Przedstawione w opinii tezy prezentują podejście branżowe do danych RCN, które po uwolnieniu staną się bardziej dostępne z różnymi następstwami.
Rzeczoznawcy wskazują na szereg, ich zdaniem, prawdopodobnych niebezpieczeństw. Uważają, że RCN nie może stanowić źródła informacji, które będzie wprost wykorzystywane przez obywateli. Według nich dane z rejestru, poza szacowaniem wartości nieruchomości, mogą znaleźć zastosowanie wyłącznie komercyjne przez przedsiębiorców tworzących tematyczne serwisy internetowe.
PFSRM wyraziła także obawę, że dostępność informacji z RCN mogłaby prowadzić do ujawniania tajemnicy handlowej lub danych osobowych uczestników obrotu nieruchomościami [przy czym należy wspomnieć, że już dziś nie ma żadnych ograniczeń co do pozyskania takich informacji pod warunkiem uiszczenia opłaty – red.].
Według Federacji, ze względu na potencjalne niezadowolenie obywateli istnieje ryzyko przyjęcia prawnych rozwiązań powodujących „wyłączenie” danych identyfikujących nieruchomości z zakresu danych objętych Rejestrem Cen Nieruchomości, co będzie skutkować tym, że RCN przestanie być pomocny w pracy rzeczoznawców majątkowych.
Na koniec warto przypomnieć, że projekt ustawy nie modyfikuje zasad funkcjonowania rejestru, jego zakresu ani kwestii technicznych. Zmianie ulega jedynie sposób udostępniania informacji z odpłatnego na nieodpłatny. Niewątpliwie jednak zniesienie odpłatności spowoduje upowszechnienie RCN.