wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Geospatial Revolution, odc. 1
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2019-10-07| Geodezja

GGK: skarga PTG na MWINGiK nieuzasadniona

Główny geodeta kraju rozpatrzył skargę Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego na działania małopolskiego WINGiK-a. „GGK, jako centralny organ administracji rządowej właściwy w sprawach geodezji i kartografii, jednoznacznie popiera i uznaje za prawidłowe działania małopolskiego WINGiK-a, a wszystkie nasze zarzuty uważa za niezasadne” – pisze PTG w komentarzu do pisma otrzymanego z GUGiK.


GGK: skarga PTG na MWINGiK nieuzasadniona

Przypomnijmy, że skargę na małopolskiego WINGiK-a PTG wystosowało do wojewody małopolskiego, który – uznając, że nie jest organem właściwym do jej rozpatrzenia – przekazał sprawę GGK. Interwencja PTG związana jest z kontrolą, jaką małopolski WINGiK przeprowadził u jednego z przedsiębiorców geodezyjnych. Jak twierdzi organizacja, postępowanie to zostało przeprowadzone z pominięciem ustawowych procedur kontroli działalności gospodarczej. W szczególności z przeprowadzonych czynności nie powstał formalny protokół kontroli. Co więcej, jako podmiot kontrolowany został wadliwie wskazany „geodeta uprawniony”, a taki termin w ogóle nie pada w prawie geodezyjnym. Dlatego w ocenie PTG w przypadku tym doszło do przekroczenia ustawowych kompetencji.

W piśmie wystosowanym 24 września (będącym odpowiedzią na skargę), pod którym podpisał się Adolf Jankowski, dyrektor Departamentu Nadzoru, Kontroli i Organizacji Służby Geodezyjnej i Kartograficznej GUGiK, czytamy: „uznaję zarzuty wniesione w skardze z dnia 31 lipca 2019 r. na działania małopolskiego WINGIK za nieuzasadnione”.

Pismo to skomentowało PTG:
„Okazuje się, że w przedmiotowej sprawie MWINGiK w ogóle nie kontrolował wykonawcy prac geodezyjnych, ale dokonał kontroli jakości weryfikacji przeprowadzonej przez starostę. Tryb przeprowadzenia tej kontroli, zdaniem GGK, nie podlegał przepisom art. 9 ust. 2 Pgik, ponieważ – rzekomo – wynika z on kompetencji nadanych organowi przepisami art. 7b ust. 1 pkt 1 lit. a). Wobec powyższego należy uznać, że w tym wypadku mieliśmy do czynienia z dodatkowym trybem przeprowadzenia kontroli, tj. »spec-kontroli«. Potwierdzeniem tego jest fakt, że »spec-kontrola«: przeprowadzona została bez żadnych upoważnień, zawiadomień, nie wspominając już o jakimkolwiek protokole kontroli (…). Według GGK na mocy art. 7b ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy, de facto, WINGiK może działać bez zachowania jakichkolwiek procedur określających sposób i tryb wykonania kontroli zgodności wykonywania prac geodezyjnych i kartograficznych z przepisami ustawy.
(…)
Dowiadujemy się ponadto, że uniwersalność przepisu art. 7b ust. 1 pkt 1 lit a) polega jeszcze na tym, że oprócz możliwości przeprowadzenia »spec-kontroli«, daje on WINGiK-owi również możliwość prowadzenia czynności nadzorczych wobec »geodety uprawnionego«. I nie ma tutaj potrzeby, aby postawione przez osobę fizyczną zarzuty dotyczące wykonanej pracy geodezyjnej były rozpatrywane w trybie skargowym opisanym w kpa. Ku naszemu zaskoczeniu WINGiK nie prowadził w tej sprawie żadnych czynności »wyjaśniająco-kontrolnych«. Ale od razu »z grubej rury«: »spec-kontrola«. Nie ma znaczenia, że dany operat techniczny został włączony do PZGiK i tym samym posiada moc (charakter) dokumentu urzędowego, a próba kwestionowania jego wiarygodności »na skróty« jest także niczym innym, jak podważaniem wiarygodności innego dokumentu urzędowego, jakim jest protokół weryfikacji (z wynikiem pozytywnym). GGK stwierdza, że umieszczenie w operacie technicznym pisma z subiektywną oceną materiałów zasobu dokonaną przez inspektora nadzoru geodezyjnego i kartograficznego jest jedynie działaniem »przypominającym staroście o właściwym sposobie gromadzenia i udostępniania materiałów PZGiK« . A wręcz chroni potencjalnych wykonawców prac geodezyjnych przed »pułapką« otrzymania z PZGiK danych nierzetelnych i niewiarygodnych.
(…)
Nasze Stowarzyszenie nie ma już żadnych wątpliwości w zakresie zaprezentowanego przez GGK sposobu i trybu funkcjonowania całej Służby Geodezyjnej i Kartograficznej. Akceptacja ze strony centralnego organu administracji rządowej powszechnie panującego »prawa powiatowego« oraz »prawa wojewódzkiego«, nie pozostawia żadnych złudzeń co do obranego i popieranego przez GGK kierunku funkcjonowania organów nadzoru i administracji geodezyjnej oraz miejsca osób posiadających państwowe uprawnienia w dziedzinie geodezji i kartografii wykonujących zawód geodety”.

DC


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
do czytający ze zrozumieniem To przeczytaj ze zrozumieniem odpowiedź GGK, a nie stronniczy komentarz PTG, który z przepisami prawa nie ma nic wspólnego. Geodeci znają się na prawie jak... (nie dokończę). Wystarczy wziąć 10 losowych opeartów i w 8 będą błędy związane z niezrozumieniem procedur prawnych i brakiem wiedzy prawniczej. Oczywiście często weryfikatorzy przymykają na to oko, jeśi technicznie praca jest ok.

Rozumny... to wytłumacz. W kontekście tego przypadku - kto tu jest stroną i w jakim postępowaniu. Jeśli już powołujesz się na KPA.

KPA i inne przepisy Nawet geodeta technik z"zabitej dziury" wie, że zgodnie z kpa i innymi przepisami, rozpatrzenie wniosku strony nie zawsze kończy decyzja. Sprawa może zakończyć się pismem wyjaśniającym. To cała filozofia.

widać, że w GUGiK-u jakaś bieda panuje i nie mają pieniędzy na zatrudnienie prawnika. Mam pomysł. Pomóżmy im wspólnie : zróbmy " zrzutkę' na jakąś dobrą kancelarie prawną, która napisze opinię prawną.

prawniku, prawnikiem nie jesteś, no chyba, że absolwentem prawa na wyższej uczelni kopania rowów, bo żadna szanująca się uczelnia nie wypuściłaby absolwenta, który nie wie, że oprócz przepisów kompetencyjnych muszą być też przepisy wykonawcze, bo każdy urząd ma działać w ramach prawa i zgodnie z prawem, a nie wymyślać sobie własne procedury.

Przepisy - art. 7 Konstytucji... i znowu PTG ma rację. :-)

prawnik znowu próbuje sprytnie zamydlić główny problem. NIE DAJMY SIĘ SPROWOKOWAĆ. Tego typu komentarze to zwykły trolling.

przepisy poprawka: art. 7b ust. 1 pkt 1 lit. a) i pkt. 2 Pgik

- z tego wynika ,że tylko sąd cywilny

przepisy art. 7b ust. 1 pkt 1 i ust. 2 Pgik. Tyle w temacie. PTG nie ma racji.

pytanie... Czy można wystosować pozew do sądu i pozwać WINGIKA i GGK za ich działalność w tym przypadku w trybie powództwa cywilnego?

Waldemar tak stanowczo i zrozumiale wypowiadał się w kwestii problemów wykonawstwa geodezyjnego do momentu..... Zmieniając krzesło zmienił punkt widzenia. Teraz żeby w ciepłym pokoju siedzieć i przechadzać się po korytarzach jaki Pan GGK musi bronić biednych i uciśnionych pracowników administracji, którzy przecież wiedzą najlepiej - szczególnie jak nie robili w wykonawstwie. Brakuje jeszcze jednego w pełni legalnego zespołu ds. interpretacji przepisów przez ODGiK-i

Zobaczcie sami jak łatwo wami manipulować. Odeszluscie od meritum sprawy i co ? Do czego prowadzi ta dyskusja? Przecież wiadomo komu zależy żeby nas skłócić. Zachowujecie się jak dzieci. Jednak lata niewoli zrobiły swoje i faktycznie musicie mieć nad sobą nadzorcę.

do ~mowa srebrem, milczenie złotem Panu Radzio na facebuku za wszystko jest wstyd, więc nie bardzo może być wyznacznikiem, np. jeden z jego wpisów: "Gratuluję Panu Donaldowi Tuskowi, gratuluję Polsce, wstyd mi za polski rząd."

odczepta sią od PTG @oko ...też tak uważam, że jak Pan Krzyś wróci do prezesowania PTG nie będzie skarg, nie będzie niczego...

- Też uważam ,że pan Krzysiek powinien objąc włądze w PTG.Wtedy takich skarg nie będzie. Czas na zmiany.. walne tuż tuż....

Polski geodeto, jeżeli w ogóle jesteś geodetą, chyba należałoby Ci życzyć takiego "postepowania wyjaśniającego" żebyś przejrzał/przejrzała na oczy, bo jakaś nienawiść, być może wynikająca z zazdrości, blokuje Ci zdolność logicznego myślenia. Zastanów się, bo "złość piękności szkodzi".

Kompromitacja PTG Ja uważam, że w tej potyczce skompromitowało się głównie PTG. Zresztą nie pierwszy to raz, kiedy się skompromitowało. I jeszcze bezczelnie biją pianę. Nic to im nie da.

Refleksjo, może coś o stanowisku GGK. To można przeprowadzać postępowanie wyjaśniające w trybie nie uregulowanym żadnymi przepisami porządkowymi, czy nie? Bo o tym jest ten artykuł i o tym powinny być komentarze.

- Refleksja , bądź merytoryczna.

Apel Nie może być tak, że członkowie PTG sieją nienawiść w komentarzach, a ogólna refleksja idzie pod adresem ogółu - Geodeci. Nie wszyscy tak myślą jak PTG, tylko nawet nie wchodzą na forum, bo wyrażają się o nim z pogardą, czytając że PTG walczy ze wszystkimi - nawet z PTG..

reality shaw Nic nie dziwi. Zawsze to trudny wybór profesjonalizm czy relacje koleżeńskie. Prawo prawem a tu trzeba pomoc albo nagrodzić.

Uderz w stół, nożyce się odezwą... napisałem o personalnych odniesieniach wysyłanych z różnych stron tej dyskusji. Dziwnym trafem każda z tych stron odebrała to jako prztyczek w jej kierunku. Dla porządku napiszę, że moja uwaga dotyczy też komentarzy personalnie dotykających szefostwo GGK. Temat jest ciekawy i dotyczy każdego z geodetów (wykonawców?). Warto zastanowić się co każdy z nas może zrobić gdy zostanie potraktowany takim "postępowaniem wyjaśniającym skierowanym do starosty"? I tu tkwi istota problemu. Ale rozumiem, że wypowiadają się głównie osoby których ten problem nie dotyczy.

Pani Dyrektor kompromituje się nie poraz pierwszy ale dziś to żaden afront. Takie sobie dziwne czasy.

@Milczenie srebrem Jankowskiego nikt nie szkaluje. Fakty mówią same za siebie. Jankowski sam, na własne życzenie, się skompromitował. Jeżeli nawet Panu Radzio,jako byłemu pracownikowi GUGiK, co wyraził na Facebooku, jest wstyd, za to co napisał Jankowski i przyznał rację PTG, to faktycznie lepiej więcej się nie kompromitować tylko zamilknąć, bo tego pisma nic i nikt nie zdoła obronić.

Złoty geodeta Tak jest drogi złoty geodeto, "no wreszcie..." to tylko zostawię odniesienie do DRUGIEGO komentarza w tym wątku ~Tragifarsa 2019-10-07 12:00:21 Rozumiem, że jak szkalują Jankowskiego czy Izdebskiego to jest merytorycznie, a jak Formalewicza czy elipse to już personalne wyzwiska rajt?

, Ja jako ten zły z PTG prosiłbym tylko redakcje o zmianę zdjęcia. Zawsze ten kolega trzymający się za głowę, chyba nie z radości, "przypinany" jest do artykułów związanych z PTG. Nie wiadomo czy zgubił szkicownik , czy ukradli mu dalmierz, czy też dowiedział się ,że niedługo będzie powołany samorząd zawodowy....

~ @Złoty geodeto zwróć uwagę, że to stowarzyszenie nie promuje jak twierdzić, tylko upublicznia patologie w SG, broniąc swoich członków. Mam wrażenie, że jako jedyne ze znanych stowarzyszeń ( nawet tego ze 100-letnią tradycją) tak merytorycznie punktuje brak znajomości(szanowania) prawa.

No wreszcie.. udało się sprowadzić dyskusję na poziom personalnych wyzywisk. Bo robiło się niebezpiecznie merytorycznie. Szkoda tylko że czy tak, czy tak, to ciągle promuje się tą niewygodną dla wielu organizację :-)

elipse To jest proszę Państwa kolejny gość, który skompromitował PTG. Jeden lepszy od drugiego. Same orły i sokoły zostały w tym stowarzyszeniu.

f A widzę sami znajomi się już odzywają.Z tzw.referatu kultury i promocji. Fajnie. Dawajcie wasz czas...

PTG Jacy oni mądrzy, elokwentni i poważni. Szkoda. Kiedyś to była fajna organizacja, a dzisiaj raczej schyłkowa. No chyba, że Pan Krzysztof wróci.

gg ha ha ha

P. Formalewicz to już tak skompromitował PTG, że bardziej nie można. Czas gasić światło i tyle.

gg Ratując czyjąś "#$%!!ę", narażono przynajmniej na śmieszność, organ administracji rządowej.No chyba ,że ta "#$%!!a", robiła to z polecenia podpisanego.

Żałosne jest to niestety, żałosne. Mam nadzieje że ta sprawa pójdzie dalej i sąd zrówna z ziemią takie praktyki, gugik i ggk

Przecież każdy, nawet początkujący prawnik wie, ze czym innym jest nadanie kompetencji do poszczególnych czynności, a czym innym sposób ich wykonania. To tak jakby, całkiem analogicznie, na podstawie tego samego art. 7b.ust.1 pkt 4. WINGiK mógł przechowywać kopie zabezpieczające baz danych w swojej piwnicy, między ziemniakami, albo w sypialni pod kołdrą. Tak przynajmniej wynika z pisma Pana Adolfa.

Jarosławie Formalewiczu Albo jesteś w posiadaniu wiedzy na temat "Wykonał zapewne swoją prace tak jak potrafi....lub tak (to bliższe prawdy)....jak mu kazano." lub "booo...kolesiostwo jak zwykle w administracji geodezyjnej (w SGP) ma siłę ogromną" którą ujawnij, albo zwyczajnie konfabuluejsz i snujesz domysły, co jak już pokazałeś wielokrotnie na tym forum stawia cię w rzędzie osób niewiarygodnych. Więc może przyspieszę twój upadek i dodam, że nie masz żadnej wiedzy na temat czy i kto miałby komuś kazać lub nie kazać podpisywać:) Zatem witaj w gronie osób kompletnie niewiarygodnych i pisz dalej swoje rewelacje godne Jeometry. I własnie dlatego, ponieważ tacy ludzie nadal mają realny wpływ na PTG to ta organizacja tak wygląda jak wygląda.

Czytający, to jest porażka praworządności i przyzwoitości. Brawo PTG!

Krótko i na temat Odpowiedź GGK jest porażką dla GGK i całego gugiku.

Krótko i na temat Odpowiedź GGK jest porażką dla PTG

Przecież to dramat. Wierzyć się nie chce, że w GUGIK-u pracują ludzie z taką wiedzą, a właściwie z całkowitym jej brakiem. Coś należy z tym zrobić. W jakim państwie żyjemy? Tej sprawie należy nadać jak największy rozgłos i doprowadzić do wyciągnięcia konsekwencji służbowych. Nie pozwólmy, aby traktowano nas jak stado baranów.

Hm Co wolno "wojewodom" to nie wam "smrodom"... można by rzec. I do roboty nadal łamać prawo... panowie posiadający uprawnienia.Za nawiązania poniżej 40 m , za spisy treści a nie spisy dokumentów, za szkice osnowy pomiarowej a nie szkice przeglądowe, za podawanie w sprawozdaniach tylko nr uprawnien a nie uprawnień i zakresów. Nie fikajcie po mimo ,że operat przyjęty zawsze możemy wam to wyciągnąć... Ha

Racja niech zostaną same krzyże na ścianach.

@Prawy i sprawiedliwy Bardzo słuszna uwaga Panie "Prawy i sprawiedliwy". Pana myśl zainspirowała mnie do napisania listu do Pana Prezydenta i Pana Premiera o powzięcie czyności polegających na ściągnięciu wszytskich Orłów w Koronie z pomieszczeń służby geodezyjnej (z uwagi na praktyki korupcyjne).

Już się tak nie martwcie o Pana A. Kolejni GGK zmieniają się a on trwa. W tej budowli jaką jest GUGiK oni to szyldy a on jest jak fundament. A że coraz gorzej mu to wychodzi. No cóż, pozostając przy analogii, łatwiej jest tłmuaczyć odpadający tynk niż pękające mury. Po prostu ten system sypie się coraz bardziej i trzeba używać coraz większych kłamstw by tłumaczyć, że wszystko jest w porządku.

Wiedział czy nie wiedział to i tak się tego nie dowiemy. Pismo jest sygnowane jako pismo organu. Jest na nim Orzeł w Koronie. Ktokolwiek używa takiego znaku powinien zachowywać się godnie i uczciwie. Z honorem.

To takie tłumaczenie małego Jasia: wszyscy rzucali kamieniami sasiadce w okno, to ja też...

Art. 100. § 1. Kodeks pracy "Pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa..."

Może niektórym wyda się to dziwne... ...ale ja wezmę w obronę Pana Adolfa. Bardzo łatwo znaleźć kozła ofiarnego i się na nim wyżywać. Pamiętajmy jednak, że dyskusja toczy się wokół działań nadzoru geodezyjnego (centralnego, wojewódzkiego i powiatowego), a nie wokół osoby pracującej w administracji geodezyjnej, która bezpośrednio nie ma na nic wpływu. Jako pracownik ma obowiązek wypełniać polecania służbowe zgodne z wolą szefa. Wykonał zapewne swoją prace tak jak potrafi....lub tak (to bliższe prawdy)....jak mu kazano. A wytyczne były jak dla mnie wyjątkowo proste, czyli wybielić osobę odpowiedzialną, booo...kolesiostwo jak zwykle w administracji geodezyjnej (w SGP) ma siłę ogromną i w większości przypadków zwycięża. Dlaczego tego pisma nie podpisał GGK? Powodów dla siebie ważnych miał zapewne kilka. Mnie właściwie drażni tylko jeden. Że wydaje mu się nadal, że cały czas ma do czynienia z bandą matołów, którymi można manipulować. Inną sprawą jest fakt, jak jeszcze długo da się na to nabierać minister. Ktoś za to odpowie.

Główny geodeta kraju to brzmi dumnie... a teraz po prostu śmiesznie.

Adolfie czy naprawdę Danusia jest tego warta że zrobiłeś z siebie i całego gugiku pośmiewisko? Co nałęczką Cię nakryła że tak Ci rozum odebrało?

Geodeto ze starostwa, nie uwierzysz, ale są jeszcze osoby, które potrafią być obiektywne, a nie tańczą tak, jak im zagrają....

Muszę się napić żeby wskoczyć na poziom autora tych bredni. Na trzeźwo nie daje rady.

Geodeta ze starostwa nie bądź taki hura i do przodu bo wingik i Ciebie kontroluje w trybie speckontroli albo Twojego cichego wspólnika z którym fiszki robisz.

Geodeto ze starostwa, Pismo o którym pisałeś nie było w sprzeczności z przepisami. Ono było w sprzeczności z jedną z interpretacji istniejących przepisów, wprost żaden przepis nie nakazuje aktualizacji rejestrów w ramach wykonywania mapy do celów projektowych.Na dodatek ta interpretacja nakazująca aktualizację bezprawnie obciąża zleceniodawcę pracy geodezyjnej kosztami które ustawa nakłada na inne podmioty.To też warto zauważyć. Ogólnie nie zapominajmy też że cała ustawa pgik to jeden wielki bzdet. Natomiast ciekawe jest, że Ty nie wziąłeś w obronę stanowiska AJ, przedstawionego w artykule powyżej, a jedynie odpowiadasz według starej komunistycznej zasady (tak, żyłem w tych czasach) - "a u was to murzynów biją". :-) Otóż, z wielu względów ta zasada już nie obowiązuje (w odróżnieniu od pgik - a to mogło Cię zmylić).

ciekawe Niedawno tak bardzo zdecydowana większość chwaliła GUGiK i GGK za pismo do organów prowadzących EGiB i PZGiK, pomimo tego, że pismo nie miało żadnej mocy prawnej i było w sprzeczności z obowiązującymi przepisami. No ale było po myśli dla Wykonawców a przez to tyle było radości itp uczuć i opinii, a teraz kolejne pismo już nie po myśli Wykonawstwa i mamy teraz jeden wielki hejt.

Patologia GUG akceptuje wszechobecną patologię w strukturach administracyjnych geodeci powiatowi bez uprawnień, WINGiK bez uprawnień, geodeci województw bez uprawnień pomimo istniejącego rozporządzenia w sprawie zasad powoływania wyżej wymienionych. Pracownicy starostw jako dobrze prosperujące firmy geodezyjne na sprzęcie, oprogramowaniu itp. ze środków publicznych. Można jeszcze wiele więcej wymienić. A Głóny GK ślepy i głuchy.

W życiu nie uwierzę, że na trzeźwo można coś takiego spłodzić.

Panowie z GUGiK, niech zgadnę... czerpiecie wiedzę i wzorujecie się na zasadach z Korei Północnej?

Prawda , że miało być tak pięknie. Minęły 4 lata i efekty widać. Mamy nowe prawo, znowelizowane rozporządzenia,super bazy danych z kresek, eksperymentalną organizacje służby geodezyjnej i żadnego widoku na geodetę uprawnionego. Przed nami kolejne cztery lata jazdy w dół. Żadnej ci nadziei.

Tego się nie da skomentować normalnymi słowami. Ggk pojechał jak baca po weselu. Wstyd i tyle.

Rozumiem, że przy normalnej weryfikacji geodeta ma prawo odnieść się do uwag, ma prawo odwołać się od decyzji odmownej i ma prawo zaskarżenia decyzji WINGiKa do sądu, natomiast przy specweryfikacji, prowadzonej w bliżej nieokreślonym trybie, przez specweryfikatora wingikowskiego, geodecie nie przysługują już żadne prawa, pomimo ewidentnych bzdur wypisywanych przez tego specgościa? Tak Panie Adolfie i Panie Waldemarze?

Kukułeczko, a chyba z 1000.

Kukułeczko widzę że skończyło się spotkanie GGK z powiatowymi. Daj sobie chłopie spokój i idź do domu i tak już niczego tu nie ugrasz. Fakty mówią same za siebie.

Kukułeczko, Ty nie kukaj, Ty poczytaj te "wypociny" Jankowskiego, to Ci dziób opadnie... Dzięcioł jak to poczytał, to przestał w drzewo stukać...

Kukulko, wystarczająco dużo żeby obnazyc ta hipokryzje

... No dobrze moi drodzy, to ilu was tu teraz pisze? Dwóch czy trzech pod tymi nikami?

Rozkminka świetnie to ujęła. Ciekawe, czy w aktach sprawy jest potwierdzenie odbioru zawiadomienia o wszczęciu postępowania przez operat techniczny i czy operat potwierdził odbiór własnoręcznym podpisem...

