Odbiorniki GNSS mimo, że są tak powszechne w użyciu wciąż pozostają podatne na ataki zagłuszania i fałszowania sygnału (jamming i spoofing). Jeden silny atak może zaburzyć działanie wielu niezależnych systemów. Od paru lat doświadcza tego nasz kraj, a zwłaszcza jego północny i północno wschodni rejon. Wojna w Ukrainie i napięta sytuacja geopolityczna między Europą, a Rosją i Białorusią oraz bliskie sąsiedztwo obwodu Królewieckiego tylko sprzyjają atakom na infrastrukturę GNSS. Spadające drony czy błędna pozycja wskazywana przez telefon to tylko pojedyncze przykłady tego, jak ataki na GNSS wpływają na codzienne życie.
• Stacje monitoringu w Gdańsku
W odpowiedzi na takie ataki, w maju br. gdańska spółka technologiczna Blue Dot Solutions rozpoczęła prace nad wdrożeniem systemu sieci stacji monitorujących sygnał GPS/GNSS. W tym samym miesiącu postawiona została pierwsza, eksperymentalna stacja. Następnie w czerwcu została uruchomiona druga – referencyjna.
Pierwsza z nich umiejscowiona została w taki sposób, aby “widzieć” całe niebo, natomiast druga jest specjalnie ekranowana od kierunku północnego i wschodniego. Jak podają specjaliści z Blue Dot Solutions pozwoliło to stwierdzić, że zakłócenia nie pochodzą z południa i zachodu. Obie stacje monitorują sygnał na dwóch podstawowych pasmach (L1 i L2) wszystkich czterech konstelacji GNSS (GPS, GLONASS, GALILEO oraz BEIDOU) i położone są w Gdańsku na wysokości ok. 100 m n.p.m. Co więcej, dane ze stacji pokrywają się z odczytami m.in. z systemu AIS dla identyfikacji pozycji statków. W okresach zakłóceń pozycje wielu statków wokół południowego Bałtyku były wyraźnie przesunięte względem rzeczywistości.
• Podsumowanie zakłóceń GPS/GNSS z lipca br.
Łącznie w lipcu stacje monitoringu spółki Blue Dot Solutions notowały zakłócenia sygnałów GPS/GNSS przez ponad 12% czasu, czyli prawie 90 godzin. Było to:
• 17 incydentów o statusie “prawdopodobne” (trwające 62 godziny),
• 6 incydentów o statusie “możliwe” (28,5 godziny).
Incydenty zazwyczaj zaczynały się po godzinie 16:00 i kończyły do godziny 08:00. Co ciekawe, większość zakłóceń rozpoczęła się po 14 lipca, a czas ich trwania był wyraźnie dłuższy niż wcześniej.
Ataki były głównie skierowane w jedno pasmo – 65% incydentów dotyczyło podstawowego pasma L1, 13% incydentów dotyczyło bardziej precyzyjnego pasma L2, natomiast 22% ataków obejmowało oba pasma. Na tej podstawie można wywnioskować, że są one wymierzone głównie w proste odbiorniki wykorzystywane w telefonach lub w dronach, bowiem właśnie pasmo L1 jest tym podstawowym dla większości cywilnego sprzętu.
• Potrzeba szerokiego monitoringu zagłuszeń
Spółka nie poprzestaje na dwóch stacjach. W drugiej połowie lipca w pobliżu Suwałk została zainstalowana czasowo trzecia stacja pomiarowa. Aktualnie trwają prace nad uruchomieniem kolejnej stałej stacji, pierwszej poza Gdańskiem. W późniejszym czasie spółka planuje także zainstalować stacje poza granicami kraju.
Stworzenie rozległej sieci składającej się z wielu odbiorników pozwoli zespołowi Blue Dot Solutions nie tylko monitorować zakłócenia w czasie rzeczywistym, ale także określać dokładny kierunek ich pochodzenia.