wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2015-05-19| Geodezja, Prawo

Bez senackich poprawek do nowelizacji Pgik

Dziś (19 maja) nad poselską propozycją nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego pochyliła się senacka Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Do projektu nie zgłoszono żadnych poprawek.


Bez senackich poprawek do nowelizacji Pgik

Dyskusja podczas posiedzenia koncentrowała się przede wszystkim wokół uwierzytelniania. Przypomnijmy, że poselska nowelizacja ma – w intencji jej twórców – wyeliminować rozbieżności interpretacyjne w tym zakresie. Jednak w ocenie głównego legislatora Senatu Macieja Telca nowe brzmienie art. 12 ust 5 nadal może pozostawiać pole do interpretacji. Mowa jest w nim bowiem o uwierzytelnianiu „na potrzeby postępowań administracyjnych, postępowań sądowych lub czynności cywilno-prawnych”, nie wyjaśniono jednak, jak uwierzytelniać dokumenty w innych przypadkach.

Wątpliwości starali się rozwiać główny geodeta kraju Kazimierz Bujakowski oraz Witold Radzio z GUGiK-u. Jak podkreślali, nowe brzmienie art. 12 ust 5 Pgik jest odpowiedzią na pojawiające się interpretacje, zgodnie z którymi istnieją dwa tryby uwierzytelniania – „z urzędu” oraz „na wniosek”. Tymczasem intencją ustawodawcy było wprowadzenie jedynie uwierzytelnianie „na wniosek”. Zmiana ustawy ma jednoznacznie wprowadzić taką właśnie interpretację. Uwierzytelnianie – tłumaczyli dalej GGK i Witold Radzio – jest niezbędne tylko w przypadkach określonych w innych przepisach, np. przy wykorzystaniu mapy do celów projektowych w czynnościach urzędowych, nie jest jednak konieczne choćby w przypadku tyczenia budynku czy inwentaryzacji powykonawczej.

Po wysłuchaniu tych wyjaśnień senator Witold Gintowt-Dziewałtowski (PO) stwierdził, że członkom komisji przydałaby się w tym przypadku jakaś fachowa analiza, bo żaden z nich nie jest geodetą i nie może się merytorycznie odnieść do tej dyskusji. Senator Andrzej Matusiewicz (PiS) pytał z kolei przedstawicieli GUGiK-u, czym podyktowane są krytyczne opinie Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego czy Geodezyjnej Izby Gospodarczej wobec tego projektu. – Podejrzewam, że emocje wzięły górę nad analitycznym przyjrzeniem się przepisom – stwierdził Witold Radzio i dodał, że wprawdzie nowelizacja Pgik z 12 lipca 2014 r. wprowadziła uwierzytelnianie, ale nie jest to żadna rewolucyjna zmiana w regułach funkcjonowania geodezji. Wcześniej opłata za podobną czynność wliczona była bowiem w ryczałt, dziś jest odrębną pozycją w cenniku.

Dyskusja objęła także przepisy dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej, choć jedynie przepisy przejściowe. Maciej Telec zaproponował, by z art. 2 wykreślić sformułowanie „przed komisjami dyscyplinarnymi”, bo przed 1 stycznia 2015 r. o odpowiedzialności dyscyplinarnej rozstrzygał główny geodeta kraju. Artykuł 2 powinien więc dotyczyć wszystkich zgodnych z prawem czynności w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej. Zdaniem Stanisława Huskowskiego, sekretarza stanu odpowiedzialnego w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji za sprawy geodezji, taka propozycja jest niepotrzebna, a wręcz może doprowadzić do wielu problemów w postępowaniach dyscyplinarnych.

Druga propozycja zmiany głównego legislatora dotyczyła art. 3., który reguluje, wg jakich przepisów mają się toczyć postępowania dyscyplinarne niezakończone przed 1 lipca 2015 r. W ocenie Macieja Telca zapis ten można uznać za niekonstytucyjny. Nie zgodził się z tym jednak Stanisław Huskowski, który zacytował opinię Krajowej Rady Sądowniczej, zalecającą wprowadzenie tego typu regulacji.

Za przyjęciem poselskiego projektu nowelizacji Pgik bez poprawek głosowało 5 senatorów, nikt nie był przeciw, a czterech się wstrzymało.

Głosowanie całego Senatu nad nowelizacją Pgik odbędzie się najprawdopodobniej podczas posiedzenia, które rozpoczyna się jutro (20 maja).

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
@geodeta Jaki GUGiK, takie uprawnienia ;-)
 2 
odpowiedz zgłoś
do qwerty Zadałem pytanie i otrzymałem odpowiedź celującą w 100%
 1 
odpowiedz zgłoś
a może ... jednak towarzysz ? ~obywatel i geodeta - już widzę jak zwalniałeś się z urzędu (jak w urzędzie można walić fuchy) ! ;) Co jest demagogią według ciebie, że kilku dziadków po 4 dniach kursu (na których zarabiają) rozdają uprawnienia? Warto zaznaczyć że te 4 dni są ważniejsze od 5 lat wykładów na uczelni prowadzonych przez dr i prof??? ;) Jest wiele krajów w których inżynier po studiach jest pełnoprawnym pracownikiem ... TOWARZYSZU i geodeto! Może rozwiniesz swoje głębokie przemyślenia TOWARZYSZU i geodeto ?
 2 
odpowiedz zgłoś
a może A trzecia to taka, że zdobyłem uprawnienia nie będąc jeszcze urzędnikime, albo byłem urzędnikime, potem prowadziłem działalność, teraz znowu jestem urzędnikiem. A "geodeta" poniżej - święte słowa zgadzam się w 100%. Do "porażonego ..." śmieszna demagogia :)
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
oko Pierwsza sprawa to taka, że idziesz do znajomego geodety i wpisujesz co Ci się podoba i on to podbija i "praktyka" gotowa. Druga sprawa to taka, że pracując np. w PODGiK-u czy u WINGiK-a wcale nie masz bezwzględnego zakazu pracy w geodezji. Jest kilka ograniczeń i to wszystko.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
PGIK Ciekawi mnie tylko skąd urzędnicy mają uprawnienia 1,2,4- chodzi o praktykę zawodową w terenie jeżeli nigdy nie wychyli nosa poza urząd - dotyczy to ok. 1/4 geodetów "uprawnionych"
 3 
odpowiedz zgłoś
Mniemanie że jest inteligentem ale czy to nie zwykły głupek? @geodeta - ktoś kto pisze coś takiego to uważam że STRACIŁ KONTAKT RZECZYWISTOŚCIĄ ! ! _ To zwyczajny BRAK SZACUNKU do obywatela tego państwa ! _ Rząd nie dba o edukację i kreowanie nowych kierunków kształcenia a jak młody człowiek się wykształci za ponosząc OLBRZYMIE KOSZTY to sztucznie zamyka się mu drogę do zawodu. _ To jest przejaw OLIGARCHII !!! A takie rozumowanie jak poniżej przejawem braków w wykształceniu. Osoba z wyższym wykształceniem powinna potrafić wyciągać wnioski, a NIE wspierać totalitaryzm!
odpowiedz zgłoś
... Osobiście uważam, że przy dzisiejszych obniżonych wymaganiach ukończenia zawodu technik geodeta czy inż. geodeta, GUGIK dobrze robi wprowadzając dosyć restrykcyjną selekcję dla kandydatów na uprawnienia zawodowe, gdzie na 17 ubiegających się zdaje część wstępną czyli test może 3-5 osób. W niedługim czasie dzięki temu, miejmy nadzieję, że ustabilizuje się sytuacja w zawodzie geodety.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
... Panowie, ale my się cieszmy, że jest prawo, że geodezja jest obwarowana pieczęciami, urzędami, rozporządzeniami i ustawami, które to nas bezpośredni dotykają. Nie zdajecie sobie bowiem sprawy co by było gdyby każdy robił co chciał i każdy mógłby wykonywać opracowania geodezyjne. Wtedy zapewne nie byłoby już wogóle zawodu geodety, bo tak na dobrą sprawę to po co inwestorowi np te nasze mapy? On ich wogóle by nie potrzebował i cieszyłby się na samą myśl o tym, że nie musi za to płacić geodecie. Dzięki przepisom jest jednak w Polsce tak, że jesteśmy potrzebni i tylko dzięki tym przepisom, które negujecie. Zamiast zastanowić się i nad tym to najlepiej jest wszystko i wszystkich skrytykować, bo gdzie dwóch Polaków tam trzy odrębne zdania na dany temat.
 1 
odpowiedz zgłoś
A kto zmusza do "pieczętowania", "uwierzytelniania" czy "opatrywania"?
odpowiedz zgłoś
!!!!! od jutra w mojej firmie wdrażam hasło: u nas drogo, długo i nikt nie jest zadowolony. Albo nie, do mojej firmy to nie pasuje. Na budynku starostwa to powieszę. Wiesz co, my, geodeci, od dawna chcemy brać odpowiedzialność za wyniki swojej pracy przed ewentualnymi poszkodowanymi. To my ryzykujemy i nie chcemy tych waszych pieczątek, ale wy uparcie chcecie je przystawiać na wszystkim. A w gruncie rzeczy w tych waszych pieczątkach chodzi tylko o opłaty. To możecie sobie dla mnie darować to pieczętowanie, opatrywanie czy uwierzytelnianie, wprowadźcie po prostu podatek od geodezji i z zysków róbcie kontrole terenowe, sprawdzajcie wyniki pomiaru, nie dzienniki. Wtedy, gwarantuje, nikt nie będzie "dorabiał" obserwacji. Oczywiście tylko tam, gdzie sprawa dotyczy wymiaru podatków albo zleceń finansowanych z budżetu. Sieciami niech się martwią ci, co je ułożyli i zasypali. Zapewniam cię, jako geodeta, nigdy nie zasypałem żadnego przewodu przed zainwentaryzowaniem. A jakości map do projektu niech wymagają projektanci.
 1 
odpowiedz zgłoś
. a przez jaki pryzmat na to patrzeć? Kto np. korzysta z rozporządzania o standardach?
odpowiedz zgłoś
. wcześniej był Fil teraz NIBY geodeta(miało być)
odpowiedz zgłoś
z własnego, wieloletniego doświadczenia wiem, że geodeci mają niestety skłonność do naciągania obserwacji, dorabiania wyników pomiaru, przesuwania szczegółów na mapie, żeby było zgodnie z projektem, ukrywania szczegółów na mapach wywiadu, bo dopiero mają być zaprojektowane, pomiaru czegoś co jest zasypane, ustalania użytków na korzyść klienta, korzystania z osnowy, której od lat nie ma w terenie itd. itp. Żeby było szybko, tanio i zleceniodawca był zadowolony, wtedy pewnie mi jeszcze coś dorzuci. Nie zdajecie sobie Państwo sprawy z wielkości skali w jakiej się to odbywa. Analizując wymogi wprowadzane przez rządzących nie patrzcie tylko przez swój pryzmat. Tych, którzy chcą chodzić na skróty jest na prawdę wielu.
 7 
 1 
odpowiedz zgłoś
. irytowania geodetów ciąg dalszy..wcześniej był Fil NIBY geodeta... Panie Doradco to kiedy będą te nowe rozporządzania?
odpowiedz zgłoś
Co za stek bredni: " to oczywistym jest, że organ wyda odmowę i każe dokumentację uaktualnić". Człowieku NIE używaj pseudonimu "geodeta" bo z pod twojej reki jest to tylko obraza tego szlachetnego zawodu. Nie tylko za 2 lata ale nawet za 10 lat urząd bedzie musiał "uwierzytelnić" bo tak żeście niedorozwoje napisali tą ustawę, żeście sobie żadnej furtki nie zostawili do decyzji odmownej.
 4 
odpowiedz zgłoś
Przebrnołem przez tę dyskusję i w zasadzie, to najbardziej irytuje mnie to, że jesteśmy traktowani jak półgłówki. Jeżeli istniała potrzeba podniesienia opłat, to trzeba było to wyjaśnić i po prostu podnieść, a nie burzyć mechanizmy dobrze działające i wymyślać jakieś "uwierzytelnianie", za które dodatkowo domagać się opłaty, która jest oderwana od rzeczywistości. Gdyby opłata podstawowa za podział lub mapę wynosiła np. 100zł, a za uwierzytelnienie 5zł, to zapewne dyskusja o tym skończyłaby się wiele miesięcy temu. A tak, brak słów i myśli, co nas jeszcze czeka.
 4 
odpowiedz zgłoś
~fuksior Sprawdź sobie. Masz podane linki w komentarzach Ja tylko podpowiem - Jakie ma znaczenie to co mówi pan Radzio? ;-)
 1 
odpowiedz zgłoś
? Coś mi się zdaję, że skrót wiadomości zamieszczonej przez redakcję GEOFORUM na portalu nie jest poprawny - "uwierzytelnianie jest niezbędne tylko w przypadkach określonych w innych przepisach, np. przy wykorzystaniu mapy do celów projektowych w czynnościach urzędowych, nie jest jednak konieczne choćby w przypadku tyczenia budynku czy inwentaryzacji powykonawczej." CZY RZECZYWIŚCIE TAK ZOSTAŁO POWIEDZIANE PRZEZ PANA W.RADZIO?
odpowiedz zgłoś
geodeta, o to własnie chodzi że ktoś zwiększa podatki, bo podobno ma to uratować powiaty, ten sam ktoś jednym tchem stwierdza, że nie ma o czym mówić, bo przecież żadne opłaty w zasadzie nie wzrosły, w ogóle nie wiadomo o co ten krzyk. To skąd ten upór w podtrzymywaniu tych danin? Są akurat wybory, trzeba podatnikom i posłom ładnie wszystko wytłumaczyć, ale nie jest ładnie. Mylisz wymóg aktualności mapy przeznaczonej do danego celu z uwierzytelnieniem "za zgodność", a w rzeczywistości z nadaniem klauzuli informującej tylko o przyjęciu do zasobu operatu w określonej dacie. Zresztą same bazy również mogą być nieaktualne już na drugi dzień po złożeniu operatu do weryfikacji, to uwierzytelnienie niczego nie gwarantuje w tej kwestii.
odpowiedz zgłoś
Czy zatem MDCP, na której znajdują się o wiele więcej informacji niż na mapie zasadniczej, jest kopią aktualnej mapy zasadniczej?
odpowiedz zgłoś
... oj bedą klauzule, będą tylko trzeba będzie zaczekać na delegacje ustawową. To normalne, że podatki i daniny trzeba płacić nie od dziś, raz mniejsze raz większe, żeby utrzymać nasz piękny kraj. Co do wymogu aktualności to odsyłam choćby i do Rozporządzenia MGPIB " w sprawie...czynności geodezyjnych obowiązujących w budownictwie" Par4 pkt.1 "Projekt zagospodarowania działki lub terenu należy sporządzić na kopii aktualnej mapy zasadniczej".Pierwsze z brzegu, bo dalej nie chce mi się szukać. Tak nawiasem mówiąc i to rozporządzenie ( i inne też) będzie "nowe" tylko czasu trzeba i na to zapewne.
odpowiedz zgłoś
"to przecież to normalne to, że dokumenty muszą być uwierzytelnione wraz z przekazywaniem operatu do zasobu" no, już zbliżamy się do meritum, ja też twierdzę, że przyjęcie do zasobu skutkuje normalnie opatrzeniem stosownymi klauzulami dokumentacji przyjętej do zasobu. A żadnych innych klazul po prostu nie ma. To normalne, nie tylko klienci indywidualni domagają się tych klauzul zawsze, ale też wszystkie instytucje w SIWZ-ach przetargowych. Więc inne twierdzenia są kłamstwem i demagogią, a jak widać, każde kłamstwo powoduje dalsze kłamstwa. Dlaczego tak trudno wprost powiedzieć: wprowadzamy opłatę za przyjęcie dokumentacji do zasobu, zwiększamy pewne opłaty, za to nieznacznie zmniejszamy niektóre inne opłaty. A co do reszty, podaj podstawę prawną odmowy uwierzytelnienia za zgodność z dokumentacją przekazaną do zasobu oryginalnej mapy, w 100% zgodnej z kopią znajdującą się w zasobie, choć niezgodną z aktualnymi w dniu złożenia wniosku o uwierzytelnienie bazami lub stanem faktycznym. Nie ma wymogu aktualności
 1 
odpowiedz zgłoś
Ludzie! Przestańcie już analizować ten stek bzdur który wynika tak zwanego "prawa" geodezyjnego i kartograficznego. W praktyce będzie tak jak zdecydują w każdym powiecie oddzielnie i wszelkie inne dywagacje to tylko bicie piany.Tak było, jest i będzie. Nikt się nami nie będzie przejmował a sądy skoro już dostaną nowe narzędzie do pozbywania się kłopotu jakim są dla nich geodeci skwapliwie z niego skorzystają. Jako obywatele tyle mamy praw ile sami sobie potrafimy wywalczyć. A że nie potrafimy to dla tego państwa partii, partyjek i układów jesteśmy tylko środkiem do realizacji ich własnych celów i niczym więcej. Brać się za robotę, słuchać grzecznie Władzy a w niedzielę zagłosować pokazując gorliwie swój pozytywny stosunek do tej rajskiej rzeczywistości którą nam stworzono. Bo jak nie to za karę znowu wymyślą jakąś głupotę z którą będziemy się motać przez następne 10 lat.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
... ale przecież do operatu technicznego oprócz przekazanej dokumentacji, która wynika z twojej roboczej bazy danych przekazujesz też kopie mapy, którą przekazujesz później dla zleceniodawcy i te dwa dokumenty muszą być identyczne.Tak czy nie? Odpowiadając na Twoje pytanie to przecież to normalne, że dokumenty muszą być uwierzytelnione wraz z przekazywaniem operatu do zasobu ponieważ stanowią cześć dokumentacji dla zamawiającego. Jeśli je zamawiający nie uwierzytelni i po dwóch latach mu się zechce to zrobić to oczywistym jest, że organ wyda odmowę i każe dokumentację uaktualnić, bo niby skąd może organ wiedzieć co się w terenie zmieniło na danym obszarze?
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
Tylko uwierzytelniona mapa/dokument, którego uwierzytelnienie jest wymagane przez inne przepisy posiada moc prawną.? A które to przepisy wspominają cokolwiek o uwierzytelnionych mapach, oprócz tych nowotworów o uwierzytelnianiu map i ostatnich zmian w PGiK? Ja znam tylko takie, które wymagają map przyjętych do zasobu, a nawet zamieszczonych w operacie przyjętym do zasobu.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
geodeta, uwierzytelnia się za zgodność z bazami lub za zgodność z dokumentacją przekazaną do zasobu, co oznacza zgodność kopii w zasobie z oryginałem przedłożonym do uwierzytelnienia. Bo bazy nie są zgodne z mapą wynikową, choćby dlatego, że umieszczona na mapie pieczęć geodety nie stanowi treści baz. Projekt podziału również nie stanowi treści baz, a jest wykazany na mapie. Za zgodność z bazami można potwierdzić wyłącznie wypisy i wyrysy z tych baz. Natomiast potwierdzenie zgodności z dokumentacją przekazaną do zasobu nie potwierdza w żaden sposób aktualności uwierzytelnianej mapy ani jej zgodności z bazami w dniu uwierzytelnienia. Lub, nie i. Na jakiej podstawie organ odmówi uwierzytelnienia, jeśli klient zażyczy sobie uwierzytelnienia nie za zgodność z bazami, tylko za zgodność z mapą przekazaną przez wykonawcę do zasobu np. dwa lata później, nawet, gdy to dokument nieaktualny?
odpowiedz zgłoś
... zleceniodawca może o takowe uwierzytelnienie wystąpić jednak to geodeta uprawniony powinien złożyć wniosek o uwierzytelnienie jeśli ma świadomość, ze zleceniodawca będzie ta mapę wykorzystywał w procesach sądowych ,postępowaniach cywilno-prawnych czy czynnościach w budownictwie. A co ma do czynności uwierzytelnienia licencja na wykorzystanie materiałów z zasobu? Tylko uwierzytelniona mapa/dokument, którego uwierzytelnienie jest wymagane przez inne przepisy posiada moc prawną. Więc co wy o tej licencji na wykorzystanie materiałów z zasobu, która jest przecież wydawana wykonawcy prac geodezyjnych na konkretną pracę geodezyjną?
odpowiedz zgłoś
Rozmarzony, licencja dotyczy danych, które są niezbędne do opracowania mapy. I na tym się kończy. Potem ta mapa staje się własnością zleceniodawcy i ten robi z nią to, co uważa za jemu potrzebne.
odpowiedz zgłoś
Przecież geodeta ręczy, że mapę, którą przekazuje zleceniodawcy, wykonał zgodnie z obowiązującymi przepisami - a zatem takę i to, że przekazał operat do zasobu. Zatem zleceniodawca może w dowolnym czasie, jeśli uzna, że jest to potrzebne, wystąpić o uwierzytelnienie mapy, którą posiada.
odpowiedz zgłoś
oczywiście, jego oryginalna mapa z podpisem geodety nie ma żadnej wartości użytkowej, w dodatku zawiera dane PZGIK, które geodeta wykorzystał do jej sporządzenia i w gruncie rzeczy nie wiadomo, jak się ma licencja na te dane wystawiona geodecie do prawa kopiowania tej mapy przez jej nabywcę. Natomiast zgodnie z cytowanymi rozporządzeniami o podziałach i o czynnościach w budownictwie, wartość użytkową mają tylko dokumenty przyjęte do zasobu, czyli te stanowiące własność Skarbu Państwa. Przypadkiem klauzule, które o tym informują, są tej samej treści co te, które są teraz nadawane wyłącznie wtedy, gdy wpłynie wniosek o uwierzytelnienie. A może nie wyłącznie?
odpowiedz zgłoś
... urząd musi przecież poświadczyć, że to co jest na danym opracowaniu jest zgodne z bazami danych urzędu i dane opracowanie uwierzytelnić aby inne organy miały pewność, że pracują na aktualnych danych pochodzących z zasobu. Operat techniczny to tylko informacje potrzebne do wprowadzenia do baz danych, zaś opracowanie dla zamawiającego to poświadczenie zgodności z bazami danych. Wydaje się to być dobrym rozwiązaniem, przynajmniej ja tak sądzę. Po co więc tyle szumu przez PTG? Jeśli chodzi o treści klauzul to przecież będzie chyba delegacja ustawowa odnośnie ich treści? Jeśli zaś chodzi o treści wprowadzane na mapę przez projektanta, bo tu była też podnoszona teza o tym, że jak projektant na danej mapie zrobi zagospodarowanie to już to nie jest zgodne z bazami danych urzędu, to ja się pytam, od kiedy to bazy danych w PZGIK dotyczą takowych treści? Prosze mnie teraz wyprowadzić z błędu jeśli źle rozumuję i wyjaśnić mi o co tyle hałasu?
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
... sporo niejasności ale sprawa jest prosta.Skoro geodeta przekazuje operat techniczny do zasobu, opracowanie geodezyjne zaś do zleceniodawcy, to de facto decyduje przecież zleceniodawca czy chce aby dokumenty przekazane przez geodetę zostały uwierzytelnione. To z kolei determinuje fakt do czego chce ich nadal użyć. Jeśli chce je jak powiedział Pan Radzio, powiesić na ścianie to nie musi występować o ich uwierzytelnienie, jeśli zaś przepisy innych aktów prawnych determinują, że przekazane dokumenty muszą być uwierzytelnione, bo będzie to wymagane przez np. organy nadzoru budowlanego to musi je uwierzytelnić. Zleceniodawca nie może przecież uwierzytelnić opracowania/mapy, która nie była wynikiem przekazania operatu technicznego, bo taką mapę dostaje od geodety zaś geodeta dostaje za nią zapłatę. To geodeta przekazuje mapę wykonawcy i to on powinien złożyć wniosek o uwierzytelnienie jeśli wie, że dane opracowanie musi być uwierzytelnione, bo będzie brało udział w dalszych czynnościach.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Nie rozumiem - właściciel mapy występuje o udostępnienie kopii kopii mapy, która stała już wcześniej się jego własnością, gdyż to on zlecił i zapłacił za jej wykonanie i otrzymał od geodety? Jeśli tak robi właściciel tej mapy, to de facto kupuje kopię kopii czegoś, czego jest właścicielem??
odpowiedz zgłoś
kontrolerze, on kupuje kopię mapy przyjętej do zasobu, bo tego wymaga rozporządzenie w sprawie czynności geodezyjnych w budownictwie. Kupuje do celów związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, która polega na dostarczaniu projektantom map z pieczęciami informującymi, że te mapy są przyjęte do zasobu. Niezależnie, czy jest to mapa jednostkowa przyjęta do zasobu, czy też kopia aktualnej mapy zasadniczej, obie zwane są mapami do celów projektowych i tylko na tych kopiach można sporządzić projekt zagospodarowania. Oczywiście te przepisy nie dotyczą sieci uzbrojenia terenu, których podobno dotyczą jakieś inne przepisy, co obecnie oznacza chyba tylko standardy z 2011r. Co ciekawe, wykonawcą tych kopii może być ktokolwiek z uprawnieniami, bo rozporządzenie nie powołuje wykonawców prac geodezyjnych z ustawy PGK. Nic dziwnego, jest sporo starsze od obecnej ustawy po kosmetycznych zmianach. Jakie spójne mamy przepisy, gdy się je czyta całościowo. Już zaczynam tęsknić za starymi instrukcjami.
 2 
odpowiedz zgłoś
Geo "kupuje" kopię kopii mapy? I otrzymuje licencję z zakresem wykorzystania tej kopii kopii swojego własnego opracowania? No, to tej "kopii kopii mapy" już uwierzytelnić nie uda się.
odpowiedz zgłoś
! Nie śmieć tym linkiem, skorzystaj z tego http://tnij.org/senatkomisja
odpowiedz zgłoś
--- senat.atmitv.pl/senat-console/archival-transmissio ns/item?code=8KSTAP2371
odpowiedz zgłoś
--- http://senat.atmitv.pl/senat-console/archival-tran smissions/item?code=8KSTAP2371
odpowiedz zgłoś
--- http://senat.atmitv.pl/senat-console/archival-tran smissions/item?code=8KSTAP2371
odpowiedz zgłoś
mapa Już praktykowany jest taki sposób , po przyjęciu operatu do zasobu ,Na następny dzień przychodzi do odgik geodeta i kupuje kopie tej mapy za 3 z groszami za A4
odpowiedz zgłoś
Masz rację, możemy też sami, na własnych przecież mapach, umieścić prawdziwą informację ( może być na czerwono, skoro zleceniodawca chce mieć czerwoną pieczęć, bo jest przyzwyczajony )na okoliczność czego możemy zamówić sobie pieczątkę, albo ją wklejać, że operat techniczny do zasobu został przyjęty. Taki rodzaj oświadczenia. Wolno nam. Masz rację, że przecież organowi nie wolno żądać poświadczenia ( czy uwierzytelnienia) czegoś, o czym dokładnie wie, bo informacje te ma u siebie. To przecież ten sam organ. Wyrzucamy w błoto ( starostwa) pieniądze uwierzytelniając wszelkiego rodzaje inwentaryzacje powykonawcze, a nawet Pan Radzio stwierdził, że jest to całkiem zbędne...
 3 
odpowiedz zgłoś
a może, skoro inwentaryzacja nie wymaga uwierzytelnienia, to mapa do projektu również? Przecież nie służy do postępowania, tylko do zamieszczenia w projekcie. A ten trafia do starosty, czyli do organu uwierzytelniającego. Organ ma sam sobie uwierzytelniać? Do decyzji podziałowej w takim razie również nie musimy uwierzytelniać ani mapy, ani protokołów z przyjęcia granic, bo uwaga, całościowo czytam przepisy: "§5. 1. Dołączane do wniosku o podział nieruchomości dokumenty geodezyjne i kartograficzne, o których mowa w art. 97 ust. 1a pkt 5-8, zamieszcza się w operacie podziału nieruchomości." To sobie gmina sama sprawdzi u starosty, choć zdaniem specjalistów GGK w operacie takich map się nie zamieszcza. Poza tym do zmian w KW mogą służyć tylko wypisy i wyrysy z EGB, nie żadne uwierzytelnione mapy. Pozostają zatem tylko sprawy sądowe, więc niech uwierzytelnianiem martwią się biegli sądowi. Bo na dodatek musimy do uwierzytelnienia i kupionych danych z PZGiK doliczać VAT, bo klient zamawia całą usługę. Zawsze.
 2 
odpowiedz zgłoś
A może, w takim razie, zamiast tego nieszczęsnego " uwierzytelnienia", które ma być dokonywane wtedy, gdy wymagają tego jakieś " przepisy odrębne', dla pozostałych dokumentów, żądajmy w celu przedstawienia zleceniodawcy, zaświadczenia za 17 zł, że operat techniczny o identyfikatorze jakimś tam, dotyczący....... został zweryfikowany pozytywnie i przyjęty do PZGiK dnia....za nr..... Myślę, że brak jest podstaw prawnych do odmowy wydania takiego zaświadczenia przez Starostę( w ciągu 7-miu dni).
 3 
odpowiedz zgłoś
może i zostawili nam materiały dla zamawiającego, ale one bez klauzul są bezwartościowe. Celem pracy i jej zakończeniem jest dostawa map opatrzonych klauzulami informującymi o przyjęciu operatu do zasobu, bez tego nie możemy klientowi wystawić faktury, mapy bez klauzul są klientowi nieprzydatne do niczego, wiec nic nie zapłaci. W powszechnej opinii wartościowe mapy to tylko te "z czerwonymi pieczęciami", klienci nawet nie wiedzą, co na tych pieczęciach jest napisane. Brak tych pieczęci jest utożsamiane albo z tym, ze geodeta pracy nie zgłosił, albo z tym, że wykonał prace wadliwie i urząd jej nie zatwierdził. Dlatego to jest zmiana warunków. Dlatego jest to zakamuflowana opłata za weryfikację i wprowadzenie zmian do baz, bo wcześniej te czynności wykonywali w ryczałcie i za darmo geodeci. W wielu ośrodkach zresztą dalej kartują na analogach, a tam, gdzie są bazy, wymaga się od wykonawców zakupu konkretnego oprogramowania albo trzeba płacić za tworzenie wsadów. Oby nie łapówki, bo i takie plotki krążą
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Łaskawcy, przecież mogli nam zabrać wszystko, mogli zabrać nawet materiały dla Zleceniodawcy, a nie zabrali. Pan Radzio stwierdził, że poprzednio do zasobu włączano materiały dla zleceniodawcy, a ten jak chciał je mieć, to mógł je sobie z zasobu następnego dnia kupić...Rewelacja. Nawet nikt nie zająknął się i nie zapytał z czego, w takim razie, żyli ci geodeci, którzy wszystko musieli oddać...Czy starosta im może płacił, czy do opieki społecznej chodzili? Kochani z GUGiKu, my dopiero teraz zrozumieliśmy, że na kolanach powinniśmy iść wam dziękować, mogliście zabrać nam wszystko, a nie zabraliście, w cudownej łaskawości swojej zostawiliście nam materiały dla zlecającego... Jesteśmy paskudnymi niewdzięcznikami...
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
realia sa takie 1)pan senator mówi no ale my sie na tym nie znamy 2)pan senator mówi będzie mnie to długo gryzło bo wiem ze nic nie wiem no i fajnie tzn.ze cos z tym zrobią ...może eksperta?? nie po prostu wpada ktos z sekretariatu i Pan Przwodniczący juz wie ze sala była tylko "na godzine" wiec Panowie juz koniec pytam i rączki w góre....a gdzie dociekliwośc do prawdy absolutnej??
 3 
odpowiedz zgłoś
?? Jaka pieczątka?? Ja pamiętam czasy, że na każdym dokumencie czy to podział, czy pomiar wystarczyła pieczątka GEODETY UPRAWNIONEGO. I nic się nie zawaliło a dokumenty powstałe w tamtych czasach są o wiele lepsze od dzisiejszych baz danych, o EGiB nie wspomnę bo to dno totalne.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
hmm...? Odpowie mi ktoś, jaka teraz będzie pieczątka np. na mapach z inwentaryzacji powykonawczej? Ciekawi to z pewnością nie tylko mnie.
 4 
odpowiedz zgłoś
"uwierzytelnianie ? tłumaczyli dalej GGK i Witold Radzio ? jest niezbędne tylko w przypadkach określonych w innych przepisach, np. przy wykorzystaniu mapy do celów projektowych w czynnościach urzędowych, nie jest jednak konieczne choćby w przypadku tyczenia budynku czy inwentaryzacji powykonawczej." Inwentaryzacji powykonawczej??? Coś nowego... Starostowie słyszą?
 2 
odpowiedz zgłoś
Panie Adamie, to ta niby "darmowa" klauzula też przecież zniknie? Znaczy, skoro i tak zniknie, to po co mam płacić?
 3 
odpowiedz zgłoś
Nie ma dla nas ratunku. Brak świadomości w geodetach, nikt się nie organizuje, brak przedstawicielstwa. Dlaczego w Polsce o normalność trzeba walczyć?
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
czy ktoś wie czemu SGP nie oprotestowało tego bubla, czy oni śpią, o co chodzi ?
 4 
odpowiedz zgłoś
Arogancja legislacyjna Parlamentu wręcz poraża... 1. Bo nawet szympans by chyba w końcu zrozumiał, że dwóch trybów uwierzytelniania nigdy nie było. nie ma, i po nowelizacji też nie będzie... 2. O kant #$%!!y potłuc jest to obecne (i po nowelizacj teżtak będzie) "niby" uwierzytelnianie. GGK dalej "wsadza na konia" samorządy terytorialne. 3. Mapy do celów projektowych (albo inne opracowania dla potrzeb budownictwa) w żadnym razie nie mogą być uwierzytelniane. Bo jeżeli ktoś taki uwierzytelniony dokument w jakikolwiek sposób zmodyfikuje (mp. projektant coś "narysuje" na mdcp), to dokument ten przestaje posiadać cechy dokumentu uwierzytelnionego. 4. Jak widać, przez Sejm i Senat przechodzą - wyłącznie z powodów politycznych, bo nie merytorycznych - ustawy, co do których zastrzeżenia wnoszą, jako zapisy niezgodne z Konstytucją, oba Biura Legislacyjne (Sejmu i Senatu)... Masakra...
 4 
 16 
odpowiedz zgłoś
Oni wiedzą że to jest bubel i najchętniej przedłożyliby to coś Prezydentowi do podpisu jeszcze przed drugą turą wyborów. Albo przynajmniej przed ogłoszeniem wyników.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Jedna jest rada na to, że urzędy się nami wycierają - trzeba pójść pod sejm i narobić im tam niezłego hałasu. Oprotestować jak górnicy- wtedy zaczną się z nami liczyć!
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Robią z geodetami co chcą, ponieważ nie mamy silnej grupy, która nas w takich sytuacjach broni. Gdzie jest teraz SGP ??? w momencie, gdy powinni intensywnie działać w naszej obronie???,za co płacimy im składki? PTG coś z nimi walczy i jest jeszcze małą organizacją, ale przynajmniej mają chęci i działają.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
Mówić, mówić, mówić aż uwierzą! Za niechlubnym klasykiem postanowił postępować Pan Kazimierz Bujakowski jak nie kłamie to wystawia swojego głównego animatora zmian w polskim prawie geodezyjnym Pana W. Radzio. Przeszli już samych siebie bo według ich przekonania "intencją ustawodawcy było wprowadzenie jedynie uwierzytelnianie ?na wniosek?." To dlaczego tego Ci Panowie nie zrobili? Czy tak trudno sklecić kilka zdań, najlepiej prostych, bo przy złożonych jak widać tracą wątek? W ich mniemaniu wszyscy, oprócz nich samych, którzy mają przeciwne zdanie to po prostu kierują się emocjami a nie "analitycznym przyjrzeniem się przepisom"?! PTG, GIG, dwa składy sędziowskie, Minister Sprawiedliwości, Legislatorzy Sejmu i Senatu, Ci wszyscy mają problemy z analitycznym rozbiorem prawa. Jedynie Panowie Radzio i Bujakowski mają "licencję" na "analityczne przyjrzenie się przepisom". Panowie jest takie powiedzenie, że jeśli 10 przechodzień zwraca uwagę, że u nosa coś wisi, to nikt normalny nie dyskutuje tylko wyjmuje chusteczkę...
 2 
 16 
odpowiedz zgłoś
cytat "... Witold Radzio i dodał, że wprawdzie nowelizacja Pgik z 12 lipca 2014 r. wprowadziła uwierzytelnianie, ale nie jest to żadna rewolucyjna zmiana w regułach funkcjonowania geodezji. Wcześniej opłata za podobną czynność wliczona była bowiem w ryczałt, dziś jest odrębną pozycją w cenniku." Skoro coś było ryczałtem a jest odrębną pozycją do tego droższą to jest to rewolucyjna zmiana w regułach. Zamiast brać wszystkie materiały geodeci biorą ostatnie żeby było taniej i jakość oraz analiza materiałów źródłowych znika.Gdzie rozporządzenie o BDOT500 ? Wstyd mi za pana panie Radzio i ekipo. Według mnie nie możecie się nazywać geodetami wasz prawdziwy zawód wykonywany to teraz polityka i trzeba jasno to sobie powiedzieć.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
Radzio Panie Radzio! Czy Pan jeszcze jest geodetą? A może wszedł Pan na wyższy poziom świadomości i stał się uber-geodetą? Opowiada Pan dyrdymały i zrzuca argumenty PTG na emocje i obruszenie a sam zasłania się kalkulacją i analizą. Patrząc na nasze przepisy śmiem oficjalnie wątpić. A Pan Huskowski popłynął pięknie. Na forum komisji również podważa wyroki wojewódzkich sądów administracyjnych. Panie H, to nie kwestia 50zł. To kwestia źle napisanego prawa i znikniętych 50mln. Pan jest ekspertem od milionów złotych. Szkoda, że teraz po drugiej stronie barykady
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Warto posłuchać http://tnij.org/senatkomisja
odpowiedz zgłoś
Cytat miesiąca z listu Marszałka Sejmu do Marszłka Senatu "Zgodnie z art. 121 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mam zaszczyt przesłać Panu Marszałkowi do rozpatrzenia przez Senat uchwaloną przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na 92. posiedzeniu w dniu 15 maja 2015 r. ustawę o zmianie ustawy ? Prawo geodezyjne i kartograficzne."
odpowiedz zgłoś
62 komentarze



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Uber "naprawia" GPS w miastach
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS