Wśród zaproponowanych rozwiązań znalazły się:
• wprowadzenie jednolitego standardu zapisu numerów budynków z użyciem wielkiej litery,
• uaktualnienie wytycznych i systemów teleinformatycznych tak, aby wymuszały lub sugerowały użycie wielkiej litery,
• odgórna zmiana w nadanych wcześniej numerach małej litery na wielką.
Odpowiedzi na petycję 3 listopada br. udzielił Tomasz Gałązka, zastępca dyrektora Departamentu Architektury, Budownictwa i Geodezji. Poinformował on, że obecnie obowiązujące rozporządzenie z 21 lipca 2021 r. ws. ewidencji miejscowości, ulic i adresów przewiduje stosowanie w nowych numerach wyłącznie wielkich liter. Jednak zgodnie z §12 ust. 1 ww. rozporządzenia mogą być dalej stosowane numery zawierające inną formę zapisu, nadane przed jego wejściem w życie – pod warunkiem, że zapewniają unikalność związanych z nimi adresów i ich czytelną identyfikację w terenie w powiązaniu z adresami sąsiednimi. W odniesieniu do powyższego nie znajduje więc uzasadnienia propozycja odgórnej zmiany małych liter na wielkie w historycznych numerach adresowych.
Tomasz Gałązka podkreślił także, że takie działanie mogłoby wprowadzić chaos w numeracji porządkowej oraz dublowanie się numerów adresowych (historycznych z tymi nadanymi zgodnie z obowiązującymi przepisami), a także narazić obywateli na koszty związane np. z wymianą dokumentów, w których występuje adres zamieszkania/zameldowania, czy tabliczek z numeracją budynków.