wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-09-23| Geodezja, Prawo

Służba Geodezyjna debatowała o jednolitej interpretacji nowego prawa

Które przepisy nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego oraz nowego rozporządzania ws. standardów budzą wątpliwości interpretacyjne i jak należy je jednolicie stosować? Zagadnienia te były tematem dzisiejszej (23 września) wideokonferencji głównego geodety kraju. W spotkaniu uczestniczyło blisko tysiąc osób – przedstawicieli GUGiK, wojewódzkich inspekcji geodezyjnych oraz starostw i urzędów miejskich.


Służba Geodezyjna debatowała o jednolitej interpretacji nowego prawa
Służba Geodezyjna debatowała o jednolitej interpretacji nowego prawa
Służba Geodezyjna debatowała o jednolitej interpretacji nowego prawa

Ważna współpraca, życzliwość i… zawodowa logika

Już na wstępie GGK Waldemar Izdebski podkreślił, że to, iż nowe przepisy początkowo budzą wątpliwości i są różnie interpretowane, nie jest niczym niezwykłym. Przy ich pisaniu nie wszystkie konsekwencje wejścia regulacji w życie da się bowiem przewidzieć.

GUGiK podejmuje jednak liczne działania, by ujednolicić stosowanie prawa w skali całego kraju. To nie tylko wydawanie stanowisk (patrz koniec wiadomości), ale także bezpośrednie kontakty ze starostwami i wykonawcami prac geodezyjnych, dzięki którym udało się już rozwiązać kilka sporów. GGK zachęcił jednocześnie przedstawicieli powiatów, by w razie wątpliwości kontaktowali się z GUGiK lub miejscowym WINGiK-iem. – Nic tak nie pomaga jest bezpośrednia rozmowa i wzajemna życzliwość – podkreślił. Dodał też, że w niektórych przypadkach wystarczy po prostu kierować się zawodową logiką.

Odnosząc się do konkretnych problemów interpretacyjnych, przypomniał, że zgodnie z nowymi przepisami odpowiedzialność za jakość pracy geodezyjnej w znacznej mierze spoczywa teraz na jej kierowniku. Przepisy mówią wprost, że to on odpowiada np. za dobór technologii pomiarowej. Zatem jeśli geodeta deklaruje wykonanie pomiaru z określoną dokładnością, to należy założyć, że została ona dochowana, a nie żądać szczegółowych wyjaśnień. – Nowe przepisy opierają się za zaufaniu – podkreślił Waldemar Izdebski.

Etapowanie

Sporo wątpliwości uczestników wideokonferencji budziła procedura etapowania. Zwracano uwagę, że z jednej strony ma ona usprawnić realizację prac geodezyjnych, a z drugiej strony bywa nadużywana przez wykonawców, co uszczupla przychody powiatów. Przykładem jest chociażby stosowanie „pajączków” (skomplikowanego obszaru objętego pracą) czy wykonywanie kilku map na jednym zgłoszeniu. Pytano więc, czy powiat może odmówić etapowania lub żądać od wykonawcy dokumentów uzasadniających tę procedurę.

Adrianna Ogonowska z GUGiK wyjaśniła, że weryfikator nie ma podstaw prawnych do żądania takich dodatkowych dokumentów, choć może po prostu odmówić etapowania. Jako że taka odmowa nie jest decyzją administracyjną, jedyne, co wykonawca może w takim przypadku zrobić, to złożyć skargę do WINGiK-a. [sprostowanie: W pierwszej wersji wiadomości błędnie zacytowaliśmy Panią Adriannę Ogonowską, jakoby skarga miała być składana do starosty. Za pomyłkę przepraszamy]

GGK zauważył jednocześnie, że trzymając się literalnie definicji mapy do celów projektowych (MdcP) oraz inwentaryzacji powykonawczej jedna praca powinna obejmować wykonanie tylko jednej mapy. Gdy zatem geodeta w ramach jednej pracy chce wykonać kilka map, nie należy się godzić na etapowanie.

Klauzulowanie kontra oświadczanie

Nowelizacja Pgik dała wykonawcom prac geodezyjnych możliwość składania oświadczeń o pozytywnej weryfikacji, co jest równoznaczne z urzędową klauzulą. Podczas wideokonferencji zastanawiano się, dlaczego część geodetów wciąż zwraca się o klauzulowanie, choć oświadczanie wydaje się znacznie wygodniejsze. W odpowiedzi zwracano m.in. uwagę, że w niektórych samorządach organy administracji architektoniczno-budowlanej akceptują tylko mapy z klauzulą, a bywa i tak, że mapy z oświadczeniem wprawdzie akceptują, ale poddają je dodatkowej kontroli.

Waldemar Izdebski podkreślił, że nie ma podstaw prawnych do takich działań, bo klauzula jest równoważna oświadczeniu. Zapewnił też, że GUGiK ściśle współpracuje z Głównym Urzędem Nadzoru Budowlanego, by rozpowszechnić właściwą interpretację tych przepisów.

W toku dyskusji pojawiło się jeszcze kilka innych wątpliwości dotyczących klauzulowania MdcP i map z inwentaryzacji. W nawiązaniu do nich część uczestników postulowała nawet, by całkowicie zrezygnować z klauzulowania tych opracowań, skoro istnieje możliwość oświadczania.

Szkice polowe i mapy porównania z terenem

Zgodnie z nowymi standardami geodezyjnymi to kierownik pracy decyduje o tym, czy do operatu dołączać szkic polowy oraz mapę porównania z terenem (ta druga jest obowiązkowa tylko dla MdcP). Jak jednak sygnalizowali uczestnicy wideokonferencji, niektórzy wykonawcy nie załączają tych opracowań, choć w niektórych przypadkach konieczność ich wykonania wydaje się oczywista, a ich brak może być źródłem różnych problemów.

W trakcie dyskusji pojawiły się głosy, że wykonanie tego opracowania można wymusić, powołując się spójność baz danych. GGK przyznał jednak, że brzmienie standardów nie pozostawia wątpliwości – decydujący głos ma tu kierownik pracy. Jednak kierując się swoją fachową wiedzą, nie powinien on tego obowiązku unikać.

Przypominamy interpretacje GGK

Przypomnijmy, że wiele innych problematycznych kwestii stosowania nowych przepisów zostało w ostatnich tygodniach omówione w stanowiskach GGK. Dotyczą one:

  • okresu obowiązywania nowych standardów geodezyjnych, zasad zgłaszania prac i udostępniania geodetom materiałów PZGiK, składania oświadczeń o pozytywnej weryfikacji, aktualizacji EGiB (więcej),
  • obowiązku weryfikacji mapy do celów projektowych w przypadku jej klauzulowania (więcej),
  • problemu obchodzenia prawa w zakresie deklarowania obszaru objętego pracą geodezyjną oraz zamawiania wypisu z wykazu działek i podmiotów (więcej),
  • zasad udostępniania wykonawcom prac geodezyjnych materiałów PZGiK w ramach ryczałtu (więcej),
  • 84 kwestii zebranych przez śląskiego WINGiK-a (więcej),
  • stosowania paragrafu 31 nowego rozporządzenia o standardach geodezyjnych (więcej),
  • klauzulowania map dla budownictwa (więcej),
  • zakresu pracy geodezyjnej polegającej na opracowaniu mapy do celów projektowych (więcej).

Jerzy Królikowski


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Znowu Bierut Widzę że bez przywrócenie ustawy o zawodzie Mierniczego nie będzie dobrze #Mierniczygeodezyjny koniec z #Bierut53
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Znowu Bierut Mierniczy to jest tylko górniczy.
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Znowu Bierut #mierniczypierniczy taki hashtag ci dodam też mimo że nie jesteśmy na twiterze.
zgłoś
@ Wchodzimy w etap surowości, celem jest nacjonalizacja geodezji.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Co ty opowiadasz, przecież przeczytałeś u góry "Nic tak nie pomaga jest bezpośrednia rozmowa i wzajemna życzliwość". Zadzwoń do GGK z problemem a zobaczysz że wysłucha, pomoże, do piersi przytuli, a pani sekretarka uczynnie i wesoło powie dzień dobry, w czym mogę pomóc, i ogólnie nieba przychyli.
 4 
odpowiedz zgłoś
Czy na wideokonferencji poruszono temat zgłoszenia (pajączka) dla podziałów ZRID ? Chodzi mi konkretnie o przypadki wielu podziałów a każdy oddalony od siebie o kilkadziesiąt metrów. Wcześniej wszystko robiono jako jedną dużą MDCP. ?
odpowiedz zgłoś
odp: Czy na wideokonferencji Teraz będziesz musiał zgłaszać każdą lokalizację osobno za 100 zł każdą. Jeśli zgłosisz "pajączka" to to masz na 100% negatywną weryfikację i nowe zgłoszenie. "Pajączek" = robota na nowym zgłoszeniu. "Pajączki" nie są prawnie zabronione ale jest bardzo duży nacisk aby je wyeliminować.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Czy na wideokonferencji A za chwilę na spotkaniu z wykonawcami GGK usłyszysz że pajączki są dopuszczalnie prawnie i WINGiKowie zostaną zobowiązani do przyglądania się tym starostwom które to kwestionują. Ćwiczyliśmy już zmiany zdania GGK w różnych sprawach.
 1 
 6 
zgłoś
odp: Czy na wideokonferencji To kiedy ta wideokonferencja dla wykonawców? Muszę sobie termin zarezerwować ;-)
odpowiedz zgłoś
Najwyższa pora rozliczyć wykonawców za fatalny stan zasobu!!!
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Najwyższa Jak mi zapłacisz to będziesz mógł mnie rozliczać
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Najwyższa O rany... przecież to był żart. To tak jakby więźniów czy oskarżonych rozliczać ze stanu aparatu ścigania czy wymiaru sprawiedliwości. Wykonawcy, nie dajcie sobie wmówić,że to Wy prowadzicie zasób i odpowiadacie za jego stan. Jest totalnie odwrotnie, to Wy, płacąc za materiały z zasobu macie prawo wymagać ich jakości. To tak trudno zrozumieć?
 5 
zgłoś
GGK dzieli ale niestety nie działki GGK dzieli ale niestety nie działki
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
Szkoda słów... ,Już na wstępie GGK Waldemar Izdebski podkreślił, że to, iż nowe przepisy początkowo budzą wątpliwości i są różnie interpretowane, nie jest niczym niezwykłym. Przy ich pisaniu nie wszystkie konsekwencje wejścia regulacji w życie da się bowiem przewidzieć' Bzdura do kwadratu !! W geodezji da się przewidzieć skutki postępowania, tylko nie można robić tego po łebkach ... A potem GGK (bez uprawnień) mówi, że ,no takie mamy prawo...'. Bo to k... kosmici nam je dali i pod groźbą strzału z lasera egzekwują. To jest tak żałosne, że aż brak słów.
 4 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: Szkoda słów... Tak dla jasności teoria rozwoju poznawczego człowieka mówi, że przewidywanie konsekwencji własnych działań przypada na wiek do 11 roku życia.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Szkoda słów... Biorąc to dosłownie to po przekroczenia 11-go roku życia po prostu zanika co potwierdzają powyższe przypadki tworzenia prawa.
 3 
 4 
zgłoś
Skąd taki jad? Nie rozumiem kolegów i koleżanek geodetów skąd to ogólne przekonanie, że misją wszystkich weryfikatorów jest dojechanie wykonawców. Sama od 3 lat jestem weryfikatorem, wcześniej 10 lat pracowałam jako geodeta w terenie. Przyznaję się bez bicia - uprawnień nie posiadam, ale czy moje doświadczenie w terenie nic wobec tego nie znaczy ? Chciałabym móc powiedzieć o sobie, że nigdy nie wystawiłam protokołu weryfikacji z 'durnymi' usterkami. Niestety i takie się zdarzały. Dlaczego? Ponieważ mamy nad sobą WINGiKi, naczelników, kierowników(a osoby na takich stanowiskach uprawnienia mają), którzy czasem nie robią nic innego niż czytanie przepisów prawa i wymyślanie ich nowych interpretacji, a sami zapomnieli już jak wygląda praca w terenie. I tu jest główny problem weryfikacji. Oczywiście, zdarzają się weryfikatorzy, którym się wydaje że pozjadali wszystkie rozumy - sama na takich trafiałam w swojej pracy. Szkoda tylko, że obrywa się też tym, którzy wykonawcom życia nie utrudniają.
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: Skąd taki jad? Może nie jad, ale złość. Bo to podgik jest głównym hamulcem w procesie inwestycyjnym. Cały cywilizowany świat nie zna pojęcia weryfikatora w podgiku, pojęcia ośrodka zresztą też nie. I świetnie sobie radzą. Po prostu jest Pani zbędna. Weryfikator nie jest mi do niczego potrzebny, abym dobrze zrobił robotę.
 2 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Skąd taki jad? Ale czy wylewanie wiader pomyj na weryfikatorów coś zmieni? Myślę, że ta 'złość' w złym miejscu zostaje ulokowana. Jesteśmy dlatego, że ktoś wymyślił takie prawo - czemu więc nie słyszy się na każdym kroku jaki beznadziejny jest ustawodawca, GGK i każdy jeden który bierze udział w procesie legislacyjnym? Za to co rusz, zły jest weryfikator - który trzyma się tylko tego co wymyślili wyżej wymienieni. Sama chętnie brałabym operat do ręki i bez patrzenia do środka przyjmowałabym do zasobu. I znam wykonawców, których operaty mogłabym tak przyjąć bo roboty wykonują naprawdę solidnie (a nie jestem z tych, która czepia się literówek), ale są też tacy, którzy inwentaryzują sieć eN na podstawie orto udostępnionego z ODGiK - i dopóki będą na rynku tacy wykonawcy, dopóty, obawiam się, weryfikacja nie zniknie.
 1 
 6 
zgłoś
odp: Skąd taki jad? Oprawca weryfikator mianuje się ofiarą. Jesteś frustratem któremu nie wyszło w wykonawstwie. Ale teraz możesz sobie spokojnie dorabiać na etaciku w PODGiKu. I trzepać fuchy w trakcie pracy. Pięknie.
 11 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Skąd taki jad? Nie mnie tu oceniać kto jest frustratem, a kto nie - ale proszę mi uwierzyć, że wolałabym 100x pracę w wykonawstwie, niż siedzieć na wózku inwalidzkim i 'dorabiać sobie na etaciku w PODGiK'. Fuch z wózka też nie 'trzepię' ale ok, będę w takim razie oprawcą biednych geodetów, którzy w wykonawstwie radzą sobie tak świetnie jak Pan. Pozdrawiam.
 7 
zgłoś
odp: Skąd taki jad? Na ten temat nie da się odpowiedzialnie dyskutować uogólniając. Czas weryfikacji i przyjmowania do zasobu prac geodezyjnych może się różnić nawet kilkukrotnie w ośrodkach które ze sobą sąsiadują. Liczby które podawał GGK w uzasadnieniu nowelizacji niczego nie mówią. Sam byłe zaszokowany dowiadując się o terminach miesięcznych. Podobno w Warszawie podział może być wprowadzany nawet kilka miesięcy (oczywiście wiem, że weryfikacja to jeden z etapów ale jakie to ma znaczenie wobec faktu, że wykonawca jest "czołgany" głównie przez weryfikatora, i dlatego na nim skupia się cała, uzasadniona złość). Sposób traktowania wykonawców może być diametralnie różny w zależności od starostwa. Ale nawet tu gdzie jest to robione naprawdę sprawnie, konkretnie i w przyjaznej atmosferze to nadal wykonawca ma świadomość, że jest poddawany obciążeniom nie znanym w cywilizowanych krajach. Nie oczekujcie od nas, że będziemy zachowywać się jak chłopi pańszczyźniani wobec swojego pana bo to nie te czasy.
 5 
odpowiedz zgłoś
Trzeba trochę pokory Czy GGK wie jaki jest stan geodezji w powiatach? Obawiam się, że nie wie. Czy sprawdzał ile trwa realizacja zgłoszeń a następnie weryfikacja operatów. Prośba do Geoforum aby jako rzetelny portal przeprowadził taki sondaż i przedstawił na forum jego wyniki.
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
!!! Od jakiegoś czasu czytam komentarze na tym Geoforum i widzę jak dużo jadu przelewa się w każdą stronę. Zgodnie z powiedzeniem "w każdej legendzie kryje się ziarno prawdy" tak i tutaj wszyscy mają po trosze racji. Jednak dla mnie niedopuszczalne jest aby jeden z wyższych urzędników państwowych w randze ministra dawał wskazówki niezgodne z prawem jak traktować niepokornych geodetów, przedsiębiorców. Skoro wypuścił przepisy, które dają podstawy do ich obejścia to trzeba się uderzyć w pierś i przełknąć tę żabę a w przyszłości może coś zmienić, ale nie kosztem wykonawców. Skoro dochody będą mniejsze (chociaż wątpię) to może autorzy prawa powinni ponieść konsekwencje.
 1 
 16 
odpowiedz zgłoś
Wykonawcy zacznijcie robić rzetelnie pomiary i przekazywać do weryfikacji kompletne operaty. To jest największa bolączka współczesnej geodezji.
 22 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Wykonawcy Szanowny Panie Weryfikatorze. Jak na każdym cywilizowanym rynku istnieją porządne firmy geodezyjne robiące rzetelne pomiary jak i firmy krzak robiące za połowe ceny kiepskiej jakości pomiary. To Twoja praca jest bolączką współczesnej geodezji bo nie dość że nie poprawia w żaden sposób jakości zasobu to jeszcze generuje jedynie straty finansowe dla Państwa bo co tu dużo mówić: jesteście niepotrzebni na rynku. Rzetelność firmy bada klient a nie Twoje żałosne wypociny wpisane do protokołu weryfikacji.
 8 
 20 
odpowiedz zgłoś
odp: Wykonawcy Weryfikatorze, współczesna geodezja nie służy, a przynajmniej nie powinna służyć, weryfikacji a obywatelom i gospodarce. Masz błędne wyobrażenie co do roli zasobu w naszym państwie. Ten cały "pozytywnie zweryfikowany" przez Ciebie i innych zasób nie może być, i to wynika z przepisów a nie z mojego wyobrażenia, użyty do żadnego bardziej istotnego celu. Żeby posłużył do projektowania, celów sądowych czy administracyjnych musi mieć podpis geodety który bierze za odpowiedzialność za konkretny dokument. Niestety, żadne przepisy nie uznają Twoich kompetencji merytorycznych za wiążące. Dlatego zgodnie z przepisami nie musisz być nawet geodetą, nie musisz mieć uprawnień a nawet wykształcenia geodezyjnego. Masz prawo decydowania o przyjmowaniu materiałów do zasobu, lub nie, ale stoi za Tobą tylko przepis. I raczej nie wypowiadaj się na tym forum, to jest forum dla geodetów.
 6 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Wykonawcy Wykonawco, mam takie samo prawo do wypowiedzi na forum jak Ty. Chyba, że chciałbyś aby forum było tylko towarzystwem wzajemnej adoracji, a w zasadzie wspólnego utyskiwania na weryfikatorów. Gdyby weryfikatorzy byli zbędni, to przepisy prawa milczałyby w tej sprawie. A nawet nie wyobrażasz sobie, jakie knoty potrafią podpisać niektórzy wykonawcy (dla paru groszy) twierdząc, że to oni biorą "odpowiedzialność za konkretny dokument". Jednak kiedy pojawia się smród, to jak dzieci tłumaczą się, że takie dostali materiały z zasobu i takie materiały potwierdził weryfikator.
 7 
 5 
zgłoś
odp: Wykonawcy Z całym szacunkiem panie weryfikatorze. Skąd Pan wie czy praca jest dobrze wykonana, skoro nie masz Pan uprawnień w dziedzinie geodezji i kartografii? Znam wielu geodetów (nawet pracujących jako biegli sądowi)i co oni czuja, jak weryfikator bez uprawnień piszę im jak to oni źle wykonują operaty.Podstawowym obowiązkiem powinno być posiadanie uprawnień do weryfikacji. Ciekawe czy chciałbyś, żeby leczyła cie pielęgniarka a nie lekarz.
 5 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Wykonawcy Ale skąd wiesz, ze nie ma?
 1 
zgłoś
odp: Wykonawcy Wykonawcy posługują się często geodezyjną odmianą "prawa Kalego". "Jak ja oddaję operat do PODGiK to jest super i nie wolno go kwestionować", ale jak ja pobieram operaty z PZGiK do wykonania nowej pracy to: "Jak mogliście przyjąć takie dziadostwo". 70% w pracach geodezyjnych, to konieczność wyprostowania zatuszowanych "nie-błędów" geodetów. A to niby służb z pomiaru sprzed 2 miesięcy, a różnica 1,5 m (czyli z wektoryzacji) itd. Wykonawcy więcej pokory i solidności.
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Wykonawcy Najwiekszą bolaczką geodezji są hordy urzędnicze zmagające się z problemami nieznanymi w innych częściach świata.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Wykonawcy Chciałbym, żeby za błędnie wykonane zlecenie rozliczał mnie ten, kto mi za nie płaci. Niech urząd płaci za dane wykonawcom, TYLKO wtedy powinien mieć prawo do ich weryfikacji. AKtualny absurdalny,komunistyczny stan: Wykonawca płaci Staroście za dane, które sam przekazał, wykonał np. miesiąc, rok wcześniej. Czy to jest zgodne z konstytucją?
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
To może trochę prawdy O tym co mówił Izdebski. Wingiki mają odrzucać wszystkie skargi geodetow chyba że już sprawa jest poważna. Wingiki nie są po to żeby pomagać wykonawcom. Negatywny protokół ma być tylko jeden, potem decyzja i niech się sądzą latami. Jak będą chcieli sprzedać mapę to albo poprawia albo dadzą drugie zgloszenie i kasa leci. Należy tepic przejawy cwaniactwa. Nie ma etapiwania robot. Jak się im nie podoba to niech się sądzą. Pilnować terminów. Nie zgadzać się na przywrocenie terminu. Nowe zgloszenie. Chcieli odpowiedzialności to ją mają. I cały czas w tym stylu. Z rzeczy niby dobrych to padło stwierdzenie że weryfikatora mają się nie czepiać #$%!!öł. Ogólnie spotkanie przebiegło w atmosferze tepic wykonawców i brać jak najwięcej kasy.
 1 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: To może trochę prawdy A jak tak będę robił. Jak mi odrzucą operat to zgłoszę nową, zrobię jak będą chcieli a z tym nie przyjętym idę do sądu. Jak wygram to z powództwa cywilnego będę się sądził z weryfikatorem za stracone korzyści.
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: To może trochę prawdy Jak masz na to czas, to tak rób.
 2 
 2 
zgłoś
odp: odp: To może trochę prawdy i to jest bardzo dobry pomysł. Trzeba tak będzie robić i sądzić się o utracone korzyści wraz z odsetkami. poza tym do rady powiatu można złożyć skargę na działalność organu z prośbą o zbadanie sprawy przez komisję rewizyjną. W świetle nowych przepisów to kierownik prac odpowiada za sporządzone dokumenty, zaś organ ma tylko zbadać czy nadają się do włączenia do baz danych. I o to właśnie chodzi-lepiej byłoby gdyby za pieniądze pobierane za pracę geodezyjną urzędnicy sami wprowadzali do baz danych to co dostaną od geodety w formie pliku np dxf czy wykazu współrzędnych szkice polowe ale zmierzamy do tego aby tak było. Zaden urzędnik nie powienien kontrolować co zrobił i pod czym podpisał się geodeta uprawniony-powtarzam-żaden! Urzednik powinien tylko zadbać o to aby wprowadzić do baz danych to co geodeta wytworzył-takie jest Państwa urzedników zadanie. Jak bedzie źle to teraz odpowiada tylko i wyłącznie kierownik prac. Na to GGK nadaje uprawnienia aby samodzielnie pełnić funkcje zawodowe!
 3 
 6 
zgłoś
odp: odp: To może trochę prawdy daję plusa - ale co do pomysłu to jest to dobry pomysł na stratę czasu....Pomyślcie chcecie w murach sądu udowadniać "że nie jesteście wielbłądem". A PRAWO JEST M.IN.PO TO ŻEBY CHRONIĆ WAS/NAS OD PROWADZENIA TAKICH ZBĘDNYCH DOWODÓW. Pozdrawiam
 3 
 3 
zgłoś
Trzeba się wziąć za GML, tu jest też duża barykada Robiąc prace na obiektach odległych od siebie raptem o kilka kilometrów, mam niestety zasięg trzech PODGiK i w każdym innym program oraz tzw. natywny format (!). Mam zatem 3 programy (jeden jest tylko darmowy). Próba podejścia z GML do PODGiK kończy się startą czasu, a tego zawsze brakuje. Zatem firmy geoinformatyczne koszą kasę od firm geodezyjnych, a PODGiK działają jako ich naganiacze. Poziom tych programów jest w niektórych miejscach żałosny. Wprowadzenie danych zawiera 10 razy tyle czasu co pomiar w terenie. Koszmar. A swoją drogą 90% atrybutów obiektów BDOT500 i GESUT można wyrzucić z przepisów prawa, bez zbędnych analiz. Programistów i naukowców o zacięciu GIS trzeba trzymać z daleka od "zwykłej" geodezji.
 22 
odpowiedz zgłoś
Trzeba było napisać dobrze prawo i po problemie. Ale żeby dobrze napisać, to trzeba się na tym znać i tu jest problem. Ważne że pan WI załatwił swoje sprawy, a po tym choćby potop.
 4 
 11 
odpowiedz zgłoś
jeśli zasób jest darmowy to nie ma problemu pajęczyn w zgłoszeniach i innych takich dziwnych spraw. Nie wiem co prawda, czy spowodowałoby to, że prace były by wykonywane rzetelnie. Jakoś wątpię. Polak sprawny jest! Sam siebie oszuka, ale sprytu mu nie brakuje.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Kurza melodia!!!! Naprawdę darujmy sobie te wszystkie niesmaczne komentarze. Jako Wykonawcy w/g nowych przepisów mamy dużo lepiej i szybciej. Ważne, żeby ośrodki działały logicznie i zgodnie z przepisami, i nie bały się robić inaczej, niż tego życzy sobie Pan Prezes. Pamiętajmy, o tym w jakiej technologii wykonać pomiar oraz co jest konieczne do załączenia w operacie decyduje kierownik pracy geodezyjnej. Tak chcieliśmy i tak mamy i... nie dajmy się skostniałym ośrodkom, walczmy o swoje. Nie ma zgody na tworzenia dodatkowych standardów w ośrodkach na zasadzie -BO ZAWSZE TAK BYŁO.
 2 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Kurza melodia!!!! Na konferencji tłumaczono "sługom", tfu "służbie", jak zmusić wykonawców do wykonywania szkiców polowych i map porównania z terenem i jak zabronić etapowania prac. Wszystko przeciw zapisom rozporządzenia. Beton urzędniczy się broni. Uwolnić geodetów !!!!
 2 
 18 
odpowiedz zgłoś
odp: Kurza melodia!!!! Zgodnie z przepisami... otrzymałem dzisiaj maila z ośrodka, że operaty mamy składać w formie NIEZGODNEJ z przepisami, bo w pojedynczych plikach. Na dodatek od razu zaczęło się wyszczególnianie, co powinno znaleźć się w sprawozdaniu (a czego nie ma w przepisach). Jeszcze trochę i zażądają zawarcia w sprawozdaniu dzienników pomiarowych i wszystkiego, czego zabrakło w rozporządzeniu.
 2 
odpowiedz zgłoś
Zasób służy Państwu do naliczania podatków. I z podatków powinien być finansowany. Czyli Powiaty powinny dostawać kasę na etaty i zlecanie prac geodezyjnych, a dane te powinny być wydawane za darmo wykonawcom prac. Bo pracują po to, aby Państwowe rejestry uzupełniać. Wypisy i mapy dla ludzi powinny być sprzedawane, ale tylko wtedy, kiedy z przepisu jednoznacznie wynika np. 'kopia mapy zasadniczej'. Jeśli nie, może być wydruk z portalu. To jest wszystko tak banalnie proste, że się w głowie nie mieści. W czym jest problem?
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Zasób służy Państwu W tym, że lobby typu SGP oraz "służbie" geodezyjnej taki pasożytniczy układ pasuje.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
Służba Słowo "Służba!" powinno być dłutem wyryte w każdym z pokoi w podgikach. I to w takich miejscach, żeby ich pracownicy widzieli je przez całe 8 godzin siedzenia na stołku.
 7 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: Służba Służba i Panowie poszły po wojnie do LamUSA.
odpowiedz zgłoś
Ryczałt zawiera opłatę za klauzulowanie Skoro część uczestników postulowała nawet, by całkowicie zrezygnować z klauzulowania opracowań to może wykonawcy będa postulowac żeby całkowicie zrezygnowac z instytucji podgików skoro jest problem ze wstawieniem pieczatki za która brana jest opłata?
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
Komunistyczni ambasadorzy z SGP Bardzo proszę administratorów geoforum.pl o poprawienie błędu w tytule - powinno być: "Służba Geodezyjna debatowała o SKANDALICZNYCH OKOLICZNOŚCIACH WPROWADZENIA nowego prawa".
 10 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Komunistyczni ambasadorzy z SGP oo w końcu już dawno nie widziałem tego podpisu jedynego sprawiedliwego. Z niecierpliwością czekam na dalsze rewelacje
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Komunistyczni ambasadorzy z SGP A ja czekam na dalsze rewelacje w prawie geodezyjnym oraz miSZczowskie posunięcia decydentów i ich akolitów.
 5 
 4 
zgłoś
Dlaczego oni zawsze muszą pomylić kolejność? Najpierw daje się projekt, potem czeka się na uwagi i prośby o interpretację, potem poprawia projekt by przepisy były bardziej jednoznaczne a potem uchwala. A nie odwrotnie.
 2 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Dlaczego oni zawsze muszą pomylić kolejność? Jeśli mnie pamięć nie myli to nad projektem pracowały co najmniej dwa zespoły. Najpierw za czasów p. Kierznowskiej jako GGK (po zmianie ministerstw -1.01.2018 r. - to upadło), a później - w 2018 r. - zespół powołany przez obecnego GGK i kierowany przez p. Dorotę Pawłowska Baszak. Zespół ds. oceny regulacji prawnych związanych ze standardami technicznymi został rozwiązany 6.09.2019 r. Czy wykorzystano wyniki ich prac lub możne to te wyniki były takie jak obecna treść rozporządzenia.
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Dlaczego oni zawsze muszą pomylić kolejność? A może wyniki prac tego zespołu powołanego przez obecnego GGK pod przewodnictwem p. Baszak nie nadawały się do wykorzystania ? Oczywiście jeśli umówimy się, że ten zespół miał jakieś wyniki.
 2 
 5 
zgłoś
Ja nie widzę problemu-2 W chodziło nawiasie chodziło mi o niemieckie służby represyjne drugiej WŚ.
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
Ja nie widzę problemu. Wystarczy czytać przepisy literalnie i nie wydziwiać. To takie proste a jednocześnie takie trudne. Dla mnie te przepisy są czytelne, zrozumiałe i proste. No ale inspektorzy powiatowi ([TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA]) musi za wszelką cenę udowodnić że wykonawca to krętacz i przestępca.
 7 
 9 
odpowiedz zgłoś
Jesli przepisy wymagają kilkunastu interpretacji obejmujących dziesiątki tematów to GGK może powiedzieć tylko jedno. Przepraszam, nie wykonałem dobrze swojej roboty. I tego mi zabrakło.
 3 
 14 
odpowiedz zgłoś
nieprzemyślane przepisy Niestety wrażenie po konferencji jest takie, ze kompletnie nieprzemyślane są przepisy w nowym rozporządzeniu. Przepis mówi, że szkic należy składac gdy jest wykonywany w terenie a teraz okazuje sie,że trzeba go bezwzględnie wymagać..Kopii mapy nie ma byc w operacie ale ma byc sprawdzana jeśli chce sie klauzulę i operat weryfikowany negatywnie jeśli mapa zawiera błąd. Jak sie to ma do §21.3 rozporządzenia o prowadzeniu zasobu? Ehh..niechlujstwo i brak uporządkowanej wiedzy..
 5 
 17 
odpowiedz zgłoś
TEMAT KONFERENcji Temat konferencji powinien brzmieć: Jak "przydusić" tych wrednych wykonawców ? Dlatego treść konferencji utajniono. Pajączki itp. to wyjątkowe sytuacje nagłaśniane przez podgik. Rozwiązaniem nie jest stosowanie pałki, po prostu opłaty są astronomicznie wysokie. W starostwie nawet kasjerka łapie się za głowę dlaczego geodeci nagle płacą takie rachunki. Proszę zrobić analizę wpływów ze zgłoszeń po kilku miesiącach. Na pewno będą kilkukrotnie wyższe. Obniżyć(znieść ?) opłaty a skończą się pajączki itp.
 4 
 19 
odpowiedz zgłoś
odp: TEMAT KONFERENcji Opłaty? Ale przecież dla GGK to był drugi, po uratowaniu Geosystemu, cel tej nowelizacji. Coraz głośniej tyka zegar wskazujący na datę zakończenia dostosowywania baz zasobu do przepisów prawa. Jeśli się tego nie uda zrobić to trzeba będzie kolejny raz poprosić sejm o przedłużenie tego terminu. Nie będzie to komfortowa sytuacja, może przypadkiem ktoś zechce zapytać dlaczego. A starostwa naprawdę nie mają nadmiaru pieniędzy. Stąd te podwyżki i skierowanie ich bezpośrednio do geodezji.
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: TEMAT KONFERENcji Dlaczego mamy MY to finansować ???
 1 
 3 
zgłoś
Przepisy a zaufanie Nowe przepisy opierają się za zaufaniu - zatem odwrotnie niż na drogach, gdzie obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Zmieńmy zatem wzorem geodezji kodeks ruchu drogowego, aby policjant mając zaufanie do kierowcy nie wystawiał mu mandatu, a tylko pouczał. Obecnie jednak policjant, tak jak weryfikator, w pełni zaufania wykonując swoje obowiązki wystawia mandat (weryfikator protokół). Ma jednak zaufanie do kierowcy tak jak podczas weryfikacji weryfikujący ma go dla geodety pisząc protokół jak mandat. Problem polega na tym, że nie będzie wątpliwości jak przepisy będą jednoznaczne, a nie wymagające szeregu rozmaitych interpretacji.
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
czas Teraz czekam na videokonferencje dla wykonawców. Dlaczego te [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA W ZWIĄZKU ZE ZGŁOSZENIEM] mają wiedzieć wcześniej w jaki sposób wykonywać prace i sporządzać dokumentacje dla zleceniodawcy. Hej, co to za dyskryminacja. Złoże operat a po dwóch tygodniach lub miesiącu dowiem się że zrobiłem źle, a tym czasem znajomi "królika" będą trzepali prace i zgarniali kasę, bo wiedzą jak zrobić "po nowemu". Hej, ggk okiełznaj się, może dla wspólnego dobra warto instruować wszystkich zainteresowanych, nie tylko kaste.
 10 
 20 
odpowiedz zgłoś
odp: czas Podczas ostatniego spotkania geodetów ustalono że znajomi królika są w każdym podwarszawskim ośrodku. Udało się przekonać wykonawców do mówienia prawdy jak jest. Okazało się że znaczna część urzędników prowadzi równolegle działalność gospodarczą ( firmy słupy założone na żony, mężów, ciotki, wujkow, dzieci). Te wyjątkowo obrzydliwe praktyki to tej pory uchodziły za bezkarne. Teraz czas na zmiany.
 3 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: czas Na prowincji to jest absolutnie niemożliwe :) :). Jeśli używamy słownictwa organ to, organ tamto, starosta to, starosta tamto i tym podobne, to piszmy (organ, starosta) prowadzi równolegle działalność gospodarczą ( firmy słupy założone na żony, mężów, ciotki, wujkow, dzieci)" a nie urzędnicy.
 4 
zgłoś
odp: czas Bardzo wielka szkoda zwłaszcza że już GGk nie był tak po stronie wykonawców i że po swojemu interpretuje przepisy bez uwzględnienia zapisów prawa
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: czas [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA] Chcesz wojny? Stawaj w szranki! Boisz się? Bo nie wiem kim jesteś? To stań w szranki słowne. Piszesz takie bzdury, że faktycznie lepiej ukrywać się za maską. Przeczytaj drugie zdanie i ostatnie. A teraz odpowiedz sobie? Czy nie było wideokonferencji o standardach dla wykonawców? Czy przespałeś pod budką z piwem? Konferencja była pod egidą weryfikacji. Czy Ty weryfikujesz? Złożysz dobrze operat jeśli poczytasz przepisy. Nieco wysiłku nieuku.
 22 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: czas Taki delikatny Pan Administrator. jeśli tak, to proszę usunąć równie obraźliwe inwektywy w tym wątku. Między innymi ten, do którego się odniosłem.
 4 
 4 
zgłoś
odp: odp: czas Zaraz zaraz, To my, wykonawcy, jesteśmy nieukami, bo chcielibyśmy szkolenia i jak "poczytamy przepisy to zrobimy dobrze". Ale weryfikatorów to trzeba szkolić, bo oni są tacy bystrzy? A oni nie powinni także poczytać i umieć zweryfikować operat bez szkolenia. Chyba czegoś nie rozumiem, ale to pewnie dlatego, że zaledwie wykonawcą jestem.
 7 
zgłoś
odp: odp: czas @35 plus VAT - Tego określenia użyłem jedynie w stosunku do @armaela. Administrator z rozpędu usunął adres mojego posta i inne trafne, aczkolwiek cenzuralne określenie pod jego adresem. Armael użył inwektywy w stosunku do wszystkich urzędników, w tym do mnie. Aspekty weryfikacji należy omawiać przede wszystkim w gronie weryfikatorów (to chyba oczywiste) i dlatego debata była dla "służby geodezyjnej". Tak samo można by się przyczepić o to, że nie uczestniczyłeś w wideospotkaniu Rady Ministrów. To spotkanie jest dla Ministrów, a nie dla Ciebie. To nie znaczy, że jesteś gorszy. Nie jesteś po prostu ministrem. Omówienie problemów wynikających z rozporządzenia w sprawie standardów i zmian w ustawie dla wszystkich chętnych geodetów się odbyło i było dość długie. Ty też przegapiłeś? Przeglądnij notki na Geoforum - było chyba zaraz po opublikowaniu rozporządzenia w sprawie standardów, czyli w trzeciej dekadzie sierpnia.
 2 
 1 
zgłoś
A miało być tak pieknie Szkoda wielka szkoda ze GGk nie wysłuchał organów w trakcie konsultacji przy tworezniu przepisów prawa choćby w zakresie określenia co zawiera szkic polowy oraz że mapę porównania z terenem należy sporządzić w przypadku gdy usuwa się elementy jub że będą podlegać pomiarowi Dziś by nie było tyle niejeasnosci a mówimy o wydawałoby się bardzo prostych aspektach. Teraz znowu w każdym podgik będzie inne traktowanie wykonawcy i kolejne spory. A gdyby nie upór można by było wszystko ładnie opisać w standardach. Strach się bać co będzie w rozporządzeniu w spra9egib
 3 
 10 
odpowiedz zgłoś
@ Wzajemna życzliwość polega teraz na zakupie programu w którym działa miejscowy podgik i siedzeniu cicho jak mysz pod miotłą. W wolnej Polsce oni odsiadywali by wyroki wieloletniego więzienia.
 3 
 16 
odpowiedz zgłoś
Starosta odmawia etapowania i wg GGK mam napisać skargę do starosty na starostę. Starosta stwierdzi że skarga złożona do starosty na starostę jest bezzasadna i pocałujta w du..pę wójta. Na Kamczatkę z tym całym gugikiem. Tam jest ich miejsce.
 3 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Starosta odmawia etapowania o super, trafiłem wreszcie na kogoś kumatego w temacie: gdzie jest napisane, że starosta ma obowiązek zgozdić się na etapowanie? W moim powiecie nie przechodzi to może ich zakasuję.
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Starosta odmawia etapowania Jeśli komukolwiek pozwoli a tobie odmówi, zapytaj się na piśmie o przesłanki odmowy. W razie braku odpowiedzi złóż skargę do rady powiatu na dyskryminację z wnioskiem o kontrolę komisji rewizyjnej. Będzie szybka pobudka i poszikiwanie podstaw odmowy.
 3 
 4 
zgłoś
odp: Starosta odmawia etapowania Ja tam nie słyszałem na konferencji o skardze na starostę składanej do starostwa. Wręcz przeciwnie GGK wysłuchiwał cierpliwie mniej lub bardziej absurdalnych pytań. Fanem Izdebskiego nie jestem ale wychodzi powiatom naprzeciw
 6 
 2 
odpowiedz zgłoś
No tak, "Nic tak nie pomaga jest bezpośrednia rozmowa i wzajemna życzliwość". Zakrztusiłem się herbatą.
 1 
 17 
odpowiedz zgłoś
odp: No tak, Hehehe ja tez
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: No tak, A wiecie gdzie szukać w geodezji wzorca życzliwości i konstruktywnych rozmów ? Gdzieś w Warszawie ?
 1 
 8 
zgłoś
31 komentarzy



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Zwycięski projekt studentów AGH
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS