wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2016-09-16| Geodezja, GIS, Instytucje, Imprezy

Czy wreszcie doczekamy się rozsądnej, cyfrowej geodezji?

Mimo wydanych miliardów złotych i uchwalonych tysięcy stron przepisów polska geodezja jest wciąż w znacznej mierze analogowa i nieefektywna. O tym, jak to zmienić, dyskutowano podczas konferencji „Nowoczesne technologie w prowadzeniu PODGiK” (Jachranka, 14-16 września).


Czy wreszcie doczekamy się rozsądnej, cyfrowej geodezji?

Z roku na rok ranga tego spotkania rośnie. Pierwsza edycja, w 2014 r., zgromadziła około 50 uczestników, a w tym roku było już ich trzy razy więcej. Czy ten trend świadczy o tym, że nowoczesne technologie stają się standardem w ośrodkach dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej? Niestety, wciąż nie są powszechne.

Dobitnie pokazała to mapa powiatów posiadających własny węzeł katastralny. 6 lat po uchwaleniu ustawy o infrastrukturze informacji przestrzennej posiada je tylko 157 starostw, choć powinny mieć wszystkie. – Bez tak podstawowej rzeczy trudno mówić o krajowej infrastrukturze informacji przestrzennej – podkreślił dr hab. Waldemar Izdebski, prezes firmy Geo-System, która zorganizowała konferencję. – Jakby tego było mało, tam, gdzie ten węzeł jest, to w Geoportalu wciąż wyświetlane są działki z LPIS-u. A za zawarte w nich liczne błędy później muszą przed obywatelem tłumaczyć się Bogu ducha winni urzędnicy w starostwie – podkreślał prezes Geo-Systemu.

Ten przykład dobitnie pokazuje, że cyfryzacja geodezji nie dość, że idzie w Polsce opornie, to często realizowana jest bezmyślnie. Przyczyn tej sytuacji jest wiele, ale najczęściej podnoszoną w Jachrance było oczywiście złe prawo. Jak co roku w dyskusji było wiele narzekań na absurdalne i rozbudowane przepisy, padały także różne propozycje ich zmian. Jednak zdaniem Waldemara Izdebskiego sama nowelizacja ustaw nie rozwiąże problemu. – Nie mamy wpływu na stanowione prawo, ale możemy je rozsądnie interpretować. Trzeba tylko chcieć, myśleć i stosować postęp technologiczny – zaapelował. Za przykład, że w obecnych warunkach prawnych można skutecznie działać, godząc interesy administracji i wykonawstwa, mają służyć PODGiK-i nagrodzone w plebiscycie Geo-Systemu.

Waldemar Izdebski przestrzegał również przed pomysłami całkowitego burzenia obowiązującego systemu funkcjonowania geodezji. Na poparcie tego poglądu wiceprezes Geo-Systemu Zbigniew Malinowski przytoczył refleksję jednego w polskich geodetów pracujących w Irlandii. Na Zielonej Wyspie nie ma odpowiednika ani GUGiK-u, ani PZGiK, ani tym bardziej mapy zasadniczej, co rodzi spore problemy przy realizacji inwestycji. Tamtejsze firmy same wyszły więc z inicjatywą, żeby stworzyć coś na kształt państwowego zasobu geodezyjnego.

Na uwagę zasługuje fakt, że wśród gości konferencji w Jachrance byli m.in.: minister cyfryzacji Anna Streżyńska, wiceminister infrastruktury i budownictwa Tomasz Żuchowski, p.o. głównego geodety kraju Aleksandra Jabłonowska oraz posłanka PiS Anna Paluch (z wykształcenia geodetka). Czy ich obecność świadczy o tym, że nowemu rządowi leżą na sercu problemy geodetów? Z ich krótkich wypowiedzi można mieć taką nadzieję.

Tomasz Żuchowski podkreślił, że geodezja jest jednym z priorytetów Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Zapewnił jednocześnie, że wszelkie zmiany w prawie będą wprowadzane w uzgodnieniu ze środowiskiem geodezyjnym. – Już niedługo odczujecie państwo pozytywne zmiany w całym systemie – zapowiedział. Wtórowała mu posłanka Anna Paluch, która podkreśliła, że jej partia wreszcie ma moc sprawczą, by wprowadzać pozytywne zmiany w geodezji i chce z tej możliwości korzystać.

Minister cyfryzacji Anna Streżyńska zapowiedziała z kolei, że jej resort przejmie od MIiB część kompetencji związanych z geodezyjnymi projektami informatycznymi. – GUGiK i MIiB będą naszymi klientami biznesowymi, dla których będziemy realizować czarną informatyczną robotę. Celem tych zmian jest to, aby pieniądze na cyfryzację wydawać efektywniej, a wszystkie państwowe systemy dobrze ze sobą współpracowały – powiedziała. Konkretne rozwiązania prawne jeszcze powstają, a ich szczegóły mamy poznać wkrótce. Anna Streżyńska podkreśliła ponadto, że intencją Ministerstwa Cyfryzacji jest jak najszersze otwieranie danych geodezyjnych, bo będzie to napędzać inwestycje i przedsiębiorczość. – To na razie tylko moja wizja, a szczegóły tej polityki są jeszcze konsultowane w gronie rządowym – zastrzegła.

– Mam nadzieję, że efekty realizacji tych zapowiedzi będziemy mogli zobaczyć już podczas przyszłorocznej konferencji w Jachrance – posumował obietnice polityków Waldemar Izdebski. Kolejna edycja tego wydarzenia odbędzie się w dniach 13-15 września 2017 r.

Fotogaleria

Jerzy Królikowski


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
tylko czekać aż w telewizji tvn Leszek Piszczek ogłosi "proszę Państwa, w dniu dzisiejszym skończył się w Polsce zasób".
 6 
 5 
odpowiedz zgłoś
jełopmetro ciebie już nic nie przekona i dziwię się, że ktokolwiek ma zamiar cie przekonywać. fakt-jeometra-psychiatra-xyz-eljotpi-LP we własnej osobie wie najlepiej co będzie. Wie co będzie w Polsce, wie co będzie w Irlandii, wie co będzie w Kamerunie. To są FAKTY!! i nikt nie będzie z nimi dyskutował powalony siłą argumentów. Do tego ma poparcie dziesiątek tysięcy. Niemal imię jego 40 i 4.
 8 
 3 
odpowiedz zgłoś
Fakty to jest to co istnieje lub nie. Zasób w Irlandii nie istnieje. Jakie firmy i do kogo zwracają się o to żeby był. Proszę bez lania wody odpowiedzieć na to pytanie.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
@Marek Kubiak FAKTY są takie, że do dnia 20 września 2016 roku NIE UDAŁO SIĘ w Irlandii wprowadzić zasobu GiK. To, że się na to w ogóle nie zanosi jest oczywiście moją opinią, ale wynika ona wprost z zaistniałych faktów. Panie Marku, proszę poświęcać swoją energię na przekonywanie Irlandczyków.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Prowadzimy dyskusje, czy wymiane uszczypliwosci? Panie/Pani fakt. Prosze nie bawic siebw demagogie i uszczypliwosci. Pelen cytat brzmi "W Irlandii nie ma żadnego ZGiK i nie wydaje się, że kiedykolwiek będzie - i to są w tej całej dyskusji ffakty". To czy bedzie zasob w Irlandii czy nie nie jest faktem, lecz opinia. Chyba, ze pan jeometra chcial nam oznajmic, ze "wydaje mu sie, ze zasobu nie bedzie" i ze to jest fakt. W takim razie przepraszam, owszem jest to faktem, ze ma pan opinie. Powracajac do meritum spraw, czy ktos raczy sprobowac odpowiedziec skad nasz zadlozony kraj znajdzie pieniadze na zalatanie tej gigantycznej dziury po ZGIKu? Ps. Jesli faktycznie jacykolwiek ministrowie tu zagladaja to zapraszam ich rowniez do dyskusji. To wlasnie ich zdanie mnie najbardzien interesuje, jak jest ich plan?
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
opinia to jest to że będzie. Coś może być lub nie. Pan Marek uważa czyli wyraża opinię że będzie. Fakt zaś jest taki że dzisiaj tego nie ma. Aż dziw że używano takich argumentów w rozmowach przed ministrami.
 3 
odpowiedz zgłoś
Opinia to nie fakt Ah i zapomnialem dodac Panie jeometra, w odpowiedzi na "W Irlandii nie ma żadnego ZGiK i nie wydaje się, że kiedykolwiek będzie - i to są w tej całej dyskusji fakty!". To jest Panska opinia, nie fakt. Z definicji opinia nie jest faktem. Nie gwarantuje Panu, ze pomysl wprowadzenia zasobu do Irlandii wyjdzie, ale na pewno wloze w to cale moje serce. O faktach bedziemy rozmawiac jak sie uda lub nie.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Panie Leszku Proszę się nie martwić tymi trolami. To jest banda urzędników wyższej rangi i kadry naukowej, które boją się o swoje stołeczki. Świnie kwiczą jak od koryta się odsuwa. Przeczytajcie co piszecie na forum, kultura i chamstwo gorzej niż z rynsztoka. Wejdźcie na forum chociażby sprzątaczek lub ochroniarzy to zobaczycie co to jest kultura. Ludzie ile w was jadu i nienawiści. Proszę stworzyć tą listę, są 10siątki tysięcy geodetów którzy Pana poprą.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
Kto powinien prowadzic ZGIK Jeometra, zasob prowadzic mozna na wiele sposobow. Nadal uwazam, ze powinien byc to uczciwa i wydajna jednostka rzadowa lub samorzadowa. Jesli geodetom sie to nie podoba to przeniesmy sprawy w rece prywatne, stworzmy wydajniejszy system, obetnijmy kilka niepotrzebnych glow na niepotrzebnych stolkach, obetnijmy koszt utrzymania, wyluzujmy na punkcie standrdow i jej kontroli i w zamian wynagrodzmy geodetow za ich wklad. Jest wiele tanich i wydatnych technologii, dzieki ktorej WSZYSCY geodeci uprawnieni mogliby prowadzic taki zasob, np. Blockchain (bitcoin na tym polega). Systemy trzeba modernizowac, nie palic. I na to pytanie czesciowo odpowiedzialem w mojej poprzedniej wypowiedzi. Teraz moze raczy pan skomenyowac moje argumenty przeciwko obaleniu systemu, ktore rowniez zawarlem w mojej poprzedniej wypowiedzi? Co z malymi firmami? Co z calym tym gigantycznym potencjalem mapowym i co z brakiem pieniedzy na ich odtworzenie?
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Ten hejt jest raczej objawem bezradności... :-)
 4 
odpowiedz zgłoś
kto ma hejterów temu dobrze a jak kogoś nie nie stać na hejterów to jak Leszek sam zasuwa pod różnymi pseudonimami. Tym razem xyz
 5 
 1 
odpowiedz zgłoś
Widać wyraźnie że ktoś zainwestował w hejterów. Nic dziwnego, czas gorący, każdy sposób jest dobry żeby mieć wpływ na władzę i zachodzące zmiany. O kogo chodzi? Wiadomo... Ius fecit, cui prodest ? Ten ten jest winien kto odniósł korzyść.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
ale o co panu chodzi? panie Leszek Piszczek co chce Pan osiągnąć? Zlikwidujmy wszystko i co dalej? Ma Pan wizję? Proponuję w następnej kolejności zlikwidować geodetów i zostawić tylko firmę Leszek Piszczek i partnerzy. Wtedy pracy będzie w brud, konkurencji brak, mercedesy to Pan będzie zmieniał co tydzień. Czy o to chodzi?
 6 
 4 
odpowiedz zgłoś
@Leszek Piszczek Fama niesie że Leszek Piszczek zachęcony sukcesem pierwszego strajku geodetów zorganizował drugi strajk geodetów na który przyszedł tylko On.
 7 
 4 
odpowiedz zgłoś
Właśnie tak wygląda "merytoryczna dyskusja" z pewnymi środowiskami - gdyby ktoś jeszcze chciał mieć złudzenia. :-)
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
jełopwmetrze rozumiem, że nie zdążyłeś przeczytać dłuższego wpisu Pana Kubiaka? Tam są odpowiedzi na twoje zaczepki. Ja idę dalej - czemu ja mam ponosić koszty twojego leczenia? Jesteś chory zarób sam na lekarza. Ubezpieczenie zdrowotne to nic innego jak moja składka na twoje choroby. Będziesz miał skomplikowane złamanie ręki - koszt operacji i rehabilitacji to kilkadziesiąt tysięcy zł a sam płacisz pewnie minimalny ZUS na działalności. Nie mówię o poważniejszych chorobach i szczerze życzę zdrowia. W tym wieku jesteś w grupie podwyższonego ryzyka.
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
@Marek Kubiak Szanowny Panie, unika Pan jak ognia odpowiedzi na pytanie: KTO ma ten zasób prowadzić? I dlaczego system, w którym koszty usługi ponosi podmiot bezpośrednio tą usługą zainteresowany jest niby "nie fair"? W Irlandii nie ma żadnego ZGiK i nie wydaje się, że kiedykolwiek będzie - i to są w tej całej dyskusji fakty!
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
do LP skąd troska o geodetów w Irlandii? Czy motywacją jest, że chce Pan dla nich tak dobrze? Niech już wezmą Pana do tego gugiku na jakiegoś dyrektora do spraw likwdacji i będzie wszystkim lepiej
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
UK lezy pod Krakowem Czyli trafiłem w sedno
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
UK Doskonale orientuje się w rzeczywistości polskiej geodezji. Mieszkam w Krakowie, ale działalność geodezyjną prowdzę w Londynie. Poza tym mam wielu znajmoych ze studiów, którzy jeszcze są geodetami. Może się to wydawać nielogiczne, ale moj tydzien pracy zaczynam w poniedziałek 6:00 na Balicach a kończe o 21:00 w piątek z powrotem na Balicach. Dodam także, że jestem autorem postu na geodezja.pl pt Praca w UK krótki przewodnik. Post obecnie ma prawie 15000 odsłon.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Kilka refleksji Witam, dziękuję za Państwa odpowiedzi. Postanowiłem moją załączyć w linku: https://justpaste.it/yial Pozdrawiam
 3 
odpowiedz zgłoś
@geodeta stąd Nie dopytuj, bo to przecież to ściema pospolita. Geodeta z UK (15 lat na emigracji) nagle doskonale wiec co jest w Polsce "Polska, powiat w Małopolsce: na dzień dobry hamulej na wykonanie pomiaru- 2 tyg(licencja), pobrane materiały do niczego się nie nadają bo powstały kupe lat temu, trzeba robić wszystko od nowa- 1 dzień. Produkowanie papierów, wycieczki po urzędach, do kasy w banku, idiotyczna weryfikacja- czas trwania 2 miesiące. Tyczenia domu- kolejny hamulc na 2 tyg(licencje)"
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Geodeto z UK, a skąd się bierze 'base survey'? Ile kosztuje pobranie tej mapy z OS, na podstawie jakiej licencji i ile to kosztuje? Ile kosztuje licencja na repery, osnowę i gps? To wszystko jest za darmo?
 2 
odpowiedz zgłoś
Człowiek orkiestra Leszek teraz będzie leczył nasz dusze, co za uniwersalny człowiek.
 5 
 3 
odpowiedz zgłoś
Leszkopiszczekoza (Geo) Zespół chorobowy. Maniakalna psychoza inwersyjna na tle Leszka Piszczka. Przykładowo: Leszek Piszczek, przestrzegający przed spożywaniem ekskrementów, u dotkniętego chorobą pacjenta wywołuje silną chęć zjedzenia g***a.
 7 
 2 
odpowiedz zgłoś
@Leszek Piszczek Leszku kiedy znów organizujesz geodezyjny majdani i będziesz kicał pod sejmem?
 8 
 5 
odpowiedz zgłoś
Tratata A to UK leży pod Krakowem:-) Znów Leszek miesza pod pseudonimem operacyjnym.
 8 
 4 
odpowiedz zgłoś
raalisto zasób wykonali geodeci, wykonujący pracę pod urzędnicze dyktando, inne w każdym powiecie. Odrealnieni urzędnicy ubzdurywali sobie często, że mapa z czasów króla Ćwieczka to świętość, więc nakazywali dopasować rzeczywistość- zgoła całkiem inną- do tej mapy... i powstał cud-miód zasób, gdzie jeden element od Sasa a drugi od Lasa... Zresztą co tu dużo szukać, wystarczą te ostatnie strażnicowe ustalenia przebiegu granic, czego efektem były bójki, policja i pogotowia ratunkowe przed strażnicą...To są fakty, a nie mity realisto... Czyli podsumowując można stwierdzić, że nasz zasób to zlepek urzędniczych wizji, interpretacji i nadinterpretacji prawa, w każdym powiecie innych, ba nawet w tym samym powiecie, co urzędnik to inna wizja...
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
cd Podam przykład budowy domu w UK od strony geodezyjnej : przez internet można pobrać ?base survey? oraz dostęp do reperów, osnowy, stacji refer GPS. Następnie pomiar metodą kodowego kartowanie , opracowanie wyników, wysyłka mapy do architekta. Czas trwania tyzh czynności ? 1 dzień. Polska, powiat w Małopolsce: na dzień dobry hamulej na wykonanie pomiaru- 2 tyg(licencja), pobrane materiały do niczego się nie nadają bo powstały kupe lat temu, trzeba robić wszystko od nowa- 1 dzień. Produkowanie papierów, wycieczki po urzędach, do kasy w banku, idiotyczna weryfikacja- czas trwania 2 miesiące. Tyczenia domu- kolejny hamulc na 2 tyg(licencje).
 2 
 8 
odpowiedz zgłoś
cd . Uważam, że koszta prowadzenia zasobu nie pokrywają korzyści z tego tworu. Zresztą jaki interes ma urząd z gromadzenia informacji np. na temt furtki w płocie, jak ma to miejsce w Polsce? Na temat prawa własności w UK podam przykład. W 2002r pracowałem przy tworzeniu dużej mapy do celów projk. Po zakonczeniu prac i przekazaniu mapy dla inwestora, firma geodezyjna wysłała zapytanie do Ordnance Survey(angielski GUGIK) czy nie chcieli by kupic nowo zrobionej mapy. OS prowadzi mapę o pokryciu krajowym, ale jest to mapa bardzo zgeneralizowna ?base survey?. Zaskoczony jestem twierdzeniem p.Marka Kubiaka , ze brak zasobu opóżnia inwestycje. Proces tworzenia mapy do celów projektowych w UK i pewnie Irlandii jest bardzo dynamiczny. Żaden urzędnik nie uczestniczy w tym procesie, zamawiającego interesuje tylko i wyłącznie finalny produkt w formie cyfrowej
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
Pozwolę sobię skomentowac słowa p.Marka Kubiaka. Na wstępie pare słów o mnie. Pracuje w UK od prawie 15 lat, wcześniej studiowałem geodezje w PL i Holandii. Od samego początku pracuje w Londynie, gdzie miałem okazje poznać geodetów z różnych stron świata. W okresie kryzyzsu budowlanego w UK, miałem tą nieprzyjemną okazje pracować w PL jako geodeta. Związku z tym mam pewne prównanie i przeciwieństwie do p. Marka Kubiaka uważam, że polska geodezja to dziadowstwo o którym nie warto mówić zagranicą, aby nie robić pośmiewiska z naszego kraju.Nie znam drugiego takiego państwa, który prowadzi zasób podobny do polskiego. Takiego zasobu nie ma zrówno Irlandia i Anglia, moim zdaniem z prostej przyczyny. Tutaj szanuje się czyjąć własność i jest nie dopomyślenia aby wywłaszczać geodetów z efektów ich pracy
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
gedezja Po pierwsze - kto ten marny zasób wykonał - może krasnoludki ? Po drugie - przestańcie pisać o prawach autorskich geodety. Przecież on nic nie wymyśla. Wykonuje pracę jak każdy rzemieślnik. Jak należy wykonać daną pracę regulują przepisy prawa i praca wykonana przez każdego geodetę teoretycznie powinna być wykonana tak samo. Jeżeli ktoś powinien mieć prawa autorskie to zleceniodawca który płaci geodecie za wykonaną pracę. Zadbajcie aby wykonywana praca była właściwie wyceniona i przestańcie narzekać gdyż geodezja nie jest pępkiem świata.
 8 
 6 
odpowiedz zgłoś
@Marek Kubiak Z pańskiego obszernego słowotoku o wszystkim i o niczym starałem się wyłapać jakieś przydatne informacje i, niestety, nie znalazłem tam NICZEGO, oczywiście poza jałowym stwierdzeniem, że pomiary geodezyjne generują koszty "inwestorowi". Zaznaczył Pan uczciwie, iż są to jedynie Pańskie opinie, jednak nie natrafiłem nawet na cień opinii, któż niby miałby ten ciężar z "inwestorów" zdjąć i wziąć go na własne barki? Prowadzenie "zasobu" przecież kosztuje. Deklaruje Pan przywiązanie do "idei" (?) P. Izdebskiego - mam zatem propozycję: Jedźcie z Izdebskim do Irlandii i tam twórzcie swój geo-raj na ziemi! Zaczniecie się dzielić DOŚWIADCZENIAMI, to wtedy porozmawiamy sobie o KONKRETACH.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
Uzbrojenie podziemne nie jest niczyje! Kto je tam ułożył i ktoś czerpie z niego pożytki - powinien więc ponosić za jego istnienie PEŁNĄ odpowiedzialność.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
kit wciska kit prawdziwy kit. uzbrojenie podziemne mierzy rach ciach, bez odkopywania? KITT i David Hasselhoff we dwóch nie dadzą rady.
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
Wykonanie pomiarów od nowa zajmuje zdecydowanie mniej czasu, niż pomiar jednej pikiety lub nawet wykonanie mapy bez pomiaru na podstawie pomiarów wcześniejszych razem z procedurą przyjmowania do zasobu....Panie Marku Kubiak niech Pan się bliżej temu przyglądnie, bo jak Pan zafunduje im to co jest u nas, to Pana tam zlinczują i będzie Pan musiał się ukrywać... O jakości tego co jest w zasobie i jak ten zasób ma się do rzeczywistości to nawet szkoda pisać...To jedno wielkie "barachło".
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
Panie Marku Kubiak proponuje, zapoznać się bardziej szczegółowo z tym co się dzieje w Polsce na około tego PZGIK. Jedynie tak po krótce: - zgłoszenie pracy, uzgodnienie materiałów, licencja, opłaty (1-4 tygodnie) - niezwłoczny termin kontroli operatu (1-3 miesiące) - kartowanie ręczne na mapy analogowe - ustalenia granicy na ekranie monitora - mapy ewidencyjne z granicami w skali 1:5000 - gdzieś czytałem , że około 100 aktów prawnych żeby to ogarnąć - podział działki 4-6 miesięcy - rozgraniczenie w latach - a na koniec operat po kontroli, z ustną uwagą cyt.:"jak chcecie mieć operat przyjęty to trzeba zrobić tak jak pan kierownik wymaga" mimo że pisze co innego w prawie - patologia..... Osobiście bym im tego nie proponował
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
Leszku Gabrielu spod Łodzi Samemu sobie tak kadzić, to bardzo nieładnie.
 5 
 1 
odpowiedz zgłoś
Panie Marku Panie Marku podzielam opinie p.Piszczka i Smyka. Kazdy ma swoja opinie tylko prosze odpowiedz na forum na pytania postawione przez Pana Smyka. Do tych frustratów - np.Jozka z Malopolski, niekumatego itd - konkretnie prosze mi odpowiedz na postawione pytanie gdzie jest taki zasob jak w PL tzn w których krajach UE,gdzie geodeta oddaje swoje prace za friko do zasobu,malo tego jeszcze za to musi zaplacic? Prosze mnie nie bluzgac tylko merytorycznie odpowiedziec na pytanie.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
ciekawy a w jakich innych krajach UE płace są tak niskie? Wystarczy, żeby płace były na poziomie krajów zachodnich to i zasób nie będzie potrzebny
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
Panie Marku bardzo mi się podoba Pana podejście do wyjaśnienia sprawy i zastrzeżenie że jest to Pana opinia, a najbardziej Pana entuzjazm do zmieniania świata. Sam nie mam zdania na temat zasobu bo się nim nie zajmuję. Chciałem tylko zwrócić Panu uwagę na jedno zdanie, z którym się nie zgadzam, a przynajmniej które wymaga komentarza. Pisze Pan: "rząd nie zezwala na eksploatowanie ludzi za 10zł za godzinę", warto by przy tym zwrócić uwagę, że nie jest to regulacja która arbitralnie ustala, że wszyscy mają "dużo zarabiać" tylko wynik wielu lat rozwoju kraju. Proszę sobie wyobrazić, że u nas uchwalono by prawo że każdy ma zarabiać 100zł/h. Jaki byłby efekt? Oczywiście lawinowa inflacja. Proszę pamiętać, że płaca i efektywność gospodarki (nie pracy pojedynczego człowieka) są ze sobą powiązane, takie są prawa makroekonomii. Piszę o Tym bo w Pana bardzo fajnym wywodzie razi mnie trochę takie uproszczenie, które niektórzy mogliby odczytać wprost.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
Państwowy zasób W jakich jeszcze krajach funkcjonuje państwowy zasób podobny do tego jaki jest w Polsce? Czy ktoś zna takie kraje?
 4 
odpowiedz zgłoś
Do MK Brawo Panie Marku za próbę rzeczowego wyjaśnienia zalet plusów i minusów oraz próbę odczarowania haseł typu "bo w Irlandii jest lepiej". Dobrze ze Pan to napisał ale jak Pan widzi sporo jest w Polsce osób które muszą same się sparzyc żeby uwierzyć. Tylko czy gospodarka i kraj to wytrzymają mając za sobą taka historie i takie uwarunkowania jak Polska.
 7 
 7 
odpowiedz zgłoś
Panie Marku cd... Czy w kalkulacji ekonomicznej propozycji dla Irlandii wziął Pan pod uwagę skutki finansowe wydłużenia czasu procesu inwestowania w skali ogólnej? Czy jest Pan pewien że w rachunku ekonomicznym prowadzonym dla całego przedsięwzięcia, nie tylko dla etapu prac geodezyjnych, funkcjonowanie państwowego zasobu będzie korzystniejsze od obecnego systemu? Pozdrawiam
 3 
 11 
odpowiedz zgłoś
Panie Marku, jako że z niżej zaistniałym Leszkiem od lat próbujemy zwrócić uwagę na patologie naszego, polskiego, systemu geodezji zadam Panu konkretne pytania bo jak wiadomo "diabeł tkwi w szczegółach". 1. Czy proponowany przez Pana dla Irlandii system ma być przymusowy, czy korzystanie z zasobu i zasilanie go ma być warunkiem dopuszczenia opracowań geodezyjnych do obrotu? Czy wykonawca po przekazaniu informacji do zasobu traci prawo własności do niej? 2. Jak ma się odbywać rozliczanie pomiędzy zasobem i geodetami? Czy tak jak w Polsce mają dostarczać informację do baz za darmo i płacić za przymusowe korzystanie z niego? Czy ma to być przedsięwzięcie komercyjne, wolnorynkowe? 3. Kto będzie ponosił odpowiedzialność za skutki błędnej informacji w opracowaniach geodezyjnych, tej pochodzącej z zasobu? Geodeta który ją umieścił w tym opracowaniu czy zasób który mu ją sprzedał? 4 Czy jest Pan świadom jak długo trwają prace geodezyjne w Polsce?
 4 
 13 
odpowiedz zgłoś
"W Polsce narzekamy na PZGIK a Irlandia sama chce coś takiego budować?" ??coś takiego?? Czyli co, instytucje państwową? Panie Marku, staje Pan w obronie utopii, bo nie ma możliwości stworzenia takiej bazy, która w każdym miejscu i w każdym czasie byłaby aktualna. Po wtóre, w Irlandii jak sam Pan stwierdził "Każda inwestycja jest wstrzymana do momentu zrobienia nowej dokumentacji..." a u nas nie? U nas myśli Pan, że jest inaczej? A przecież w Polsce jest to cudo, ten nieosiągalny w Irlandii Państwowy ZGiK! Pana tu chyba nie ma jeśli nie pamięta Pan, że PZGiK jest nazywany przez strategicznych Inwestorów, np. Internet Szerokopasmowy, hamulcowym inwestycji. A co do zasobu w Irlandii, czy Anglii, tam zasób istnieje ale w prywatnych firmach. I kończąc bardzo mnie ciekawi jak tam przyjęto by upaństwowienie geoinfarmacji, przymus zgłaszania zamiaru wykonania prac, przymus przekazywania efektów działań firm geodezyjnych, licencje na wykorzystanie danych wcześniej przekazanych, uwierzytelnianie itd. itp.
 9 
 11 
odpowiedz zgłoś
Irlandia CD10 Oczywiście ? każdy powinien zostać potraktowany fair, powinno się skończyć z narzucaniem na geodetów kolejnych obowiązków, kolejnych opłat oraz kolejnych niekontrolowanych obniżek cen ich usług. Nie powinno się namawiać młodych i niczego nie świadomych ludzi do poszerzenia grona geodezyjnego, które i tak już jest przesycone. W idealnym świecie powinno się płacić geodecie za składowanie jego własności intelektualnej (ale póki co nie oszukujmy się, Polska nie jest zbyt dobra w dawaniu pieniędzy jak w odbieraniu ich od obywatela ? jeden z powodów, dla którego piszę do Państwa zza granicy). Proponuję dążyć w tym kierunku ? kierunku obopólnego szacunku i zbalansowanego rozwoju zarówno kraju, jak i obywateli. Niemożliwe to słowo, które zaczęło wymierać od początku XXI wieku.
 6 
 7 
odpowiedz zgłoś
Irlandia CD9 Gdyby nie powstały PC, komputery dla wszystkich lub co nawet lepsze ? programy open source, programy o otwartym do rozwoju kodzie, które były tworem czyjegoś niesamowitego intelektu - nasz świat wyglądałby zupełnie inaczej, ubożej. Scentralizowane bazy danych to podstawa dzisiejszego świata. Wikipedia, Youtube, Facebook, Google maps ? gigantyczne zbiory danych, z ktorych korzystamy za darmo, czasami zerkając na reklamę. Proszę wyobrazić sobie, że każdy ten portal podzielono na autorów poszczególnych informacji, filmów na youtubie, profili na facebooku, czy zdjęć satelitarnych lub opracowanej mapy na google maps. Świat dosłownie zatrzymałby się na chwilę. Scentralizowana baza danych geodezyjnych jest podstawą do poprawnego rozwoju zarówno geodezji, jak i innych pokrewnych dziedzin ? których rozwój przekłada się na każdego z nas i naszą cywilizację. CDN
 5 
 7 
odpowiedz zgłoś
Irlandia CD8 Teraz czytając Państwa komentarze potwierdza się moja teoria, że chodzi tu jak zwykle o pieniądze. Głównym pytaniem jest ?kto na tym zarobi i czemu nie ja??. Jest to istotne pytanie, ale na pewno nie powinno być pierwszym. Podstawowym pytaniem powinno być ?jaka metoda jest najbardziej wydajna i wesprze rozwój naszej cywilizacji?? Wiem, że to dość wielkie słowo ? cywilizacja. Kim jesteśmy, żeby o niej nawet dyskutować? Jesteśmy tylko przyziemnymi ludźmi, co chcą doznać godnego życia. Prawda jest jednak taka, że my wszyscy jesteśmy cywilizacją. Samochody i komputery powstały nie dla producentów samochodowych i programistów, tylko dla nas wszystkich. Gdyby samochody były produkowane tak, żeby każdy producent zarobił na nich wielkie kokosy, ale jednocześnie wielu innych obywateli miałaby problem z jego zakupem ? to hamowałoby to cywilizacje, nie prawda? CDN
 6 
 7 
odpowiedz zgłoś
Irlandia CD7 Mam nadzieję, że rozjaśniłem kilka spraw w moich odpowiedziach. Jeszcze chciałbym dodać kilka własnych słów. Przede wszystkim chciałbybm podkreślić, że nie jestem w żadne sposób związany z firmą Geo-System oraz panem doktorem Waldemarem Izdebskim. Był on jedynie moim profesorem podczas studiów i od wtedy już wiedziałęm, że moje serce jest z jego ideą. Zwyczajnie zgadzam się z wizją, jaką ma dr Izdebski i przez przypadek nasze ścieżki się połączyły podczas seminarium na Politechnice Warszawskiej, gdzie opowiedziałem o sytuacji w Irlandii oraz o mojej inicjtywie na jej zmianę. Na tymże seminarium miałem przyjemność dyskutować z reprezentantami Politechniki Warszawskiej, GUGiKu, WPG, Przeglądu Geodezyjnego oraz ze studentami geodezji na uczelni. Już wtedy zauważyłem, że są różne poglądy na temat dokumentacji geodezyjnej oraz jej braku, co było dla mnie nie ukrywam szokiem. Rozumiem jednak obie strony. Po obu stronach jednak są pewne niedociągnięcia w logice, nie do końca wszystko jestfair
 6 
 5 
odpowiedz zgłoś
Irlandia CD6 popyt ma odpowiadać podaży, jeśli podaż jest za duża ? cena jej spada i produkt/usługa stają się być bezużyteczne... Pamiętam to jak dziś ? pod koniec liceum rankingi kogo najbardziej potrzeba w Polsce. Jednymi z czołowych pozycji byli geodeci. Chyba tylko i wyłącznie dlatego, że tego poszczególnego roku potrzebowano geodetów. Więc zaczęto ich szkolić na PW, WAT, AGH, UWM i wielu poważanych uczelniach plus jeszcze małe szkoły włączyły się do akcji. Bo tam była wtedy kasa. Nikogo nie obchodziło, że ci ludzie będą bezrobotni. Sam mam wielu kolegów magistrów inżynierów pracujących poza geodezją, bo konkurencja była zbyt duża. I tak jest wszędzie ? pamiętam jak podczas studiów Politechnika lubiła dokuczać kolegom i koleżankom z kierunków humanistycznych, że nie znajdą sobie pracy potem. I choć dość niemiłe ? było to bardzo prawdziwe. Bo nasza cywilizacja nie potrzebuje ludzi, co się znają na języku, czy historii ? taka wiedza jest w dzisiejszych czasach bezproduktywna. CDN
 6 
 6 
odpowiedz zgłoś
Irlandia CD5 Po pierwsze kataster nieruchomości prowadzony jest praktycznie bez obecności geodetów, całe prowadzenie księg wieczystych i dokumentacji jest bardzo okrojone. Z drugiej strony w Polsce jest to bardzo szczegółowe i może czasem zbyt skomplikowane. Wymaga to kilku głów do prowadzenia. Drugim powodem jednak, moim zdaniem znacznie ważniejszym, jest edukacja i ilość absolwentów po geodezji każdego roku. Jest ich w Polsce zwyczajnie za dużo. I wiem, że brzmi to bardzo ponuro, ale taka jest prawa ? nasz system edukacji nie przeanalizował sytuacji dokładnie, nikt nie zatrzymał się kilka lat temu i nie określił ilu geodetów powinno przybyć każdego roku i teraz mamy absolutny chaos. Sam, pomimo mojego raczej młodego wieku, miałem okazję zobaczyć jak polska scena geodezyjna zamieniła się z przyjemnego, dochodowego i dającego zarobić niezależnym geodetom fachu na bitwę o klienta i cenowy wyścig w dół. To jest podstawowe prawo rynku. CDN
 6 
 5 
odpowiedz zgłoś
Irlandia CD4 Panie Niekumaty: ?jaka jest proporcja geodetów do liczby obywateli i porównanie z Polską??. Bardzo dobre pytanie. Doskonałe wręcz, cały czas siedzi mi w głowie, żeby o tym wspomnieć. Otórz ilość geodetów w Irlandii jest znacznie mniejsza, niż w Polsce. Tak naprawdę jest kilka dużych firm, które to one prowadzą monopol geodezyjny, dzieląc sie robotami i kilka mniejszych firm zbierających okruszki. Sytuacja w Irlandii efektywnie blokuje prywatnych geodetów, którzy zmuszeni są dołączyć do dużych firm i zarabiać tyle ile im rzuci pracodawca, śpieszyć się wszędzie tak jak mu każą (bo zaniżyli cenę usługi dla klienta kosztem zdrowia geodety). Jeśli pyta Pan o licbę, to jej nie znam, ale jestem prawie pewien, że w branży pomiarowej (pomiary topograficzne, urządzeń podziemnych i skanning laserowy) nie ma więcej, niż 250 osób na cały ponad 4.5mil kraj. No i pojawia się problem ? skąd tylu geodetów w Polsce, gdy w Irlandii jest tyle roboty za każdym razem i jest ich stosunkowo dość niewielu? CDN
 6 
 8 
odpowiedz zgłoś
Irlandia CD3 Nie mówię, że chcę kropka w kropkę przerysować polski model, o nie! Polski model, choć o setkę lat lepy od Irlandzkiego, jest bardzo wadliwy. Jeżeli są ludzie, którzy są pokrzywdzeni, to nie jest to model idealny. A patrzac na komentrze ludzie są różnych zdań... Proszę jednak pamiętać, że powtarzanie w kółko pomiarów na tym samym terenie jest jedynie krótkowzrocznym plusem dla poszczególnej grupy geodezyjnej, która to akurat robi. Należy jednak spojrzeć na całe społeczeństwo, czego nasza cywilizacja potrzebuje? Powolnych, niedokładnych i kosztownych pomiarów (za które wszyscy obywatele płacą), czy szybkiego dostępu do scentralizowanego zbioru danych za niewielkie pieniądze? To jak porównać kuriera z depeszą do internetu. Owszem, kurierowi bardziej opłaca się, jesli sprawy zostaną po staremu, ale chyba nikt tu ze zgromadzonych nie powie, że chce wyrzec się internetu na rzecz kilku zacofanych kurierów, prawda? CDN
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
Irlandia CD2 , co przyciąga gigantów zza granicy i pozwala na duży obrót pieniężny. Jednoczenie rząd nie zezwala na eksploatowanie ludzi za 10zł za godzinę. Brak tego ?nowotworu?, o którym Pan wcześniej pisał jest akurat jednym z czynników, który ciągnie ten kraj lekko wstecz. Każda inwestycja jest wstrzymana do momentu zrobienia nowej dokumentacji topograficznej oraz o urządzeniach podziemnych ? dane bardzo kosztowne oraz obarczone sporymi błędami (pośpiech, pomiar niebezpośredni urządzeń podziemnych...). Panie Gabrielu: ?Gdzie w Irlandii lub W.Brytanii chca zrobic zasob??. Tu, ja Marek Kubiak się w to angażuję. Rozmawiam z ludźmi na decyzyjnych stanowiskach oraz formuję strategię. Współpracuję z dwoma firmami, które są bardzo entuzjastycznie nastawione do pomysłu. Wiele osób uważa, że jest to dobry pomysł. Niemożliwy, mówią... Ale ja nie wierzę w rzeczy niemożliwe ? jeżeli widzę niedoskonałość to szukam sposobu na lepsze rozwiązanie. CDN
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
Irlandia CD Taki pomiar kosztuje inwestora dziesiątki tysięcy euro za kazdym razem; pieniądze te często idą w błoto tuż po zakończeniu budowy, bo nie ma ośrodka, który zbiera, centralizuje i monitoruje dane (i wszystkie zmiany w terenie). Brzmi to jak raj dla geodetów, ale jest to zwyczajnie nie fair w stosunku dla całej reszty ? od inwestora po klienta końcowego ? każdy musi zapłacić za tych geodetów. Popoeranie takiego systemu jest moim zdaniem samolubne i hamuje rozwój kraju. Panie Brawo: ?Irlandia nie ma tego typu nowotworów na zdrowym ciele państwowym, a jednocześnie rozwija się dużo szybciej niż Polska?. Irlandia rozwija się szybciej od początku XXI wieku, bo do tamtej pory i tu była bida. Ale też nie było długów. Więc dostali kupię kasy na początku tego milenium, rozporządzili je znacznie lepiej, niż Gierek (popełnili kupę błędów, jak to politycy, nadal jednak lepiej...) i teraz mają dobrą infrastrukturę i rozsądną politykę przyjazną dla firm... CDN
 6 
 8 
odpowiedz zgłoś
O sytuacji w Irlandii Witam serdecznie, nazywam się Marek Kubiak, to ja poinformowałem dr Waldemara Izdebskiego na temat sytuacji w Irlandii oraz o planach zmiany tej sytuacji w kierunku polskim. Jestem również inicjatorem tego pomysłu. Pozwolę sobie rozjaśnić kilka kwestii, odpowiedzieć na kilka pytań oraz postaram się przedstawić Państwu na czym polega moja logika. Proszę pamiętać, że jestem tylko człowiekiem - mam swoje opinie i przekonania, w które wierzę i które chciałbym wdrażać w życie. Nie wykluczam, że mogę się mylić i jestem jak najbardziej otwarty na dyskusje. Mam tylko 1000 znaków na komentarz, więc się trochę rozdrobnię. Zacznę od odpowiedzi na kilka komentarzy: Panie Leszku Piszczek: ?A wtręt irlandzki jest bardzo trafny bo pokazuje, że w geodezji może też istnieć zasób niepaństwowy. I tu pełna zgoda?. Wręcz na odwrót ? przykład irlandzki jest przykładem, gdzie NIE MA żadnego zasobu. Mapy są tworzone na bieżąco i za każdym razem, gdy kolejny inwestor powraca na ten sam teren coś budować. CDN
 6 
 7 
odpowiedz zgłoś
do eh Miałem na myśli metaforę a Ty nie załapałeś, niech mi ktoś pokaże korporacje, którą kieruje osoba o innym wykształceniu to kupuje najdroższego mercedesa. A wiem, że nikt mi takiego przykładu nie poda, ponieważ prezesem notariatu jest notariusz, radców prawnych radca prawny, lekarzy lekarz i tak można wymieniać w nieskończoność. Geodezja jest jedyną korporacją na czele której nie stoi geodeta, co jest ewenementem na skalę kraju. To tak jak w Polskim parlamencie, zasiadali by innego kraju. A teraz trole zjedzcie mnie
 3 
odpowiedz zgłoś
@heh to kto tego mercedesa w Paryzu kupowal, bo to dosyc ciekawe, ale i jakies pokretne?
 1 
odpowiedz zgłoś
@Ttt W retoryce jednego z komentatorów to klawiatura kręci Szanownym Panem, tak jak ogon psem.
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
Gabrielu Irlandzki mierz/zarabiaj i najlepiej opatentuj wyniki swoich pomiarów
 2 
odpowiedz zgłoś
geobałagam Skoro w Irlandii jest tak super, to może ktoś mnie uświadomi jaka jest proporcja geodetów do liczby obywateli i porównanie z Polską. Bo tak na logikę, to jeżeli wiele z tych baz czy informacji nie trzeba będzie prowadzić to po jakiego grzyba tylu geodetów w Polsce. Czyli bezrobocie dla znacznej rzeszy geodetów. Pozdrawiam, może będzie super.
 3 
odpowiedz zgłoś
Gabrielu spod Łodzi, Irlandii to nie widziałeś nawet na pocztówce, więc nie troluj. Siedzisz w Irlandii i martwi cię oddawanie "za friko do zasobu" w Polsce? Grube te nici, oj grube... Jak chcesz to zdobędę specjalnie dla ciebie kontakt do irlandzkiej firmy, w której pracują geodeci i oni chętnie cię oświecą.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
Waldek obudz sie Do Waldka Izdebskiego - takich bzdur jak o jakich mowisz dawno nie slyszalem!!Gdzie w Irlandii lub W.Brytanii chca zrobic zasob?? Pracuje juz tutaj 10 lat i takiej bzdury nie slyszalem. Tutaj wlasnie geodeci robia mape od a do z i na tym zarabiaja. W jakim innym kraju UE geodeci oddaja swoje prace za friko do zasobu??? Napisz/powiedz
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
brawo zgaga zgadzam sie z wami absolutnie, tak to Izdebski z geoforum zrobił prywatny folwark, odebrał nam pracę, zabrał pieniądze, zwolnił GGK, chce zlikwidować GUGiK, zablokował pieniądze na lukratywne projekty, zniszczył geodezję i jeszcze zorganizował konferencję aby się tym wszystkim pochwalić.
 6 
 2 
odpowiedz zgłoś
brawo no to pakuj instrumenty i szybciutko do Dublina zbijać kokosy. U nas będziemy klepać biedę a ty ociekniesz bogactwem:) Tylko może zadzwoń do kumpli do IRE zapytać czy już Maserati jeżdżą po pół roku pobytu;) W końcu tam jest tak dobrze, bo to nie u nas.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
brawo Trela o 2 w nocy pisać na forum i jeszcze się rozdwajać, to trzeba mieć konkretnie na...
 1 
odpowiedz zgłoś
mity ludzie, jak czytam trele to widzę że najczarniejsze i najfantastyczniejsze teorie spiskowe to za mało tutaj. Dla równowagi muszę więc napisać, że jest to najlepiej zorganizowana konferencja geodezyjna, a na wielu byłem i bywam. Nie ma się poczucia zdominowania geosysteme, nikt mnie do niczego nie namawia, bo system mam inny i nie zamierzam go zmieniać. Owszem inaczej jest rozwiązane zgłaszanie prac, ale jakoś sobie dobrze radzimy. Ale obecność na tej konferencji daje mi poczucie, że są ludzie, którzy też widzą jakim klopsem jest nasze obecne prawo i jak wiele musimy z tego powodu wycierpieć a do tego pokazują że można i jak można sobie radzić. Ludzie mogą się wypowiedzieć, jest sporo czasu na tzw. dyskusję co bardzo mi podpasowalo. I na koniec to dziwię się skąd taki jad bo to fantastyczni ludzie i zapewniam, że trela czy ktoś podobnie myślący zmieni zdanie tylko powinien raz przyjechać i zobaczyć wysłuchać zamiast powielać zasłyszane mity. Pozdrawiam geosystem i za rok rownież będę.
 6 
 5 
odpowiedz zgłoś
Szanowny Panie Waldemarze widzę że z całej tej dyskusji najbardziej Pana nurtuje z kim pan rozmawia a nie o czym pan rozmawia. Jestem rodzaju męskiego. Komórka z której pisałem ma widać silne poczucie własnej ważności bo raczyła zmienić "zamieszczam" na "zamieszczamy". Rozumiem że Pana analityczny umysł wychwycił tą nieścisłość i serdecznie dziękuję za zwrócenie uwagi na ten niebywale ważny fakt. Fizycznie ciężko mi sobie wyobrazić dwie osoby piszące na jednej klawiaturze ale pewnie jest to możliwe skoro wskazuje pan że ta informacja jest dla pana niezmiernie ważna. Z harcerskim pozdrowieniem "czuwaj" - czujny jak pies podwójny.
 3 
 9 
odpowiedz zgłoś
chodzi o to, że Pan Waldek to " spryciula"...Chce nam zafundować " geosystem", z którego to on będzie czerpać profity...I dlatego wszelkimi sposobami walczy, żeby zmiany były kosmetyczne, bo np. likwidacja zgłoszeń czy mapy zasadniczej, to dla Jego firmy katastrofa...Interes Pana Waldka jest inny niż interes geodetów i budżetu naszego Państwa.
 1 
 12 
odpowiedz zgłoś
Niestety. Zgadzam się. GEOFORUM stało się prywatnym folwarkiem. Takie dyskusje mogłyby się ukazywać się na forum Geosystemu a nie czasopisma predystynującego najpoważniejszego w Polsce. W ogole cały post był promocyjny, o co tutaj chodzi?
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
Irlandia "nie ma odpowiednika ani GUGiK-u, ani PZGiK, ani tym bardziej mapy zasadniczej" - bardzo dziękuję za przytoczenie tego przykładu. Irlandia nie ma tego typu nowotworów na zdrowym ciele państwowym, a jednocześnie rozwija się dużo szybciej niż Polska. Mam nadzieję, że kierunek dobrej zmiany w naszej geodezji będzie podobny...
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
Zapomniałem Oczywiście jest to do Szanownych Państwa/Pani/Pana - "Ttt"
 7 
 4 
odpowiedz zgłoś
Szanowni Państwo/Pani/Panie bo po nicku i treści ("zamieszczamy") nie wiem jak mam się do Szanownych Państwa/Pani/Pana zwracać. Proszę mi to ułatwić, abym we właściwej formie mógł Szanownemu Państwu/Pani/Panu odpowiedzieć
 8 
 5 
odpowiedz zgłoś
sprawa adolfa W tej sprawie nie będę pisał nic ponad fakt, że nie było, nie ma i nie będzie zgody i obojętności na propagowanie treści faszystowskich, nazistowskich i pokrewnych, nawet jeśli służą jedynie w złośliwych komentarzach. Ocenę tego zdarzenia pozostawię, tak jak Waldemar Izdebski już napisał, instytucjom do tego powołanym, które mają stosowne kompetencje i odpowiednie doświadczenie w tej kwestii.
 6 
 7 
odpowiedz zgłoś
@Powodzenia Nastepny który przy każdej okazji się promuje.
 2 
odpowiedz zgłoś
heh Panie Leszku Piszczek, prosze jak najzybciej stworzyc liste z projektem obywatelskim Pana na GGK. Ja sie podpisze i zapewne 10siatki tysiecy innych geodetow. To nie pomyslenia. Niech mi ktos pokaze druga korporacje na ktorej czele stoi osoba nie zwiazana zawodowo a korporacja a kupuje mercedesa clsa w amg pakiecie z salonu w Paryzu
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
Przerost formy nad treścią. O jakiej wy cyfryzacji dyskutujecie? O przekazywaniu operatów w PDF? Mapkach wektorowych? Kreskach kolorowych? Skanach cyfrowych? Dla mnie PZGiK cyfrowy to taki, który wykonując pomiar aktualizuję samodzielnie. Mam przyznane uprawnienie i za każdą informację wprowadzoną do systemu odpowiadam osobiście. Aktualizuje wasze wydumane bazy bezpośrednio w terenie. Jak mam to jednak osiągnąć, skoro do edycji wydumanej bazy musi zostać upoważniona odpowiednia osoba przez starostę, bo On jeden jedyny prowadzi takie TE bazy. Jak mam to osiągnąć AKTUALIZUJĄC cyfrowy państwowy zasób który nie istnieje? Chciałbym online wykonywać pomiar, i wracając do biura po drodze wstąpić do PZGIK i odebrać wydrukowaną mapę. Ale się rozmarzyłem.
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
Popieram apel znajomego/znajomej Leszka. Jestem ciekawy co zrobi na wygodnym fotelu. Mam nadzieje, że zaraz po wyborze sam się zlikwiduje.
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
Apel do Ministra Pan Piszczek to jedyny sensowny kandydat na GGK. On w kilka miesięcy wszystko uporządkuje.
 10 
 7 
odpowiedz zgłoś
Czy grozi nam Geodetom powrót do rapidograph-ów, arytmometrów i 7-cyf. tablic tryg.? Na pewno nie dlatego, że informatyce zostanie przywrócone jej właściwe miejsce - usługowe wobec miernictwa geodezyjnego. W poprzedniej wypowiedzi chodziło mi o to, o co chodzi geodetom utrzymujących się z wykonywania usług i opracowań geodezyjno-kartograficznych. I w tym kontekście uważam, że proponowane przez ministerstwo wydzielenie informatyzacji i cyfryzacji z miernictwa geodezyjnego, a szczególnie z prawa geodezyjnego, za szalenie słuszne posunięcie. Jeśli tylko to zostanie dokonane, bo z uwagi na to, o jakie tu pieniądze się rozchodzi, to zamierzenie do łatwych nie należy. Zmiana ośrodków decydujących bezpośrednio o tak wielkich środkach musi spowodować negatywne oceny u potencjalnych odbiorców. Natomiast nie ma to nic wspólnego z tym, że Geodeci nadal będą używać narzędzi informatycznych, elektronicznych, optycznych czy satelitarnych. To nie o to chodzi. To chodzi o to by "ogon nie majtał psem".
 5 
 10 
odpowiedz zgłoś
Panie Waldemarze piszę do Pana per Pan. Sugerowalbym silnie żeby się Pan dostosował do form grzecznościowych. Nic do Pana nie mam natomiast nie podoba mi się grożenie. Silni ludzie nie muszą grozić. Po prostu robią swoje. Zamieszczamy takie wpisy dla równowagi. Żeby ludzie mieli przeświadczenie że można myśleć inaczej. Zdarzyło się panu przecież pisać i pod nickami na tym forum. Nieprawdaż ? Jeszcze raz spokojnego weekendu :)
 4 
 10 
odpowiedz zgłoś
@Ttt Nie bardzo rozumiem czego wynika konieczność zamieszczenia takiej wypowiedzi, ale domyślam się, że było to trosce o spokojny weekend zainteresowanego. W uzupełnieniu dodam tylko, że Zbigniew Malinowski jest wiceprezesem zarządu Geo-System Sp. z o.o., i w gronie zarządu ustaliliśmy, że osobiście wystąpi w swojej sprawie. Nie musisz mieć więc obaw o opłaty i inne ewentualne problemy z reprezentowaniem. Moje wypowiedzi, to moje wypowiedzi. Są jawne, bez pseudonimów, więc jak masz coś do mnie to polecam podobną drogę, nawet nie będziesz musiał szukać po nickach.
 11 
 6 
odpowiedz zgłoś
Hmmm Panie Waldemarze sprawa nie do wygrania ten zwrot funkcjonuje w przestrzeni publicznej i to niekoniecznie tak jak się panu wydaje ma zabarwienie perjoratywne. Proszę sobie wstukac go w Google są nawet strony na facebooku. Swoją drogą myślę że dotyczy to dorosłego człowieka który sam potrafi odpowiedzieć i nie potrzebuje do tego adwokatów. Na upartego musiałby mieć pan upoważnienie do reprezentowania go z opłacona oplata skarbowa. Taki sarkazm. Co nie znaczy że takie zwroty pochwalam na tym forum. Lecz z drugiej strony tyle razy używał Pan w dyskusji argumentów personalnych że nie powinno pana dziwić to ze inni nieco bardziej brutalnie też to robią. Miłego weekendu.
 5 
 10 
odpowiedz zgłoś
ludzie z zawiści tracą resztki godności. I bardzo dobrze Panie Waldku, skończą się forumowe wypowiedzi wstrętnych ludzi, którzy publicznie przybierają pozy kulturalnych i miłych.
 6 
 5 
odpowiedz zgłoś
Do Adolfa W tej chwili przesadziłeś i mam nadzieję, że nie pozostanie to bez konsekwencji. W poniedziałek sprawa zostanie skierowana na policję. Na szczęście takie przypadki ściga się dzisiaj szybko i skutecznie.
 9 
 6 
odpowiedz zgłoś
uwago przez zawiść źle identyfikujesz problemy, widzisz co chcesz widzieć, a dodatkowo jesteś sfrustrowana, bo nie bywasz już na Wspólnej i opcje na opcje oraz zamówienia uzupełniające się definitywnie skończyły.
 6 
 3 
odpowiedz zgłoś
Hitlerjugend? [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA]
 6 
odpowiedz zgłoś
Izdebski i administracja, jak widać, wzajemnie się wspierają...Cóż, Waldemar lobbuje, żeby i aby nie zmieniło się nic, co zaszkodzić by mogło jego interesom...Spryta " bestyja", która umie dbać o własne interesy.
 1 
 12 
odpowiedz zgłoś
zgadzam się panie Leszku - rozumiem że w ramach pana wypowiedzi operaty teraz będzie pan pisał ręcznie i mapę rysował rapitographem. Bo przecież C-geo też robią informatycy.
 7 
 7 
odpowiedz zgłoś
Informatyzacja i cyfryzacja to nie Geodezja. I bardzo dobrze, że Pani Minister raczyła to zauważyć. Geodeci "urodzeni w niewoli" nie zauważają, jak stopniowo, ta hydra zwana informatyką zaczęła zżerać geodezję. Teraz nie jest ważne czy operaty techniczne są pod względem geodezyjnym poprawne tylko czy są zgodne z obiektywnością, rzędowością itp. Doszło do tego, że przepisy geodezyjne w 3/4 objętości zostały zdominowane przez schematy/algorytmy informatyczne, i to powinno się zmienić. Mało tego, "informatycy" po ośrodkach bardzo często mają decydującą rolę w tym, jak my mamy wykonywać geodezyjne czynności np. odchylenie lin. 15 cm mamy ignorować. Doszło do tego, że ogon/informatyk kreci psem/geodetą. Nie radząc sobie z rozwiązaniem problemów jakie czasem niesie dyscyplina geodezyjna, informatycy nie szukają rozwiązań informatycznych lecz wpływają na zasady, standardy geodezyjne. Przykłady można mnożyć. Dlatego bardzo dobrze, że informatyka, poczynając od szczebla rządowego, zostanie oddzielona od miernictwa i geodezji.
 7 
 11 
odpowiedz zgłoś
rozterki geodeto. Zupełnie nie trafiłeś.Pozdrawiam
odpowiedz zgłoś
geodetko czuję, że czułaś się kandydatką. Chcesz o tym porozmawiać?
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
rozterki Czytam o Konferencji w Jachrance oraz komentarze różnych osób, ale cały czas nurtuje mnie pytanie: dlaczego p.o. głównego geodety została osoba, która nie jest geodetą?
 4 
odpowiedz zgłoś
biznesplan jak telekomy robiły w porty to nasi będą robić klocki pod siebie
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
@niewazne rozumiem ze tu wymyśliłeś wszystko dla innych? ;)
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
wreszcie wreszcie geodeci zajmą sie geodezją a informatycy informatyką. To co było do tej pory to chory wymysł biznesmenów którzy udawali urzędników i poczciwych przywódców zrzeszeń i organizacji celem wyssania kasy z rynku. A strach jest nabrzmiały bo akurat obecna pani minister to jedna z niewielu osób które zapracowały na swój wizerunek - teleoperatorzy srali po gaciach.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
a przetargi wygrywają jak łońskiego roku za 1/3 ceny szacunkowej, kiedy te szacunki będą normalne a nie tak przewartościowane.
 2 
odpowiedz zgłoś
geodezyjne projekty informatyczne same korzyści z Matry, IPE i innych
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Projekty Rozdzielenie geodezyjnych projektów informatycznych od geodezji jest wyjątkowo szkodliwym posunięciem.Jeżeli Pani Strezynskiej tak się podobają projekty to i pozostałe kompetencje GUGiKu powinna zabrać do swojego ministerstwa a tak zostanie prosty i szlachetny człowiek Maliniak. Ktoś fajnie to wymyślił ale tylko dla siebie.Teraz rozumiem po co było to zgrupowanie wojsk w jednym miejscu.Wyższa Szkoła Jazdy
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
222 komentarze, strona 2 z 3
«« « 1 2 3 » »»



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Wapno - krajobraz po katastrofie
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS