wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2015-05-27| Geodezja, Prawo

GGK wyjaśnia uwierzytelnianie

Na prośbę małopolskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru geodezyjnego i kartograficznego główny geodeta kraju Kazimierz Bujakowski przedstawił swoje stanowisko ws. uwierzytelniania dokumentów geodezyjnych.


GGK wyjaśnia uwierzytelnianie

Jak wyjaśnia GGK, uwierzytelnienie dokumentów następuje na wniosek złożony do właściwego organu, który przyjął do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego dokumentację geodezyjną, na podstawie której sporządzone zostały dokumenty przedstawiane do uwierzytelnienia. Do wniosku należy dołączyć dokumenty, które mają być uwierzytelnione. Organ, który otrzymał wniosek o uwierzytelnienie dokumentów, wystawia Dokument Obliczenia Opłaty (DOO). Czynność uwierzytelnienia poprzedza ustalenie, czy opłata w wysokości określonej w DOO została uiszczona.

W przypadku gdy – kontynuuje wyjaśnienia Kazimierz Bujakowski – wniosek o uwierzytelnienie jest składany w związku z przekazaniem przez wykonawcę prac geodezyjnych lub prac kartograficznych dokumentacji geodezyjnej do PZGiK, uwierzytelnienie dokumentów następuje z chwilą przyjęcia tej dokumentacji do zasobu. W innych przypadkach uwierzytelnienie dokumentów następuje niezwłocznie po złożeniu wniosku o ich uwierzytelnienie, nie później jednak niż w terminie 7 dni.

W przypadku gdy wykonawca prac geodezyjnych lub kartograficznych, równocześnie z zawiadomieniem o wykonaniu zgłoszonych prac i przekazaniem dokumentacji zawierającej wyniki tych prac (operatu technicznego), nie złoży wniosku o uwierzytelnienie dokumentów przeznaczonych dla zamawiającego, a jedynie przedłoży organowi tylko te dokumenty, organ prowadzący podejmuje tylko czynności związane z przyjęciem operatu technicznego do PZGiK – tłumaczy GGK.

Jak wynika z obowiązujących przepisów, wykonawca prac do zawiadomienia o ich zakończeniu dołącza zbiory nowych, zmodyfikowanych lub zweryfikowanych danych, które należą do zakresu informacyjnego baz danych, o których mowa w art. 4 ust. 1a pkt 1-5 i 8-10 oraz ust. 1b Prawa geodezyjnego i kartograficznego, a także dokumenty wymagane przepisami wydanymi na podstawie art. 19 ust. 1 pkt 11 tej ustawy, skompletowane w formie operatu technicznego. Z Pgik nie wynika zatem – uważa GGK – obowiązek dołączenia do zawiadomienia o zakończeniu prac dokumentów dla zamawiającego (w celu ich uwierzytelnienia), a zatem przekazanie ww. dokumentów należy zawsze utożsamiać z równoczesnym złożeniem wniosku o uwierzytelnienie, którego wzór stanowi załącznik do rozporządzenia ws. sposobu i trybu uwierzytelniania przez organy Służby Geodezyjnej i Kartograficznej dokumentów na potrzeby postępowań administracyjnych, sądowych lub czynności cywilnoprawnych.

Dokumenty przeznaczone dla zamawiającego nie są przyjmowane do PZGiK, a brak wniosku o uwierzytelnienie nie ma wpływu na proces przyjęcia operatu do zasobu. W przypadku przedłożenia przez wykonawcę prac tylko dokumentów przeznaczonych dla zamawiającego – bez wniosku o ich uwierzytelnienie – należy je zwrócić wykonawcy bez ich uwierzytelnienia, wskazując jednocześnie na możliwość złożenia wniosku o uwierzytelnienie przez wykonawcę lub przez osobę zainteresowaną ich uwierzytelnieniem oraz informując o opłacie z tym związanej – kończy swój lisy Kazimierz Bujakowski.

Pełna treść stanowiska

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
~do ZMIEŃMY TO RAZEM KOLEDZY przestan agitowac-przeciez skoro pezydent bedzie z pisu to wiadomo ze na jesien trzeba isc za PO -inaczej znowu nie bedzie rownowagi i bedzie jak bylo tylko gorzej jeszcze !
 7 
odpowiedz zgłoś
Panie C co to za uwierzytelnianie co do zgodności z bazą EGB w sytuacji jak robiłem opinię w sprawie o wydanie nieruchomości, gdy powód założył sprawę o wydanie gruntu opierając się na mapie ewidencji gruntów- bo z niej wynikało, że sąsiad zajmuje kawałek jego działki, a potem się okazało, że na mapie ewidencyjnej były błędnie naniesione granice - niezgodnie ze stanem prawnym i co pozew w oparciu moją opinię- mapę pokazującą inne granice niż w EGB został przez Sąd oddalony, a błędy w mapie ewidencyjnej pozostały bo, nie było moim zadaniem ich prostować, bo miałem jedynie odpowiedzieć na pytanie Sądu "do której działki należy sporny pas gruntu ?"
 4 
odpowiedz zgłoś
PGIK Mąż małoposLkiej WINGiK jest biegłym sądowym
 1 
odpowiedz zgłoś
Biegły, wprost przeciwnie - jeśli wykonujesz prace geodezyjne, które podlegają zgłoszeniu do starosty - to podlegasz przepisom PGiK.
 1 
odpowiedz zgłoś
Zasługi PO dla GEODETÓW Rząd PO przysłużyła się geodetom wyjątkowo ŹLE ! __ I brnie w to dalej. _ Myślę że NASZYMI GŁOSAMI W WYBORACH powinniśmy odwdzięczyć się PO !!! ______ Co więcej jest to metoda (PO) sięgania do kieszeni podatnikom (mandaty opłaty administracyjne ...) rzekomo nie podnosząc podatków. Mechanizm jest prosty zamiast stymulowania gospodarki (bo to już wyzwanie), zabierzmy obywatelom ile się da, a oni niech się martwią skąd na to wezmą.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
Sądy nie wiedzą nawet że już nie ma tzw ewidencjonowania map i innych dokumentów sporządzonych przez biegłych sądowych i wciąż w mojej praktyce bycia biegłym zlecają mi abym zaewidencjonował w Ośrodku np mapy do zniesienia współwłasności.
 3 
odpowiedz zgłoś
. uuuu bad news, wpływy spadną :)Niech tylko koledzy po fachu przestaną wnioskować o uwierzytelnienie i temat w zasadzie umrze śmiercią naturalną tzn. do następnej nowelizacji.
 2 
odpowiedz zgłoś
. W przepisach sądowych też nie spotkałem ani słowa na temat uwierzytelniania... A o tym że operat został złożony w ODGiK można napisać samemu na opracowaniu dodatkowo podać nr KERG tzn. ID. Można też spróbować puścić operat z mapami przez dziennik podawczy i wtedy otrzymać potwierdzenie z datą, że operat z mapą wpłynął do Starostwa.
 2 
odpowiedz zgłoś
Ależ wszystko zgodne z duchem całościowego czytania przepisów. Dosłownie protokół z przyjęcia granic oraz mapę z projektem podziału zamieszcza się w operacie technicznym, przyjętym do zasobu. Wg standardów co prawda powinna być kopia, ale cóż, rozporządzenie przeciwko rozporządzeniu. Skoro dołączane do wniosku protokół i mapa mają być w operacie, to gminie faktycznie wystarczy oświadczenie, że operat jest w PZGIK. Ewentualnie możemy kupić kopię materiału zasobu, zamiast uwierzytelniać nasze produkty. Za zgodność z bazami uwierzytelniać nie ma sensu, bo przecież projekt podziału nie może być ujawniony w bazie a w kwestii danych EGB, to do wniosku dołącza się także wypis i kopię mapy ewidencyjnej. Często także wstępny projekt podziału na kopii mapy zasadniczej z PZGIK, więc gmina wszystko ma. Natomiast wszelkie mapy do projektów budowlanych i inwentaryzacje oraz WZDE faktycznie nie służą do żadnych postępowań lub służą do postępowań przed tym samym organem, który uwierzytelnia. Pozostają zatem tylko mapy dla sądów.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Popieram! Gdyby taka interpretacja weszła w życie byłby to milowy krok w dobrą stronę! Proszę zwrócić uwagę, że podobne rozwiązanie funkcjonuje wśród rzeczoznawców majątkowych. Pozyskują dane z ODGiK, sporządzają operat szacunkowy a następnie przekazują wyciąg z operatu, którego kopię przekazują do ODGiK. Ośrodek nic nie sprawdza ani nie klauzuluje czy uwierzytelnia... Zleceniodawca otrzymuje operat szacunkowy z podpisem TYLKO! rzeczoznawcy majątkowego.
 3 
odpowiedz zgłoś
dlatego właśnie w prawie jest tyle "w szczególności" oraz "może" one pozwalają na prawie wszystko.
odpowiedz zgłoś
No właśnie, nie jest zabronione WBG. To organ administracji ma obowiązek działać na podstawie przepisów prawa, czyli każda czynność urzędu musi mieć umocowanie prawne... My tej zasadzie nie podlegamy, dla nas jest dozwolone wszystko to, co nie jest prawnie zabronione...
 5 
odpowiedz zgłoś
do WBG prywatnie. WBG, odezwij się do mnie na maila, proszę: biurogeo@gmail.com
odpowiedz zgłoś
. uwierzytelnienie jest dobrowolne, ale nigdzie nie jest napisane że nie może być oświadczenie....
 2 
odpowiedz zgłoś
Bo właśnie na takie sytuacje prawne jest instytucja "uwierzytelniania". A każde opracowanie dla zamawiającego jest "sygnowane przez geodetę" - inaczej mówiąc "podpisane przez geodetę.
 1 
odpowiedz zgłoś
Dokładnie Skoro protokół przyjęcia granic, jako załącznik do wniosku o podział stemplowany jest tylko przez geodetę, nic nie szkodzi by mapa była sygnowana również wyłącznie przez geodetę.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
A z jakiego przepisu prawa wynika, że zamiast przyjęcia do zasobu ma być uwierzytelnienie? Jakie zamiast? Przecież do zasobu operat techniczny jest przyjmowany, tak jak dotychczas, nie jest tylko przyjmowana mapa z projektem podziału nieruchomości. A kto powiedział, że zamiast... nie może być zwykłe oświadczenie geodety, świadomego odpowiedzialności za składanie fałszywych oświadczeń ?
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Ale jest o przyjęciu do pzgik. Zamiast tego teraz jest uwierzytelnienie.
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
Zaraz, zaraz, czy czegoś nie mylisz? W tym przepisie nie ma ani słówka o uwierzytelnieniu...
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Ustawa gn: Art. 97. 1. Podziału nieruchomości dokonuje się na wniosek i koszt osoby, która ma w tym interes prawny. 1a. Do wniosku, o którym mowa w ust. 1, należy dołączyć następujące dokumenty: 1) ... 5) protokół z przyjęcia granic nieruchomości; 6) wykaz zmian gruntowych; 7) wykaz synchronizacyjny, jeżeli oznaczenie działek gruntu w katastrze nieru-chomości jest inne niż w księdze wieczystej; 8) mapę z projektem podziału. 1b. Jeżeli jest wymagane wyrażenie opinii, o której mowa w art. 93 ust. 4 i 5, lub uzyskanie pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków, o którym mowa w art. 96 ust. 1a, dokumenty wymienione w ust. 1a pkt 5?8 dołącza się do wnio-sku o podział nieruchomości po uzyskaniu pozytywnej opinii lub pozwolenia. Dokumenty te podlegają przyjęciu do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Tak, tylko organ administracji, żądając, już nie klauzuli ( która odchodzi w niebyt), a uwierzytelnienia, jest zobowiązany podać przepis prawa, który wymaga przedstawienia uwierzytelnionego dokumentu...Proszę o wskazanie takiego przepisu. Pamiętajmy też o ustawie ograniczającej bariery w administracji i zastępowania zaświadczeń oświadczeniami, tak jak to jest w bardziej rozwiniętych demokracjach, które mają zaufanie do własnych obywateli
 1 
odpowiedz zgłoś
Z wyjątkiem tych wszystkich postępowań, w których może okazać się niezbędna (dokumentacji sporządzonej dla celów postępowań administracyjnych, sądowych, albo czynności cywilnoprawnych).
 2 
odpowiedz zgłoś
Z żalem zawiadamiamy, że z dniem 1.lipca 2015 roku odejdzie od nas w NIEBYT, z woli wybrańców naszego narodu, klauzula geodezyjna. Była z nami tyle lat, więc wypada ją hucznie pożegnać...
 4 
odpowiedz zgłoś
No i niestetyż, ale 50 "baniek" dla samorządów "w plecy"... Powiem wręcz tak: nie spodziewałem się, że ta władza jest aż tak durna... Bo przecież ta nowelizacja w skrócie polga na tym: masz życzenie uwierzytelniać dokumentację geodezyjną - to proszę bardzo. Nie masz życzenia: też dobrze... I tutaj wręcz potwierdza się przysłowie "Nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło"...
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
@Adam Wójcik Czyli koniec z uwierzytelnianiem. A od 1 lipca, na pytanie klienta "A gdzie na tej mapie jest czerwona pieczątka Starostwa?" odpowiadamy zgodnie z prawdą, że właśnie zmieniły się przepisy i już nie ma takiego obowiązku. Pozytywna informacja, klient wychodzi zadowolony, wszyscy szczęśliwi.
 3 
odpowiedz zgłoś
@geodeta : To jest wręcz doskonałe pytanie, za które bardzo, bardzo dziękuję... Bo faktycznie... O ile jeszcze z treści ustawy P.g.k obowiązującej w obecnym brzmieniu można byłoby - w jakiś sposób, czyli pośrednio, bo z art.12d ust.2 - wywodzić taki obowiązek (rozporządzenie wykonawcze ma określać sposób i tryb uwierzytelniania dokumentacji sporządzonej dla celów postępowań administracyjnych, sądowych, albo czynności cywilnoprawnych), to już z ustawy w brzmieniu, jakie będzie obowiązywać od 1 lipca 2015r. wprost wynika (z art.12b ust.5), że jest to czynnośc... FAKULTATYWNA. Bez dwóch zdań: uwierzytelnienie dokumentacji ma się odbywać wyłącznie na wniosek. I to już nie jest przepis rangi rozporządzenia (jak obecnie), ale jest to przepis USTAWOWY. I bardzo dobrze: jedynie "głupi" będzie wnioskował o uwierzytelnienie. No chyba, że zleceniodawca nie ufa wykonawcy, który sporządził dokumentację. Bo z pewnością nie ma przepisów - rangi ustawowej - nakładającej obowiązek przedkłądania organom państwowycm dokumentów UWIERZYTELNIONYCH.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
No własnie z jakiego? Z jakiego przepisu?
 3 
odpowiedz zgłoś
A z jakiego przepisu wynika, że musi?
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Fałsz i obłuda! Nie każde opracowanie MUSI być uwierzytelnione? Zacznijmy od tego, że w rzeczywistości każde opracowanie musi być "uwierzytelnione", bo ważne co chcą zleceniodawcy, a od nich urzędy. Bo wprowadzenie "uwierzytelnienia" na wyniki pomiarów i opracowań geodety uprawnionego do samodzielnych czynności(?!) w geodezji i kartografii, kompletnie i całkowicie zdewaluowały nasz zawód w opinii społecznej. "Uwierzytelnić" to znaczy "uczynić coś wiarygodnym", dlatego w potocznym znaczeniu staliśmy się osobami niewiarygodnymi a to dlatego, że wszystkie wyniki pracy muszą być opatrzone pieczęciami "uwierzytelnienia" Powiatowych Ośrodków Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej. Mało tego, przecież wcześniej wszystkie nasze operaty techniczne kompletujące nasze pomiary podlegają urzędowej "weryfikacji" również przez te same organy. I tego mało, mimo że jesteśmy prywatnymi podmiotami nie mającymi żadnych umów cywilnych czy pracy z organami państwowymi podlegamy sądom Komisji Dyscyplinarnych Urzędów Wojewódzkich. To kim MY jesteśmy Panie Bujakowski?
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
Toto, idź zatem z tym operatem i mapą do jakiegokolwiek notariusza. Niech ci uwierzytelni zgodność mapy z operatem, dziennikami obserwacyjnymi, sprawozdaniem technicznym. Nawet taniej wyjdzie. Oczywiście mapa zawiera też elementy baz EGB, BDOT500, GESUT. Poprzednio można było zapłacić tylko za potwierdzenie zgodności z ewidencją gruntów, bo mapy do projektu miały (i dalej mają być) sporządzone na kopii mapy zasadniczej, przyjętej do zasobu. A nie uwierzytelnionej za zgodność w jakiejś tam dacie. Teraz jeszcze okazuje się, że nie wiadomo, za zgodność z czym: z operatem, czy może jednak z bazami? Z bazami w dacie sporządzenia operatu, czy w dacie uwierzytelnienia? Przy czym możliwe są dwa warianty, albo, jak piszesz, bazy jeszcze nie zostały zaktualizowane, ale operat dopiero co został złożony, albo mapa już jest nieaktualna, bo operat był złożony np. rok wcześniej i terenie zaszły zmiany. Czasem projektowanie trwa nawet dłużej. Tylko klauzule są niezmiennie, niezależnie od sytuacji. To się kupy nie trzyma.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Ale za zgodność z tym, co jest w operacie przyjętym do zasobu - w zakresie "nowego pomiaru", którego wyników jeszcze nie ma w bazach danych, bo aktualizacja baz danych w tym zakresie dopiero nastąpi - można poświadczyć? Bo to oczywiste, że część informacji na "mapach wynikowych" jest nowa - właśnie zostały one pozyskane przez geodetę i dopiero co przekazane w operacie przyjętym do zasobu.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
chciałbym przypomnieć że do niedawna PZGIK nie robił wielkiej łaski, opatrując stosownymi klauzulami "za darmo" materiały dla zleceniodawców, bo te klauzule informowały o przejęciu praw majątkowych i autorskich na Skarb Państwa. Teraz rzekomo mapy nie są "wywłaszczane", ale tym samym nie da się ich poświadczyć za zgodność z dokumentacją w zasobie, bo tych map w dokumentacji zasobu nie ma, o czym wspomina sam GGK. Coś za coś. Rozporządzenie o zasobie nakazuje organowi oznaczyć dokumenty przyjęte do zasobu, nie tylko wydawane z zasobu na jakiś wniosek. Zwłaszcza w czasach skanowania nie wystarczy już pieczątka tylko na okładce operatu. A mapy wynikowe nawet nie są wydawane z zasobu, co oczywiste, skoro ich w nim nie ma. Nie są też identyczne z bazami. Gdybym był szewcem, to pewnie bym się nie przejmował, ale ja pracuje w zawodzie, który polega na tworzeniu wiarygodnych i precyzyjnych dokumentów. Domagam się tylko precyzji od autorów przepisów, tak jak od instrumentów pomiarowych. Bo my na tym pracujemy z żywymi ludźmi.
 5 
odpowiedz zgłoś
Takie myślenie powinno prowadzić do konkluzji, że każde opracowanie MUSI być uwierzytelnione. A nie musi. Może być - na wniosek. I organ potwierdza wowczas fakt, że to opracowanie jest zgodne z operatem, który został przyjęty do pzgik. Zakres weryfikacji operatu jest określony w przepisach. Za realizację umowy - przed swoim zleceniodawcą - odpowiada wykonawca. Jeśli zleceniodawca jest zadowolony, to ok.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
No właśnie że NIE! Po "uwierzytelnieniu" materiału, dokumentu, mapy, wykazu itp. za wiarygodność odpowiada "organ" a nie wytwórca. Tak jest w każdym przypadku "uwierzytelniania" nie tylko teraz w geodezji. Geodeta odpowiada tylko wtedy gdy jego wynik pracy nie został urzędowo "uwierzytelniony". A to dlatego, że czynność uwierzytelnienia oznacza, że gwarantuje się powagą urzędu zgodność dokumentu z danymi zawartymi w państwowych bazach danych lub z dokumentacją przekazaną do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, a którą to dokumentację organ, też państwowy, pozytywnie zweryfikował pod względem zgodności z przepisami prawa geodezyjnego i kartograficznego ze szczególnym uwzględnieniem przepisów dotyczących wykonywania pomiarów oraz opracowywania wyników tych pomiarów. Koniec kropka, tyle ustawa. Dlatego pierwszy odpowiedzialnym za dokument i jego sporządzenie jest organ uwierzytelniający. I myślę, że na potwierdzenie tych słów nie będziemy musieli długo czekać. :)
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
"(...) No trudno, chciało się "uwierzytelniania" pozbawiającego geodetów uprawnionych wiarygodności, to musi się ponosić też ciężary." Nie ma obowiązku uwierzytelniania - geodeta odpowiada za swoje opracowanie.
 2 
odpowiedz zgłoś
grrrr, rozumiem, że wyraziłeś swoją opinię, ale czy każdy musi się z nią zgadzać?
 3 
odpowiedz zgłoś
I teraz PO jest zdziwione że wyborcy nie chcą na nią głosować, Jak sobie takich ludzi jak p. Bujakowski posadzili na stołkach to niech się nie dziwią.
 5 
odpowiedz zgłoś
Leszek, rozmarzony nie dajmy się zakrzyczeć, pismo GGK w tej sprawie uznaję za obrazę Sądu i przesadną pychę Pana K. Nie może być tak, że szacowna instytucja w randze ministra pisze pism, ze plują, a w jego ocenie deszcz pada, dodając przy tym, że jego oceny są guzik warte:) Przepraszam, przecież z naszych podatków Ten Pan dostaje pensję, i marnuje swój dosyć cenny czas na takie bzdury.
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
Czyli było "poświadczanie" - obligatoryjne, dziś jest określenie "uwierzytelnianie" - kiedy jest potrzebne = na wniosek. Były opłaty, są opłaty. Cytując Rozmarzonego: "Zmieniono zasady, ceny, sposób obliczeń."
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Pamiętamy przecież, co było, a było tak: "Wysokość opłat określona w tabelach I?VIII została ustalona jako ryczałt za całość informacji i materiałów niezbędnych do wykonania prac, a także poświadczenie dokumentów stanowiących wynik prac przeznaczony dla zamawiającego, bez względu na ich ilość." A za: "Poświadczanie zgodności opracowań geodezyjnych lub kartograficznych z dokumentami znajdującymi się w zasobie (...) W przypadku nadania przedłożonym materiałom cech dokumentu upoważniającego do dokonania wpisu w księdze wieczystej (...) poświadczania za zgodność z danymi ewidencji gruntów i budynków dokumentów, bez nadania cech dokumentu (...) lub niezbędnego w postępowaniu sądowym wysokość opłaty ustala się (...)stosując współczynnik 2,0" po 7zł/ark. A4 i po 1,5zł za każdy kolejny ark. A4. Nie żadne kopie i oryginały po 50zł i 5zł. Prawie żadnych analogii nie ma. Zmieniono zasady, ceny, sposób obliczeń. Już nie poświadcza się do KW, bo do tego są tylko wypisy i wyrysy, zwykle jako załączniki do zawiadomienia o zmianie w EGB.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Poprzednio tego podatku nie było w ryczałcie. A to dlatego, że nie było instytucji "UWIERZYTELNIANIA". Ten precedens wymyślono i wprowadzono dopiero 12 lipca 2014. A ponieważ wymyślono uwierzytelnianie jako porównanie danych, materiałów ze zbiorami i materiałami PZGiK zweryfikowanymi co do zgodności ich wytworzenia z prawem przed przejęciem przez Państwo, to za uwierzytelnione materiały odpowiada organ dokonujący tej czynności za opłatą. Geodeta dopiero w dalszej kolejności i to wtedy jeśli sąd tak orzeknie. No trudno, chciało się "uwierzytelniania" pozbawiającego geodetów uprawnionych wiarygodności, to musi się ponosić też ciężary. Organ uwierzytelniając materiał dla zamawiającego za osobną opłatą potwierdza wiarygodność danych całym swym państwowym autorytetem. Nie może być inaczej. Teraz już sądy nie będą miały problemów z ustalaniem odpowiedzialnych w sprawach budowlanych i innych. Pierwsze to Starosta, który uwierzytelnił. A on dopiero może skarżyć wykonawcę! "Zamienił stryjek siekierkę na kijek."
 5 
 5 
odpowiedz zgłoś
~C pieczątek ośrodkowych miało byc?
odpowiedz zgłoś
Afera z "uwierzytelnianiem" to nie tylko nienależna opłata. Najgorsze jest to, że ustawodawca (czytaj GGK/GUGiK) nałożył na Starostów obowiązek "uwierzytelniania" nie dając narzędzia do spełnienia tego obowiązku. To co w Senacie mówili p. Bujakowski i Radzio w kwestii uwierzytelnień, nie wyjaśniło mechanizmów tej czynności. Mówiąc o braku narzędzi mam na myśli "porównywanie" np. dowolnych map. Wnioskodawca przedkłada mapę i podaje ID zgłoszenia/operatu. Osoba dokonująca czynności odszukuje operat i "kopię" mapy w operacie. I teraz te dwa materiały ma porównać. Tylko jak? Pozostaje tylko metoda "porównaj 2 obrazki i znajdź jak najwięcej różnic". Zaiste metoda cyfryzacji. Tylko gdy tych map są setki a nawet tysiące? Kto, jak i kiedy, ma "porównywać obrazki"? Przykład - w jednym z ośrodków do uwierzytelnienia trafiły mapy z innego ośrodka. Dopiero przy pieczętowaniu setnej mapy, stażystka zauważyła pomyłkę. Mapy z pieczątkami wróciły do wykonawcy. To nie jest śmieszne Panowie ze Wspólnej. Wy nawarzyliście... a Starostowie będą spijać te kwasy.
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
~C rozumiem że oddajesz mapy oddajesz dla zamawiającego bez pieczątek? Tak na marginesie, w zasadzie to można byłoby przybijać własne czerwone pieczątki z oświadczeniem że mapa jest wynikiem pracy geodezyjnej przyjętej do zasobu. Najważniejsza jest czerwona pieczątka, treści i tak nikt nie czyta...
 2 
odpowiedz zgłoś
Poprzednio ten "podatek" był w ryczałcie - płacili wszyscy "jak leci". Teraz opłata jest tylko w przypadkach, gdy jest taka konieczność. Za opracowanie dla zleceniodawcy odpowiada geodeta.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
eh To uwierzytelnienie to de facto podatek, więc kombinuję jak tu zgodnie z prawem zapłacić najmnie. Sądy oceniały sprawy w poprzedniej rzeczywistości prawnej dziś już prawie mamy inną. A numer z mapami, kopiami to już żenada.
 3 
odpowiedz zgłoś
Chciałbym się podzielić taką refleksją jaka mi się nasunęła po kolejnym tel. od klienta. Przede wszystkim rzeczą która mnie najbardziej irytuje w tym całym procesie kontrolowania i uwierzytelniania to fakt, że terminy w urzędach są nieprzewidywalne a wszelkie uwagi i pretensje zleceniodawców wysłuchujemy na ogół my- wykonawcy. Tak sobie myślę czysto teoretycznie- gdyby w zgłoszeniu podać zleceniodawcę jako osobę upoważnioną do odebrania materiałów, wykonać zleconą robotę (odebrać materiały, wykonać pomiar, zredagować mapę ... wreszcie skompletować operat) a następnie gotowy operat wraz z fakturą i wypełnionym wnioskiem o uwierzytelnienie na zleceniodawcę przekazać zleceniodawcy i na tym etapie skasować honorarium. Powiedzieć dokładnie gdzie to należy zanieść i pouczyć, że organ uwierzytelnia to niezwłocznie (zgodnie zresztą z przepisami) i my geodeci nie mamy na te czynności wpływu. Dodatkowo w ramach rękojmi zapewnić zleceniodawcę że ewentualne usterki wykryte przez urząd zostaną przez nas usunięte w określonym terminie.?
 3 
odpowiedz zgłoś
pismo GKK Najlepsze jest pierwsze zdanie w tym piśmie a właściwie jego koniec.
 3 
odpowiedz zgłoś
WBG, operat to operat a mapa to mapa. Wg rozporządzenia o podziałach do zasobu ma być przyjęta mapa, nie tylko operat. A teraz z operatem przyjmuje się tylko kopie map, a nie mapy. Ten piernik nic nie ma do wiatraka. Już od wejścia w życie standardów mamy sprzeczność w przepisach, uwierzytelniane tej dziury wcale nie łata. Co gorsza, starostwa uwierzytelniając, chyba poświadczają nieprawdę, a na pewno nie odpowiadają na złożony wniosek, skoro nie mają klauzul. Tak, tak, czytałem, że kiedyś będą i klauzule, podobno. Bo na razie są tylko opłaty.
 5 
odpowiedz zgłoś
WBG i trzy zdjęcia, oraz oświadczenie, że wykonawca nie jest wielbłądem i co jeszcze? Kwit na deputat węglowy? Talon na mortadelę? DOŚĆ. Sądy są od wydawania wyroków, nie GGK!
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
a a jakby tak zamiast uwierzytelniać np. mapy z proj. podziału nieruchomości dorzucić zaświadczenie o przyjęciu operatu do zasobu?
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
. Bezdomny@ masz racje że należny to tłumaczyć klientom, trzeba im powiedzieć że to uwierzytelnienie to taki podatek który narzucił na nich ustawodawca może będą bardziej wyrozumiali;)
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
zakończmy cytując samego autora owej odpowiedzi: uprzejmie informuję, że z przepisów ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne nie wynika szczególna delegacja dla Głównego Geodety Kraju do wydawania wiążących interpretacji przepisów prawa. Sądy jednak mają do tego PRAWO.
 10 
odpowiedz zgłoś
A czy to takie trudne wytłumaczyć ustawodawcy, czyli posłom i senatorom, że ta kosmetyczna korekta wprowadzająca uwierzytelnianie spowoduje niebawem konieczność drobnej korekty co najmniej dwóch rozporządzeń ( o podziałach, o czynnościach w budownictwie) wykonawczych do innych ustaw oraz przynajmniej jednego do PGIK - o dopuszczalnych klauzulach na mapach a może i standardów. Że w czasach, gdy policjantom nakazuje się w ramach oszczędności zmniejszać czcionkę i dzielić kartki A4 na pół, my wprowadzamy kolejną, biurokratyczną barierę, że nawet ośrodki, które od dawna mają zasób cyfrowy, muszą teraz dokupić szafy na pokwitowania? Dlaczego ja muszę to wliczać do swojej usługi, dlaczego nie wprowadzono urzędowej opłaty od podziału albo projektu? Fakt, nie kłóćmy się o kilkadziesiąt złotych, niech od jutra starostwa zaczną zwracać te drobniaki a od pojutrza niech wykonawcom dopłacają po 50zł do każdego, zweryfikowanego pozytywnie operatu. No pogódźmy się wreszcie, o co się kłócić? Co to jest 50zł dla starosty?
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
bezdomny nie mąć, w gugik jeszcze tak złe nie placą. zrobiliście turbo bubla i do tego bez poszanowania prawa, procesów legislacyjnych i zwyczajnej logiki wiec nikt nie ma teraz zamiaru mowić : nic sie nie stało.
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
do Bezdomnego Lekarz na prawie się nie zna, a geodeta powinien ;-) Może dlatego wnikamy w jakość prawa, ponieważ jest ono od nas egzekwowane wybiórczo, różnie w różnym ODGiK i to nas po prostu wkurza. Lekarze nie mają takich "cerberów" nad sobą. Dopóki czegoś nie spieprzą. Może my też tak powinniśmy? Jestem za!
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
czy to aż takie duże obciążenie te kilkadziesiąt złotych i tak się przerzuca na klienta a jak ktoś ceny wytłumaczyć klientowi nie potrafi nie powinien zajmować się biznesem, tylko się zatrudnić jako miernik u kogoś kto biznes prowadzić potrafi. Geodeci w większości chcieli by o biznesie dywagować nie mając pojęcia co oznacza to pojęcie. Więc jeśli ustawodawce gniecie się o biznes to należy mu to po biznesowemu wyjaśnić a nie ględzić że jakiż to bubel prawny. Do lekarza klient idzie mimo, że ma opłacone ubezpieczenie i ścieli dodatkowo bez pytania o cenę, czemu geodetom nie miałby ścielić? Wyjaśniam, geodeci nie potrafią klienta przekonać.
 15 
 6 
odpowiedz zgłoś
geokuba i tyle, co więcej napisać? Boom headshot!
 2 
odpowiedz zgłoś
Do ręce opadają. Na to pytanie odpowiedział w marcu WSA w Kielcach, cyt.: "Zauważyć jednak należy (...), że w art. 2 pkt 1 ppkt 1 ustawy, zawierającym legalną definicję prac geodezyjnych rozróżnia się: - opracowanie dokumentacji geodezyjnej dotyczącej nieruchomości na potrzeby postępowań administracyjnych lub sądowych oraz czynności cywilnoprawnych od - wykonywania opracowań geodezyjno ? kartograficznych oraz czynności geodezyjnych na potrzeby budownictwa. Skoro sam ustawodawca rozróżnia te dwa pojęcia, nie można, jak chce tego organ, przyjąć że ponieważ mapa sporządzona dla potrzeb budownictwa będzie potrzebna w postępowaniu o pozwolenie na budowę, to oznacza, że została ona sporządzona na potrzeby postępowania administracyjnego. Co za tym idzie przepisy rozporządzenia z dnia 8 lipca 2014 r. w sprawie sposobu i trybu uwierzytelniania... w niniejszej sprawie nie mają zastosowania."
 2 
 9 
odpowiedz zgłoś
Uwierzytelniania dokumentów dokonuje się na potrzeby postępowań administracyjnych, sadowych lub czynności cywilno prawnych. Jak rozumieć pojęcie czynności cywilno prawne? W niektórych PODGiKach twierdzą, że to są to dokumenty, na podstawie których będą wydawane decyzje administracyjne. Czy inwentaryzacja przyłącza jest taką dokumentacją? Czy mapa do celów projektowych pod przyłącze też jest taką dokumentacją. Po zmianie prawa budowlanego nie trzeba będzie wydawać decyzji o pozwoleniu na budowę, czy to oznacza, że mapa dcp nie będzie dokumentem w postępowaniuh cywilno-prawnym? Może ktoś jasno odpowie na te pytania?
 5 
odpowiedz zgłoś
Czy jeśli w operacie znalazłaby się poświadczona przez geodetę (zgodnie z rozporządzeniem "w sprawie standardów ") kopia wypisu z aktu notarialnego, to też będzie trzeba uznać, że tenże "akt notarialny" (nie mylić z tą kopią, która znalazłaby się w operacie!) został przejęty na własność Skarbu Państwa?
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
(-:@ Napisał ~geo 2015-05-27 15:11:20, "To na jakiej podstawie Panie Główny Geodeto Kraju tłumaczy Pan, że dokumenty przeznaczone dla zamawiającego nie są przyjmowane do zasobu skoro mówi Pan że organ podejmuje czynności związane z przyjęciem operatu technicznego, a więc zgodnie z powyższym rozporządzeniem również kopie mapy do celów projektowych ?" I lepszego komentarza nie potrzeba. Takie prawo Pan i Pańska ekipa napisaliście i przeforsowaliście przez Sejm RP i inne agendy rządowe. I trzeba ponieść odpowiedzialność . Bo albo się pełni poważną rolę GGK, albo rolę głównej popier..łki i herezji w kraju. I nie da się się zjeść i mieć ciastko Panie Kazik? Może Bigos Pana chronił, ale Budyń Pana wy..... (rzuci).
 5 
 8 
odpowiedz zgłoś
Panie Adamie, Ustawodawca uznał, że jednak jest inaczej i doprecyzował przepisy. Chyba tak należy odczytywać ostatnią zmianę.
 6 
 4 
odpowiedz zgłoś
Księgowy, proponuję tak skalkulować: opłata za uwierzytelnienie np. 60 zł (opłata publicznoprawna) i do tego np. 2 roboczogodziny na dojazd, dokonanie odpowiednich czynności oraz koszty benzyny, amortyzacja samochodu itd.
odpowiedz zgłoś
Szanowni Dyskutanci... Moim zdaniem dajemy się (dajecie się) wpuszczać w temat, który zupełnie nie jest na temat? Dwa sądy administracyjne zgodnie i jednoznacznie stwierdziły, że organ ma zas... obowiązek "stemplować" dokumenty geodezyjne klauzulami, o których mowa w art.40 ust.8 ustay. Z urzędu i nieodpłatnie. A Wy swoją uwagę koncentrujecie na jakimśtam pieprzonym uwierzytelnianiu... Po co mieszacie - i wręcz utożsamiacie - te dwie zupełnie niezależne od siebie, całkowicie odrębne, procedury? Żeby "zabydlić" problem?
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
opłata w opłacie Jak ma tą kwotę za uwierzytelnienie rozliczyć geodeta z klientem jako 81% kwoty netto na swojej fakturze dla klienta.I doliczyć 23% VAT?Jeszcze.
 1 
odpowiedz zgłoś
Owszem mamy do czynienia z sumą logiczną, bo tak wynika z treści ustawy, ale ci, którzy wymyślili, że taka właśnie treść pieczęci może służyć do uwierzytelnienia, czyli potwierdzenia tego, o czym mowa w ustawie, są z logiką zupełnie " na bakier"...,
 5 
odpowiedz zgłoś
" (...) A może potwierdza zgodność z mapą załączoną do operatu a utworzoną na podstawie bazy oraz własnego pomiaru?! ~k.batura 2015" A może potwierdza zgodność z danymi w operacie (nie mylić z kopią opracowania, która jest w operacie) lub z danymi w odpowiedniej/ich bazie/ach danych? Słowo "lub" oznacza sumę logiczną.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Kopia faktury VAT też nie jest identyczna, jak oryginał. Kopia to kopia. Uwierzytelnianie nie jest obowiązkowe - jest na wniosek. Zatem nie ma przymusu uwierzytelniania. Treść klauzuli jest, jaka jest, a ustawodawca postanowił, że taka właśnie będzie służyć do uwierzytelniania.
 7 
 6 
odpowiedz zgłoś
Puławy PODGiK w Puławach życzy sobie, żeby "kopia" mapy w operacie zawierała zapis, że jest kopią, a egzemplarze dla zamawiającego nie zawierają tego opisu. Czyli nie są identyczne z tym w operacie...
 4 
odpowiedz zgłoś
zgodność jest niemożliwa! skoro MDCP ma zawierać np linie rozgraniczające lub zabudowy czy też inne elementy nie wykazane w bazie (np pomiar kamieni polnych dla projektanta wynikający z umowy między wykonawcą a zleceniodawcą), Starosta zawsze kłamie potwierdzając zgodność z bazami. A może potwierdza zgodność z mapą załączoną do operatu a utworzoną na podstawie bazy oraz własnego pomiaru?!
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
Bo jak do tej pory, to żaden starosta jeszcze niczego nie uwierzytelnił, a jedynie stwierdził, że operat techniczny do zasobu został przyjęty. Kasę( zgodnie z prawem) bierze się za uwierzytelnienie, a nie za potwierdzenie przyjęcia operatu technicznego do zasobu. To co się wyczynia, to nielegalne pobieranie opłat za czynnosci, których się nie dokonuje...Taka grabież w biały dzień...
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
To może krótko Kolumbie po zacytowaniu treści tej pieczęci uwierzytelniającej, opisz swoimi słowami, co z tej treści wynika - czyli: co osoba prowadząca postępowanie administracyjne, z treści tej pieczęci wywnioskuje. Taki mały sprawdzian umiejętności czytania ze zrozumieniem krótkiego tekstu ( pieczęci)..
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
Krótko: 1. Uwierzytelnieniu podlegają dopracowane przez wykonawców prac geodezyjnych lub prac kartograficznych na potrzeby postępowań administracyjnych, sądowych lub czynności cywilnoprawnych - a nie wszelkie dokumenty, jakie komuś przyjdą do głowy. 2. Dane w bazach danych aktualizuje się na podstawie danych przyjętych do pzgik, a zatem PO przyjęciu operatu do zasobu. 3. Do zasobu przyjmuje się operat, zawierający określone dokumenty. Opracowanie dla zamawiającego to dokumenty całkowicie odrębne od operatu. Operat staje się własnością Skarbu Państwa, a dokumentacja dla zamawiającego staje się własnością zamawiającego. W operacie są wyniki pomiarów, a także KOPIA opracowania dla zamawiającego, które to opracowanie powstało w wyniku tych konkretnych prac. 4. Jeśli wniosek o uwierzytelnienie składa geodeta w związku ze zawiadomieniem o zakończeniu prac - uwierzytelnienie powinno nastąpić z chwilą przyjęcia operatu do zasobu (z tą samą datą).
 9 
 7 
odpowiedz zgłoś
Ale o co chodzi? Trzeba być naiwnym żeby łudzić się, że organ będzie cokolwiek z czymkolwiek porównywać. Na pewno nie z bazą danych. Dzisiejsze tempo przyjmowania operatów do zasobu powoduje, że przekazujemy zleceniodawcom mapy już nieaktualne. Jedyne co organ sprawdzi to czy kasa wpłynęła. Nie łudźmy się. To jest zwykły skok na kasę i nic poza tym.
 13 
odpowiedz zgłoś
i jeszcze jedno pytanie Panie Bujakowski, Pan się zakręcił we własnych przepisach. Pisze Pan, że wykonawcy do zawiadomienia o zakończeniu prac dołączają zbiory danych, a także dokumenty wymagane przepisami wydanymi na podstawie art. 19 ust. 1 pkt 11 tej ustawy, skompletowane w formie operatu technicznego. A przecież właśnie na podstawie tego przepisu powstało rozporządzenia w sprawie standardów technicznych wykonywania geod. pom. syt. i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, które w § 71.2, 6) mówi że w skład operatu technicznego wchodzą dokumenty zawierające wyniki pomiaru, w tym kopie map do celów projektowych. To na jakiej podstawie Panie Główny Geodeto Kraju tłumaczy Pan, że dokumenty przeznaczone dla zamawiającego nie są przyjmowane do zasobu skoro mówi Pan że organ podejmuje czynności związane z przyjęciem operatu technicznego, a więc zgodnie z powyższym rozporządzeniem również kopie mapy do celów projektowych ?
 4 
 13 
odpowiedz zgłoś
Dodatkowe pytania. Bada się TREŚĆ uwierzytelnianego dokumentu. Jaką treść? Każdy przecinek? Załóżmy, że chcemy uwierzytelnić mapę z projektem podziału już załączoną do decyzji podziałowej i obitą gminnymi pieczątkami. Czy jej treść będzie zgodna? Załóżmy, że chcemy uwierzytelnić mapę do projektu już z naniesionym planem zagospodarowania terenu przez projektanta. Czy jej treść będzie zgodna? Załóżmy, że mapa w swojej treści różni się nieistotnym, z punktu widzenia wymogów prawa, dopiskiem na tej mapie (jakiś inwestor w roztargnieniu zapisał sobie na niej listę zakupów, albo wyraził swoją frustrację na czerwono skreślając budynek u sąsiada) Czy jej treść będzie zgodna?
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
Kolejne pytania. W ramach uwierzytelniania bada się treść uwierzytelnianego dokumentu z bazami danych LUB z danymi zawartymi w dokumentacji geodezyjnej. W jakich przypadkach organ bada zgodność z bazami danych, a w jakich przypadkach z dokumentacją? Od czego to zależy? Czego faktycznie dotyczy to badanie? W jaki sposób się je przeprowadza? W przypadku zbadania zgodności z wynikiem negatywnym, w jaki sposób organ się ustosunkowuje? Sporządza protokół? Wydaje decyzję? Oprócz weryfikacji operatu takie badanie zgodności jest kolejną, dodatkową kontrolą dokumentów geodezyjnych; powinna być ona opisana w ustawie, a nie w rozporządzeniu.
 10 
odpowiedz zgłoś
ja mam też pytanie czy bazy mogą być zaktualizowane o dane z operatu przed jego weryfikacją? A może pomiędzy pozytywną weryfikacją a przyjęciem operatu do zasobu? Bo uwierzytelnienie ma nastąpić w chwili przyjęcia do zasobu. Weryfikacja podobno nie polega na wprowadzaniu zmian i aktualizacji baz. Kuriozalne: składamy wniosek "w związku z.." o uwierzytelnienie za zgodność z bazami na długo przed uaktualnieniem tych baz. Organ uwierzytelnia w chwili przyjęcia, choć jeszcze baz nie zaktualizował, sprawdza tylko, czy wniesiono opłatę. Jednocześnie uwierzytelniając opatruje tylko klauzulą, że przyjął dokumentację do zasobu, która podobno nie wchodzi w skład zasobu. Jednocześnie, jeśli nasz wniosek złożony zostanie nie "w związku z.." tylko np. jeden dzień później i nie wraz z operatem, tylko osobno, to organ uwierzytelni po 7 dniach, byle była wpłacona opłata, za zgodność z dokumentacją tylko przekazaną do zasobu? Wszystko jasne? Zapytamy pewnie sądów, one mogą interpretować prawo, w odróżnieniu od GGK.
 1 
 16 
odpowiedz zgłoś
Mam parę pytań. Co oznacza składanie wniosku o uwierzytelnienie "w związku" z przekazywanym operatem? Jaki to musi być związek? Czym się charakteryzuje? Czy na ten związek istnieje inny wzór wniosku, bo w rozporządzeniu jest jeden ogólny. Płacąc za uwierzytelnienie, czy faktycznie za to płacę? Uwierzytelnienie poprzedza zbadanie zgodności uwierzytelnianego dok. z bazami danych lub z przekazaną dokumentacją geodezyjną. Z otrzymanej pieczątki na dokumencie w wyniku uwierzytelnienia nie wiem czy zbadano tę zgodność. Nie wiem czy tę zgodność zbadano z danymi, czy może z dokumentacją przekazaną. Słowo "lub" oznacza wybór. Czy ten wybór ma starosta, czy mogę go ja zadeklarować we wniosku? Nie ma też daty zbadania tej zgodności, tak więc nie wiem też kiedy nastapiło zbadanie. Na pieczątce jest tylko data przyjęcia do zasobu. A jak GGK napisał, brak wniosku nie wstrzymuje przyjecia do zasobu. Więc właściwie co oznacza ta pieczątka, za którą zapłaciłem (nota bene przed wykonaniem uwierzytelnienia)?.
 12 
odpowiedz zgłoś
Taczki gotowe panie prezesie. Taczki już gotowe.
 5 
 17 
odpowiedz zgłoś
Pełna zgoda. Ja się osobiście z tą interpretacją zgadzam. Szkoda jedynie, że Małopolski WINGiK nie zapytał o opatrywanie dokumentów geodezyjnych, przeznaczonych dla zamawiającego, klauzulami urzędowymi (bez wniosku i nieodpłatnie) na skutek przyjęcia dokumentów do zasobu. Czyli o obecny przepis art.12b ust.5, a i o skutki (tj. czy starosta winien opatrywać dokumentację klauzulą nr 5 z rozporządzenia ws. prowadzenia zasobu także bez wniosku i nieodpłatnie) po ostatniej nowelizacji... Cały "problem" przecież nie leży w uwierzytelnianiu. Nikt procedury uwierzytelniania nie kwestionuje. Problem leży w wadliwej praktyce i braku legalnej treści klauzuli przewidzianej dla uwierzytelniania.
 2 
 14 
odpowiedz zgłoś
WSA Pan Bujakowski staje powyżej Sadu dziwne że można podważać wyroki Sądu. Dziwne podejście ale cóż.
 2 
 15 
odpowiedz zgłoś
Rozpaczliwa próba ratowania twarzy Trzeba dobrze stanowić prawo Panie GGK, a nie robić to byle jak, a potem się mętnie tłumaczyć. Sam Pan napisał co są warte Pana interpretacje: "z przepisów ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2010 r. Nr 193, poz. 1287 z późn. zm.) nie wynika szczególna delegacja dla Głównego Geodety Kraju do wydawania wiążących interpretacji przepisów prawa, niemniej jednak przedstawiam opinię w przedmiotowej sprawie."
 2 
 15 
odpowiedz zgłoś
84 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Lidar odkrywa zapomniane ślady w puszczy
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS