wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-06-29| Geodezja

Małopolski WINGiK potwierdza nieprawidłowości w nowosądeckiej geodezji

Przewlekłe weryfikowanie oraz kontrolowanie prac niezgodnie z kolejnością wpływu, nakładanie na geodetów obowiązków niezgodnych z przepisami czy brak prowadzenia wymaganych prawem baz danych – zasadność powyższych zarzutów wobec Starostwa w Nowym Sączu była niedawno przedmiotem działań małopolskiej inspekcji geodezyjnej.


Małopolski WINGiK potwierdza nieprawidłowości w nowosądeckiej geodezji <br />
fot. Google Street View
fot. Google Street View

Punkt widzenia lokalnego wykonawcy

Działania MWINGiK były reakcją na skargę wystosowaną przez Wiesława Sikorę – prezesa Nowosądeckiego Stowarzyszenia Geodetów. Zwrócił w niej uwagę na liczne nieprawidłowości w działaniach Starostwa w Nowym Sączu w zakresie geodezji:

  1. Przewlekłe i biurokratyczne załatwianie spraw, w szczególności weryfikacji prac. Według prezesa NSG termin weryfikacji nie powinien przekraczać 7, maksymalnie 14 dni, a w nowosądeckich realiach są to nawet ponad 2 miesiące.
  2. Kontrolowanie operatów niezgodnie z kolejnością ich wpływu, co w ocenie Wiesława Sikory jest nierównym traktowaniem wykonawców.
  3. Prowadzenie mapy zasadniczej w formie analogowej, co jest niezgodne z obowiązującymi przepisami.
  4. Starostwo nie wprowadza wyników opracowań prawnych do bazy EGiB, w rezultacie przy sporządzaniu mapy do celów projektowych wykonawcy są zmuszani do zakupu wszystkich materiałów z danego obszaru.
  5. Wykonawcy są zmuszani do samodzielnego wyszukiwania i przygotowania materiałów niezbędnych do wykonania swojej pracy. W przypadku MdcP nakładany jest na nich dodatkowo obowiązek sprawdzenia skoordynowanych na naradach koordynacyjnych sieci, co nie ma uzasadnienia w obowiązujących przepisach.
  6. Geodeci zmuszani są do skanowania materiałów i dokumentów wchodzących w skład swoich operatów i przesyłania ich do PODGiK pocztą e-mail.
  7. Wyrysy z mapy ewidencyjnej są wadliwe, ponieważ nie zawierają treści wymaganej prawem.

Punkt widzenia PODGiK

Do powyższych zarzutów odniósł się starosta nowosądecki Marek Kwiatkowski – jego pismo do MWIGNiK opublikowano na stronie Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego.

Jeśli chodzi o zarzut przewlekłej weryfikacji, starosta podkreśla, że pracownicy urzędu robią co w ich mocy, aby kontrola dokumentacji trwała jak najkrócej. Jak zwraca uwagę, liczba weryfikowanych operatów w przeliczeniu na jednego pracownika jest nawet 3-krotnie wyższa niż w innych powiatach. Problemem utrudniającym przyspieszenie tej procedury są przede wszystkim braki finansowe i kadrowe, a ostatnio także epidemia koronawirusa. W związku z tym starostwo zwróciło się do wojewody o zwiększenie finansowania urzędu, niestety otrzymało decyzję odmowną. By doraźnie rozwiązać ten problem, dokonano „czasowych przesunięć kadrowych”.

Starosta potwierdza ponadto, że w tutejszym urzędzie stosowana jest instytucja przyspieszonej weryfikacji. Jak jednak tłumaczy, jest ona transparentna, w pełni udokumentowana i spotkała się z zadowoleniem wykonawców. Dotychczas skorzystano z niej w przypadku około 4% prac, przy czym z powodu epidemii jej stosowanie zostało zawieszone do odwołania.

Jeśli chodzi o jakość zasobu, starosta wyjaśnia, że trwają intensywne prace, które mają ją podnieść oraz umożliwić korzystanie z wektorowej mapy zasadniczej.

Marek Kwiatkowski odniósł się także do zarzutu przymuszania geodetów do skanowania swoich operatów. Jak wyjaśnia, wykonawcy przekazują je z własnej, nieprzymuszonej woli. Do zarzutu wadliwych wyrysów nie jest się natomiast w stanie odnieść, bo nie został on odpowiednio sprecyzowany.

Punkt widzenia MWINGiK

Po zapoznaniu się z zarzutami geodety oraz odpowiedzią starosty małopolski WINGiK Marian Dzikowski uznał, że skarga jest zasadna. Jak wylicza, jeszcze przed epidemią aż 84% operatów było weryfikowane dłużej niż 20 dni, a 64% – do 40 dni. Średnio dziennie weryfikowano 36 operatów, a po wprowadzeniu stanu epidemii tempo to spadło do 10 operatów dziennie. WINGiK stwierdził ponadto, że w trakcie epidemii w przypadku 54% operatów wykonawcy oczekują bądź oczekiwali na weryfikację dłużej niż 20 dni. Zdaniem małopolskiego inspektora takie wyniki nie mogą być uznane za satysfakcjonujące. Dodaje jednocześnie, że wejście w życie nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego (która przewiduje, że od 31 lipca weryfikacja musi być wykonana w terminie od 7 do 20 dni roboczych) stworzy w nowosądeckim starostwie ryzyko „permanentnego naruszania przepisów ustawy”. Konieczne jest zatem podjęcie przez starostę stosownych działań naprawczych.

Jeśli chodzi o weryfikowanie operatów poza kolejnością, MWINGiK uważa, że w wyjątkowych sytuacjach taka praktyka może być uzasadniona, nie można natomiast dopuszczać do jej „zintensyfikowania”.

Marian Dzikowski potwierdził także zarzut prowadzenia mapy zasadniczej niezgodnej z obowiązującym prawem. Podkreśla jednak, że są to efekty wcześniejszych wieloletnich zaniedbań. Obecnie urzędujący starosta aktywnie działa w kierunku informatyzacji zasobu, jednak osiągnięcie odpowiednich rezultatów wymaga czasu – tłumaczy inspekcja.

Jeśli chodzi o uzgadnianie listy materiałów, MWINGiK zwraca uwagę, że powinno być to „wynikiem zgodnej woli organu i wykonawcy, a nie działaniem jednostronnym organu polegającym na akceptacji w protokole uzgodnień materiałów wskazanych przez wykonawcę”. Praktyka nowosądeckiego PODGiK jest zatem niewłaściwa. Niedopuszczalne jest także nakładanie na wykonawców obowiązku sprawdzenia skoordynowanych na naradach koordynacyjnych sieci.

Co do skanowania przez wykonawców własnych operatów, Marian Dzikowski zauważa, że choć taka praktyka faktycznie może upraszczać funkcjonowania PZGiK, to nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach. Skanowanie operatów należy bowiem do zadań starosty.

Co dalej ze skargą? Komentarz PTG

O skomentowanie wyjaśnień MWINGiK pokusiło się Polskie Towarzystwo Geodezyjne, które opisało na swojej stronie ten przypadek: „A co z tym pismem od Małopolskiego WINGiK-a Starosta Nowosądecki zrobi i jaki ono odniesie skutek, to wszyscy doskonale wiemy. Małopolski WINGiK może sobie pisma do starosty pisać, może wskazywać na ryzyko permanentnego naruszania przepisów ustawy po nowelizacji, może wskazywać na konieczność podjęcia przez starostę działań naprawczych… i to wszystko, co może Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego zdziałać w stosunku do starosty. Księstwa Powiatowe mają się świetnie. A to, że ludzie skargi piszą… Mają do tego prawo, to niech sobie piszą”.

Skarga
Wyjaśnienia starosty
Pismo MWINGiK

Jerzy Królikowski


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
też powiatowy w powiecie zostawić tylko ewidencję gruntów i budynków i osnowę. Pozwoli to na skupieniu się na tych istotnych dla państwa elementach. Resztę puścić na żywioł. Zobaczymy wtedy jak sobie branże i projektanci poradzą - moim zdanie poradzą, ale geodeci nie będą mieli z tego powodu większych dochodów. Niech żyje wolny rynek mapowo-siermiężny, Nie kreska kreskę znaczy, niech pomiar pikiety urasta do rangi sztuki geodezyjnej, niech wszystkim będzie lepiej.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
.. Oczywiście że jestem za tym, aby weryfikator podpisujący się po protokołem posiadał stosowne uprawnienia - komunikacja z wykonawca jest wtedy ułatwiona - larum podnieśli starostowie, którzy nie chcą dać kasy na fachowców, wolą zatrudnić kogokolwiek tylko aby było taniej i takie mamy efekty. Tu powiatowi tak naprawdę nie mają do powiedzenia. Odnośnie odpowiedzialności - jestem za
 1 
odpowiedz zgłoś
A czy kiedykolwiek jakiś urzędnik odpowiedział za swoje czyny? Gdy np. na jego durne polecenie geodeta zepsuł swoją pracę? Piszecie o zabezpieczeniu jakości baz tylko do tego trzeba kompetentnych urzędników. Jakie larum podniesiono, gdy zaproponowano, aby weryfikatorzy posiadali uprawnienia.
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: A czy kiedykolwiek Już nie raz mieliśmy taką sytuację, że pseudo weryfikator zmusza nas do zmian na mapie prawnej, a później sąd tego nie chciał przyjąć
 1 
odpowiedz zgłoś
komentarz A i żeby nie było JESTEM ZA UPROSZCZENIEM PROCEDUR w PODGIK , jestem za ponoszeniem konsekwencji za swoje czyny, także Wykonawcy, ale niestety nowe przepisy mam wrażenie że nam tego nie zagwarantują ;(
 6 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: komentarz Panie Powiatowy a pana zdaniem jakość zagwarantują weryfikatorzy bez uprawnień?
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: komentarz Tak, w dokładnie taki sam sposób jak 'geodeci' bez uprawnień.
 1 
zgłoś
komentarz I tu nadal będzie konflikt kto winien, za materiały przyjęte zasobu, czy Starosta prowadzący bazę bo podczas weryfikacji nie miał możliwości w pełni zweryfikować operatu, bo są sprzeczne przepisy czy Wykonawca, który przyniósł wadliwy dokument. Oj Sądy będą miały co robić.....
 6 
odpowiedz zgłoś
komentarz mój wpis był specjalnie prowokacyjny i nie myliłem się znowu hejt na urzędy i urzędników, a teraz poważnie -Panie Mlask czytaj ze zrozumieniem - projekt przepisu przewiduje że wykonawca przekazuje jeden plik w formacie pdf z podpisem elektronicznym. W jaki sposób to Wykonawca zrobi urzędu to nie interesuje. Taki plik po przyjęciu do zasobu PODGIK, będzie udostępniany Wykonawcy i ten nieszczęsny operat z 1000 stron także. PODGIK ma obowiązek wydać wszystkie niezbędne dokumenty Wykonawcy i je wyda w postaci właśnie takiego pliku. I tu sam wykonawca będzie wybierał z tych 1000 stron te dokumenty, które są mu niezbędne. Proszę przeczytać ustawę i propozycję projektów rozporządzeń - bardzo dużą odpowiedzialność przerzucono na Wykonawców (i bardzo dobrze) ale nie została w żaden sposób zdjęta odpowiedzialność Starosty za zbiory danych.
 6 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: komentarz Jaką to Panie Powiatowy starosta ponosi odpowiedzialność za zbiory danych? Niech mnie Pan nie rozśmiesza. Starosta, geodeta powiatowy, weryfikator za nic nie biorą odpowiedzialności. Co i kto może zrobić staroście jeśli bazy danych niewiarygodne i nieaktualne?
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: komentarz Ja odpowiem, odpowiedzialność ta jest duża w sensie prawnym i zawarta jest w kpa, kc, kodeksie pracy, ustawie o odpowiedzialności majątkowej f. publ., kodeksie karnym, ustawie o finansach publicznych i naruszeniu dyscypliny finansów publicznych. Tylko trzeba te przepisy przeczytać i stosować. Dużo większa moim zdaniem niż wykonawców, którzy po pierwsze są częściej ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnej (niestety nie ma obowiązkowego oc) a kk i kodeksu wykroczeń się nie stosuje w takich sprawach często jak podpisy za kierowników prac przez innych pracowników itp. bo mała szkodliwość społeczna. Ja mam takie marzenie ma aby był taki jeden dzień w roku zamiany wykonawca do urzędu a urzędnik w pole. Dyskusje i hejty szybko by wygasły bo i tu i tu jest ciężka praca
 2 
 3 
zgłoś
odp: komentarz ILE konkretnie w tej chwili ma Pan operatów mających tysiąc stron - proszę wyłączyć z tych rozważań operaty ewidencyjne, które praktycznie w całej Polsce są "tomowane". Dla ułatwienia czytelnikom zrozumienia problemu proszę jeszcze o informację ile operatów ma mniej niż, a niech stracę, 20 stron. Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź.
 4 
odpowiedz zgłoś
Starosta rządzi w powiecie a reszta może co najwyżej gniewnie kiwać palcem w bucie.
 2 
odpowiedz zgłoś
W Zgierzu Patologia jest jeszcze większa, na kontrolę czekamy trzy miesiące, pomiarów z projektówek nie wprowadzają do bazy...itp. Ale tutaj nie ma nawet stowarzyszenia, które miałoby odwagę zaprotestować
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: W Zgierzu Jeśli ktoś ze Zgierza czyta, niech potwierdzi.
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: W Zgierzu To może powiedzmy kto stoi na czele takiego PODGiKu i co robi przez 8 godzin dziennie.
 6 
zgłoś
odp: W Zgierzu Powiat piotrkowski, tez nie wprowadzają do baz pomiarów wykonywanych przy MDCP. No i co z tego że mamy stowarzyszenie na czele którego stoi sam Pan Krzysztof.
 2 
odpowiedz zgłoś
. Nikt nie został zwolniony i nie zostanie zwolniony.Wszystkie urzędniki zarobione są po pachy, pracują jak pszczółki. To za co ich zwalniać?Dbają o naszych klientów jak tylko mogą.Nie raz pani z ośrodka jak dzwonił mój klient informowała go bardzo szczegółowo jakiego to patałacha geodetę sobie wynajął. A komu klient uwierzy? Mnie czy urzędnikowi?
 3 
 22 
odpowiedz zgłoś
Geodeci uprawnienia i wykonawcy podnosicie rękę na swoich dobroczyńców. Nie zdajecie sobie sprawy jak odpowiedzialna jest praca u starosty ile geodeci próbuję przepchnąć zausterkowanych operatów. Potem każdy narzeka na jakość zasobu.
 15 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Geodeci Tak bardzo odpowiedzialna, że jak GGK chciał żeby weryfikator miał uprawnienia geodezyjne, to powiaty w krzyk, że się nie zgadzają. Odpowiedzialna, tylko że wy urzędnicy za nic nie odpowiadacie. Na co mamy dowód w opisanej sprawie Starosty Nowosądeckiego. Niejedną inwestycję można wykonać w terenie przez 70 dni.To ponad dwa miesiące. Ludzie o czym mu tu mówimy? Znam gościa co w niecałe dwa miesiące dom wybudował.
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
@ Jakie korzyści były udzielane w zamian za szybsze sprawdzenie operatu? Czy operaty, które były szybciej sprawdzane były losowane? Dlaczego GGK odmówił dyskusji na temat nieprawidłowości? Dlaczego organy nadzorcze tyle lat milczały? Jak były dotychczas przeprowadzane kontrolę? Ile osób zostało zwolnionych? ile osoba postawiono zarzuty? która prokuratura prowadzi postępowanie?
 2 
 14 
odpowiedz zgłoś
powiatowy geodeta ma dostarczyć operat elektroniczny w PDF, w którym tylko ułamek treści to mogą być skany. Reszta to dokumenty, które wytwarza na komputerze lub urządzeniach peryferyjnych. Opowieści z 1000 i jednej nocy, że geodeta sobie zeskanuje całość to proponuję schować zaraz obok przegródki z innymi mądrymi przysłowiami ludowymi. Tylko jeśli operat dotarł papierowo, to skanuje PODGIK. To żadna łaska to praktyka w kraju.
 5 
 5 
odpowiedz zgłoś
prawo nie wymagało skanowania. Więc nie zgodne z prawem i nie w porządku było (jeszcze jest) wymaganie skanów. Można o nie prosić, ale nie wymagać. Tu nie ma się o co złośliwie czepiać. Jeśli prawo będzie tego wymagało, to inna dyskusja. Także komentarz ~powiatowy poniżej standardów.
 2 
 8 
odpowiedz zgłoś
uwagi do kontroli biedni geodeci - koniec świata , musieli skanować operaty a co wy na to, że jak wejdą w życie standardy to wszystkie dokumenty będą skanowane przez Wykonawcę, mało tego będą musieli mieć odpowiednie certyfikaty do podpisywania. Ciekawy jestem jak dostaną paczkę z PODGIK zeskanowanego operatu np. składajacego się z 1000 stron i będą musieli sobie sami wyszukać odpowiedni dokument. Podgik ma wydać i wyda jeden plik PDF składający się z 1000 stron. Powodzenia :)
 15 
 14 
odpowiedz zgłoś
odp: uwagi do kontroli @Powiatowy, nie zasłaniaj się tym co będzie bo wróżką nie jesteś i nie wiesz jaki będzie ostateczny kształt przepisów. Tu i teraz chodzi o notoryczne fakty łamania prawa przez Starostę Nowosądeckiego a w jego imieniu takich powiatowych urzędników jak Ty. Świetnie wiecie, że możecie być bezkarni i to wykorzystujecie do granic wytrzymałości. Autor artykułu powtarza za urzędnikami, że to są efekty wcześniejszych wieloletnich zaniedbań. To wypada zapytać, gdzie Małopolski WINGiK był dopuszczając do tego stanu? Myślę, że obecny GGK skontroluje tą sytuacje i podejmie właściwe kroki. Chyba, że też nic nie może?
 2 
odpowiedz zgłoś
14 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Kolebka Polski w chmurze punktów
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS