Ciekawe Tematyarchiwum Geodetywiadomościnewsletterkontaktreklama
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
2026-05-13 | GIS, Teledetekcja, GEOWYWIAD

Potencjał obrazów satelitarnych w działaniach obywatelskich. Wywiad z Kamilem Onoszko

W maju br. przez ponad trzy doby Puszczę Solską trawił jeden z największych pożarów w historii polskich lasów. Niebagatelną rolę w walce z tym żywiołem odegrały analizy danych satelitarnych. Pomagały szacować powierzchnię pożaru, organizować działania operacyjne w terenie, a także – co niezwykle istotne – dostarczać rzetelnych informacji o bieżącej sytuacji. Jedną z osób, które w tym czasie dzieliły się wynikami swoich analiz, jest KAMIL ONOSZKO, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Giżycko.


Ilustracja: Potencjał obrazów satelitarnych w działaniach obywatelskich. Wywiad z Kamilem Onoszko <br />
Kamil Onoszko, w tle stworzone przez niego opracowania
Kamil Onoszko, w tle stworzone przez niego opracowania
Ilustracja: Potencjał obrazów satelitarnych w działaniach obywatelskich. Wywiad z Kamilem Onoszko <br />
Mapa zasięgu pożaru lasu w Nadleśnictwie Józefów, stan na 6 maja br. (Kamil Onoszko)
Mapa zasięgu pożaru lasu w Nadleśnictwie Józefów, stan na 6 maja br. (Kamil Onoszko)
Ilustracja: Potencjał obrazów satelitarnych w działaniach obywatelskich. Wywiad z Kamilem Onoszko <br />
fot. Państwowa Straż Pożarna
fot. Państwowa Straż Pożarna

Kamil Onoszko jest także ekspertem w dziedzinie GIS i teledetekcji, który od dekady dzieli się swoją wiedzą, publikuje opracowania w mediach społecznościowych oraz wspiera instytucje publiczne w analizie skutków klęsk żywiołowych z wykorzystaniem technologii obserwacji Ziemi.
Aktywnie rozwija polską społeczność użytkowników GIS jako członek Stowarzyszenia QGIS Polska, Komisji Geomatyki Polskiego Towarzystwa Leśnego oraz współtwórca popularnej grupy „GIS w lesie”.
Jego pasja do technologii obserwacji Ziemi zyskała międzynarodowe uznanie – jest wielokrotnym laureatem konkursu „Seize the beauty of our planet”, zdobywając m.in. I miejsce (2024) oraz II miejsce (2023, 2025). W ramach dziennikarstwa obywatelskiego popularyzuje wykorzystanie danych programu Copernicus, łącząc technologie satelitarne z praktycznymi wyzwaniami ochrony ekosystemów leśnych.

OLIWIA HORBACZEWSKA: Twoje opracowania dotyczące pożaru Puszczy Solskiej na terenie Nadleśnictwa Józefów cieszą się dużym zainteresowaniem. Z jakich źródeł danych i narzędzi korzystasz podczas ich przygotowywania?

KAMIL ONOSZKO: To zainteresowanie potwierdza, że społeczeństwo potrzebuje dziś wiarygodnych i aktualnych informacji o zdarzeniach klęskowych. Staram się odpowiadać na te potrzeby, dbając o wysoką jakość opracowań. Opieram się przede wszystkim na polskich i zagranicznych publicznych rejestrach danych przestrzennych.
Do analizy rozległych pożarów wykorzystuję dane z systemu FIRMS (NASA LANCE) oraz europejskiego systemu EFFIS. Dzięki nim mogę analizować proces rozprzestrzeniania się ognia niemal w czasie rzeczywistym, z aktualizacją co kilka godzin. Bazuję przy tym na tzw. hotspotach rejestrowanych przez instrumenty MODIS (satelity Aqua i Terra) oraz VIIRS (satelity S-NPP, NOAA 20 i NOAA 21).
Kluczowym elementem analiz są zobrazowania satelitarne Sentinel-2 gromadzone w ramach europejskiego programu Copernicus. Dane te służą najczęściej do precyzyjnego szacowania szkód powierzchniowych już po ugaszeniu pożaru.
Moim podstawowym środowiskiem pracy jest chmurowy Copernicus Browser oraz oprogramowanie geoinformacyjne QGIS. Korzystam również z danych udostępnianych przez GUGiK (ortofotomapy, modele wysokościowe LiDAR, BDOT10k), Lasy Państwowe (Bank Danych o Lasach) oraz GDOŚ (Geoserwis). W zależności od potrzeb pozyskuję surowe zbiory danych lub korzystam z usług sieciowych WMS/WMTS i WFS.

Jak wygląda odbiór takich analiz wśród służb, leśników i opinii publicznej?

Reakcje są bardzo budujące – służby cenią te mapy za ich operacyjny charakter, a opinia publiczna za rzetelny i czytelny przekaz. W dobie dezinformacji wszyscy szukamy wiarygodnych danych, dlatego staram się przygotowywać opracowania w taki sposób, aby nadawały zdarzeniom szerszy kontekst i pomagały lepiej zrozumieć sytuację.
Moje analizy często trafiają bezpośrednio do działań operacyjnych. Przez lata wypracowałem własną metodykę pracy, jednak największym wyzwaniem pozostaje zawsze znalezienie równowagi między czasem reakcji a jakością opracowania. W sytuacjach kryzysowych nie ma miejsca na błędy, dlatego każda mapa jest przygotowywana pod konkretne potrzeby służb działających w terenie.
Dbam również o standardy kartograficzne. Każda mapa posiada odpowiednio dobraną skalę, czytelną legendę oraz podziałkę liniową. Fundamentem orientacji przestrzennej jest właściwie dobrany podkład mapowy. W zależności od sytuacji korzystam z danych BDOT10k lub z aktualnych ortofotomap lotniczych, które pokazują rzeczywisty obraz terenu. To szczególnie ważne podczas akcji ratowniczych, ponieważ pozwala dostrzec elementy niewidoczne na standardowych mapach, takie jak struktura roślinności czy naturalne przeszkody terenowe.
Ważnym elementem jest także podwójna siatka współrzędnych – łącząca układ geograficzny WGS 84 z państwowym układem metrycznym PL-1992. Dzięki temu różne służby mogą sprawnie koordynować działania i korzystać z własnych systemów nawigacyjnych.
Na obszarach leśnych niezwykle istotny pozostaje również podział powierzchniowy z Banku Danych o Lasach. Oddziały leśne pełnią funkcję terenowych „adresów”, a słupki oddziałowe stanowią ważny punkt odniesienia podczas działań w terenie.
Dopiero na tak przygotowany podkład nanoszony jest przeanalizowany na podstawie danych satelitarnych zasięg pożaru. Na mapie zawsze umieszczam obliczoną powierzchnię zdarzenia oraz źródło i datę pozyskania danych, co gwarantuje pełną transparentność opracowania.
Łącząc te wszystkie elementy, tworzę mapy, które z jednej strony spełniają wymagania operacyjne służb, a z drugiej pozostają czytelne także dla opinii publicznej.


Często mówi się, że „z góry widać więcej”. Jakie twoim zdaniem są najważniejsze korzyści z wykorzystania danych satelitarnych w monitorowaniu i analizie skutków klęsk żywiołowych?

Największym atutem teledetekcji satelitarnej jest możliwość uzyskania aktualnego obrazu bardzo rozległych obszarów niemal w czasie rzeczywistym. Co istotne, dane te są dziś powszechnie dostępne i nieodpłatne.
Kolejną przewagą jest rozdzielczość spektralna – satelity „widzą” znacznie więcej niż ludzkie oko. Rejestrują bliską i krótkofalową podczerwień oraz pasmo termalne, co daje ogromne możliwości przy wykrywaniu aktywnych pożarów czy ocenie kondycji roślinności.
Nie bez znaczenia pozostaje również wysoka rozdzielczość czasowa, która pozwala precyzyjnie porównywać stan środowiska przed, w trakcie i po wystąpieniu klęski.

Analizą obrazów satelitarnych zajmujesz się już ponad dekadę. Jakie inne klęski żywiołowe były przedmiotem twoich działań?

Przygotowałem dziesiątki opracowań. Gdybym miał wskazać te najważniejsze z ostatnich lat, byłyby to:
• powódź w południowo-zachodniej Polsce (2024) – największa powódź ostatnich dekad;
• pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym (2020) – rekordowy pożar w historii polskich parków narodowych;
• gradacja kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej (2017–2020) – analiza rozległego zamierania drzewostanów świerkowych
• huragan 100-lecia (2017) – największe szkody od wiatru w historii polskiego leśnictwa.
Monitoruję również zdarzenia w różnych zakątkach globu – pożary w USA, Kanadzie, Australii, Rosji, Grecji, Szwecji i Ukrainie, wybuchy wulkanów (Hunga Tonga, Etna, Taal) czy huragany (Melissa, Dorian). Ostatnio analizowałem również spektakularne osuwisko lodowca Birch w Szwajcarii (2025).

Bardzo ciekawe jest określenie, którego używasz, opisując swoją działalność – „obywatelskie rozpoznanie obrazowe”. Co kryje się za tym pojęciem?

Obywatelskie rozpoznanie obrazowe to nowoczesna forma dziennikarstwa obywatelskiego opartego na danych przestrzennych. Dziś każdy, kto posiada praktyczną wiedzę z zakresu GIS, może stać się analitykiem zdolnym do interpretowania zdarzeń klęskowych w dowolnym miejscu na świecie.
Dostęp do danych, narzędzi i wiedzy wspieranej przez AI jest dziś niemal nieograniczony. Zachęcam każdego pasjonata do próbowania swoich sił. To nie tylko fascynujące hobby, które może przerodzić się w realne wsparcie dla służb, ale również ważny wkład w budowanie świadomego społeczeństwa obywatelskiego.

Rozmawiała Oliwia Horbaczewska


«« powrót

Udostępnij:
udostępnij na Facebook
   

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

ładowanie komentarzy



wiadomości

KNG Dahlta w Tatrach
play thumbnail
czy wiesz, że...
© 2023 - 2026 Geo-System Sp. z o.o.

O nas

Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp.

Historia

Portal Geoforum.pl został uruchomiony przez redakcję miesięcznika GEODETA w 2005 r. i był prowadzony do 2023 r. przez Geodeta Sp. z o.o.
Od 2 maja 2023 roku serwis prowadzony jest przez Geo-System Sp. z o.o.

Reklama

Zapraszamy do kontaktu na adres
redakcji:

Kontakt

Redaktor prowadzący:
Damian Czekaj
Sekretarz redakcji:
Oliwia Horbaczewska
[email]
prześlij newsa

facebook twitter linkedIn Instagram RSS

RODO
polityka prywatności
mapa strony
kontakt
reklama

v2