wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Model 3D Piaseczna na bazie danych z UAV
blog
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2019-05-07| Geodezja, Prawo

OZZG: nowelizacja Pgik nie rozwiązuje problemów mniejszych firm geodezyjnych

W dyskusji o projekcie nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego głos zabrał również Ogólnopolski Związek Zawodowy Geodetów. W ocenie jego członków proponowane przepisy najbardziej uderzą w małe firmy geodezyjne.


OZZG: nowelizacja Pgik nie rozwiązuje problemów mniejszych firm geodezyjnych

Zdaniem związku nowelizacja tylko pogłębi różnice pomiędzy małymi i mikro przedsiębiorcami a faworyzowanymi dużymi firmami. W szczególnie uprzywilejowanej pozycji będą duże przedsiębiorstwa wykonujące np. modernizacje EGiB, które według przedstawionego projektu są pozbawione obowiązków zgłaszania prac geodezyjnych, uiszczania opłat za materiały PZGiK oraz nie podlegają weryfikacji przekazywane przez te podmioty zbiory danych. Z drugiej strony małe i mikroprzedsiębiorstwa wykonujące najczęściej małoobszarowe opracowania jednostkowe są tym wszystkim wymogom poddawane – zwraca uwagę OZZG. Bezsprzecznym jest fakt – przekonuje Związek – że to właśnie małe opracowania jednostkowe najskuteczniej i najczęściej poprawiają jakość prowadzonych baz danych, a w szczególności bardzo ważnego rejestru państwowego, jakim jest EGiB.

Ryczałty? Tak, ale znacznie niższe

OZZG sprzeciwia się także proponowanym w nowelizacji stawkom opłat ryczałtowych za materiały PZGiK wydawane wykonawcom prac geodezyjnych. W ocenie związku, biorąc pod uwagę jakość danych w zasobie, są one zdecydowanie za wysokie. Dlatego organizacja proponuje, by ryczałt wynosił 30 zł dla wszystkich kategorii prac (obecna propozycja zakłada, że najniższy ryczałt wyniesie 100 zł). „Proponowane rozwiązanie należy traktować jako przejściowe. Natomiast docelowo opłaty za udostępnianie materiałów zasobu dotyczących zgłoszonych prac geodezyjnych (…) powinny zostać zlikwidowane” – zastrzega OZZG.

Weryfikacja tylko raz

Związek sceptycznie odnosi się do propozycji wprowadzenia konkretnych terminów weryfikacji prac geodezyjnych. W ocenie organizacji w praktyce ustawowe terminy, będą przerywane przez organy sporządzeniem negatywnego protokołu weryfikacji, po czym, po usunięciu nieprawidłowości przez wykonawcę, operat poddawany będzie powtórnej kontroli, oczywiście z zachowaniem po raz kolejny ustawowych terminów. Dlatego zdaniem OZZG konieczne jest określenie dopuszczalnej liczby weryfikacji – związek proponuje, by odbywała się tylko raz.

Jeśli chodzi o weryfikację, organizacja postuluje także, by nie obejmowała ona wykonanych przez geodetę pomiarów terenowych, ale wyłącznie: zgodność z obowiązującymi przepisami, kompletność przekazywanych wyników oraz spójność danych przekazywanych przez wykonawcę z bazami w powiecie.

Coś pozytywnego?

OZZG pozytywnie odnosi się natomiast do rezygnacji z decyzji administracyjnych odnośnie do aktualizacji informacji zawartych w EGiB. Ponadto organizacja uważa, że rezygnacja z obowiązku zgłaszania prac geodezyjnych powinna dotyczyć wszystkich asortymentów prac, a nie tylko tyczenia budynków i sieci uzbrojenia terenu.

Pełna lista uwag OZZG

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
DO OZZG A może wypowiecie się na temat uprawnień? Zajmiecie jakieś stanowisko?

Jeometro oni nie skladaja operatow tylko se mapy sami pieczatkuja, wiec po co maja skladac operaty? Mapka bez zmian, bez pomiaru ale za to z pieczatka urzedowa i heja.

Kup sobie snickersa bo gwiazdorzysz.

...a chcą oceniać operaty innych.

cieniasy najbardziej szczekają te psy co 5 kartek nie potrafią skompletować w operat

Wujku dobra rada, Kup se czekoladki, bo jakis zgorzknialy jestes. Starokawalerstwo, bezwlad urzedniczy czy co ci dolega?

@wujek dobra rada Właśnie w ty ambaras, że nie działają w na rzecz państwa tylko jednostki, słusznie zresztą. Komuna skończyła się ale nie w geodezji.

Do OZZG brakuje jeszcze "ku chwalę ojczyzny".Zmiencie rzecznika. Ten co wypowiada się w imieniu OZZG wyraźnie przedawkował.

Jakie słowa uznania? Co ty człowieku wypisujesz? Megalomania szkodzi zdrowiu.

Mam na myśli słowo przepraszam..

Podziękowania Bardzo dziękujemy za słowa uznania. Cieszymy się, że nasze propozycje się podobają. Tym bardziej, że działamy od niedawna. Jednak we wszystkim co robimy naszym głównym celem jest obrona praw, godności oraz interesów geodetów. To nasz obowiązek i drogowskaz w codziennym działaniu.

RG ... miałeś na myśli słowo "brednie" dla określenia wypowiedzi innej osoby. Masz specyficzny system wartości. Też EOT

PODGiK gdzieś tam... jeśli myślisz, że piszesz do rzeczy to się mylisz. Mój komentarz o pracy po godzinach dotyczył pracy a nie komentowania. No, chyba że dorabiasz jako troll. Twoje ironiczne rady i zaproszenie do śmiechu mnie nie przekonują. Jak widać z dyskusji nic nie będzie a na poziom rozmowy który propoujesz nie mam ochoty. EOT

Masz plusa za kulturalne słowo dawno nie widziane na tym forum...

Errata Bijesz w rekordach miało być. Przepraszam.

@niezwiazkowiec Jestem, czytam "Po godzinach" i pękam ze śmiechu gdy czytam takie brednie. Zaprawdę w Twoim przekonaniu pijesz Wincentego Pstrowskiego w remontach.On czasami sypiał. Może zdrzemnij się trochę. Dzemka pomoże. I więcej uśmiechu. Ja się śmieję.

Uprzejmie proszę mi nie imputować tak niskich pobudek działania. Tym bardziej, że żadna w tym moja zasługa - wszak już Zygmunt Freud zauważył, że kto miał ojca robola, ten ma na tym punkcie poważny kompleks. :-)

Nieludzki panie urzedasie Zdaje sie ze cel jeometry zostal osiagniety, gdyz gryzipiorek na stanowisku pomocy administracyjnej poczul zniewage, nieprawdaz?

jeometra próba wspinaczki na intelektualne wyżyny robola geodezyjnego zawsze cieszy oczy. Zapewne w twoim zamierzeniu zgasiłeś dyskutanta "jak peta".

Szanowni Państwo gdybyście dodawali komentarze będąc zalogowanym drastycznie wzrosła by ich jakość i merytoryka.

Te, urzędas? Urzędnicy nie chcą weryfikacji, Wykonawcy nie chcą weryfikacji - to właściwie kto chce tej weryfikacji??? Krasnoludki, jak akurat nie sikają do mleka??? :-)

PODGiK gdzieś tam... no właśnie pokazałeś różnicę między wykonawcami a urzędnikami. Urzędnicy pogadają sobie na forum w godzinach pracy a potem (po 15:12) idą do domu i mają geodezję ... w pracy. A wykonawcy 24 godziny na dobę. I druga sprawa. To nie jest konflikt geodetów z urzędnikami, to jest konflikt geodetów z systemem. I trzecia, nie każdy który się nie zgadza z Twoim zdaniem jest trolem. Też pozdrawiam i żegnam.

Jak zwykle na forum Miało być do rzeczy, a jest od rzeczy. Urzędnicy też płacą podatki i ZUS i w cale nie siedzą. Ale trole i tak zawsze będą uważać inaczej. Życzę miłego dnia :):):) , a trole oschle żegnam.

OZZG proponuje maksymalne uproszczenie systemu opłat, tj. jedno zgłoszenie = jedna opłata. I opłata w wysokości 30 zł od zgłoszenia. Chyba prościej się nie da.

Do ~Reszta nie wymaga komentarza Ryczałt. Jak wpływy maleja to należy podnieśc opłaty dla osób, które nie tworzą zasobu: kopie map, wypisy z ewidencji gruntów i budynków, bazy danych. To można bez problemu wyliczyć o ile podnieśc cenę aby był wzrost przy jednoczesnym pozostawieniu ryczałtu dla wykonawców w realniej kwocie 30 zł (bez dzielenia na asortymenty, powierzchnie, podmioty zlecające...).

3 z 4 poniżej komentarzy pokazuje jak źle jest z naszą bracią geodezyjną. Nic nie zrozumieli. I co im zrobisz? 8/10 dla kontrolującego za trola

~kontrolujący = kwintesencja urzędnika. Do roboty przyłazi po to żeby odsiedzieć.

kontrolujący, czy nie zapomniałeś przypadkiem, że ktoś na twoją pensję musi zapracować i nie są to urzędnicy.

kontrola Nie oszukujcie się, żaden urzędnik nie che z własnej woli przejmować odpowiedzialności za wasze wypociny. Masz uprawnienia odpowiadaj za to co stworzyłeś. Na 100% wszyscy zgodzą się na to by znieść weryfikację o ile przekażesz dane które można prawidłowo ujawnić! Albo jeszcze lepiej sam je zaktualizuj zgodnie z wszystkimi przepisami, łącznie z zawiadomieniami wszystkich właścicieli na twój koszt jak to robi ewidencja! A my w tym czasie będziemy pić kawę i mordkę opalać przez okienko;) robiąc inne milsze zadania.

Ryczałt Już zapomnieliśmy o innych kwotach. Teraz chcemy ryczałt 0 zł. Może być ?

ryczałt 1. zapomnijcie o innych kwotach, Minister Finansów zawsze pyta, czy wpływy nie spadną. Jak macie przełożenie to sobie weźcie panią posłankę z Małopolski, niech wam przewalczy ryczałty po 30zł. Nic trudnego. 2. Argumentacja, że duzi mają za darmo bo robią modernizację jest wadliwa. KAŻDY kto robi modernizację dostaje za darmo bo modernizacji nie zleca Kowalski. Bo czy jak mali robią modernizację to już płacą?

A po co komu państwowe uprawnienia jeśli robotę wykonuje wykonawca?

Szanowni obrońcy weryfikacji. Wasza argumentacja to już naprawdę przypomina obronę Częstochowy. Ktoś otrzymał państwowe uprawnienia zawodowe do wykonywania samodzielnych funkcji w dziedzinie g i k. To pytam jaką wartość mają te uprawnienia, jeśli taką osobę trzeba sprawdzać? Może najwyższy czas, żeby weryfikacja w obecnej formie odeszła do lamusa ? Weryfikacja powinna obejmować jedynie kompletność przekazywanych do pzgik danych lub materiałów.

@podgik gdzieś... no to jak w końcu, maja te uprawnienia czy nie mają? Bo jak mają to do czegoś to zobowiązuje. Zrobił wadliwy projekt podziału, ktoś wydał decyzję....odpowiedzialność uprawnionego. Skończy się podpisywanie hurtowo za kasę.

PODGiK gdzieś tam... problem polega też na tym, że do jednego worka wrzucono różne rzeczy. Moje osobiste zdanie jest takie, że ewidencja gruntów powinna być rejestrem państwowym o wysokim stopniu wiarygodności, i tutaj potrzebny jest cały kompleks działań. Z całą pewnością weryfikacja w obecnej postaci to nie jest to o co chodzi. Powinno to działać tak jak w przedwojennym katastrze gdzie kontrola była elementem wprowadzania zmiany i była w rękach fachowca o nie mniejszych kwalifikacjach niż wykonawca dokumentu. Natomiast cała reszta tych "baz danych" to zupełnie inna bajka. A obecnie weryfikatorzy przyznają, że nie są w stanie dokonać realnej kontroli całej pracy a obrońcy tak rozumianej procedury nie przyjmują tego do wiadomości. Potrzeba nam spokojnej debaty a jak widać jest gorączkowe przerzucanie się różnej maści argumentami.

Ryczałt - dobry kompromis W pełni zgadam sie z postulatami dotyczącymi opłat ryczałtowych i terminów weryfikacji. Wyjaśnienie życiowe i mam tylko nadzięję, że GGK zauważy ten kompromis.

@Podgik gdzieś w Polsce I bardzo słusznie - podbijając się pieczątka i podpisując pod dokumentem, przyjąłeś za niego odpowiedzialność. Albo traktujemy się poważnie, albo nie. Ty proponujesz anarchię.

Podgik gdzieś w Polsce W wielu ośrodkach, pracują ludzie, którzy okupują stołki jeszcze za króla Pierwy, którzy zostali przeniesieni z różnych wydziałów, np. w moim powiecie pracuje Pan, który został przeniesiony z wydziału lokalowego i dumnie weryfikuje operaty.

@niezwiązkowiec Problem polega na tym, że dokumentacja wynikowa pracy geodezyjnej jest podstawą wydania stosownych decyzji, pozwoleń koncesji, etc.etc.Co w sytuacji, gdy w oparciu o "gniota" wydana zostanie taka decyzja, która wywoła zmiany w egib. Co wtedy? Czego i komu odmawiać? I nic tu nie zmieni OC. Osobiście znam takich, którzy po ujawnieniu im błędu przez swoich zleceniodawców przestają od nich odbierać telefony, wysyłając ich do PODGiK.

Panie X, bezsprzecznie funkcjonują wśród wykonawców tzw. "leśni dziadkowie", którzy uprawnienia wygrali w paczce z chipsami. Czyli chodzi o przysłowiowych "klepaczy", których najlepiej wysłać już na emeryturę. Jednak istnieją również weryfikatorzy w stylu: "błędna nazwa szkicu, brzydkie pismo w protokole granicznym" - co świadczy przecież, że był spisywany w terenie i np. przy silnym mrozie.... olaboga.I dalej: "pieczątka firmowa przybita w złym miejscu" - ostatni hit, to są prawdziwe uwagi wzięte z protokołów. Jak to skomentujesz Panie X?

Czym innym jest brak weryfikacji a czym innym wprowadzenie zmiany do baz. Nikt o zdrowych zmysłach nie wprowadzi aktu notarialnego z błędami. Jak strony zaczną być zasypywane wezwaniami itd to szybko się wykonawcy nauczą. Mam nadzieję,ze GGK wysnuje wnioski z tych dyskusji,że zarówno podgiki jak i wykonawcy chcą tego samego, likwidacje weryfikacji w takiej formie jak jest teraz.

omnij, że sąd laika, gdy mówi o dziele - o dziele mówi mało, o laiku wiele. Nie rozumiem tylko, po jaką cholerę tracicie cenny czas, próbują przekonać do rozsądnych racji pospolitego wałkonia, który chciałby wszystkim kierować, a za nic nie odpowiadać?

do kolegi po fachu.. brawo, w końcu ktoś powiedział wprost co myśli.Żaden PODGiK nie upiera się przy weryfikacji. Ale weźcie w końcu odpowiedzialność za swoje gnioty!!!

@Kaz Podaj proszę fakty- namiary na ogłoszenie o naborze na takie stanowiska (adres na BIP), bo każde starostwo powinno ogłosić nabór na "weryfikatora" na BIP, podając jednocześnie minimalne wymagania kwalifikujące osobę na takie stanowisko.

A do PanaX... skoro administracja sprawuje pełny nadzór nad działalnością geodetów to ponosi pełną odpowiedzialność za jakość ich prac i dopuszczanie do działalności niekompetentnych geodetów. To chyba proste. Jeśli ten system nie działa to chyba nie jest to dowód na potrzebę jego utrzymywania. Zastanów się chwilę nad sensem tego co napisałeś i może to zrozumiesz. Pozdrawiam.

Kaz, Tym bardziej jak ludzie z pierwszej łapanki wytykają błędy uprawnionym geodetom to coś nie tak jest z geodetami a nie z weryfikatorami. Pozdrawiam.

PODGiK gdzieś tam... ale ani ważność aktu notarialnego, ani zaświadczenia diagnosty nie jest uwarunkowana od klauzuli kogoś innego. To, że ktoś odmawia dokonania określonej czynności na ich podstawie to coś zupełnie innego. W geodezji też tak może być, że mimo, że na dokumencie zrobionym przez geodetę jest klauzula świadcząca o tym, że była weryfikacja (bo jest w zasobie) to czynności też się odmawia jeśli organ ma swoje wątpliwości. I o czym to świadczy? Że ta weryfikacja przez nikogo nie jest honorowana. To po co ona jest?

Weryfikację przeprowadzają często osoby bez kompetencji, z tzw. łapanki. Bez uprawnień, polonista, wuefista. Czyż to nie uwłaczające?

Przy takim stanie prawa jaki jest moim zdaniem musi być weryfikacja. Jak widzę jak geodeci, składają operaty to porażka (pod względem stylistycznym, błędy ortograficzne, błędy w numeracji stron, mógłbym tu wymieniać a wymieniać) Modernizacje wykonane na kolanie. Partactwo na poziomie podstawówki. Później ja to biorę do ręki i nie mogę w operacie się odnaleźć podziałowym co ma tylko 30 stron. Miary na szkicach nie wiadomo skąd itp. Dopiero jakby zmienili formę oddawania operatu to by coś może zmieniło...., np. po co komu wiedzieć jaką techniką mierzyłem? Operat powinien składać się: strona tytułowa, zgłoszenie, sprawozdanie co mierzyliśmy i punkty z pomierzonego bud, mapa, pieczątka. Weryfikatorzy wyrywkowo jadą w teren i sprawdzają geodetów. Plik modyfikacyjny, ale teraz to niemożliwe przy tym stanie prawnym. Dużo jest do poprawki, np. po co mając gpsa szukać dwóch osnów i weryfikować, czy gps dobrze mierzy? Przecież te dokładność gps'a to nie to co 10 lat temu, bez przesady.

@związkowiec Odpowiem chętnie. Sędzia referendarz-urzędnik sprawdza i zdarza się, że odmawia wpisu z powodu błędu w akcie. Podobnie jak urzędnik odmawia wydania dowodu rejestracyjnego z powodu błędów diagnosty samochodowego.

~Podgik gdzieś w Polsce A dlaczego jak notariusz przesyła akt notarialny do sądu wieczystoksięgowego to żaden urzędnik mu nie sprawdza, czy aby się w tym akcie nie pomylił? Może odpowiesz ?

Popieram. To miałoby ręce i nogi. OZZG, dobra robota. Weryfikacja tylko raz!

Jak egzekwować? A tym niech się martwią strony tego sporu granicznego, ci, co wynajęli jednego i drugiego geodetę. Co ma do tego jakikolwiek urząd, zwłaszcza, że w większości przypadków ani nie zleca tych robót, ani za nie nie płaci, ani nawet nie jest uczestnikiem czynności ustalenia granic, podziału, rozgraniczenia? I nie ponosi żadnych kosztów tego błędu. Zacznijmy myśleć o nieruchomościach jak o samochodach. Dyskusja ciągle wraca na tory: kto kto będzie sprawdzał, jak nie podgik i skąd wiarygodne dane, jak nie z podgik - " - ale chyba obchodzi to głównie ludzi z podgik. Dla kogo sprawdzał, po co? Zwłaszcza syt-wysy, które powinny być robione jako aktualne, za każdym razem? Niech sprawdzają zlecający, jak robią to z innymi usługami, z udziałem prawników i biegłych w razie sporów. Także urzędnicy, zlecający zadania publiczne.

@kolega po fachu A tu już się nie zgodzę "zasilasz bazy" - rejestr państwowy bez kontroli :) :) :). Kto się na to zgodzi? To tak jakby sąd wieczystoksięgowy realizował bezkrytycznie każdy wniosek notariusza.

Do ~kolega po fachu No proszę. Sam doszedłeś do wniosku, że weryfikacja to fikcja, za co Ci bardzo dziękuję. Jeśli weryfikator nie jest w stanie sprawdzić, czy pomiar został dobrze wykonany, to po co w ogóle to całe zamieszanie ? Powtarzam. Całkowita odpowiedzialność za wykonaną pracę powinna być po stronie wykonawcy przy czym konieczne jest otworzenie samorządu zawodowego oraz wprowadzenie obowiązkowego OC. A z tymi PODGiK-ami, które mają być jak biblioteka to dobry pomysł.

do Taka prawda Tak, też jestem za zniesieniem weryfikacji. Ale patrze na to z 2 stron: 1)to my powinniśmy brać odpowiedzialność za swoją pracę, tylko jak to egzekwować? 2) tak naprawdę jak ten weryfikator ma brać na siebie odpowiedzialność za twoje pomiary, jak wspomniałem operat może wyglądać super, pokolorowane i opisane każde miary. Ty nad analizą siedzisz nawet i 3 dni no i teren to kolejny dzień. A wymagasz od niego żeby zza biurka sprawdził wszystko to co ty, w teren już ma nie jechać zrobić to co ty. To jak ma brać odpowiedzialność za ciebie/twoje pomiary. Weryfikacja jest sztucznym tworem, moim zdaniem nie potrzebnym, ale tylko pod warunkiem, że wszyscy robią solidnie swoją prace bez kaszany w operatach. Bo sąsiad więcej zapłaci to mu przesunę granice. Ośrodki powinny być "jak biblioteka" masz kartę biblioteczną (zgłoszenie pracy- płacisz kaucje) idziesz kserujesz/pobierasz co chcesz. Zasilasz bazy przez login(numeru uprawnień) i dajesz skan operatu do "biblioteki". Bez kontroli, itd..

@kolega po fachu Nareszcie głos rozsądku na tym forum. Jeżeli weryfikator przyjmuje gniota to niech się teraz martwi jak wprowadzić "ściemniony podział" do ewidencji. Ale rozsądny weryfikator sprawdzi wcześniej spójność wyników pomiarów z danymi egib. Inaczej, gdyby tak bez weryfikacji, to co? Kto pierwszy ten lepszy? Zastąpienie wiarygodnych danych gniotem? Często, ale to naprawdę często w pracach prawnych okazuje się, że nowe pokolenie geodetów odnajduje w terenie w miejscu graniczników granitowych czy betonowych jedynie paliki. Cudowna przemiana. Cóż zrobić potem, gdy weterani odnajdują jednak graniczniki, lecz nie w miejscu palika, bo ten jest od 30 do 80 cm od granicznika. Trzeba tylko pokopać, ale niektóre delikatne ręce nie przywykły do szpadla.Cóż lepiej narzekać na kontrole.

odpowiedzialność oczywiście tak, sam sobie od lat płacę OC. Ale trzeba dodać, że ta odpowiedzialność powinna być przed poszkodowanymi, nie przed jakimiś wyimaginowanym zasobem czy organem kontroli. Sprawy graniczne powinny być definitywnie przeniesione z administracji do kompetencji umów i sądów cywilnych, w połączeniu z KW. Administracja powinna się ograniczać tylko do metadanych w zakresie GESUT (pełne dane wg swoich upodobań powinni gromadzić i udostępniać w określonym zakresie gestorzy) oraz do uproszczonego systemu podatkowego, najlepiej nie opierającego się na BPP punktów, tylko wartości nieruchomości. Bo już teraz tak to działa, mniej nieważne są precyzyjne granice do podatku, tylko raczej lokalizacja i sposób korzystania. Widać to zwłaszcza przy budynkach, opodatkowanych do PU, nie PZ. A armia rzeczoznawców, szkolona od 1997r. pod pretekstem podatku katastralnego też już zaczyna się nudzić. I niczego przy tym nie palimy, tylko prywatyzujemy i przekształcamy, jak inne dziedziny gospodarki.

Taka prawda. A dlaczego weryfikator, który przyjmie gniota do zasobu nie ponosi za to odpowiedzialności ? Ludzie przecież taka weryfikacja to fikcja. Tylko samorząd zawodowy może skutecznie realizować zadania związane z odpowiedzialnością dyscyplinarną. A przede wszystkim wykonawcy ponoszą odpowiedzialność cywilną wobec swoich Zleceniodawców. Proste ?

Obecna ustawa to trup z którym nic już nie można zrobić. Cokolwiek się w niej ruszy to reszta się rozpada i śmierdzi. Masz rację kolego po fachu, że jakość prac spada, że odpowiedzialność to fikcja. Ale zwróć uwagę na to, że weryfikacja tej jakości nie poprawi. Tu potrzebne są zmiany systemowe oparte na prostej zależności- wykonałeś czynność to bierzesz za nią odpowiedzialność i ponosisz konsekwencje za błędy. I to wszyscy co tknęli się pracy geodezyjnej - geodeci wykonawcy i weryfikatorzy.

a co w zamian OZZG Niestety w dalszym ciągu nie ma tu mowy o odpowiedzialności za swoja prace. Dlaczego wszyscy tylko chcą uproszczenia zasad zgłaszania, weryfikacji itd nie wskazując w jaki sposób i kto ma wziąść na siebie odpowiedzialność za oddawane "gnioty" przez niektórych wykonawców. Przykładem jest biorę operat kolegi po fachu...mmmmm, fajna robota myślę, wznowienie 3 lata temu operat wygląda świetnie. Miary są, osnowa odszukana itd. Idę w teren, miary nie siedzą, odszukuję osnowę-> osnowa w szopie która stoi ponad 10 lat. Wnioski... operat to ściema. Czemu nie chcemy wziąć się za coś takiego za prawdziwą poprawę naszej pracy. Jak dobrze i solidnie robisz swoją robotą to i ośrodek ci nie straszny, małe błędy poprawiasz. Duże niestety bądź rzetelny przyjmij na klatę protokół negatywny... Zacznijmy szanowąć siebie i swoją pracę, a nie szukać gdzie indziej błędów. Ryczałt wzrośnie ale w nim masz materiały (wszystkie do analizy) i opieczętowanie. Czyli na jedne wychodzi.

61 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt