ALICJA ANTOSIAK: Konferencja OKSG od lat jest obowiązkowym punktem w kalendarzu studentów kierunków geodezyjnych oraz pokrewnych. Z czego to wynika?
MONIKA WALERYCH: Konferencja tworzy przestrzeń do wymiany doświadczeń oraz wiedzy związanej z geodezją. Ponadto jest okazją do spotkań i rozmów z przedstawicielami branży, członkami Stowarzyszenia Geodetów Polskich [OKSG jest klubem działającym przy SGP – przyp. red.] oraz uczestnikami z kół naukowych z całej Polski. Jako studenci mamy możliwość pokazania swoich projektów szerszej publiczności. Dzięki temu zyskujemy umiejętności, które mogą nam pomóc na początku kariery zawodowej. Moim zdaniem właśnie dlatego Ogólnopolska Konferencja Studentów Geodezji jest taka popularna. Pozwala rozwijać kompetencje, zdobywać wiedzę oraz stanowi źródło inspiracji.
Każdego roku inna uczelnia organizuje konferencję. Jak wyglądał proces przekazywania doświadczeń przez ubiegłorocznych organizatorów?
Uważam, że wiedza została przekazana skrupulatnie i po prostu dobrze. Ówczesna prezes OKSG mgr inż. Magdalena Żurawska wykonała świetną pracę podczas organizacji zeszłorocznego wydarzenia. Co więcej, podzieliła się niezbędną wiedzą po „przekazaniu pałeczki”, omawiając wszystkie ważne kwestie krok po kroku i odpowiadając na wiele pytań. Myślę, że jej rady oraz dobre słowo bardzo nam pomogły.
Przygotowanie wydarzenia o takiej skali to często praca na pełen etat. Co sprawiło największe trudności?
Na początku problematyczne było znalezienie noclegu, sali bankietowej oraz cateringu dla spodziewanej licznej grupy uczestników, by koszty z tym związane nie pochłonęły naszego całego budżetu. Oprócz tego nie było nam łatwo przejść przez wszystkie formalne zawiłości związane z organizacją wydarzenia na uczelni. Wyzwaniem było również pogodzenie pracy nad wydarzeniem z uczelnianą codziennością – zajęć nie można odpuścić nawet dla takiej sprawy. Ostatecznie jednak opiekunowie naszego koła – dr inż. Karolina Makowska-Jaroski oraz dr inż. Karol Daliga – jak zawsze, stanęli na wysokości zadania i pomogli nam pokonać napotkane trudności. Oczywiście chciałabym też podkreślić rolę wiceprezes OKSG Natalii Ostrowskiej oraz całego komitetu organizacyjnego tegorocznego wydarzenia. Bez ich pomocy i wsparcia byłoby naprawdę ciężko.
Czy to, że tegoroczna konferencja jest jubileuszowa, powoduje dodatkową presję?
Gdzieś z tyłu głowy jest taka myśl, że to jubileusz i powinniśmy „przebić” poprzedników. Była szczególnie silna bezpośrednio po przejęciu roli gospodarza. Z czasem osłabła, a teraz czujemy, że zrobiliśmy wszystko, aby XX edycja miała właściwą oprawę.
Jest to powód i okazja do świętowania wspólnego sukcesu wielu pokoleń studentów i tej myśli powinniśmy się trzymać. Warto wspomnieć, że jeden z członków komitetu naukowego tegorocznej konferencji, dr inż. Adam Inglot z Politechniki Gdańskiej, który za kilka dni będzie oceniał prace uczestników, jeszcze niedawno był wiceprezesem OKSG podczas V edycji.
Uważam, że, organizując konferencję, stanęliśmy na wysokości zadania. To był dla nas zaszczyt.
Czy podczas tegorocznej konferencji planujecie w jakiś szczególny sposób świętować jubileusz?
Bardzo zależy nam na uczczeniu jubileuszu, jednak nie chcę za wiele zdradzać. Obchody na pewno uświetnią specjalni goście.
Jaką jedną radę dałabyś studentom organizującym konferencję za 5 lub 10 lat?
Przede wszystkim należy zebrać dobry zespół oraz wybrać dobrego wiceprezesa, ja w obu przypadkach tej decyzji nie żałuję. Następnie rozdzielić zadania, skrupulatne zapisywać, na jakim są etapie, i trzymać się terminów.
Rozmawiała Alicja Antosiak

Uczestnicy XIX edycji OKSG w Krakowie