wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
blog
|2019-11-08| Ludzie

Geodeto, zarządzaj nieruchomościami!

Co robić, kiedy brakuje zleceń geodezyjnych na naszym krajowym rynku? O tym, że jesteśmy zawodem, który najlepiej zna się na nieruchomościach, w listopadowym wydaniu GEODETY przekonuje Bogdan Grzechnik.


Geodeto, zarządzaj nieruchomościami!
Już w artykule „Nieruchomościowiec to brzmi dumnie” opublikowanym w GEODECIE 6/2015 pisałem, że firmy geodezyjne mogą i powinny oprócz prac geodezyjnych zajmować się także: szacowaniem wartości nieruchomości, pośrednictwem w handlu nieruchomoś­ciami, zarządzaniem nieruchomościami, a nawet deweloperką. Deweloperka wymaga na starcie sporych środków, więc nie wszyscy dadzą sobie z tym radę, ale pozostałe zawody związane z nieruchomościami są w każdej chwili dostępne. Tym bardziej że formalne wymogi dotyczące wykonywania zawodu zarządcy czy pośrednika zostały kilka lat temu znacząco obniżone i obejmują jedynie obowiązkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej za wyrządzone szkody. Pozostałe kwestie reguluje umowa cywilnoprawna zawarta np. między zarządcą a klientem.

Dlatego korzystając ze swych wieloletnich doświadczeń związanych z zarządzaniem od 1992 r. dwiema dużymi nieruchomościami (w Tarnowskich Górach i Częstochowie), podzielę się z Czytelnikami GEODETY wszystkimi problemami, z którymi trzeba się zmierzyć i na bieżąco je rozwiązywać. W przypadku Tarnowskich Gór na działce w pobliżu rynku wybudowany został na początku XIX w. piękny budynek, dzisiaj już zabytkowy, posiadający 13 lokali mieszkalnych (fot. 1). Z kolei na działce w Częstochowie tuż przed II wojną światową zbudowano frontowy 3-piętrowy budynek (fot. 2), ale wcześniej, bo w 1905 roku, wzdłuż granic działki wzniesiono dwie oficyny mieszkalne oraz budynki gospodarcze. Łączna liczba lokali mieszkalnych na tej nieruchomości wynosi 31. W obu przypadkach na parterach głównych budynków znajdują się lokale użytkowe.

W 1992 r. podjąłem się zarządzania tymi nieruchomościami. Właścicielom przynosiły one bardzo niewielkie dochody, stwarzały za to ogromne kłopoty, bo mieszkali tam głównie kwaterunkowi lokatorzy, którzy nie byli skorzy do płacenia nawet mocno zaniżonych czynszów. Obydwie nieruchomości należały po częś­ci do tych samych właścicieli.

• Kierunki działania

Jako zarządca nieruchomości musiałem w imieniu właścicieli zająć się wieloma merytorycznymi sprawami. Co gorsza, część problemów ujawniała się dopiero po objęciu przeze mnie zarządu.
1. Stan prawny nieruchomości. Okazało się, że sprawy spadkowe nie były uregulowane od trzech pokoleń.
2. Stan geodezyjny, szczególnie jeśli chodzi o granice nieruchomości. Okazało się, że w Tarnowskich Górach nieruchomość składa się z dwóch działek. Jednej zabudowanej, a drugiej na zapleczu (bez dojazdu) niezabudowanej. Mimo istnienia dla całej nieruchomości księgi hipotecznej z wpisanymi prywatnymi właś­cicielami ta wolna działka w ewidencji gruntów i budynków zapisana była na… Urząd Miasta. W Częstochowie problemów granicznych i własnoś­ciowych na szczęście nie stwierdziłem.
3. Zarządzanie i administrowanie nieruchomościami...

Pełna treść artykułu w listopadowym wydaniu miesięcznika GEODETA

• Zamów wersję papierową • Zamów wersję cyfrową

Redakcja


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
umowa to jak ubezpieczenie warto to mieć, ale lepiej nigdy nie korzystać w praktyce. Gdy na inwestycji zaczyna się sięganie do umowy, to już jest raczej "pozamiatane". Umowa daje tylko szansę na rozpoczęcie kosztownej sprawy sadowej, na której zwykle wszyscy tracą. Jako geodeci robiący może jeszcze czasem rozgraniczenia, powinniśmy to wiedzieć. Żadna umowa nie zapewnia płacy, jak się wydaje urzędnikom, którzy będą mieć "mniej formalności" w związku z ryczałtowa opłatą, płatna z góry. Jeśli masz komfort negocjowania warunków umowy lub przetargu, to twoja pozycja pozwoli ci się tym nie przejmować, będziesz miał zapłacone a błędy wybaczone pieniędzmi inwestora, którym czasem jest samorząd lub państwo. Byłem pracownikiem na budowie, gdzie kierownik to był kolega mojego szefa jeszcze z liceum i byłem na innej, gdzie do takiej samej pracy potrzeba było 3x tyle ludzi i nie było zaliczek. A na budowach naprawdę bez umów wszyscy wiedzą, że np. że nie kładzie się tynków ani glazury zanim elektrycy nie rozprowadzą kabli.

... Firmy geodezyjne będą się zwijać, budowlańcy będą płakać, bo trzeba będzie np niwelator na budowę wziac i przenieść jakiś poziom. Idzie do takiej sytuacji jak na zachodzie ale żeby to jeszcze działało jak tam to lata upłyną niestety.

... Firmy Mietków geodezyjnych też mają swój udział w tym, że budowlańcy traktują geodezję tak a nie inaczej. Coś niepotrzebnego majster lub inzynier chcial to wtedy do kierownika, a kierownik nie rozmawiał już geodetami tylko dzwonił do szefa firmy, że geodeta nie chce wytyczyć np. miejsca gdzie mają postawić przenośnego toitoja. A co szef firmy do pracownika? Masz to zrobić i nic mnie nie obchodzi. I tak są budowlańcy przyzwyczajeni do takich realiów. Dobrze teraz zaczyna być, bo powoli geodeci odchodzą z zawodu i zaczyna brakować rąk do pracy. Praca odpowiedzialna, w delegacji za 3500 na rękę dla kierownika obsługi geodezyjnej już nie jest szczytem marzeń, bo więcej zarobi idąc do Castoramy i pracując w ciepłe, a nie uderzając się z banda głupawych budowlańców i co najwazniejsze-brak odpowiedzialności. Brak ludzi i niskie stawki za obslugi zmienia realia, ale na to trzeba będzie jeszcze poczekać, ale to już zaczyna się dziac.

... Rozmarzony-racja, widzę że znasz realia polskich budów. Dlatego tak ważne jest podpisanie dobrej umowy. Zniszczą punkty, to ponowne tyczenie tyle i tyle. Zapisy, że wykonuje się tylko te prace tyczeniowe, które są niezbędne do zapewnienia prawidłowego procesu budowlanego. Zapisy, że odpowiada się tylko do kwoty wartości kontraktu, żeby komornik jak się jeb..esz i przedstawisz ścianę nie zlicytował ci chałupy. A błędy uwierzcie mi mogą się zdarzyć. Nie zapraszanie geodety na spotkania to norma i wynika ona z braku szacunku, bo geodeta traktowany jest w wielu przypadkach jako podczłowiek na budowie. Wiele firm geodezyjnych często nie czyta umów, nie modyfikuje zapisów na swoją korzyść, bo myślą, że pana boga za nogi złapali,a potem płacz i trzeba płacić, bądź zatrudnić ludzi, eby robotę zrobić. No ale wtedy przy tych stawkach na budowie się już nie zarabia. I takie są realia i temu niestety jest winna ustawa Pgik z czadu rządów PRL.

@ Bardzo dobry artykuł. Zawsze warto posłuchać tak dobrych rad starszego kolegi po fachu ????

@geo, prawda jest po środku często jest taki schemat: manager-owie projektu owszem, wybierają firmę co zazieleni "excela". Cena ryczałtowa za obsługę. Potem kierownictwo budowy dokłada wszelkich starań, żeby wykonawcę obsługi "zajeździć": zleca się celowo jednocześnie prace w różnych częściach placu, w wielu przypadkach niepotrzebne. Niszczy się paliki i osnowę, które trzeba wznawiać w ramach ryczałtu. Nie zaprasza się geodety na cotygodniowe zebrania, żeby przypadkiem nie znał rzeczywistego harmonogramu prac. Gdy robi się źle, wtedy kierownik budowy w ramach ratunku sytuacji przekonuje inwestora, że należy zatrudnić sprawdzoną firmę. Od teraz stawki są wyższe, czasem to całe dniówki, choć roboty było na 10 minut a po każdym zniszczeniu wytyczonego raz palika podwykonawcy płacą za ponowne wytyczenie. I tak dopiero zarabia się na obsłudze. A modernizacje - no na pewno nie zarabiają na tym kokosów zatrudnieni absolwenci ani kierownicy. Ile trwają te trudne "początki", zanim zatrudnisz ze 30 osób na swoje 25tys?

... Inna też sprawa, że geodezja na budowie wogole nie jest szanowana, a to dlatego że ceny za obsługi są niższe niż...kontrakt firmy która sprząta baraki i myje kible na budowie. Taka jest prawda, i tak nisko stoi geodezja na budowie,a ten kto pisze inaczej to znaczy, że bredzi i nigdy na polskiej budowie jako geodeta nie pracował.

... Takich andronów dawno nie czytałem. Studenciaki, nie piszcie już proszę. Dla dużych firm budowlanych i korpo jedynym kryterium wyboru jest...cena. I nic innego, dla ekonomisty e Warszawie ma się zapalić w excelu zielona tabelka i jak się zapalić i cena jest najniższa to wtedy wygrywa się przetarg. Takie realia. Inna dprawa, że wiele firm porywa się z motyka na słońce i wtedy kary i wybór nowej geodezji. Tak, wtedy cena inna, dużo większa ale też trzeba ogarnąć bajzel po poprzednikach i dlatego. Reasumując, w polskich realiach jest narazie tak, że jedynym kryterium wyboru jest cena. I też ta cena powoduje to, że i w naszym zawodzie bardzo często jest tak, że zła wycena roboty powoduje, że albo nic się nie zarobi albo trzeba do takiej roboty dopłacić.

Tyle zarabiasz i masz czas na geoforum. Podziwiam ;)

@rozmarzony Średnio 25 tyś / miesiąc! i w złotówkach a nie jak zaraz będziesz insynuował pesos meksykańskim

Najwięcej można się wzbogacić na dużych inwestycjach i modernizacjach. Na budowach początki są ciężkie - trzeba pierwszą robotę za półdarmo zrobić. Potem jak się okażę że jesteś solidny to budowlańcy otwierają kurek z kasą. Jeż nie jedną budowę przejąłem po geodecie który albo się nie wyrabiał albo robota go przerosła. W takiej sytuacji budowlańcy nawet nie pytają się o stawki. Ciężko może być jak jesteś urzędnikiem i sobie dorabiasz po godzinach. Mam tyle roboty że znajomym oddaję.

w sezonie letnim, mam rozumieć? Czyli od kwietnia do października na czysto 25 tys. to ok.3500 miesięcznie. A zimą jest gorzej. Tak, to by się zgadzało. Roboty jest nie do przerobienia, ale niestety przy składaniu idiotycznych operatów, przerysowywaniu szkiców z dxf na karki, aktualizacji baz w niedostosowanym do tego, nieergonomicznym oprogramowaniu, żmudnym uzupełnianiu atrybutów itd. Nie do przerobienia, ale ani chwały to nie przynosi, ani żadnej satysfakcji z tego nie ma. Są jeszcze duże budowy, ale żeby tu płacili w terminach zaliczki w godziwych stawkach to raczej samo otwarcie działalności, uprawnienia i strona na fejsbuku nie pomoże.

@student geodezji W geodezji jest roboty nie do przerobienia. Na początku mało płacą jak wszędzie. Ale na własnej działalności to wyciagasz w sezonie srednio 25 tys na czysto. Geodezja to żyła złota i dobrobyt dla rodziny.

mniej pracy czy naprawde czy jest mniej oracy w geodezji ?jak myśliscie ?

i podobnie.. jak z zarządcami czy pośrednikami, ustawowe wymogi powinny zostać również zniesione w stosunku do geodetów i powinno obowiązywać tylko ubezpieczenie oc jak w cywilizowanych krajach europy zachodniej. Tylko gdzie by poszły wtedy do pracy tabuny urzędników geodezyjnych? Mam nadzieję, że postęp i rozwój wcześniej czy później to wymusi, bo tak jak jest teraz w geodezji to już gorzej raczej chyba być nie może. Starzy zamykają młodym dostęp do zawodu masą bzdurnych przepisów m.in. opisem 50 prac w dzienniku praktyk, a jedynym kto zyskuje na tej patologii są urzędnicy, którzy sami utrzymują tego trupa ustawę PGiK z czasów PRL. No i trup jaki jest każdy już zaczyna nie tylko widzieć ale i czuć...

15 komentarzy



zobacz też:



GEODETA testuje: ContextCapture
czy wiesz, że...
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl
facebook twitter Instagram RSS