Sęk w tym, że Małopolski WINGiK przeprowadził postępowanie wyjaśniające bez wszczęcia postępowania administracyjnego,bez ustalenia stron tego postępowania, bez żadnego zawiadomienia stron, czyli z pogwałceniem powszechnie obowiązującego prawa, a GUGiK stwierdził, że jest OK i że wingikowi wszystko wolno. Jest to dno dna i kompromitacja GGK, jakiej chyba jeszcze nie było odkąd sięgam pamięcią. W obronie durnoty Koleżanki AJ poszedł po bandzie i położył na szali reputację Urzędu GGK jako takiego. Potraktował nas geodetów jak stado bezmyślnych baranów, które nie potrafi czytać ze z zrozumieniem.

Po rozkmince całej tej sprawy dochodzę do wniosku, że postepowanie administracyjne zostało wszczęte w stosunku do operatu technicznego. Operat techniczny został powiadomiony o wszczęciu postępowania i mógł się zapoznać z aktami sprawy oraz złożyć wyjaśnienia. Ale operat techniczny że swoich praw nie skorzystał to ma teraz za swoje.

Są żółte karteczki powiatowych to i są karteczki WINGiKa. Z tą tylko różnicą, że WINGiK swoją karteczkę opatrzył urzędowymi pieczęciami.Trochę dziwna sytuacja, bo treść tego "urzędowego pisma" jest fałszywa bezpodstawnie oczerniająca geodetę. Organ ustawowo do tego powołany czyli Rzecznik Dyscyplinarny uznał, że praca została wykonana zgodnie z prawem. Dlaczego Panie GGK do operatu nie zostało dołączone postanowienie Rzecznika Dyscyplinarnego, a jakieś tam "wypociny" MWINGiK?

Postępowanie wyjaśniające jest jedną z faz postępowania administracyjnego, która ma na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności związanych ze sprawą. Czy MWINGiK wszczął jakiekolwiek postępowanie administracyjne? I czego dotyczyło to postępowanie?

GUGiK sięgnął dna.

Jest jeszcze jeden smaczek tego pisma. GGK strasznie się burzy jak co niektórzy niepokorni nazywają zasób śmietnikiem. A tu tymczasem, WINGiK wrzucił sobie do operatu jakąś karteczkę, z osobistymi przmyśleniami (bo to przecież ani protokół, ani decyzja, ani żaden wyrok), starosta potulnie bez trybu tą karteczkę włączyłe do operatu czyli zasobu, a tenże GGK poprzez osobę Pana AJ, przedmiotowym pismem, wrzucanie prywatnych karteczek do zasobu usankcjonował. Nie potrzeba weryfikacji, nie potrzeba klauzul. Ktoś jeszcze chętny coś do tego zasobu wrzucić - przesłanie do przyszłych pokoleń, pozdrowienia dla rodziny z Piotrkowa, menu resturacji "Kolorowa" ... śmiało. Przekażcie dowolnemu WINGiKowi a on nakaże to w trybie bez trybu dołączyć do operatu tego czy owego. I to będzie właściwe, za aprobatą najwyższego urzędu, i nikt nie śmie zaprotestować.

Co niby ma zrobić Naczelny że swoim podwładnym jak to ta sama klika. Nic nie zrobi. Jeszcze ktoś wierzy w dobre intencje Pana Izdebskiego po czymś takim?

HM Dajcie szanse wyjścia z twarzą . Każdy popełnia błędy. Pamiętajmy pod jakim "naciskiem" był ten kto podpisywał to pismo.Przede wszystkim nie skrzywdzić "swoich".Zobaczymy co zrobi naczelny ze swoim podwładnym.

. Apeluję o natchmiastowe zbieranie podpisów pod apelem o odwołanie GGK.

Według GGK "postępowanie wyjaśniające" to jakiś samoistny, odrębny rodzaj postępowania nie mający nic wspólnego z postępowaniem administracyjnym W postępowaniu administracyjnym postępowanie wyjaśniające jest jedną z faz tego postępowania toczącym się w ramach prawa, gdzie zasadą postępowania administracyjnego jest czynny udział strony w postępowaniu wyjaśniającym. Przejawia się ona w tym, że strona: 1. musi być zawiadomiona na 7 dni naprzód o przeprowadzeniu dowodu ze świadków, biegłych, itd.; 2. ma dostęp do wszystkich dowodów i może żądać ich przeprowadzania. W postępowaniu wyjaśniającym ( tym wingikowskim i gugikowskim)nie określa się stron postępowania, więc nikt nie ma żadnych praw ani obowiązków. Ot cacuszko takie, że hej...Brawo Panowie z GUGiK ( ciasteczko z kremem).

Kodeks Postępowania Wyjaśniającego znajduje się w pewnej szafie pancernej na ul. Wspólnej 2 w Warszawie. Niestety klucz do szafy zaginął i musimy poprzestać na tym, co z tego Kodeksu pamięta pan A.J. No i co pamięta to pisze, jak nie pamięta to też pisze. I powinno nam to wystarczyć.

Nie rozpatrywanie skargi, nie postępowanie administracyjne, nie postępowanie karne , nie postępowanie cywilne, a.... postępowanie wyjaśniające. Czy coś mi umknęło? Oświećcie mnie... gdzie szukać mam kodeksu postępowania wyjaśniającego, bo nie mogę znaleźć?

Przecież w tym piśmie brak "ładu i składu". Czy autor był trzeźwy?

Nie kontrola, tylko postępowanie wyjaśniające, czyli złodziej złapany za rękę krzyczy "łapać złodzieja.

Zrobić robotę w miarę porządnie Akurat w tym przypadku robota była zrobiona "w miarę porządnie".MWINGiK w tej sprawie wysłał wniosek do Rzecznika Dyscyplinarnego na geodetę uprawnionego. A Rzecznik Dyscyplinarny UMORZYŁ POSTĘPOWANIE WYJAŚNIAJĄCE i napisał że zarzuty MWINGiK są bezpodstawne. Nie sądź Jabłeczniku, bo Ty też możesz być w takiej sytuacji. No chyba, że jesteś wszechmogącym WINGiKiem albo GGKiem.

Nie znacie dnia ani godziny może teraz właśnie jest kontrolowany Twoj operat o którym nawet już nie pamiętasz. WINGiK czuwa.

Totalna kompromitacja totalnej kompromitacji. Wykonawcy zadowoleniu siedzą cicho, przewodniczącej odpisuje wiceprzewodniczący i się jakoś kręci. A wystarczyło zrobić robotę w miarę porządnie i nie byłoby chocholego tańca.

Proszę nie krzyczeć na naszego pracownika! Ja tu jestem kierownikiem tej szatni! Nie mamy pańskiego płaszcza... i co Pan nam zrobi?! Uprą się chamy i mu daj... No skąd wezmę jak nie mam?!!

... Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?

Ktoś sprytnie chce zwalić winę na Pana A.J. W razie draki jest kozioł ofiarny. Nikt mnie nie przekona że Pan W.I. nic o tym nie wiedział. Bo jeśli nie wiedział to tym gorzej dla niego. Jeśli nie panuje nad pracownikami to znaczy że się nie nadaje na to stanowisko.

Czyli według Jankowskiego WINGiK jest pierwszą i ostateczną instancją. Może wszystko: gryźć, kopać, wypisywać głupoty i rozsyłać je do osób postronnych...Przecież nawet za komuny żaden organ nie miał tyle władzy...Nawet pierwszy sekretarz KC....

Bareja wiecznie żywy... Mam nadzieję, że PTG tak tego nie zostawi.

Arogancja władzy niespotykana. I to ma być prawo i sprawiedliwość? Panie GGK po raz kolejny udowodnił Pan z kim Pan trzyma i gdzie ma Pan geodetow.

Totalna kompromitacja Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii na czele z Głównym Geodetą Kraju

. Totalna kompromitacja Jankowskiego.

Pismo podpisał Adolf Jankowski z upoważnienia Głównego Geodety Kraju,czyli to tak jakby to pismo podpisał GGK- W.Izdebski. No chyba, że W.Izdebski nie wie co piszą jego podwładni.

95 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt