było wejście na szczyty, w obserwacji zaś przeszkadzały gęste mgły i dymy.

11 kwietnia 49. Kompania Geograficzna przekazała plutonom pomiarowym 12. Kompanii Geograficznej komplet zdjęć lotniczych i fotoszkice wykonane w skali 1:10 000 z przeznaczeniem do określenia współrzędnych celów dla artylerii. 17 kwietnia przeprowadzono kontrolę prac wykonywanych przez plutony pomiarowe, w której uczestniczyli: szef służby geograficznej 8. armii oraz szef służby geograficznej 2. Korpusu. Kontrola wypadła bardzo dobrze; w związku z tym zapadła decyzja, aby 12. Kompania Geograficzna przejęła do zabezpieczenia geograficznego z dniem 26 kwietnia cały rejon działania 2 Korpusu. Rozpoczęło się samodzielne wykonywanie wszystkich zadań związanych z dostarczaniem map, danych geodezyjnych i innych dokumentów obejmujących teren przyszłych walk. Plutony pomiarowe w czasie walk o Monte Cassino dowiązywały stanowiska ogniowe artylerii, określały azymuty do prowadzenia ognia, a przede wszystkim określały współrzędne celów na podstawie zdjęć lotniczych, fotoplanów i fotoszkiców.

Podczas natarcia na Monte Cassino – pisze B. Dzikiewicz – mój pluton pomiarowy nie miał chwili wytchnienia. Wykonywał prace w terenach najbardziej niebezpiecznych. Pomiary musiały być prowadzone na wysuniętych stanowiskach, pod ostrzałem artylerii niemieckiej. Należało więc to czynić szybko, żeby nie ściągnąć uwagi nieprzyjacielskich obserwatorów. Siłą rzeczy zacieśniało się współdziałanie z grupą artylerii. Kilka razy w ciągu dnia, a nawet częściej, przysyłano do nas motocyklistę po współrzędne celów rozpoznanych na zdjęciach. (...) Warunki obserwacji ciągle się pogarszały; wskutek dymów i mgły widoczność była zła. Pomiarowcy pracowali bardzo ciężko, całymi dniami tkwili na punktach osnowy geodezyjnej, aby wykorzystać każdy moment lepszej pogody i wykonać obserwacje niezbędne do wyznaczenia współrzędnych potrzebnych artylerii. Późno wracali do oddziału, a wczesnym rankiem znów musieli wyjeżdżać na stanowiska.

Innym bardzo ważnym zadaniem było wykonanie mapy plastycznej (makiety) na obszarze ponad 1000 m2, która z fotograficzną wiernością i z zachowaniem skali przedstawiała obszar przyszłych działań bojowych. Pracami kierowali mjr Antoni Piesowicz, ppor. Zdzisław Brunne i pchor. Bisiński, zakończono je 2 maja 1944 r. W opracowaniu makiety brali udział lotnicy, którzy robili zdjęcia poszczególnych obiektów oraz całego terenu, oddziały zwiadowcze i oddziały przebywające na pierwszej linii frontu. Ich uwagi pozwoliły na dokładne jej uformowanie i wyznaczenie stanowisk ogniowych wroga, saperzy zaś wyznaczyli przejścia pomiędzy polami minowymi. Usypano wszystkie wzgórza i wąwozy, wymodelowano domy, mosty, kładki, kapliczki, zaznaczono cieki wodne, wytyczono taśmami odminowane szlaki, którymi miały nacierać wojska. Na tak przygotowanej makiecie terenu przeprowadzono ćwiczenia od szczebla dowódców pułków do dowódców drużyn i szeregowych. Podczas tych ćwiczeń każda kompania, pluton i drużyna dokładnie zapoznawały się z terenem przyszłych działań. Funkcję, jaką spełniała makieta terenu, bardzo pozytywnie ocenia Melchior Wańkowicz w książce pt. „Monte Cassino”.



Plutony reprodukcyjne przed bitwą o Monte Cassino i w jej toku zajmowały się drukiem map, szkiców oraz nanoszeniem sytuacji taktycznej na mapy. Materiały wyjściowe otrzymywały od angielskiej służby geograficznej. W tym czasie plutony wydrukowały kilkadziesiąt godeł map w skali 1:25 000 i 1:50 000, kilkanaście w skali 1:100 000 oraz kilkadziesiąt schematów i szkiców w nakładach od 500 do kilku tysięcy. Szczególnie przydatny wojskom był arkusz w skali 1:25 000, na którym centralnie usytuowany był klasztor benedyktyński na Monte Cassino. Mapa ta jest sporządzona całkowicie po polsku i zatytułowana „ITALIA 1:25 000 CASSINO - PIEDIMONTE. WYDANIE SPECJALNE Z ARKUSZY 160 - I S.W., S.E. - II N.W., N.E.”. Na marginesie umieszczono objaśnienia: przykład podawania współrzędnych prostokątnych płaskich, dane o siatce kartograficznej, zbieżność południków i zboczenie magnetyczne, objaśnienia znaków i użytych skrótów.

Pluton kartograficzny przygotowywał głównie materiały, które były następnie wykorzystywane w plutonach reprodukcyjnych, kreślił schematy oraz kalki z sytuacją. Po bitwie o Monte Cassino plutony pomiarowe unacześniały mapy w skali 1:25 000 (4 ark.), prowadziły obserwację na Monte Cassino, zabudowywały punkty sieci triangulacyjnej i określały współrzędne celów.

W tym czasie kompania zajęła rejon w pobliżu miejscowości Roccasecca. Nietypowym zadaniem, które dziś jest podziwiane z racji swojego kunsztu i artystycznego wykonania, są „Szkice perspektywiczne terenu walk 2 Korpusu o Monte Cassino”. Na dwudziestu rysunkach z fotograficzną dokładnością przedstawiono w perspektywicznym ujęciu obiekty terenowe, stoki, szczyty, grzbiety górskie. Każdy obiekt terenowy był opisany. Szkice wykonali piórkiem ppor. Zdzisław Brunne i pchor. Bisiński.
Po walkach o Monte Cassino dowódca plutonów pomiarowych kpt. Dzikiewicz oraz czterech żołnierzy otrzymali Krzyż Walecznych za wyjątkową odwagę i poświęcenie w wykonywaniu zadań.

15 maja 1944 r. rozkazem Dowództwa 2. Korpusu Polskiego w kompanii zorganizowano 6-tygodniowy kurs szkoły podoficerskiej, którego celem było przygotowanie żołnierzy do samodzielnej pracy w specjalnościach występujących w kompanii. Kierownikiem kursu był mjr Antoni Piesowicz.
Pod koniec czerwca 1944 r. plutony pomiarowe unacześniały mapy w skali 1:25 000 na podstawie zdjęć lotniczych na głębokość 100-200 km od linii frontu (rejonu Wenecji), nanosiły na zdjęcia lotnicze siatki kilometrowe, określały współrzędne punktów i azymuty w rejonie Ankony oraz zabudowywały punkty triangulacyjne. Kilku żołnierzy zajmowało się kolorowaniem jednobarwnych map.

8 lipca 12. Kompania Geograficzna rozpoczęła wykonywanie drugiej makiety na potrzeby sztabu korpusu; tym razem chodziło o „Linię Gotów”. Makieta służyła dowódcy do omówienia elementów współdziałania podczas przełamywania powyższej linii. 20 lipca 12. Kompania Geograficzna ponownie objęła odcinek pomiarowy 2 Korpusu, tym razem miała zabezpieczać jego działania w ramach 8. Armii Brytyjskiej nacierającej wzdłuż Adriatyku.
Podczas tych walk zarówno kompania, jak i plutony pomiarowe współdziałały z artylerią. Prowadziły obserwację w celu określenia współrzędnych stanowisk, zabudowywały sygnałami punkty triangulacyjne i w dalszym ciągu określały współrzędne celów. Po wykonaniu przez korpus zadania bojowego 5 września kompania przeniosła się do Pasaro, gdzie kameralnie wykonano unacześnienie map w skali 1:25 000 na podstawie zdjęć lotniczych. Liczba zadań, zwłaszcza pomiarowych, zmniejszyła się. Po okresie wypoczynku 2. Korpus wziął udział w
walkach w Apeninie Emiliańskim.

9 października pierwszy pluton pomiarowy otrzymał rozkaz wyruszenia na front. W tym czasie plutony współdziałały z 49. angielską Kompanią Geograficzną. Zadania były zbliżone do wcześniej wykonywanych, nowością było założenie od podstaw sieci triangulacyjnej odcinka apenińskiego w związku ze zniszczeniem przez Niemców punktów osnowy wraz z zabudową. Opady deszczu i gliniaste, górskie drogi sprawiały, że zadania były wykonywane z dużym wysiłkiem. Wyniki prac niezwłocznie przekazywano do jednostek artyleryjskich, pomiarów artylerii i pododdziałów rozpoznania dźwiękowego.
W czasie Bożego Narodzenia odwiedził kompanię biskup polowy 2 Korpusu ks. Józef Gawlina, który po złożeniu świątecznych życzeń obejrzał rejon kompanii i wykonywane przez nią prace.
17 stycznia 1945 r. nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy kompanii; mjr. Karola Zielińskiego przeniesiono na jego prośbę do dowództwa bazy 2. Korpusu, nowym dowódcą został mjr Antoni Piesowicz, a zastępcą dowódcy mjr Wiktor Nowakowski.
W styczniu 1945 r. kompania otrzymała kolejne zadanie unacześnienia map w skali 1:100 000 na podstawie map w skali 1:25 000. W tym czasie wojska sprzymierzonych po ciężkich walkach o przełamanie „Linii Gotów" oraz w okresie przebijania się przez Apenin Emiliański prowadziły do końca grudnia 1944 r. działania zaczepne w kierunku północno-zachodnim. Nie zdołały jednak zdobyć Bolonii ani zepchnąć nieprzyjaciela na linię rzeki Pad i musiały przejść czasowo do obrony.

Ofensywa rozpoczęła się 9 kwietnia 1945 r. 2. Korpus miał działać w ramach 8. armii, a jego zadaniem było opanowanie Bolonii. Plutony pomiarowe 12 Kompanii Geograficznej objęły odcinek już 5 kwietnia. Rozpoczęto od zebrania całego materiału geodezyjnego i wykonania szkicu sieci triangulacyjnej na mapie. Następnie sprawdzono w terenie punkty osnowy geodezyjnej, którymi najczęściej były wieże kościelne. Wykonanie zadania było utrudnione, ponieważ Niemcy, wycofując się, niszczyli górne części wież kościelnych. Prace te kompania wykonywała przede wszystkim na potrzeby artylerii. 21 kwietnia 1945 r. Bolonia została zdobyta, następnego dnia plutony wykonały ostatnie pomiary związane z zabezpieczeniem prowadzenia działań wojennych.

We Włoszech w skład 12. Kompanii Geograficznej został wcielony 313. Pluton Kartograficzny Pomocniczej Służby Kobiet (PSK). Początkowo stacjonował on w Porto San Giorigio, skąd po kilku dniach został przeniesiony do Maceraty, gdzie ochotniczki przeszły przeszkolenie unitarne. Następnie zakwaterowano nas w Recanati, pięknym miasteczku w środkowych Włoszech. Zamieszkałyśmy w najładniejszym chyba domu w tym mieście - Centro di Studi Leopardiani. Był tam przed wojną ośrodek sztuki i poezji poświęcony znanemu włoskiemu poecie - Giacomo Leopardi. Ten piękny budynek użyto tymczasem na naszą kwaterę.



Pierwszym dowódcą plutonu był mjr Mroziński, a szefem st. sierż. pchor. Irena Doubrawska. Kolejnymi dowódcami byli kpt. Stanisław Biesaga i kpt. Zygmunt Herman. Komendantką plutonu była początkowo st. sierż. pchor. Stanisława Wisłocka, następnie por. Janina Falkiewicz. W plutonie służyły 22 ochotniczki, wśród nich m.in.: Barbara Rajchert, Jadwiga Kruczewska, Jadwiga Kwaśnik, Wacława Sutowska, Sławomira Marchewówna, Wanda Lewandowska, Zofia Babińska, Anna Klepacka, Janina Michałowska, Maryla Trzcińska, Hanna Ceremużyńska, Alicja Tuszyn-Tuszyńska. Większość z nich znalazła się we Włoszech po upadku Powstania Warszawskiego.

Po zdobyciu przez 2. Korpus Bolonii 12. Kompania Geograficzna otrzymała zadanie przemieszczenia się do Udime – miejscowości położonej nad granicą austriacką. W tym czasie bardzo dużo zadań otrzymały plutony reprodukcyjne i kartograficzny, które na polecenie dowództwa brytyjskiego opracowywały i drukowały mapy terenów Jugosławii, w związku ze sporem między Włochami a Jugosławią o Triest. Tymczasem plutony pomiarowe przystąpiły do szkolenia oraz sprawdzenia wyników unacześnienia kameralnego prowadzonego pół roku wcześniej w rejonie Wenecji.

21 lipca 1945 r. do kompanii dołączyła Oficerska Szkoła Topografów, która funkcjonowała od lipca 1943 r. w oficerskim obozie jenieckim Nr VII A w Murnau, w południowej Bawarii, jako Kurs Mierniczy (nazwa oficjalna dla Niemców). Komendantem kursu był mjr Stanisław Grzębski. W 12 Kompanii Geograficznej słuchacze szkoły zrealizowali program teoretyczny i odbyli wszystkie ćwiczenia praktyczne. 21 marca1946 r. ukończyło ją 21 oficerów, wśród których prymusem był ppor. Leon Laska. Oficerowie otrzymali przydziały do 12. Kompanii Geograficznej, Centrum Wyszkolenia Artylerii i Ośrodka Wyszkolenia Saperów. Dyplomy ukończenia szkoły, która w styczniu 1946 r. zyskała prawa wyższej uczelni wojskowej, wręczał osobiście gen. Władysław Anders. Po uroczystej promocji generał obejrzał warunki zakwaterowania żołnierzy oraz zapoznał się z pracami wykonywanymi przez kompanię i słuchaczy szkoły. Na zakończenie wizyty wyróżnił kilkudziesięciu żołnierzy.




Po promocji część absolwentów została odkomenderowana do różnych jednostek wojskowych 2. Korpusu w charakterze wykładowców miernictwa i terenoznawstwa w istniejących szkołach podchorążych i ośrodkach szkolenia, reszta pozostała w 12. Kompanii Geograficznej.
Po wojnie powrócił do kraju ppor. Jan Chryszczanowicz i ppor. Wodzyński („Woda”). Służyli oni w Zarządzie Topograficznym Sztabu Gen. WP i przeszli na emeryturę w stopniu pułkownika. Z wykładowców kursu mierniczego wrócili do kraju kpt. Bronisław Słupeczański i por. Alfons Stryszek; obaj wykładali w Oficerskiej Szkole Topografów w Jeleniej Górze.

Po wyzwoleniu odkryto w Murnau skład sprzętu geodezyjnego Wehrmachtu, a w nim setki teodolitów, niwelatorów, dalmierzy i mnóstwo sprzętu pomocniczego, większość sprzętu (80%) przekazano dywizji gen. Maczka, następnie do WIG-u w Edynburgu, a część przejęła służba geograficzna 2. Korpusu.

Pod koniec sierpnia 12. Kompania Geograficzna oraz Oficerska Szkoła Topografów zostały przeniesione z Udime do Perozzi niedaleko Maceraty. Od tego czasu plutony pomiarowe wykonywały tylko zadania szkoleniowe, a reprodukcyjne i kartograficzne w dalszym ciągu zajmowały się drukiem map, dokumentów bojowych oraz szkiców.
16 sierpnia 1946 r. inspekcjonował kompanię zastępca dowódcy 2. Korpusu gen. dyw. Szyszko-Bohusz. Na zakończenie wizyty w dłuższym przemówieniu przedstawił żołnierzom ówczesną sytuację międzynarodową i wydarzenia w kraju, podkreślił, że działalność służby geograficznej, a 12. Kompanii Geograficznej w szczególności, zasługuje na wyróżnienie. Generał udekorował 30 żołnierzy Krzyżem Walecznych i Krzyżem Zasługi z Mieczami.

We wrześniu 1946 r. kompania zdała cały sprzęt i przegrupowała się do Neapolu, skąd przez Gibraltar po kilku dniach dotarła do Glasgow. Stamtąd żołnierzy skierowano do Liverpoolu, na którego przedmieściu (Prescot) pozostawali do czasu rozwiązania wojska, tj. 22 października 1946 r. Rzut likwidacyjny kompanii w listopadzie 1946 r. – po zdaniu sprzętu – przez Bremen, Niemcy i Francję dotarł do Dover, gdzie wylądował, a następnie udał się do Prescot: Ulokowano nas w parku – pisze B. Dzikiewicz – w półokrągłych barakach z blachy falistej, nazwanych beczkami śmiechu. Broni nam nie wydano i nie prowadzono żadnego szkolenia. Polskim dowódcą wszystkich naszych mieszkających w tym obozie żołnierzy mianowano mjr Szymkiewicza. Codziennie wyznaczano dyżury ekipy, które wykonywały rozmaite prace w kuchni lub sprzątały rejony. W pierwszym okresie mieszkałem razem ze wszystkimi oficerami obu oddziałów pomiarowych. W naszej „beczce śmiechu" było wciąż gwarno, prowadzono stale dyskusje na temat: wracać czy nie wracać do kraju. Ostatecznie los żołnierzy i oficerów kompanii był podobny do tego, jaki spotkał szefostwo w Edynburgu.

Dla upamiętnienia wspólnej służby i przeżyć żołnierzy 12 Kompanii Geograficznej Rozkazem Dowódcy 2 Korpusu Polskiego nr 96 pkt. 557 z dn. 27 sierpnia 1946 r. ustanowiono Odznakę Pamiątkową 12. Kompanii Geograficznej.

Zasługi kompanii w zakresie wykonywania zadań pomiarowych, kartograficznych i reprodukcyjnych na rzecz 2. Korpusu Polskiego podczas walk w Iraku, Palestynie, Egipcie, a szczególnie kampanii włoskiej, są bardzo duże, niektóre decydowały nawet o przebiegu działań. Na podkreślenie zasługuje m. in.:

-założenie sieci triangulacyjnej wraz z zabudową rejonu Monte Cassino;
-określenie wyjściowych danych geodezyjnych niezbędnych do prowadzenia ognia przez artylerię podczas przygotowania bitwy o Monte Cassino;
-wykonanie planu wywołania ognia artyleryjskiego w skali 1:10 000;
-opracowanie makiety terenu rejonu Monte Cassino, służącej do przeprowadzenia gry dowódczej oraz ćwiczeń ze wszystkimi dowódcami;
-wykonanie szkiców perspektywicznych głównych elementów terenowych Monte Cassino;
-druk 308 godeł map w skali 1:25 000, 105 – w skali 1:50 000 i 22 – w skali 1:100 000.

Po zdobyciu Monte Cassino 12. Kompania Geograficzna odtwarzała zniszczone punkty sieci triangulacyjnej, unacześniała mapy w skali 1:25 000, nanosiła siatki kilometrowe na zdjęcia lotnicze oraz dostarczała artylerii wyjściowych danych geodezyjnych do prowadzenia ognia.
Ogrom zadań wykonanych przez tak mały pododdział świadczy o jego wyjątkowej sprawności, nieprzeciętnych umiejętnościach i kwalifikacjach oficerów geografów, kartografów, geodetów i drukarzy. Osiągnięcia tej kompanii zapisały się trwale w historii polskiej kartografii wojskowej.
Bezpośrednio z kompanią współdziałały składnice map. Poza 312. Składnicą Map, utworzoną jednocześnie z 12. Kompanią Geograficzną, we Włoszech zorganizowano pięć wysuniętych składów (we wszystkich dywizjach – 3DSK, 5KDP, 2WDP, w 14 Wielkp. Br. Panc. i dla jednostek pozadywizyjnych) wyposażonych w specjalne samochody dostosowane do przewozu map. Dostarczane były one do składnic, składów i wojsk w rulonach po 50 lub 100 sztuk, każdy z nich opakowany w arkusz danej mapy. Normy map dla wojsk były dość duże; szczegółowe dane zostały przedstawione w tabeli.

Należności map poszczególnych skal dla jednostek operacyjnych

skala mapy dowództwo korpusu dywizja brygada
1:25 000 1000 1000 550
1:50 000 1200 1300 600
1:100 000 1500 1300 400
1:100 000 H 300 400 150
1:200 000 600 200 50
1:250 000 1000 1300 300
1:500 000 100 100 50
1:1 000 000 50 20 20

Źródło: F. Kopczyński, Organizacja i zadania Służby Geograficznej, Szefostwo Służby Geograficznej 2 KP, Italia 1945. (Wojskowe Centrum Geograficzne – Archiwum Służby Topograficznej WP).

Składnica i składy dywizyjne odegrały dużą rolę podczas przygotowywania bitwy o Monte Cassino, kiedy nie tylko zgromadzono zapasy, lecz także posegregowano je i dostarczono do sztabów oraz pododdziałów.

© E. Sobczyński



dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

ładowanie komentarzy

Lotnicza chmura punktów w najwyższej rozdzielczości
czy wiesz, że...
© 2005-2022 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS