wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Od mierniczego do uprawnionego

- «« « część 2 z 3 » »»


Dorabianie na własny rachunek

Nowe porządki – nowymi porządkami, a życie – życiem. Już półtora roku po wspomnianym kwietniowym dekrecie, 10 listopada 1953 r. ukazało się zarządzenie nr 44 prezesa CUGiK - w sprawie robót geodezyjnych i kartograficznych nie zamieszczonych w planie robót państwowych jednostek wykonawstwa geodezyjnego, które dawało możliwość wykonywania prac budżetowych osobom fizycznym. Budziło ono jednak wiele kontrowersji. „Szczęśliwców” wskazywała bowiem delegatura urzędu w porozumieniu z władzami wojewódzkimi, wybraniec musiał dodatkowo uzyskać zgodę macierzystego zakładu na wykonanie pracy. Jeśli wartość zlecenia przekraczała 10 tys. złotych, decyzję w tej sprawie podejmował sam prezes CUGiK (średnia płaca brutto w jednostkach gospodarki uspołecznionej wynosiła wtedy około 1100 zł).

W czerwcu 1956 r. poprawiono krytykowany powszechnie dekret z 1952 r. Na fali zmian październikowych w listopadzie tegoż roku ukazało się zarządzenie nr 38 prezesa CUGiK, które proces „dorabiania” ucywilizowało. Odtąd chętni sami występowali do urzędu o wydanie zgody na dodatkową pracę, a od decyzji – o dziwo – przysługiwało im odwołanie. Przepisy szczegółowe mówiły, że jeśli państwowe przedsiębiorstwo i służba geodezyjna odmówią wykonania zadania w wymaganym terminie, można je zlecić osobie posiadającej zezwolenie urzędu na prowadzenie prac. Dalej następowały szczegóły o wartości takiego zlecenia i te najciekawsze – uściślające, kto może, mówiąc obrazowo, dorobić do skromnej pensji. Mogli to robić, po zatwierdzeniu przez urząd i zaopiniowaniu przez SGP, inżynierowie z 6-letnią praktyką lub technicy z 11-letnią albo jedni i drudzy odpowiednio z 3- i 5-letnią praktyką oraz zdanym egzaminem, jeśli byli pracownikami urzędu, instytucji lub przedsiębiorstwa państwowego i mieli zgodę swego pracodawcy. Poza tym mogli je uzyskać emeryci i inwalidzi. Tym nielicznym, którzy przeżyli dwie wojny światowe i wystarczająco się już napracowali dla kraju, zamiast dać godziwe emerytury czy renty, dano okazję, by... jeszcze popracowali. W ciągu dwóch lat o takie zezwolenie (ważne 2 lata) wystąpiło ponad 1200 osób, a w rozliczeniach z klientem obowiązywały... państwowe cenniki. Co ciekawe, w tym samym przepisie podaje się, że dla udokumentowania wykształcenia można przedstawiać uprawnienia zawodowe zdobyte zgodnie z... ustawą o mierniczych przysięgłych z 1925 r.

Przez kolejne dziesięciolecia trwała w kraju budowa socjalizmu. Powstawały nowe kopalnie, huty i elektrownie. Rosły zakłady przemysłowe, nowe miasta i osiedla. Do realizacji tych zadań tworzono kolejne państwowe przedsiębiorstwa geodezyjne. Na początku lat 60. było ich już kilkanaście. Rozwijało się szkolnictwo średnie i wyższe. Działało 11 techników i 3 uczelnie zasilające przedsiębiorstwa młodą kadrą, w której coraz większą część stanowiły kobiety. Rosła liczba pracujących w geodezji, u progu lat 80 przekraczając. 40 tys., z czego ponad 22 tys. stanowiła sama kadra geodezyjna. Przez kolejne lata wykonywano zadania geodezyjne o skali i rozmachu nieznanych wcześniej. Były porażki, ale też i bezsporne sukcesy.

 

Geodeta na budowie, lata 80.

Geodezja i kartografia przechodziły z jednego ministerstwa do drugiego, zmieniali się prezesi głównego urzędu, zmieniały się także przepisy dotyczące możliwości wykonywania prac na własny rachunek i wymagania, jakie stawiano przed coraz większą rzeszą dorabiających.

Kolejna istotna data to ukazanie się ustawy z 18 lipca 1974 r. o wykonywaniu niektórych rodzajów działalności przez jednostki gospodarki nieuspołecznionej. Powiedziano w niej wyraźnie, że można na własny rachunek prowadzić usługi geodezyjne i kartograficzne. Zezwolenia na taką działalność wydawał miejscowy organ administracji państwowej, a szczegółowe rozporządzenie o uprawnionych do jej wykonywania – Ministerstwo Administracji, Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska (na wniosek GUGiK). Były to czasy, gdy wielkie państwowe przedsiębiorstwa geodezyjne, liczące po kilkaset (a na początku lat 80. – nawet grubo ponad 1000 osób), potrafiły wykonać olbrzymie projekty, ale nie były w stanie skutecznie obsłużyć zwykłego obywatela, który zamawiał inwentaryzację przyłącza. Na wykonanie drobnych robót czekano czasami długie miesiące. I to właśnie, a nie chęć naprawienia błędów sprzed lat, było faktycznym powodem uchwalenia nowych przepisów liberalizujących działalność gospodarczą m.in. w geodezji.

część 2 z 3
«« « 1 2 3 » »»



dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze menu_text_pl

Wielodrożność a Galileo
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS