Motywacją do wystąpienia było pismo, które wpłynęło do biura posłanki z urzędu miasta i gminy Olsztyn. Wskazano w nim wiele problemów i negatywnych konsekwencji wynikających z wygaśnięciem studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego:
• wygaszanie możliwości realizacji zabudowy na terenach, które dotąd w studium były oznaczone jako przeznaczone pod zabudowę, a nie zostały jeszcze objęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP);
• zbyt krótki termin na uchwalenie planu ogólnego;
• brak dostępności urbanistów oraz wysokie koszty opracowań;
• ryzyko powstania luki planistycznej (do momentu uchwalenia planu ogólnego nie będzie możliwe sporządzenie nowych MPZP, ani wydawanie decyzji o warunkach zabudowy);
• brak mechanizmu ochrony praw nabytych (przepisy nie przewidują skutecznych środków zabezpieczających prawa właścicieli gruntów, którzy działali w zaufaniu do studium);
• sztywność systemu planowania przestrzennego (plan ogólny w obecnym kształcie znacząco ogranicza elastyczność prowadzenia polityki przestrzennej przez gminy);
• wzrost cen nieruchomości wynikający z wstrzymania realizacji nowej zabudowy mieszkaniowej i skutkujący zmniejszeniem liczby mieszkańców.
W związku z powyższym, posłanka skierowała do ministra trzy pytania:
1. Czy jest planowana zmiana przepisów zmierzająca do wydłużenia terminu uchwalenia planów ogólnych, co najmniej do końca 2027 roku?
2. Czy jest planowane wprowadzenie przepisów przejściowych chroniących właścicieli działek budowlanych określonych w obowiązującym stadium?
3. Czy realne jest umożliwienie równoległego uchwalania planów miejscowych w oparciu o obecne studium aż do czasu zakończenia ich procedowania?
Odpowiedzi udzielił sekretarz stanu w MRiT Michał Jaros, który zwrócił uwagę, że przyjęte zmiany w zakresie planowania przestrzennego są jednym z kamieni milowych przewidzianych do realizacji w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), a warunkiem uzyskania refinansowania kosztów sporządzenia aktów planowania przestrzennego jest uchwalenie planu ogólnego gminy oraz jego ogłoszenie w wyznaczonym terminie. Zgodnie z zapisami KPO termin ten został określony na dzień 30 czerwca 2026 r., natomiast okres kwalifikowalności wydatków to 31 sierpnia 2026 r. Wydłużanie terminu obowiązywania studium niosłoby za sobą ryzyko utraty środków, które stanową istotne wsparcie dla większości samorządów przy wdrażaniu reformy. Z powyższych względów ministerstwo nie przygotowuje zmiany terminu na opracowanie planów ogólnych gmin.
W odniesieniu do drugiego pytania wiceminister wskazał, że wszystkie uchwalone plany miejscowe oraz wydane decyzje pozostają w mocy – w związku z tym żadna działka, która uzyskała możliwość zabudowy jej nie straci. Tak jak dotychczas, zabudowa nie będzie mogła być jednak realizowana wszędzie i zawsze zgodnie z wolą właściciela. Wyjaśnił również, że zgodnie z przepisami, w sytuacji gdy nastąpi ograniczenie prawa własności w związku z uchwaleniem MPZP, właściciel może otrzymać rekompensatę. Studium nie stanowi jednak aktu prawa miejscowego i nie rozstrzyga o przeznaczeniu nieruchomości – ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie zawiera więc przepisów umożliwiających dochodzenie odszkodowania w sytuacji, o której mowa w pytaniu, i nie jest planowane wprowadzanie takich regulacji. Podkreślił także, że ewentualne zmiany wartości nieruchomości, będące skutkiem uchwalenia lub zmiany planu ogólnego, nie będą brane pod uwagę przy wycenianiu nieruchomości w postępowaniach o nałożenie opłaty planistycznej lub wypłatę odszkodowania.
Odpowiadając na ostanie pytanie Michał Jaros przypomniał, że ustawodawca dopuścił możliwość dokończenia prac nad MPZP (uchwalenie lub zmiana) w oparciu o dotychczasowe studium, o ile nie został jeszcze uchwalony plan ogólny gminy, a ogłoszenie o terminie wyłożenia do publicznego wglądu albo o rozpoczęciu konsultacji publicznych takiego MPZP (lub jego zmiany) zostało dokonane przed dniem utraty mocy studium.