wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Wiadomości


|2016-06-27| Geodezja, Prawo, Instytucje

W ministerstwie o zmianach w geodezji

Nawet jeśli nowy rząd nie zdawał sobie dotychczas sprawy z problemów krajowej branży geodezyjnej, teraz ma już ich pełny obraz. Taki jest główny wniosek ze spotkania, które odbyło się w piątek (24 czerwca) w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa.


W ministerstwie o zmianach w geodezji

Wzięli w nim udział: wiceminister infrastruktury i budownictwa Tomasz Żuchowski, główny geodeta kraju Kazimierz Bujakowski wraz z dyrektorami departamentów GUGiK, główny inspektor nadzoru budowlanego Jacek Szer, posłanki Anna Paluch (PiS) i Barbara Chrobak (Kukuz’15), a także przedstawiciele: Stowarzyszenia Geodetów Polskich, Polskiej Geodezji Komercyjnej, Geodezyjnej Izby Gospodarczej, Stowarzyszenia Kartografów Polskich, Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego, Związku Miast Polskich, firmy Geo-System (której prezes Waldemar Izdebski przekazał ministrowi Żuchowskiemu na piśmie swoje propozycje zmian oraz diagnozę obecnego stanu branży) oraz uczelni i lokalnych organizacji geodezyjnych.

Jak na wstępie pokreślił Tomasz Żuchowski, ideą spotkania jest wspólne przedyskutowanie, co w krajowej geodezji działa, a co wymaga zmian i – przede wszystkim – czy w kwestiach tych panuje w środowisku zgoda. Wiceminister zadeklarował bowiem, że jeśli rząd ma wychodzić z propozycjami modyfikacji prawa geodezyjnego, powinny one mieć pełne poparcie branży.

Spotkanie zdominowały wystąpienia przedstawicieli organizacji geodezyjnych, które koncentrowały się na najbardziej palących problemach branży oraz propozycjach ich rozwiązania. Co je łączyło? Wszyscy zgodnie podkreślali konieczność reformy prawa geodezyjnego. Wśród najpilniejszych potrzeb wymieniano likwidację licencji i przywrócenie ryczałtów. Jeśli zaś chodzi o zmiany systemowe, których wprowadzenie musi zająć więcej czasu, najczęściej padał postulat reorganizacji administracji geodezyjnej, tak aby rząd miał większy wpływ na to, co się dzieje w powiatach. Zwracano również uwagę na problemy niedofinansowania samorządowej geodezji oraz nadmiar danych gromadzonych w PODGiK-ach, przez co urzędy nie skupiają się na tym, co najważniejsze, czyli katastrze. Co ciekawe, kwestią sporną nie było wprowadzenie samorządu zawodowego. Gorący jego orędownik, czyli Polskie Towarzystwo Geodezyjne, przyznał, że choć postulat ten jest nadal aktualny, to są teraz pilniejsze potrzeby zmian. Zgoda była także co do tego, że geodeci powinni się częściej szkolić, choć jedni uważali, że pilnego dokształcania wymagają urzędnicy, a inni – że wykonawcy.

Największe różnice poglądów ujawniły się w dyskusji nad obowiązkową weryfikacją prac geodezyjnych. Organizacje grupujące przedsiębiorców chcą ją zlikwidować, bo otwiera to urzędnikom furtkę do nieuczciwego dorabiania. Natomiast Stowarzyszenie Geodetów Polskich uważa, że kontrola musi pozostać, choć można się zastanowić nad jej zakresem. Rozdźwięk pojawiał się również w kwestii mnogości systemów do prowadzenia rejestrów geodezyjnych. Spierano się, czy rozwiązaniem tego problemu powinno być wprowadzenie i egzekwowanie jednolitych standardów, a może wdrożenie jednolitych narzędzi informatycznych.

Głos w dyskusji zabrał również GGK Kazimierz Bujakowski. Podkreślił, że źródłem wielu problemów geodezji jest wadliwy model organizacji służby geodezyjnej oraz niewystarczające finansowanie jej zadań. Poinformował ponadto, że w grudniu 2015 r. i kwietniu br. opracowano i przekazano do MIiB projekty założeń nowelizacji Pgik, które przewidują m.in. przywrócenie dla większości prac geodezyjnych ryczałtów oraz określenie kręgu podmiotów, które będą miały darmowy dostęp do ASG-EUPOS.

Co wynikło z tej trzygodzinnej dyskusji? Ze strony Tomasza Żuchowskiego nie padły żadne deklaracje dotyczące ani zakresu zmian, jakie będą wprowadzane, ani ich formy (nowelizacja? nowa ustawa?), ani terminu wprowadzenia. Z wypowiedzi wiceministra można było jednak wywnioskować, że w swojej karierze zawodowej wielokrotnie stykał się z patologiami obecnie obowiązującego systemu. Nie krył również, że funkcjonująca dziś struktura administracji geodezyjnej wymaga gruntownej przebudowy. W kwestii obowiązkowej weryfikacji prac geodezyjnych stwierdził natomiast, że geodeci uprawnieni powinni mieć z jednej strony większą swobodę działania, a z drugiej – brać większą odpowiedzialność za sporządzane przez siebie opracowania. – Gwarantem jakości pracy geodezyjnej powinna być pieczątka jej wykonawcy – stwierdził.

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
rejs panie Kazimierzu gdzie są klucze
odpowiedz zgłoś
Co by tu jeszcze? ... A więc: faceci wokół się snują co są już tacy, że czego dotkną, zaraz zepsują. W domu czy w pracy gapią się w sufit, wodzą po gzymsie wzrokiem niemiłym. Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek, bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę: "Co by tu jeszcze spieprzyc, Panowie? Co by tu jeszcze?" Czasem facetów, by mieć to z głowy, ktoś tam przerzuci do jakiejś sprawy, co jest na oko nie do popsucia... Już się prężą mózgów szeregi, wzrok się pali, już widzimy, żeśmy kolegi nie doceniali. A oni myślą w ciszy domowej czy w mózgów treście: "Co by tu jeszcze spieprzyc, Panowie? Co by tu jeszcze?" Lecz choć im wszystko jak z płatka idzie - sprawnie i krótko, czasem faceci, gdy nikt nie widzi westchną cichutko. Bo mając tyle twórczych pomysłów, takie zdolności, martwią się, by im czasem nie przyszło tkwić w bezczynności. A brak wciąż wróżki, która nam powie w widzeniu wieszczem: "Jak długo można pieprzyć, Panowie? No jak długo jeszcze?!" ...
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
problem nie jest w Panu Leszku bo on nic nie może (spie****lić), problem jest w dwóch zamyślonych panach na zdjęciu i jeszcze jednym radcy, który nie zmieścił się w kadr, którzy też niewiele mogą, ale udało im się koncertowo spie****lić całkiem sporo. Więc jak słyszę, że Pan Kazimierz ze zrozumiem i rozwagą podnosi kwestię koniecznych zmian w prawie i się generalnie ze wszystkim zgadza to mnie szlag trafia.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
Piszczek widzę że jesteś dobry. Masz zdanie na każdy temat. I to takie przemyślane
 6 
 2 
odpowiedz zgłoś
Jeden z Powiatów. Na zapytanie w trybie dostępu do info. pub. ile zmian wprowadzono w egib na podstawie art. 23 ust. 7 Powiatowy odpowiedział między innymi "nie dokonujemy takich wpisów do ewidencji gruntów i budynków. Warto wskazać także, iż oprogramowanie ewidencji gruntów i budynków nie posiada takiej możliwości technicznej". Ale setki milionów wydaje się na system ZSIN, który ma dublować dane z powiatowych egib. Źródło http://lokalnestowarzyszeniageodezyjne.cba.pl/przy kladowa-strona/kujawsko-pomorskie/wloclawek-powiat -wloclawski/z-dzialalnosci-stowarzyszenia/ To samo z K-gesutem, GEOFRUM za GUGiK poinformowało, że "już" 60 powiatów uzupełniło dane w K-GESUT, miedzy innymi Wołów. Tylko, że w tym powiecie brak jest zgodnego z aktualnymi przepisami GESUTu a sieć dalej wkreśla się na plansze. Ot taki geodezyjny MATRIX...
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
wojna geodezyjno geodezyjna trwa... Pies ogrodnika
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
blablabla Geodeci, geodeci - ale Wy macie prze...bane ;-) Czytając komentarze na tym forum, przypomina mi się brodaty dowcip o Polakach w kotle piekielnym - których nikt nie musi pilnować, aby nie wyszli - bo sami wciągają się z powrotem do środka. Z geodezji nie ma chleba, a jeżeli chcecie uciec z tego piekiełka - pouczcie się czegoś nowego, za co hojna ręka rynku Wam zapłaci ;-) Jeżeli tylko skaczecie po bruździe od 20 lat, to nie dziwcie się, że macie w życiu coraz trudniej - każdy może robić to, co Wy. Ale jeżeli komuś z Was uda się wyjść poza schemat, np. poprzez specjalizację w nieruchomościach, szeroko pojętej inżynierii itp.- i wiedzie mu się troszeczkę lepiej, niż reszcie - z przyjemnością go opluwacie. Ot, natura Polaka.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
ciekawe O ilosci administracji w geodezji decydyje prawo, a kto tworzy to prawo? Podobno poslowie
 1 
odpowiedz zgłoś
tak, jeszcze zaprosić wszystkie powiaty udzielne księstwa), może i gminy i sołectwa.. Im mniej administracji w geodezji , tym lepiej...
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
a sam siebie chociaż reprezentował? Czy tylko występował w imieniu wszystkich innych?
 1 
odpowiedz zgłoś
. Tak to wyglądało, że reprezentuje wszystkich i nawet jeden system do wszystkiego!
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Pan Mączewski reprezentował przecież SGP, które podobno składa się głownie z wykonawców;)
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
powiaty racja, wszystkie powiaty mazowieckie reprezentował przecież (w swoim mnienmaniu) Pan Mączewski
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Powiaty reprezentowało SGP
 2 
odpowiedz zgłoś
dlaczego nie bylo powiatow? Bo dobrze wiedzą, jaki jest stan geodezji i rejestrow publicznych (stan jest taki jak opracowan skladanych przez wykonawcow) i gdzie sa mankamenty w prawie i braki w oprogramowaniu geodezyjnym, a takze w organizacji sluzby geodezyjnej. To dlatego nie bylo powiatow...
 4 
odpowiedz zgłoś
coś w tym jest zaiste w jednym z miast zarząd dróg i kanalizacji zakupił już dawno tachimetr, który wykorzystywany jest wiadomo w jakich celach przez zatrudnionych tam geodetów. Nikt więc "nam" chleba nie zabrał. Zakłady energetycznie wymuszają na inwestorach w cenie "postawienia" skrzynki koszty własnego geodety, który robi dodatkową mapę do celów projektowych, pomimo, że inwestor ma już mapę od własnego geodety, obejmującą teren, na którym będzie zlokalizowany nowy przewód. Czyli "nam" nikt chleba nie zabrał, tylko koryto nie dla każdego. Co do architektów i wszelkich rzeczoznawców, którzy powszechnie mierzą powierzchnie zabudowy i użytkowe albo projektują budynki, dlaczego nie robią WZDE i nie przekazują danych w "gml-u" czy formacie, uzgodnionym z ewidencją? A sieci energetyczne, skanowane przez gestorów (czyli mierzone laserowo obiekty GESUT) bez przekazania do PZGIK? Dlaczego jesteśmy "miernikami drugiej kategorii" i choć akurat to my mamy uprawnienia, to niczego zmierzyć nie możemy bez ODGIK?
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
~(*(^(hgf15* Branże prowadzą bazy, tylko że swoje własne.
 1 
odpowiedz zgłoś
Coś w tym jest... Ostatnio mój znajomy, kierownik jednego z zakładów wodociągowych na podlasiu opowiadał, że od prawie roku dzwonią do niego z różnych firm i chcą wcisnąć odbiornik GPS. Szlag go już trafia, bo chłopak nie chce być chamski, ale nie ma wyboru.
 3 
odpowiedz zgłoś
Popieram p.Leszka a ilu urzędników powiatowych zaproszono na to spotkanie? Bo to na tym "szczeblu" borykają się z "błyskotliwymi" zmianami w pgik. Mogliby dużo opowiedzieć i o ZSiNie ich oczami i o budowie innych baz z danymi nie wiadomo kom potrzebnymi. Z jednej strony niedofinansowane powiaty, brak kasy na szkolenia, podnoszenie kwalifikacji pracowników, pozyskiwanie fachowców, a z drugiej marnotrawienie na bazy GESUT i inne, czemu w powiatach nie może pozostać tylko kataster (jeśli wreszcie zostanie zbudowany a nie egib)? Skoro są ustalone standardy wymiany danych to czemu, pytam, nie mogą branże prowadzić baz zamiast gesutu?
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
~alex Kto ma zbierać dane ? W geodezji bida z nyndzą - prawie nikt nie kupuje sprzętu, ale okazuje się że od długiego czasu wszelkie inne branże (czyli Wasi byli klienci) od architektów począwszy, przez wodociągi, gazownictwo, energetykę, wydziały środowiska w miastach i gminach na nadleśnictwach skończywszy, kupują bardzo dużo sprzętu, bo mają sporo $piniendzy$ dlatego dla nas, handlowców są dużo lepszymi klientami niż Wy. Większość z nas handlovcoov z dużym powodzeniem sprzedaje sprzęt do tych branż. Przez to odbieramy Wam chleb. Ale cóż, z czegoś trzeba żyć - mamy wolny rynek ;) Wy też działacie wbrew etyce - robiliście kiedyś inwentaryzację bez wychodzenia w teren? Jak tak dalej pójdzie, będziecie wzywani tylko tam, gdzie jest to absolutnie konieczne. Tyle ciekawych robót wypada Wam z rąk - a są to najlepsze ze wszystkich roboty, bo nie trzeba ich zgłaszać w PODGiK. Ale co tam - pewnie dobrze to wiecie, że dzisiaj aby cokolwiek pomierzyć nie trzeba mieć prawie żadnej wiedzy. Wystarczy wcisnąć przycisk [ENTER]
 4 
odpowiedz zgłoś
Architekci od zawsze wykonują pomiary inwentaryzacyjne architektoniczno-budowlane obiektów przewidzianych do remontu czy przebudowy, proszę zapytać jakiegoś architekta. A co do tego "rozszarpcie..." to nie motywacja, której mam w nadmiarze, to raczej przejaw determinacji.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
A kto ma te dane zbierać, jeśli nie geodeci?
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
Pytanie proste i proszę szanowne koleżeństwo o odpowiedź. Inwentaryzacja powykonawcza kanalizacji deszczowej średnica studni 1500mm w kształcie koła ile pikiet należy postawić aby wprowadzić do systemu w pewnym mieście powiatowym, przykanalik średnica 650mm ilość pikiet i na przykanaliku grill 610mm x 410mm ile pikiet proszę o odpowiedzi Pozdrawiam
 1 
odpowiedz zgłoś
hmm od kiedy architekci robią pomiar inwent. starych obiektów ? To architekci robią pomiary ?
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
A teraz mnie rozszarpcie Dziwna motywacja do działania Leszku raczej świadcząca, że nie do końca jesteś pewien swoich poglądów!
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
Dane służące aktualizacji rejestrów publicznych. Jakich rejestrów publicznych? A może mi ktoś odpowie ile jest tych rejestrów publicznych, czy ZSIN to RP a K-GESUT też? ZSIN to jeszcze jedna baza o nieruchomościach za 152 953 000,00 zł z czego 129 428 828,60 zł z FUE powielająca dane EGiB. Planowane efekty to taka ściema, że szkoda mi tego przepisywać. http://www.gugik.gov.pl/projekty/zsin-faza-ii/prod ukty To samo z K-GESUT to centralna baza #$%!!likatów danych z powiatowych GESUT, których nie ma. Tylko niech mi ktoś powie po co Państwu, tam w centrali, wiedza o 1,5 m przyłącza o średnicy 22mmX1,2mm w Koziej Wólce pod Lasem? Nikomu ale kasę się wyrwie. Ile jeszcze takich "rejestrów publicznych" spryciule wymyślą??? I dane to geodeci mają zbierać tak? A dlaczego architekci robiąc pomiary inwent. starych obiektów nie przekazują danych? Bo są normalni u nich nikt na głowę nie upadł.
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
2 kwestie: 1) realizacja zamierzeń inwestora, 2) prowadzenie rejestrów publicznych przez Państwo. W wyniku realizacji swoich zamierzeń inwestor zleca geodecie sporządzenie mapy. Przy tej okazji są zbierane różne dane, powstają określone dokumenty(szkice, protokoły etc.). To finansuje inwestor - geodet awykonuje określoną usługę. Dane służą aktualizacji rejestrów publicznych. Czy Państwo powinno ponownie zbierać te dane? Czy podatnik powinien sfinansować te prace? Czy jednak, skoro inwestor ingeruje w przestrzeń, powinien jednak przekazać (za pośrednictwem geodety) dane do "wspólnego worka", jakim jest zasób? Czy mamy oczekiwać, że emeryt, który z trudem wiąże koniec z końcem, ma także finansować aktualizację danych w rejestrach publicznych, nawet jeśli go to bezpośrednio nie dotyczy? Można rozważać, jaki powinien być zakres danych w rejestrach, za które odpowiada Państwo i które służą wszystkim obywatelom, ale to już kolejna kwestia.
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
Wszyscy zgodnie opowiedzieli sie za GUGiK Wszyscy! To znaczy kto? Urzędnicy z tego urzędu wspierani przez wierchuszkę SGP?! A ilu na tym spotkaniu było ludzi wykonujących zawód GEODETY, pięciu, sześciu? Na tym tle mówienie o braku jedności w zawodowej społeczności geodetów, to tak jakby mieć za złe, że lis je kurę. Wprowadziliście, a właściwie utrzymaliście w geodezji polskiej system z PRLu polegający na utrzymywaniu się urzędników z wykonawców geodezyjnych, i jeszcze chcecie by nam się to podobało w imię zgody na wasze machinacje. Nic z tego nie będzie. Nie będzie zgody pomiędzy kastą urzędniczą w geodezji a geodetami żyjącymi z tego zawodu. Panie ministrze Żuchowski, czy jako BUDOWLANIEC uważa Pan, że administracja budowlana również wykonuje Pana zawód zaufania publicznego? To dlaczego na rozmowy o GEODEZJI zaprasza Pan urzędników a nie geodetów?! Przecież to są dwa odmienne zawody. A teraz mnie rozszarpcie ;)
 4 
 14 
odpowiedz zgłoś
mocne wystąpienie rzeczywiście, pan Krzysztof chciał mieć mocne wejście, a okazało się, że jednak mało kto ze zgromadzonych go zna. Przy okazji wyszło, jak to rzeczywiście SGP "składa się głównie z wykonawców";)
odpowiedz zgłoś
Do malkontentów Jest dobrze! Bierzcie się do pracy zamiast chodzić po ministrach.
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
ale po co zmiany?? przecież teraz można byle co przekazać, fikcyjnie pomierzyć, nie wychodząc w teren za pół ceny zrobić i jeszcze nie ponosić za to odpowiedzialności bo geodeta nie winny, urzędnik też nie bo w sumie nie wiadomo kto co za ile. To po co zmieniać to dobre prawo?
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
rozwiązaniem jest rozwiązanie, to musi upaść Cóż, świadczymy usługi. Nie nam decydować, jak ma nasza usługa wyglądać, lekarz nie uleczy się sam ani nawet poprawnie nie zdiagnozuje. Tym bardziej, że z punktu widzenia naszych usługobiorców jesteśmy coraz mniej potrzebni. Żadne dodawanie poprawek do standardów, czyli tak naprawdę dalsze ich gmatwanie i uwzględnianie lokalnych przyzwyczajeń sprzed zmian prawa (tak ze 2 uwagi na każdy powiat) nie zmieni faktu, że użytkownicy współczesnych instrumentów mają je w nosie. A tymi użytkownikami są nie tylko osoby z wykształceniem geodezyjnym. Musimy się przyzwyczajać, że dziś bycie tylko geodetą to za mało. Trzeba być albo jakimś "nieruchomosciowcem", albo "urzędnikowcem" (to niskiego szczebla politycy a wiadomo, że do polityki nie idzie się po same diety, zawsze będą wykorzystywać swoje stanowiska z trudem zdobyte do własnych celów), albo "inżynierowcem", "architektowcem" czy "gisowcem", którzy posiedli nie tak już trudną umiejętność pomiaru i obliczeń jako dodatku do innych umiejętności.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
SGP W mojej opinii wystąpienie Prezesa SGP i jego Świty były żenujące. Ciesze się, że powstają geodezyjne stowarzyszenia lokalne, które rzeczywiście reprezentują geodetów i walczą o ich prawa.
 5 
odpowiedz zgłoś
SGP a sprawa geodezji w Polsce Polecam aktualne stanowisko SGP w tej sprawie na: http://www.sgp.krakow.pl/zawody/kuciapka.html
odpowiedz zgłoś
Kryzys jakiego w geodezji jeszcze nie było.
 1 
odpowiedz zgłoś
Ja biore odpowiedzialnosc za swoja prace Niech urzędnicy wezmą odpowiedzialność za dane jakie udostępniają. Wielce mądrzy za biurkiem i przy kontrolach. Wektoryzacja map jest przecież zakazana, bo istnieją dokumenty pierwotne. A jeszcze ta zmiana symboli na mapach. Już chyba nikt nie jest pewny co czyta z mapy. A jeszcze powiaty drukuja mapy do celów projektowych bo geodeta wykonawca to z założenia oszust. A czy ktoś widział gml standard, bo ja widzę znowu dla każdego systemu inny format. Może w końcu oddacie zawodowi odpowiedni szacunek i prestiż. O przepraszam pracujących geodetow w urzędach bo to wina tego piep... systemu, który niszczy nasze środowisko
 2 
odpowiedz zgłoś
do ~uczestnik To Ty chyba również byłeś na zupełnie innym spotkaniu. Wzmocnienie roli GUGiK ? Ha ha ha. Dobre. Na pokazanej prezentacji było pytanie: "Jaka jest dziś rola GUGiK? Oczekiwania!". Czy To oznacza, że Minister chce wzmocnienia roli GUGiK ? Żenada ! Uważam, że artykuł jest w miarę rzetelny, a na pewno nie zawiera nieprawdziwych informacji.
 2 
odpowiedz zgłoś
uczestnik mocne wystąpienie dyrektora? w jakiej sprawie? Warto przytoczyć szczegóły dla osób, które nie uczestniczyły. Coś mi się zdaje, że wystąpienie dyrektora miało taką sama moc, jak list czytany przez prezesa sgp...
 1 
odpowiedz zgłoś
obiektywizm Panie Królikowski jacy wy jesteście żenujący z tym brakiem obiektywizmu. Link do notatki Izdebskiego - to może analogicznie trzeba byłoby do kilku stronnicowego opracowania SKP, notatki SGP czy propozycji przekazanej przez W.Klocka z PGK. Ok niech będzie zostawmy relacje z Geosystem ale dlaczego tak ogólnie o braku akceptacji ministra dla samorządu - padło zdecydowane NIE, po drugie dlaczego brak informacji, że prawo i jego zmiany będą pisane przez urzędników w ministerstwie a nie przez środowisko jakie by ono nie było bo minister ma złe doświadczenia, a dlaczego brak informacji, że było mocne wystąpienie dyr. Mączewskiego jako SGP dot. ogromnego znaczenia prac modernizacyjnych i projektów co minister i niektórzy uczestnicy wcześniej kwestionowali. Dlaczego nie ma słowa o tym, że mimo opinii prominentnych członków PTG wszyscy zgodnie opowiedzieli się za wzmocnieniem pozycji GUGiK a nie jego likwidacją ?
 7 
 4 
odpowiedz zgłoś
co do wadliwosci to nie wadliwy model organizacyjny, ale wadliwy skład władz geodezyjnych!
 8 
odpowiedz zgłoś
"wadliwy model organizacji służby geodezyjnej" - wydawało mi się, że geodezja to biznes a nie służba ?
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
A skąd ta frasobliwa mina u pana prezesa Bujakowskiego? głowa do góry, przecież tyle pan "zrobił" dla geodezji i geodetów.
 6 
odpowiedz zgłoś
to zakrawa na komedię "opracowano i przekazano do MIiB projekty założeń nowelizacji Pgik, które przewidują m.in. przywrócenie dla większości prac geodezyjnych ryczałtów" - a kto w 2014 wprowadził w życie te przepisy, nie wynikające z wyroku TK? Kto w takim razie odpowiada za straty wyrządzone gospodarce (czas to pieniądz przypominam) tytułem zamrożenia obsługi procesów inwestycyjnych, drukowania ton niepotrzebnych dokumentów? To nie ma tak dobrze, że taki pan wstanie, powie, że ma pomysł jak to naprawić, bo sam to wcześniej zepsuł.
 10 
odpowiedz zgłoś
spokojnie widzę na zdjęciu Panią Annę Paluch i wiem co ona może, więc wcale na miejscu panów prezesów bym tak spokojnie nie siedział. Tym bardziej, że jednym z postulatów wrzuconych przez Pana Izdebskiego, a w obecnej sytuacji godnych poparcia jest odsunięcie od stanowienia prawa wyżej wymienionych.
 2 
 8 
odpowiedz zgłoś
prawda po takiej dawce margaryny na start ze strony sgp pewnie będzie szansa na jakieś dodatkowe szkolonka z prawa...
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
czyli nigdy. Chcieliście spotkania to mieliście. I tyle w tym temacie.
 5 
odpowiedz zgłoś
Wynika, wynika ! że Minister chętnie coś zrobi jeśli środowisko będzie zgodne. Więc trzeba Panie i Panowie zamknąć się w jakiejś samotni i opuścić ją dopiero jak będzie uzgodnione jednolite stanowisko!
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
w SGP członkowie to zarówno urzędnicy jak i wykonawcy.Ale przewagę mają urzędnicy i stąd Zarząd Główny zazwyczaj reprezentuje ich interesy.Stowarzyszenie Polskich Geodetów i Urzędników Geodezyjnych -to by była prawidłowa nazwa na obecne czasy.Ponieważ nie widać zmian w Stowarzyszeniu sądzę ,że należy zdefiniować pojęcie geodety jako zawodu i wtedy bedzię oczywiste ,ze część członków SGP to nie są geodeci i tym samym nie będą mogli zabierać głosu w sprawach naszego zawodu.Naturalnie wiemy ,że z wykształcenia to są sami geodeci ale tu mówimy o sprawach zawodowych i winni głos zabierać tylko Ci którzy ten zawód wykonują czyli nie urzędnicy.Naturalnie pchwalam tę sportowo-rekreacyjno-integracyjną działalność SGP.I to że pamietają o emerytach tez pochwalam.Na koniec serdecznie pozdrawiam kolegów wykonawców z SGP jak również i urzędników będących z racji wykształcenia członkami tego stowarzyszenia.
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
I co wynika ze spotkania -NIC Pogadali sobie i tyle!
 6 
odpowiedz zgłoś
rzeczywiście wystąpienie prezesa SGP zdominowało spotkanie żenującym stylem przypodobania się gugikowi. I nie jest to odosobniona opinia...
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Czytając sprawozdanie ze spotkania na stronie ministerstwa jedno przychodzi mi na myśl. Jeżeli nie będzie wspólnego stanowiska branży to nic się nie zmieni. Wiemy że dialog publiczny może trwać i trwać.
 4 
odpowiedz zgłoś
. Czytając tę relację , mam wrażenie, że Pan Królikowski był na innym spotkaniu..
 2 
odpowiedz zgłoś
gdyby powiaty miały na tyle jaj, żeby wystąpić to już dawno by wystąpiły, a tak dały się zarzucić biurokracją i jeszcze ślepo polecenia z pism gugik wypełniają. Może im tak dobrze...
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
moze ktoś wreszcie dopuściłby do głosu powiaty, zostawione same sobie i czekające na to co sobie góra i rożne stowarzyszenia uradzą. Głos powiatów jest pomijany, a to powiaty borykają się z tymi wszystkimi problemami, to one wiedza czego im brakuje a co jest kula u nogi..
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
a na stronie ministerstwa informacja wygląda nieco inaczej. Akcenty też położone są nieco inaczej.
 3 
odpowiedz zgłoś
czytam i się zastanawiam bardzo specyficznie - oględnie mówiąc - ujęcie spotkania, bo moim zdaniem zdecydowanie więcej do powiedzenia mieli np. Panowie Izdebski i Klocek niż np. SGP, które przeczytało z kartki kilka zdań.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
56 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Pożar w Wólce Kosowskiej okiem satelity
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter Instagram RSS