wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2015-02-09| Geodezja, Prawo

Samorząd zawodowy. Jesteś za czy przeciw?

W lutowym wydaniu GEODETY (już na rynku) Bogdan Grzechnik przekonuje, że samorząd zawodowy jest szansą dla geodezji. Czy Państwo uważacie podobnie? Zapraszamy do udziału w ANKIECIE, która ma na celu zbadanie zainteresowania powołaniem samorządu zawodowego geodetów. Wypowiedzcie się sami i zachęćcie do wypełnienia ankiety znajomych.


Samorząd zawodowy. Jesteś za czy przeciw?
Z samorządem zawodowym jest podobnie jak z demokracją – pisze Bogdan Grzechnik – nie wszystkim się podoba, ale jeszcze nikt na świecie nie wymyślił nic lepszego. Dobrze więc, że mamy demokrację i o ważnych dla kraju sprawach decyduje większość.

Celem powołania samorządu zawodowego geodetów i kartografów jest: „uregulowanie zasad wykonywania zawodów geodety i kartografa dla możliwie najlepszego zaspokajania istotnych potrzeb obywateli i państwa. Taka regulacja stworzy właściwe mechanizmy, z jednej strony w sposób ciągły weryfikujące specjalistyczne kwalifikacje oraz zapewniające stosowanie odpowiednich procedur zawodowych, a z drugiej pozwalające na nadzorowanie i dyscyplinowanie dla osiągania przez wykonujących zawody najwyższych standardów świadczonych usług. Ponadto regulacja przyczyni się do należytego rozwoju zawodu”.

Zacytowany fragment pochodzi z opracowania pt. „Koncepcja Samorządu Zawodowego Geodetów i Kartografów”opublikowanego przez Zespół Roboczy w grudniu 2014 r. (...) Zespół stanowiący kompetentną reprezentację wszystkich znaczących organizacji społecznych i zawodowych geodetów i kartografów przygotował 16-stronicowy dokument zawierający analizę sytuacji oraz koncepcję samorządu zawodowego. Do opracowania dołączono wyczerpujące 8-stronicowe uzasadnienie (tekst na tnij.at/koncepcja). Trzeba za to wyrazić wielkie uznanie wszystkim twórcom projektu, a także głównemu geodecie kraju, który patronował temu dziełu. Zrobiony został pierwszy krok w kierunku uzyskania podmiotowości i odpowiedniej rangi tych zawodów.

• Kość niezgody

Szkoda jednak, że taki dokument mógł się ukazać dopiero 25 lat po zmianie ustroju. Pamiętam, jak pod koniec lat 90. przygotowano ustawę o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów (uchwaloną 15 grudnia 2000 r.) i minister Marek Naglewski proponował, aby umieś­cić w niej także geodezję i kartografię. Niestety, Zarząd Główny Stowarzyszenia Geodetów Polskich odpowiedział negatywnie. Arbitralnie uznano wówczas, bez pytania członków o zdanie, że samorząd zawodowy będzie zagrożeniem dla działaczy SGP i należy go zdusić w zarodku. Nikt nie próbował zbadać, jakie korzyś­ci może przynieść całej branży i jakie straty poniesiemy, nie mając kompetentnej, jednolitej, umocowanej ustawowo reprezentacji.

Obecny stan naszego zawodu w znacznym stopniu jest konsekwencją tej negatywnej decyzji. Możliwe, że pośrednio jestem „współwinny” tej sytuacji, bo w 1984 roku wywalczyłem stałe uprawnienia dla geodetów i kartografów, a główny geodeta kraju powierzył realizację tego zadania SGP jako największej organizacji. W konsekwencji obawa przed utratą tego przywileju była główną przyczyną braku zgody SGP na utworzenie samorządu. Nigdy nie przypuszczałem, że powołanie na przewodniczącego Komisji Kwalifikacyjnej prezesa SGP i włączenie do jej składu kilkudziesięciu członków Stowarzyszenia może pociąg­nąć za sobą takie skutki. Do tej pory nie mogę zrozumieć, dlaczego prezes SGP zgodził się wówczas bez żadnej szerszej merytorycznej debaty na zdominowanie tak ważnego interesu całej branży drobnym interesem kilkudziesięciu działaczy. Zarzut ten dotyczy głównie członków Komisji, ale nie wszystkich. Mnie nikt o zdanie nie pytał, a o negatywnej odpowiedzi na wniosek ministra dowiedziałem się kilka tygodni po fakcie.

Skoro szczerze mówimy o wszystkim, to warto przypomnieć, że kontrola MSWiA w GUGiK-u przeprowadzona w 2011 roku negatywnie oceniła powierzenie nadawania uprawnień jednej organizacji społecznej, zarzucając brak nadzoru nad tym tematem ze strony GGK i nieuprawnione zarobkowanie przez tę organizację. Te nieprawidłowoś­ci były jedną z przyczyn odwołania Jolanty Orlińskiej ze stanowiska GGK, a także powodem korekty przepisów w tym zakresie.

• Każdy święty ma swoje wykręty

Przez wiele lat jednak w tym podobno „złym” Pgik uchwalonym w 1989 r., przed zmianą ustroju, figuruje znamienny zapis art. 7 ust. 1 pkt 8 „Do zadań Służby Geodezyjnej i Kartograficznej należy w szczególności: (…)
8) nadawanie, do czasu utworzenia odpowiednich samorządów zawodowych, uprawnień zawodowych w dziedzinie geodezji i kartografii, prowadzenie rejestru osób uprawnionych oraz współpraca z tymi samorządami zawodowymi”.

Żaden GGK przez całe 25 lat nie wykazał się inicjatywą legislacyjną dotyczącą tej bardzo ważney ustawowej regulacji, która zamieszczona została przez naszych kolegów nieprzypadkowo, kiedy to dopiero samorządność w Polsce się tworzyła. Był to bardzo mądry, wizjonerski zapis. Na wnioski kierowane do GUGiK dotyczące samorządu zawodowego szefowie urzędu wykręcali się wymówką, że środowisko nie ma jednolitego zdania na ten temat, więc nie można go podejmować. A takiego badania dotyczącego całego środowiska urząd nigdy nie zrobił, opierano się jedynie na wyżej opisanym stanowisku ZG SGP.

Dopiero w 2014 r. wyzwanie podjął dr inż. Kazimierz Bujakowski, dzięki czemu powstała opisana na wstępie koncepcja. Ale w tej walce z przeciwnościami, których jeszcze będzie wiele, GGK nie może pozostać sam. Dlatego postanowiłem napisać ten artykuł i proszę o wsparcie wszystkich geodetów...

Ze względu na wagę poruszanej problematyki wyjątkowo udostępniamy pełną treść artykułu.

Dodatkowe materiały, z którymi warto się zapoznać przed wypełnieniem ankiety:
• „Koncepcja Samorządu Zawodowego Geodetów i Kartografów” opublikowanego przez Zespół Roboczy w grudniu 2014 r.
• Opracowanie dr Katarzyny Walkowiak Podstawy teoretyczne samorządu zawodowego geodetów i kartografów


W lutowym wydaniu GEODETY ponadto m.in.:
• Geodezja morska – a co to takiego?
• W cyklu „Poczet Profesorów PW” prof. Aleksander Skórczyński, specjalista w zakresie rachunku wyrównawczego oraz geodezyjnych pomiarów szczegółowych
• Sędzia Magdalena Durzyńska opisuje przypadki z praktyki dotyczące wykonalności decyzji podziałowej
• Jak osiągnąć wiarygodność danych, czyli monitoring sieci stacji referencyjnych GNSS w CGS WAT
• Jak to jest z opłatami za usługi ODGiK?
• Sprzęt: tachimetr Linertec LTS-205N i wykrywacz instalacji podziemnych EZiCAT
• Cerkiew w układzie – o skanowaniu wnętrza zabytkowej świątyni w Kwiatoniu

Redakcja


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
nie-członkami są przedsiebiorcy ,aczkolwiek jak wszystko często u nas czyli w polskim prawie są rózne interpretacje:)co to oznacza=ale to dluzszy temat
odpowiedz zgłoś
członkami są firmy. Przecież zgodnie z ustawą o izbach gospodarczych takie podmioty zrzeszają przedsiębiorców. Szczególnie ciekawi mnie jak GIG upowszechnia zasady etyki wśród członków - zapis ustawowy. Kilku kojarzę. Niekoniecznie z powodu bycia wybitnie kryształowymi.
odpowiedz zgłoś
do prawdy to nieistotne ale gwoli prawdy do prawdy:) czlonkow jest wiecej -firmy to czesto sp.cywilne czy jawne itd
odpowiedz zgłoś
geometro masz rację, dodam że najbliższy możliwy termin w jakim można przyjąć ustawę to około 2 lata. Wcześniej będą wybory i wszelkie projekty ustaw które trafią do sejmu pójdą do kosza. Trzeba się więc przygotować na trwanie w obecnym stanie prawnym przez ten okres. A wyroków i orzecznictw, tudzież wytycznych będzie coraz więcej przez co stan prawny coraz bardziej zagmatwany. Jeśli będziemy sobie skakać do gardeł zamiast ten okres przetrwać, stworzymy sobie większe piekło niż jest.
 1 
odpowiedz zgłoś
na stronie to ja 200 członków nie widzę. Będzie koło 150.
odpowiedz zgłoś
ech terra ...jakbys nie wiedzial GIG to Geodezyjna Izba Gospodarcza ,to 200 firm w wiekszosci mikro i malych -sami przedsiebiorcy geodezyjni -jakiej tozsamosci im odmawiasz? "wolnych strzelców" ...przeciez to klasyczni wolni strzelcy.I to wlasnie nie jest stowarzyszenie-dziala na bazie ustawy o izbach gospodarczych.Mozna by rzec Creme de la creme wolnej geodezji kolego.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
link http://tnij.org/ax1234
 2 
odpowiedz zgłoś
samorząd Jeżeli za cel stawiamy sobie zmianę prawa - bo jak sądzę o to nam wszystkim chodzi to można to zrobić poprzez: 1. Projekt obywatelski poparty 100tyś podpisów (patrząc na dotychczasowe akcje mało prawdopodobne do osiągnięcia) 2. Projekt rządowy - tu najwięcej do powiedzenia ma GGK (patrząc na dotychczasową współpracę żaden postulat organizacji SGP, PTG GIG... nie został uwzglęniony w ostatniej nowelizacji - na podst. artykułu). 3. Zmiana prawa może nastąpić na wniosek samorządu, którego nie ma. Zatem zakładam, że sam samorząd nie jest naszym celem. Celem jest zmiana prawa uwzględniająca interesy geodetów wykonawców. Należy przy tym pamiętać by tworząc przepisy o samorządzie nie dopuścić do patologii o jakich niżej pisano. Zastanawiam się więc, czy nadmierne rozdrabnianie środowiska wykonawców jest właściwą drogą.
 1 
odpowiedz zgłoś
głosowanie A gdzie można sprawdzić ile osób wypełniło ankietę? 473 głosy za to mało ale może są głosy przeciw? Ponadto myślę że są geodeci którzy nie czytają na geoforum, którzy nie prenumerują geodety i którzy nie wiedzą o co tu chodzi i nie wiedzą że jest do wypełnienie jakaś ankieta. Żeby dotrzeć do szerszego grona należałoby np zamówić kampanię e-mail do wszystkich firm z branży geodezyjnej, takie posunięcie spowoduje że informacja dotrze do szerokiego grona (nie tylko uprawnionych ale i osób z wykształceniem geodezyjnym które aplikują na uprawnionych odbywając praktykę), jest mało prawdopodobne że będzie jakiś czynny geodeta który nie odbierze poczty e-mail i nie poświęci 2 minut na wypełnienie ankiety za lub przeciw.
odpowiedz zgłoś
Żarty zorganizujecie się - ha, ha, ha. Już to widzę. Jak wiedzę jedynie 473 głosy poparcia pod petycją do Pani Premier, to wątpię w jakiekolwiek zmiany w geodezji. Wszyscy tylko narzekają.
odpowiedz zgłoś
koledzy i koleżanki Kolega "geodeta" ma rację podpinanie się pod istniejące organizacje nie ma sensu. Już wiemy jaki mają pomysł na samorząd i jak liczą się z naszym zdaniem. Uważam, że to powinna być nowa organizacja gdyby wszyscy tzw. "wolni strzelcy" do niej należeli to jest jakiejś kilkadziesiąt tysięcy członków. A to już jest siła z którą się trzeba liczyć. Kogo obecnie reprezentują organizacje biorące udział w pracach nad samorządem ? Mam poczucie, że mnie nie ale ja sam nie pójdę na konsultacje społeczne i rozmowy w tej sprawie bo mnie nikt nie zaprosi a jak się zrzeszymy to będą musieli z nami rozmawiać. W tej chwili mówią nam, że samorząd musi być i już obawiam się, że już tak urobili "władzę" , że raczej nie ma od tego odwrotu a skoro ma być samorząd wszystkich geodetów to musimy się zorganizować bo w pojedynkę to my nic nie zrobimy.
odpowiedz zgłoś
samorząd Ja myślę że podpinanie się pod istniejącą organizacje to błąd, poważny błąd, oni tylko na to czekają i zacierają łapki żeby pozyskać nowe składki. To musi być nowa jakość, nowe młode prężnie działające władze, nie staży działacze, trzeba to zorganizować od nowa i zobaczymy czy organizacje takie jak SGP będą potrzebne, może się okazać że nie będą miały racji bytu i umrą śmiercią naturalną (nie żebym je uśmiercał ale to musi zweryfikować życie i konkurencja - bo na dzień dzisiejszy SGP jest mi do niczego niepotrzebne i nic nie wnosi w moją działalność jako geodety, należałem przez 1.5 roku na 12 lat działania w branży). Moim zdanie to powinny być nowe struktury totalnie odcięte od istniejących organizacji.
odpowiedz zgłoś
Koleżanki i Koledzy Kolega terra ma rację - trzeba się zjednoczyć ale mam taki pomysł aby przeanalizować statusy już istniejących organizacji i zobaczyć czy status już istniejącej organizacji nie będzie niepotrzebnie powielany. Jeśli tak to można by podpiąć się do którąś w ramach np. "koła małych i mikro przedsiębiorców". Była by to obopólna korzyść - my mamy gotową strukturę (odpadają wszelkie formalności sądowe) a np. GIG, PTG, SGP czy inna organizacja zyskuje składki i nowych członków. Co sądzicie o tym pomyśle?
odpowiedz zgłoś
! Przerywnik jest bardzo dobry to kolejny przykład patologii SGP przed jaką trzeba ustrzec nowy samorząd. Przecież ten gość jest jak Król w powiecie - decydował o uprawnieniach, któremu przedsiębiorcy przetrzymać robotę a któremu przyjąć od ręki... (Jego zastępca z urzędu jest jednocześnie zastępcą w SGP).
odpowiedz zgłoś
koledzy i koleżanki Ja myślałem żeby zjednoczyć wszystkich małych i mikroprzedsiębiorców geodezyjnych by mogli brać udział w tworzeniu przepisów o samorządzie ( skoro miałby powstawać ) bo w tej chwili kilka stowarzyszeń jak ktoś zauważył żadna grupa reprezentatywna próbuje nas na siłę uszczęśliwić swymi pomysłami nie pytając nas o zdanie w tej sprawie.
 1 
odpowiedz zgłoś
w czarnej d... GUGiK i ustawodawcy maj w czarnej d... opinie stowarzyszenie czy to SGP czy PTG itp. To jest problemem! Stowarzyszenie nie maj wpływu na stanowienie prawa. Wszystkie tutaj sugestie w jaki sposób uzdrowić geodezję będą tylko postulatami (w kwestii marzeń) z którymi nikt sie nie liczy co wynika z 25lat obowiązywania PGiK i ostatnimi jego nowelizacjami.Co z tego że stoważyszenia te czy tamte wniosły uwagi do projektów ustaw jak nie zostały one uwzględnione ani nie będą uwzględniane w przyszłości! Samorząd to już to z czym trzeba się liczyć i poprzez samorząd można coś zmienić w prawie i na to prawo wpływać.
 1 
odpowiedz zgłoś
złączmy się Witam wszystkich dyskutujących. Czytam że pomysłów jest dużo, rozwiązań również. Moim zdanie musimy jako branża się zjednoczyć i co najważniejsze zjednoczenie to musi być sformalizowane - samorząd nie jest głupim pomysłem - daje szereg prawnych możliwości które można wykorzystać. Trzeba merytoryczne dyskusji każdy powinien coś dać od siebie, móc się wypowiedzieć i mieć realny wpływ na twór który powstanie, tylko wtedy będzie on akceptowalny przez środowisko. Teraz gdy nie mamy reprezentantów którzy mogą mówić w imieniu całego środowiska to robią z nami co chcą, jeden tylko przykład który warto przytoczyć, w geoportalu 1 była możliwość za pomocą WFS ściągnięcia danych egib (oczywiście do celów poglądowych i do wyceny roboty - to było mega pomocne) a teraz w geoportal 2 zamknęli tą usługę - czy ktoś nas geodetów zapytał a przecież to zostało zrobione za nasze pieniądze, gdyby było silne lobby w postaci samorządu (reprezentującego interesy geodetów a nie urzędników) to możnabyłoby walczyć
 1 
odpowiedz zgłoś
Bez przerywników, proszę Dyskusja może burzliwa, bo temat jest sporny, ale co ma do tego kilku urzędasów to nie wiem. Nie rozmywajmy tematu, bo ja nie widzę związku między powołaniem samorządu, a grupą ludzi działającą niezgodnej z przepisami. Samorząd nie zapewni, że Ci którzy zasiądą w jego władzach będą uczciwi. Mamy nadzieję, że tak będzie, ale również mieliśmy nadzieję, że urzędnicy też będą się poruszać w ramach prawa. P. Adamie właśnie o to pytam czy jest potrzebny nam samorząd? Wszystkie dotychczasowe głosy moim zdaniem nie uzasadniają jego powstania, a każą nam ustalić jak będzie wyglądał. Jeżeli wprowadzić zasadę, że PODGiK ma jedynie zarejestrować naszą pracę, a w przypadku rażącego naruszenia prawa poinformować WINGIK'a to mamy i jakość i wolność. Bez kagańca i bata urzędników nad pracą geodety.
odpowiedz zgłoś
apropo linku z Nowego Sącza pan Dyrektor wydziału geodezji w Nowym Sączu,a zarazem prezes SGP w Nowym Sączu nic nie widział !! jakoś nie wierze.klasyczny przykład dlaczego SGP nie chce samorządu w obawie o swój interes. A może by tak do wszystkich starostów tego linka przesłać i pytanie o kontrolę w swoich działach geodezji i budownictwa?i tak zrobię to tylko 380 maili.kolego terra-idea stowarzyszeń jest słuszna nawet choćby 10 osób-rejestrujesz w starostwie i na lokalnym rynku może uda ci się coś poprawić np.jakieś przywary i złe nawyki,ale chcąc gruntownych zmian musimy się zebrać w sobie i poprzeć idee,które mogą wnieść wiele dobrego.na pewno wszystkim się nie dogodzi,każdy by chciał ustawę,rozporządzenie czy samorząd po siebie czyli ze 30tyś wersji bo tylu mamy uprawnionych.
odpowiedz zgłoś
Przerywnik w burzliwej dyskusji polecam artykuł: http://www.sadeczanin.info/wiadomosci,5/skandal-w- wydziale-geodezji-i-budownictwa-jesli-w-anonimach- napisano-prawde-dyrektor-i-urzednicy-moga-stracic- prace,69018#.VN49GWd0yM8 - obraz nędzy i rozpaczy.
odpowiedz zgłoś
A może Koledzy drobni przedsiębiorcy a może sami się zjednoczymy zakładając np. stowarzyszenie i zaczniemy walczyć o swoje ? Jeden z Was napisał tutaj, że jedna z organizacji ma 1200 członków.Nas na pewno jest więcej i z taką ilością ale zorganizowaną trzeba się będzie liczyć. Co wy na to ?
 1 
odpowiedz zgłoś
mam prośbę ilekroć ktoś mówi że coś jest niezgodne z konstytucją niech mówi z którym artykułem. Śmiałe twierdzenia niech mają oparcie w prawie. Szczególnie że na nich buduje się pewną moim zdaniem wątpliwą prawnie ideologię. Idąc śladem tej ideologii żeby powstał samorząd zgodnie z konstytucją potrzebna jest ustawa (art 17). Woli politycznej na to nie ma. Wszelkie projekty ustawowe znikną wraz z obecnym sejmem. O niezgodności z konstytucją decyduje Trybunał Konstytucyjny. Tylko on. Wszystko inne można rozpatrywać jako potencjalną niezgodność czyli opinię. Zwracam również uwagę na słowo "można" w art17 konstytucji. Oznacza ono dowolność powstania a nie potrzebę powstania organu o którym mówimy.
odpowiedz zgłoś
@GeoPłotka : Jeżeli ma być sprawowana piecza nad wykonywaniem zawodu, to konieczny jest samorząd. PTG od samego początku podnosiło, że sprawowanie pieczy nad wykonywaniem zawodu zaufania publicznego (a więc zawodu geodety i zawodu kartografa) jest wyłączną prerogatywą samorządu zawodowego. Kwintesencją i sednem sprawowania takiej pieczy nie jest wcale odebieranie uprawnień zawodowych, ale karanie upomnieniem lub naganą. Obecna sytuacja jest stanem patologicznym, ponieważ wbrew art.17 ust.1 Konstytucji, zadania tego nie powierzono samorządowi zawodowemu, ale tę pieczę sprawuje władza wykonawcza, co jest niezgodne z Konstytucją. W tej sytuacji kluczowym wcale nie jest odpowiedź na pytanie "czy potrzebny jest samorząd zawodowy?". Kluczowym jest udzielenie odpowiedzi na inne pytanie: "czy konieczne jest sprawowanie pieczy nad wykonywaniem zawodu geodety i zawodu kartografa?". Jeżeli tak, to konieczny jest samorząd. Jeżeli nie, to trzeba skreślić z ustawy P.g.k. przepisy dotyczące odpowiedzialności zawodowej (dyscyplinarnej). Niech się władza na coś zdecyduje. Oba rozwiązania są OK.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
@GeoPłotka : Samorząd może (i powinien) być finansowany także z budżetu Państwa. Cytat z odpowiedzi na interpelację poselską nr 547 (VI kad.), udzielonej przez podsekretarza stanu w Min. Zdrowia dnia 11 lutego 2008r: "Ww. ustawa określa zakres właściwości samorządu zawodowego lekarzy, jak również zasady finansowania zadań realizowanych przez samorząd. Zgodnie z przepisem art. 59 ustawy na fundusz, z którego finansowana jest działalność samorządu, składają się: składki członkowskie, zapisy, darowizny, dotacje, wpływy z działalności gospodarczej oraz inne wpływy. Równocześnie z uwagi na fakt, że samorząd zawodowy lekarzy realizuje zadania przejęte od administracji państwowej, rokrocznie otrzymuje dotację na wykonywanie ww. zadań. Źródłem finansowania realizacji powyższych celów jest budżet ministra zdrowia w części 46: Zdrowie. W roku 2007 dotacja budżetowa dla samorządu zawodowego lekarzy wyniosła 2 410 000 zł." Nie jest to tak, że jedynym źródłem finansowania są składki. Trzeba to zapisać w ustawie przy tworzeniu Samorządu. 2,5 mln w 2007r. A teraz pewnie więcej...
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
GeoPłotka nie martw się na zapas. Członkowie zespołu roboczego dali się podpuścić GGK i teraz cierpią :-(
odpowiedz zgłoś
Zespół ds. powołania samorządu A zapytaliście kogokolwiek, czy samorząd jest W OGÓLE potrzebny? Nie! stwierdziliście wśród swoich pięknych i mądrych Zarządów, że TAK i jeśli prosty lud tego nie pojmie, to już problem ludu. Czy przeprowadziliście analizę czy samorząd ma rację bytu? Nie! a już dyskutujecie nad jego kształtem. A dlaczego nie możemy być uprawnieni, bez przyjmowania operatów do ośrodka, ale i bez samorządu? Nie da się tak? Dlaczego? Teraz doczytałem, że szkolenie ustawiczne też jest be? Chyba tylko dlatego, że wielkie molochy nie będą musiały wysyłać swoich pracowników na douczanie, a tacy się nigdy nie usamodzielnią. Samorząd musi być, a kto nie z nami tego na pal? Czytałem artykuł i widzę urażoną dumę człowieka, który pomimo swojej niewątpliwej wiedzy, ma przekonanie o swojej nieomylności. Powiedziałbym "więcej pokory", ale nie powiem, bo za młody jeszcze jestem i mogę się mylić, ale chciałbym żeby mnie ktoś o tym przekonał zamiast kazać uwierzyć.
odpowiedz zgłoś
zaczepka Panie Leszku! Jak widzę zainteresowanie jest ogromne tematem. Trzeba tylko (albo aż) nieco zmodyfikować założenia tak by uwzględniały małe firmy a temat zyska wielu zwolenników. Wielki szacunek dla tego co Pan i inni robicie. Pozdrawiam
odpowiedz zgłoś
Koszty prowadzenia samorządu i kontroli poprawności spadną na mnie. Teraz prowadzi to WINGIK i robi to w ramach pieniędzy skarbu państwa. Potem będzie samorząd. Czy to będzie ciało stałe czy doraźne? Jeśli stałe to koszty fachowców będą olbrzymie. Jeśli doraźne to już widzę honoraria specjalistów. Chyba, że to ja będę brał tą kasę? no tak ale mnie geodety z Koziej Wólki nikt do takiego ciała nie zaprosi, więc trzeba będzie się oprzeć na uznanych autorytetach. Kto zaoponuje jeśli się wybierze autora rzeczonego artykułu? Pewnie nikt, ale to już nie będzie działalność społeczna. Czyżby więc za chęcią powołania samorządu stał sposób na "przebranżowienie" się w czasach kryzysu robót?
odpowiedz zgłoś
Zaczepki Ja też jestem małą firmą. I też się boję, że Samorząd powołany w takiej formie będzie "nie mój". Jakim cudem miałby być mój, jeżeli głównym powołującym i inicjatorem zmian będą zrzeszenia dawnych OPGK'ów, którzy w swojej arogancji wypowiadają się, że mają 1200 członków. Jakich członków? Pracowników? A czy ktoś z tych członków-pracowników demokratycznie wybrał swoich szefów, czy jest po prostu zatrudniony? p.Grzechnik może nawet wierzy, iż działa w interesie swoich pracowników, ale czy na pewno ich reprezentuje? Ja go nie namaściłem na swojego przedstawiciela.
 1 
odpowiedz zgłoś
ech terra -nie obraz sie ale siedzisz i zrzedzisz jak "stara baba".czy jest dobrze? no nie jest-prawda! to d.......w troki i do roboty.Chce sprobowac cos zrobic zeby zmienic to co obecnie nam serwują,Chce samorzadu-nie wyjdzie -dolacze do Ciebie.pozdrawiam
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Ok terra masz rację. Nie może być tak że samorząd geodetów uprawionych będzie zbyt mocno ingerował w funkcjonowanie każdego z nas. Z drugiej jednak strony ?@terra? chcąc coś zmienić (w końcu nikt nie ma monopolu na rację) w samorządzie masz większe szanse na wysłuchanie niż jest to obecnie. Wiem, że to może i naiwne podejście, ale hipotetycznie taka szansa będzie większa. Jeśli natomiast MY GEODECI UPRAWNIENI nie dojdziemy do zgody (idąc zapewne na kompromisy, ale nie zgniłe) to czeka nas chyba tylko pisanie gorzkich komentarzy na forach internetowych.
 2 
odpowiedz zgłoś
obiektywnie patrząc Łudzenie się, że magiczny samorząd rozwiąże wszystkie problemy i wpłynie na rządzących tym krajem aby zmienili przepisy to utopia. Obecny rząd ma nas wszystkich gdzieś ( każdy wie gdzie ale publicznie nie będę pisał ) widać to choćby po tym jak obchodzi się z protestującymi rolnikami i górnikami. Ktoś kto wydaje rozkaz żeby strzelać do protestujących ludzi będzie słuchał rzeczowych argumentów drugiej strony ? Ludzie przecież to są pobożne życzenia. Niektórzy piszą tu, że boję się składek. Jeśliby miało to być dajmy na to 200 - 300 zł na rok to nie jest w cale tak dużo. Tylko co w zamian ? Nowy kaganiec i wymogi z kosmosu ? Teraz ja decyduję o polityce reklamowej mojej firmy a później kto ? Organy samorządu, które stwierdzą, że nie wolno się reklamować ? To jak pozyskać nowych klientów ? Bo że coś się zmieni w przepisach na korzyść to raczej nie wierzę oby gorzej nie było bo samorząd chcąc się "wykazać" będzie tworzył przepisy i wymyśli nowe ograniczenia nakazy i zakazy.
odpowiedz zgłoś
a jest cos lepszego??- jesli ktos mysli ze samorząd to jakis idealny twor to jest w błędzie.Ale jesli ktos ma pomysł na cos lepszego to niech nie ukrywa idei-chetnie poslucham(y).Nie przyszło Wam do głowy ze dlatego jest tak fatalnie obecnie ze jest zachwiana równowaga?Ze brak jest partnera ,godnego czyli tez i silnego partnera do rozmowy z rządem o geodezji (ustawach,rozporzadzeniach itd.)Robię w tym fachu juz kawał czasu -jest po prostu coraz gorzej-jesli nic nie zrobimy to wspolczuje kolejnemu pokoleniu.Mam nadzieję zo samorzad powstanie.A składki-no cóz -kolego boisz sie skladek?dzialaj w samorzadzie i dopilnuj zeby skladki nie rosly.to akurat proste.
 3 
odpowiedz zgłoś
Wolność Tak ma wyglądać ta wolność po nastaniu samorządu zawodowego ? Coś mi się zdaje, że z wolnością to ma to niewiele wspólnego.
odpowiedz zgłoś
dot. 13 nieco gryzie się np z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej. Nie mówiąc że organy to szerokie pojęcie.
 1 
odpowiedz zgłoś
Zachęcony do dyskusji "taką zaczepką" ;)2/2 13. Wykonywanie innego zawodu wymaga zgody organów samorządu zawodowego wyrażonej po zbadaniu przez organ, czy wykonywanie innego zawodu nie stworzy przesłanek do naruszeń postanowień Kodeksu Etyki Zawodowej Geodetów i Kartografów Przysięgłych. - czy aby w tym punkcie Twórcy tej koncepcji nie posuwają się za daleko. Pod tak ogólne punkty można podciągnąć wszystko. Np Wynajem pokoi w górach dla jednego nie ma znaczenia dla zawodu a drugi powie że niewolno bo to nie licuje z godnością zawodu geodety. pozdrawiam.
 2 
odpowiedz zgłoś
Zachęcony do dyskusji "taką zaczepką" ;) Panie Leszku! pozwoliłem sobie wyciągnąć kilka punktów z koncepcji samorządu... które mnie nurtują i proszę o komentarz do nich. 1. "Kształcenie ustawiczne polega na aktywnym udziale członka samorządu we wszelkiego rodzaju przedsięwzięciach edukacyjnych mających na celu wzbogacanie i aktualizowanie wiedzy i kwalifikacji zawodowych"- czyli "szkolenia" kilku dniowe po 900zł jak to ma miejsce obecnie mogą być obowiązkową normą - uważam, że trzeba tą kwestie doprecyzować... 2."W ramach prowadzonej działalności Geodeci i Kartografowie Przysięgli mają obowiązek zorganizować kancelarię w celu zabezpieczenia istotnej dokumentacji prac. ... " - czyli mam zapewnić warunki przechowywania dokumentacji jak w archiwum (pomieszczenia oddzielne, stała ich temp, wilgotność...) - to może być kosztowne. Operaty nie będą przekazywane do PODGiK? 12.Zasady reklamowania się członków izby określi samorząd zawodowy w kodeksie etyki. cdn..
 2 
odpowiedz zgłoś
do geometry - w takim kraju jak USA gdzie swoboda gospodarcza jest na wysokim poziomie prawo jazdy trzeba odświeżać obowiązkowo co 5 lat,bo przepisy się zmieniają,bo technologia się zmienia itp. Podobnie, a nawet i szybciej zmienia się nasza branża,gdzie szkolenia,aktualizacje sprzętu, oprogramowania itp to konieczność.jeżeli nasze składki miałyby wynosić np 30zł/miesiąc jak u budowlańców i "miałyby pogrążyć niejednego" to... to tylko uśmiech mi sie pojawia czytając komentarze takich geometrów,bo strach pomyśleć na jakiej stopie opłacalności wykonują swoje zlecenia.zamiast wkółko negować cokolwiek ktoś napisze-zastanów się co ty byś zmienił i jak to wprowadzić w życie.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Taką formę dyskusji to ja rozumiem. Nareszcie po stronie przeciwników pojawiły się logiczne moim zdaniem obawy, co do funkcjonowania samorządu. Przeczytałem tezy i nie podoba mi się zbyt daleko posunięta ingerencja samorządu w funkcjonowanie "normalnego" geodety tj. mikro lub małej firmy. Też obawiam się, że faworyzowani głównie będą więksi kosztem małych. Tyle, że tu chyba gra toczy się, o coś większego. Powiedzcie mi, jaką mamy alternatywę? Jak słusznie "@geometra" zauważył geodezja stała się dla sporej rzeszy z nas dodatkowym źródłem dochodu. Nie da się z niej wyżyć, a jedynie egzystować. Ja chcąc zapewnić byt mojej rodzinie muszę imać się innych zajęć. Czy tak ma to wyglądać? Czy tego chcemy? Jak inaczej zmienić absurdalne przepisy, które nas obowiązują? GUGiK już dawno nas olał i będzie olewał dopóki się czynnie temu nie sprzeciwimy. Obecnie czasy są złe, jesteśmy dosłownie gnojeni przez urzędy/urzędników (w majestacie prawa!) z szyderczym uśmiechem tych drugich na ustach.
 3 
odpowiedz zgłoś
x Koszt ostatniego szkolenia organizowanego przez SGP to 900zł zabawa z przedstawicielami gugik gratis. Póki co są to zajęcia fakultatywne dla tych którzy chcą w nich uczestniczyć i ich stać. Jak wejdzie obowiązek ustawowy to spadnie ich jakość i wzrośnie cena! Uczestnictwo będzie obligatoryjne. Takim praktykom się sprzeciwiam.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
Samorząd W pełni się zgadzam, że w polskich warunkach samorząd to jedyne rozwiązanie na problemy w geodezji. Pracuje w UK i podam przykład w jaki sposób angielski samorząd(RICS- Royal Instutution of Chartered Surveyors)) rozprawił się z uczelną techniczną(East London University), która zaczeła robić dziadostwo przez obniżenie poziomu nauczania. RICS nadaje uprawnienia oraz wyznacza standardy naucznia(nie tylko w geodezji). Uczelnie które stosują się do wytycznych RICS otrzymoja akredytacje tej instytucji. East London University nie stosował się do wytycznych RICS w rezultanie absolwenci geodezji nie mogą starać się o uprawnienia. Zdaję sobie sprawę,ze w Polsce działa to trochę inaczej, uczelnie są akredytowane przez ministerstwo. Ale jestem pewien, że jakby byl samorząd to napewno nie dopuścił by do tego, że geodezje moża studiować w Koziej Wólce i Pacanowie na wyższych szkołach biznesu, jak jest obecnie
 3 
odpowiedz zgłoś
Panie Leszku Mam nadzieję, że przeprosiny przyjęte :-) Sądzę, że trzeba zgodnie działać dla dobra wszystkich ale pewne zapisy już w tej chwili są niebezpieczne dla swobody gospodarczej i działalności szczególnie małych firm.
odpowiedz zgłoś
Tezy to tylko przyczynek, taka zaczepka aby można było dyskutować. Dlatego nie należy w żadnym przypadku traktować je jako jakieś constans. Mimo, że uczestniczyłem w Zespole, to wcale nie znaczy, że wszystkie tezy są zgodne z moimi przemyśleniami. A znalazły się w opracowaniu końcowym bo większość była takiego zdania. Dla mnie osobiście np. wszelkie formalizowanie obowiązku samokształcenia jest również nie do przyjęcia. A nawet powiem, że mnie by obrażało, bo nie wyobrażam sobie by w obecnej dobie ekspansji technik i technologi w geodezji i kartografii inżynier geodeta nie był "na bieżąco". To samo z wciąż zmieniającymi się normatywami, które muszę stosować a więc muszę je znać. Wpisywanie w normy prawne obowiązku samokształcenia to tak jakby wpisać, że złodziejstwo jest niedozwolone.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Panie Leszku Napisał Pan: " to jest niczym nie poparte oszczerstwo. Znam wielu z tych co poświęcali i poświęcają swój prywatny czas i pracują całkowicie społecznie, nawet nie za zwrot kosztów. Wszelkie dyskryminowanie osób które społecznie pracują by poprawić los wykonujących nasz zawód jest najzwyczajniejszym świństwem. A już budowanie wrażenia, że zwolennicy samorządności zawodowej w geodezji za cel mają eliminację kogokolwiek z rynku jest totalnym draństwem. " W związku z powyższym przepraszam Pana i tych, którzy poczuli się urażeni. Nie miałem zamiaru nikogo oczerniać czy też szaklować. Wyjaśniam jednak, że doszedłem do takich mam nadzieję błędnych wniosków po przeczytaniu komentarzy na temat wymogów stawianych członkom samorządu. Być może jest tak, że ludzie tworzący zarys tego wszystkiego patrzą przez prymat swojej sytuacji i nie uwzględniają tego, że pewne wymogi mogą być nie do spełnienia przez małych wykonawców choćby ze względu na finanse.
odpowiedz zgłoś
x To i ja czekam z zaciekawieniem.
odpowiedz zgłoś
Panie Leszku Panie Leszku dziękuję i prosiłbym tutaj jednak. Myślę,że takie kompendium wyjaśniłoby sprawę a ja ze swej strony napewno postaram się po przeczytaniu rzeczowo odnieść do tego. Proszę także osoby zaangażowane w tą sprawę o to aby uwzględniać interes wszystkich również tych drobnych wykonawców oni też są potrzebni. Tworzenie kosztownych wymogów temu nie służy. Powiększymy tylko armię bezrobotnych. Niektórzy z nas całe swoje życie inwestowali w siebie i sprzęt bo to by móc jak najlepiej pracować. A z tego co pisze kolega geometra wynika, że wymogi są duże.
odpowiedz zgłoś
Kolego "terra" bardzo proszę o przeczytanie tez. Ale aby mnie Pan nie posądził, że się uchylam albo też chcę zbyć Pańskie żądanie, to proszę dać mi chwilę na stworzenie takiego kompendium ewentualnych praw i obowiązków w działaniu geodety prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą w sytuacji działania samorządu zawodowego. Mój prywatny pogląd na przyszłą rzeczywistość, a co za tym idzie o co mi chodzi od lat, przedstawię na geodeci.org.pl.
odpowiedz zgłoś
Panie Leszku Ok przepraszam Panie Leszku może się zagalopowałem ale ja tych ludzi nie znam i nie znam ich dokonań w tej dziedzinie. Bardzo proszę o wyjaśnienie i odpowiedź na pytanie które zadałem później. Zwracam jednak uwagę, że mali mogą mniej a też powinno się ich zdanie w tej kwestii liczyć.
odpowiedz zgłoś
do Terra W pełni się z Tobą zgadzam. Jednakże innej drogi zmiany przepisów nie ma. GGK jest niewiarygodny nie trafiają do niego argumenty wykonawców, samorządowców, sądów. Nadal tkwi w twierdzeniu, że stworzył dobre prawo tylko nikt go nie potrafi stosować (same świry tylko on normalny). Racjonalnym rozwiązaniem wydaje się samorząd, który ma bezpośredni wpływ na tworzone prawo, lecz zaproponowana jego forma jest nie do przyjęcia przynajmniej dla mnie! Tak jak napisaliśmy - już na wstępie kosztami może pogrążyć nie jednego. Uważam, że należało by dostosować status samorządu do małych (często jednoosobowych) firm których w naszym kraju zapewne jest wiele. Wymóg obowiązkowego kształcenia, egzaminów dodatkowych też jest niepotrzebny wg. mnie. Prawo Jazdy zrobiłem ponad 20lat temu jeżdżę przepisowo, nie miałem wypadku - po co miałbym zdawać dodatkowe egzaminy, chodzić na szkolenia? Jeżdżąc autem stanowię większe zagrożenie dla życia niż kopiąc graniczniki w terenie. Więcej swobody gospodarczej!
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
"Samorząd tworzą bogaci geodeci mający duże firmy dla siebie i pod siebie nie licząc się z tzw. drobnicą geodezyjną a być może i chcąc ją wykluczyć z rynku. To niby ma być odpowiedź na arogancję władzy ale samo w sobie już jest aroganckie względem tych mniejszych i słabszych." To jest niczym nie poparte oszczerstwo. Znam wielu z tych co poświęcali i poświęcają swój prywatny czas i pracują całkowicie społecznie, nawet nie za zwrot kosztów. Dlatego zwracam uwagę, że Internet nie daje ochrony i pełnej bezkarności w eskalacji oszczerstw. Wszelkie dyskryminowanie osób które społecznie pracują by poprawić los wykonujących nasz zawód jest najzwyczajniejszym świństwem. A już budowanie wrażenia, że zwolennicy samorządności zawodowej w geodezji za cel mają eliminację kogokolwiek z rynku jest totalnym draństwem. Dlatego zwracam się do Kolegi "terra" abyś przyhamował w swych opiniach bo szkalujesz porządnych ludzi.
 4 
odpowiedz zgłoś
Panie Leszku Ja należę do tych sceptycznych. Proszę napisać w prostych słowach jak Pana zdaniem będzie wyglądało życie geodety po utworzeniu samorządu. Jakie będzie musiał spełnić formalności i wymogi aby mógł wykonywać zawód. Proszę o przedstawienie tego w aspekcie małej mikrofirmy ( mam na myśli tutaj działalność jednoosobową pomiarowy niewykwalifikowany ) a także w aspekcie dużej firmy w rozbiciu na firmę jako taką oraz na jej pracowników. Proszę także o opisanie co z obecnym stanem prawnym tzn.np. obecnymi uprawnieniami ?
 1 
odpowiedz zgłoś
Dajmy sobie jak najwięcej wolności i swobody. Przecież cały czas właśnie o to chodzi, o tą wolność i swobodę. Tylko jak to zrobić? Bo samo napisanie "Dajmy sobie" wymaga co najmniej wyjaśnienia czy mamy taką moc sprawczą aby cokolwiek sobie DAĆ? Z mojej praktyki wynika, że takie tezy "Dajmy sobie" to nawet utopia nie jest. Żyjemy w państwie gdzie obowiązuje Konstytucja oraz inne źródła prawa. I to one regulują co i ile możemy. Dlatego aby nasz "podpis i pieczęć były święte i ostateczne, bez kontroli czy też weryfikacji urzędnika" potrzebna jest zmiana prawa. Potrzebne jest takie prawo jakie mają architekci, inż. budownictwa, notariusze czy nawet wymienieni tu komornicy. Inaczej się nie da, i dlatego ja przynajmniej, od lat walczę o samorząd zawodowy w geodezji. I nie jest prawdą, że o samorząd walczy kilkanaście osób. Są nas setki a może i tysiące. Ale są i tacy, którzy z nieznajomości tematu są sceptyczni. Ja nie chcę nawet przypuszczać, że są też inni, którzy są z innych przyczyn zainteresowani brakiem zmian w tym systemie.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
do geometry Nie uważam, że obecnie jest cudownie ale zapowiedzi utworzenia samorządu to jak sam zauważyłeś mnóstwo rozbuchanych wymogów. W czasach w których sprzęt pozwala nam na obsługę małej budowy np. domku jednorodzinnego przez jedną osobę tworzenie kancelarii i innych tego typu tworów to bzdura. Problem tkwi w tym, że stworzono złe prawo a przy jego tworzeniu nie liczono się ze zdaniem praktyków zawodu. Gdyby obecną ustawę PGiK poprawić i zmniejszyć wszechwładzę ośrodków dokumentacji to napewno byłoby lepiej. Samorząd tworzą bogaci geodeci mający duże firmy dla siebie i pod siebie nie licząc się z tzw. drobnicą geodezyjną a być może i chcąc ją wykluczyć z rynku. To niby ma być odpowiedź na arogancję władzy ale samo w sobie już jest aroganckie względem tych mniejszych i słabszych.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Uważam, że idea powstania samorządu jest pochodną tego co się dzieje z geodezją obecnie. GGK nie realizuje wniosków składanych przez organizację, ich głos się w ogóle nie liczy. Można próbować przeforsować ustawę tzw projekt obywatelski, zebrać 100tyś podpisów - co jest małoprawdopodobne, PTG w szczytowym momencie zebrało ok. 3tyś. Próbować przeforsować projekt rządowy czyli przez GGK lub to co próbuje zrobić Autor artykułu przez powołanie samorządu który ma bezpośredni wpływ na tworzone przepisy. Gdyby było tak cudownie jak piszą Terra i Andrzej to pewnie nikomu do głowy by nie przyszło powoływanie samorządu. W obecnej zaproponowanej formie jest on nie do przyjęcia przynajmniej dla mnie. Oprócz składki pewnie musiał bym zrezygnować z dodatkowych działalności wszystko uzgadniać z samorządem wynająć kancelarnię, przyjmować praktykantów... tak jak np w notariacie. Panowie Geodezja dla wielu stała się dziś DODATKOWYM! źródłem dochodów. Pozdrawiam Autora i P. Leszka Wytrwałości w działaniu Panowie!
 3 
odpowiedz zgłoś
do kolegi szok Dokładnie masz rację. Spotkają się Ci co chcą utworzyć ten "samorząd" w knajpie np. U Sowy i przy ośmiorniczkach ustalą na przykład, że od tego rocznika mogą robić a do tego nie albo wcielą w życie inne ich chore pomysły ograniczające kolegów po fachu. Składki na początku będą niskie ale tylko na początku. A co mi da ten samorząd w moim normalnym życiu ? Nic bo narzuci kolejne absurdalne czasami wymogi i wyciągnie kasę w postaci składki. A argument, że to będzie ubezpieczenie to bzdura bo już od lat mam OC w zawodzie geodety wykupione i aby to zrobić nie musiałem mieć nakazu samorządu bo zrobiłem to z własnej woli. Dajmy sobie jak najwięcej wolności i swobody w swojej pracy a będziemy zadowoleni. Nikt nie lubi jarzma nad sobą.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
szok To szokujące jak można rozbuchać dyskusję tak naprawdę o niczym. Ile można wymyślić argumentów ktore sa tylko pustymi populistycznymi hasłami. Po co ? Samorząd to koniec stowarzyszeń a jednoczesnie nic więcej niż dzisiaj stowarzyszenia oferuja dla swoich członków. Samorzad to na pewno i decydowanie jarzmo dla wykonawców zawodu z drugiej strony co do zasady cialo naturalnie ewaluujace w kierunku organizacji " mafijnej". Czy ostatni przykład z zachowaniem samorzadu komorniczego nie daje do myślenia ? Dlaczego kilkanascie osob w kraju tak zabiega o samorząd?
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Panie i Panowie Panie Leszku moim skromnym zdaniem nie potrzebny nam samorząd a walka o to żeby nasz podpis i pieczęć były święte i ostateczne bezkontroli czy też weryfikacji urzędnika. Tylko tyle i aż tyle. Moich klientów śmieszy to , że jak zrobię mapę to muszę jeszcze gdzieś po pieczątkę biegać do urzędu. Dla nich jest proste to, że skoro coś zrobiłem i się pod tym podpisałem to za to odpowiadam i jestem pewien, że jest dobrze zrobione. Do tego nie jest potrzebny samorząd a rozsądna władza u góry, która rozumie wykonawcę. Samorząd będą tworzyć kliki i lobbyści, którzy zaczną przepisy ustawiać pod siebie choćby po to by wykluczyć konkurencję. I niech mi Pan nie mówi, że tak nie będzie bo nasz kraj pełen jest takich przykładów, że aż ręce opadają.
 4 
odpowiedz zgłoś
kim jest ~ile jeszcze ? -pewnie pracuje w urzędzie i dorabia po godzinach i frustruje się jeśli słyszy o jakichkolwiek próbach zmiany tego bałaganu,który mamy i który mu jak najbardziej odpowiada - tak jak napisał Galanimek jałowa dyskusja i szkoda nerwów Leszku
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Panie Geodeto1 jeśli już to "brednie" a nie "bełkot". Ale i za to przepraszam. Mnie tylko wyprowadziło z równowagi to, że ja swoje "teorie" podpieram tym co od kilkunastu lat egzystuje w innych zawodach regulowanych. A pan swoje przypuszczenia opiera na... tylko swoich imaginacjach. Żeby choć jeden przykład Pan podał np. rozsyłania po domach ankiet... Niestety przez Pana przemawia tylko głęboko zakorzeniona nieufność i niewiara, że może być lepiej. A na to nic nie poradzę. Gdyby wskazał mi pan chociaż jakieś błędy czy braki w moich wizjach przyszłości, to byśmy mogli rzeczowo wymienić poglądy. Np. pisze Pan o braku zaufania do poczynań GGK - jeśli to On miałby wprowadzać nowe prawo o samorządzie. My również tak oceniamy GGK, i dlatego wystąpiliśmy do PRM o powołanie rozp. (ogłoszonym w Dz.U.) Komisji Kodyfikacyjnej ds. tez do nowego prawa. Ale gdyby nie brać pod uwagę obaw, to nie wolałby Pan sam odpowiadać za swoją pracę, sam ją uwierzytelniać i weryfikować za ten "haracz" 50-70 zł/m-c? Tak jak architekci, notariusze...
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
to jak ma nie być już wiem. Tyle że nic nie wiem jak ma być. Ponownie się pytam, gdzie mogę znaleźć stanowiska centralnego organu o których pan pisał ?
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
Co sobie szykujemy? Aby odpowiedzieć na to pytanie, wpierw należy sobie uświadomić jakie szambo mamy obecnie. Przede wszystkim Geodeta wcale nie jest uprawnionym w sposób jak to jest ogólnie rozumiane. Państwowy egzamin uprawnia jedynie do tego, żebyśmy byli darmowymi wykonawcami i dostarczycielami danych i dokumentacji, za które wynagrodzenie mamy sami sobie w dowolny sposób organizować. Te obowiązki mamy wykonywać według norm lokalnie modyfikowanych przez urzędniczych weryfikatorów. Efekty naszej pracy aby mogły być wykorzystane do różnych celów administracyjnych, czynności sądowych i notarialnych muszą zostać uwierzytelnione przez organy, które z ich wytworzeniem nie miały nic wspólnego. Na wykorzystanie własnych danych i materiałów, konieczne jest urzędnicze pozwolenie wydane w formie licencji. Za licencje, uwierzytelnianie musimy wnosić opłaty. Za obligatoryjnie przekazywane efekty pracy oraz prawa do nich, nie otrzymujemy żadnej rekompensaty. I właśnie dlatego jestem za samorządem zawodowym.
 2 
 9 
odpowiedz zgłoś
@ Panie Leszku tak jak pan ma prawo wygłaszać swoje teorie na temat samorządu tak i ja mam prawo dzielić się z innymi swoimi obawami - i nie uważam ich za bełkot jak pan to nazwał rano. Moje obawy poparte są artykułem - jeśli ten sam GGK ma wprowadzać samorząd, który jak wynika z artykułu GGK nie uwzględnił ani jednego wniosku składanego przez SGP i inne organizacje a zafundował nam nowelizację taką, że się wszystkim płakać chce. Jaką zatem mamy gwarancję, że i tym razem pomimo pobożnych życzeń rzeczonych organizacji nie wprowadzi nam samorządu na własnych zasadach. Oczywiście obsadzając stanowiska kolegami z SGP bo i skąd miałby wyłonić kandydatów? Jest to organizacja (niestety) najliczniejsza i najstarsza. Pana rozważania na temat głosowania geodetów uprawnionych ... już to widzę jak GGK rozsyła ankiety do głosowania po domach, likwidacji urzędów, opłat... - isnte since fiction i to wszystko nam załatwi samorząd za 70zł/mc (a świstak siedzi i zawija sreberka).
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Czy warto dyskutować Samorząd zawodowy nie jest moim pomysLem ale sądzę ,że jedyną obecnie drogą na poprawę stanu polskiej geodezji.Artykuł jest jednym z głosów w dyskusji.Nigdzie nie napisałem, że liczą się tylko moje argumenty.Najlepsze dowody za słusznością dążeń do samorządu podała wspólna Komisja.Jeśli kogoś za ostro skrytykowałem to przepraszam bo nie miałem złych intencji. Dyskusja chyba nie może być cukierkowa bo nic nie wniesie.A może przeciwnicy samorządu mają lepsze pomysły co i jak poprawić.Jestem pewien,że członkowie Komisji (osoby najbardziej kompetentne) podejmą każdy temat.Już to robi Pan Leszek Piszczek.Dyskutujmy ale także zagłosujmy.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
Jałowa dyskusja. Panie Leszku wydaje mi się że z ludźmi pokroju "@ile jeszcze" chyba nie ma sensu dyskutować. Pan podaje argumenty i pokazuje swój punkt widzenia. Po drugiej stronie widać wyłącznie fobie.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
fascynujace WINGiK też nie powinien mieć uprawnień, a źródłem prawa są obowiązujące stanowiska "centralnego organu administracji rządowej" - mogę je gdzieś znaleźć ?. A te uprawnienia ludzi którzy je zdobyli przed wejściem do urzędu są rozumiem gorsze ? Niech Pan kontynuuje każde pańskie słowo to potwierdzenie jak będzie wyglądał świat pod skrzydłami "samorządu". I co sobie szykujemy jako geodeci.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
Czy geodeta-urzędnik i geodeta-wykonawca to te same zawody? Wydaje mi się, że nie. Inne umiejętności są potrzebne w zawodzie urzędnik-geodeta, a jeszcze inne geodeta-wykonawca. Kiedyś był pomysł by geodeci urzędnicy zdobywali całkiem inne "uprawnienia" niż te, które uprawniają do wykonywania np. pomiarów geodezyjnych. Już to świadczy, że są to całkowicie inne zawody. Zresztą obowiązujące stanowisko centralnego organu administracji rządowej w tej kwestii jest jednoznaczne. Pełnienie funkcji np. inspektora nadzoru gik czy inspektora kontrolującego/weryfikującego operaty techniczne, inspektora dokonującego kontroli dokumentacji z rozgraniczenia to nie jest pełnienie samodzielnych funkcji w gik. W związku z tym nie jest w ogóle konieczne posiadanie uprawnień. Jeżeli tak, to nie rozumiem dlaczego członkami samorządu zawodowego mieliby być również urzędnicy? I jeszcze jedno, czy praktyka w urzędzie winna być zaliczana do praktyki w postępowaniu o uprawnienia zawodowe?
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
ma pan rację. Za grosz panu nie ufam.
 5 
 3 
odpowiedz zgłoś
Tak, zapewne luka w rozumowaniu @ile jeszcze Gdzie ja napisałem, że "nadzór budowlany nie ma uprawnień"? Bardzo proszę czytać ze zrozumieniem, bo jeśli imputuje się coś co nie ma miejsca to faktycznie "To sobie dalej jałowo dyskutujcie". Oczywiście, że samorząd zawodowy nie może się opierać na zaufaniu... Skąd w ogóle takie przypuszczenia? Na czym się opiera to wystarczy przeczytać te już istniejące ustawy o samorządach 17 zawodów regulowanych. W każdym przypadku samorząd opiera się na władzy publicznej. Władzy odebranej administracji publicznej, tj. władzy sądowniczej zawodowej, sprawowaniu pieczy nad właściwym wykonywaniem zawodu, nadawaniu i odbieraniu uprawnień zawodowych. Nic tu nie ma na wiarę. A najważniejsze w tym jest to, że organy tej władzy są wybierane demokratycznie przez członków czynnie wykonujących zawód a nie przypadkowe osoby zatrudnione w administracji. Np. w Krajowym Sądzie Dyscyplinarnym Izby Architektów są tylko osoby z wyboru a nie nadania, nie ma ani jednego urzędnika.
 4 
 5 
odpowiedz zgłoś
ile jeszcze, ja też jestem swoim zdaniem dość sceptycznym realistą, czyli raczej pesymista zdaniem optymistów. Też chciałbym widzieć różnice miedzy chcieć a móc. Chyba nie powinno być zakazu należenia do samorządu przez urzędników, nawet nie prowadzących działalności, ale może się mylę.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
rozmarzony ja widzę różnicę między nie trzeba będzie należeć a nie będzie można należeć - jeśli należysz to masz pełnię praw w tym wyborczych i w ten sposób wpływ na geodezję w Polsce w tym sposób jej uprawniania przez przedsiębiorców ale i urzędników. I dlatego koncepcja samorządu zawodowego bez urzędników nie ma sensu - nie mówiąc o tym że będzie dyskryminowała część kolegów których miejsce zatrudnienia może się zmienić. Urzędas, mówię o komunikacji - ciężko się rozmawia z kimś kto Ciebie wyzywa. Będę reagował jak ktoś zamiast argumentów używa wulgaryzmów. I moim zdaniem ten tzw samorząd w przyszłości też powinien reagować. Jak ma być jakiś poziom to niech będzie - na każdym poziomie.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
żeby wykonywać zawód będzie trzeba należeć do samorządu. Żeby pracować na stanowisku urzędniczym np. po zdaniu egzaminu na uprawnienia - nie będzie trzeba należeć do samorządu, to mniej więcej taka różnica. Uprawnienia zawodowe a prawo do wykonywania samodzielnych funkcji lub funkcja urzędnika państwowego musiała by być dokładnie określona, tak jak wymogi do utrzymana statusu osoby czynnej zawodowo w produkcji, w szkolnictwie i w administracji. Obecnie wszystko jest pomieszane i nie jest dobrze, choćby w kwestiach odpowiedzialności za produkty typu mapa zasadnicza, zwaną w innych przepisach także mapą do celów projektowych, jeśli tylko jest aktualna. Powtarzam: pomieszanie z poplątaniem kompetencji i odpowiedzialności, to trzeba rozplątać, bo jest krępujące po prostu.
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
ile jeszcze@ przestań mówić o atakach, kulturze i pomyjach podawaj kontrargumenty vide nadzór budowlany bo tylko tak można dyskutować. Zgadzam się z rozmarzonym(szczególnie mapa numeryczna/zasadnicza=generator kosztów/problemów), a pracy przy katastrze mamy jeszcze na lata!
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
żeby mieć aktywne uprawnienia trzeba należeć do samorządu. Pan Leszek z automatu wyklucza urzędników z uprawnieniami z samorządu. Co znaczy że nie będzie geodetów z aktywnymi uprawnieniami pracujących w urzędzie. Przekładając to na nadzór budowlany oznaczałoby to że powiatowy inspektor budowlany nie ma uprawnień. A chyba ma ? Czyli jest jakaś luka w rozumowaniu. Po drugie ciężko mi się pogodzić z sytuacją kiedy koncepcja samorządu może się zmienić w każdej chwili. Bo taka zmiana może oznaczać że opłata z 70 zł może wzrosnąć np do 700. Jedynym gwarantem samorządu jest zaufanie. Zaufanie w sytuacji kiedy główni zwolennicy oblewają się pomyjami między organizacjami jest moim zdaniem zerowe. Efekt - lepiej niech nie będzie samorządu - jeśli do tego dojdzie walka o wpływy to dopiero się zacznie. I tego tak naprawdę się obawiam.
 8 
 5 
odpowiedz zgłoś
przecież osoby zatrudniane w urzędach mają uprawnienia, jak napisał Pan Leszek Piszczek, także w budownictwie. To może być jeden z wymogów przyjęcia na takie stanowisko. Ale uprawnienia a wykonywanie działalności to dwie różne sprawy. Ilu geodetów przedsiębiorców ma dziś np. opłacone OC? Chyba sporo, mimo dobrowolności. A ilu geodetów urzędników ma OC? Raczej zero, bo po co? Faktyczna odpowiedzialność przed klientem jest i ma być po stronie wykonawcy, nie urzędu. Urzędnicy będą mieli co robić w ramach swoich obowiązków i być może po zdjęciu ciężaru prowadzenia mapy numerycznej czy kontroli opracowań, za które i tak cywilnie odpowiada wykonawca, nareszcie mogliby się zająć na poważnie budowaniem katastru, realnym dbaniem o osnowy itd. Ale im samorząd niepotrzebny. Naprawdę, jest co robić dla wszystkich jeszcze na lata.
 7 
odpowiedz zgłoś
wow to nadzór budowlany nie ma uprawnień według Pana ? To sobie dalej jałowo dyskutujcie. Warmachine pokazujesz swoją kulturę i potrzebę wsłuchania się w głos społeczeństwa - tak będzie wyglądała rozmowa z samorządem ?
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
Samorząd zawodowy zrzesza czynnych zawodowo. To nie jest żaden mój pomysł lecz twarda rzeczywistość w tych 17 zawodach regulowanych, które posiadają swoje samorządy. Podstawowym obowiązkiem aby można było wykonywać zawód regulowany to należenie do Samorządu Zawodowego czyli posiadanie uprawnień, opłacanie składek i OC. Ten mechanizm powoduje, że kto nie potrzebuje przynależeć do izby samorządu to nie opłaca składek oraz OC, co wyklucza lub zawiesza członkostwo. Efekt tego mechanizmu to brak generalnie "urzędników" w szeregach samorządów, mimo posiadanych uprawnień. W niektórych zawodach zbyt długa przerwa w uprawianiu zawodu powoduje również utratę uprawnień, co wg. mnie również przydałoby się w naszym zawodzie. I jeszcze jedno, proszę pamiętać, że o przyszłym kształcie samorządu w gik my dopiero dyskutujemy. To, że powstały jakieś dokumenty założeń w żadnym przypadku nie przesądza o szczegółach.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
Aż ciśnie się na ustach myśl- nie bo nie i h.j! Brawo kolego "ile jeszcze" twoja merytoryczna wypowiedź wszystkich przekonała.
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
panie Leszku jestem przeciw samorządowi i wiem co myślę czy może pan ograniczać śmiałe stwierdzenia czego się boję ? Są całkowicie niezgodne z prawdą.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
Co zmienia wprowadzenie Samorządu? Napiszę wprost co wg. mnie zmieni Samorząd Zawodowy. Dla mnie najważniejsze to eliminacja prawa do kontroli/weryfikacji wyników naszej pracy przez ośrodki dokumentacji. Pozostanie im tylko operat przyjąć i wstawić na półkę. Odpada również, a właściwie przede wszystkim, prawo ośrodków do "weryfikacji" co w przypadku każdego operatu daje minimalną oszczędność minimalną 50-70 zł. Efekt bezpośredni? Skracam wykonanie zleceń w każdym wypadku o 1-3 miesięcy. Uwierzytelniać efekty swojej pracy mogę tylko ja. 10-20% zaoszczędzonych opłat weryfikacyjnych w miesiącu mogę spokojnie odprowadzić jako składkę członkowską oraz ubezpieczenie OC. W moim przekonaniu zyskuję jeszcze na tym, że wreszcie mam ustawowego reprezentanta, który może wnioskami do TK przeciwstawić się złemu prawu. Są jeszcze inne systemowe zyski, których właśnie najbardziej boją się przeciwnicy samorządu zawodowego w geodezji i kartografii.
 5 
 11 
odpowiedz zgłoś
A teraz samorząd zawodowy według pana Piszczka ma zrzeszać czynnych zawodowo geodetów uprawnionych ale nie urzędników. I taki samorząd ma zostać uchwalony ustawą przez urzędników. Gratuluje pomysłu, tyle że nie ma go w koncepcji powstania samorządu. Rozumiem że to pomysł autorski ?
 7 
 3 
odpowiedz zgłoś
A dlaczego ktoś ma pisać co w rozumowaniu pana Grzechnika jest błędne skoro nie ma dowodów że nie jest ? Nie lubię manipulacji. Śmiałe twierdzenia bez uzasadnienia nie mogą być przyjęte a priori. Może zwolennicy pana Grzechnika odpuszczą sobie atakowanie ludzi o innych poglądach. Pytanie widzę było konkretne - co zyska geodeta1 - odpowiedzią był brak odpowiedzi i oczywiście atak "jeśli coś na zasadzie nie bo nie...". Ustalmy więc pierwszy punkt statutu samorządu - jest jedna prawda objawiona - głosi ją Pan Grzechnik. Prawda ta nie podlega krytyce. Punkt drugi - zło wcielone to SGP. A gdzie szacunek dla kolegów ?
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
Ja również dziękuję Panie Bogdanie. Nie wiem na jakiej podstawie można przypuszczać, że "wprowadzanie" będzie dokonywała jakaś ekipa, i że to ona opanuje samorząd? Przecież w przypadku wszystkich 17 zawodów regulowanych w Polsce wybory do władzy/organów są wyborami demokratycznymi. A więc takimi, na które bezpośredni wpływ mają tylko osoby czynnie działający zawodowo oraz posiadające uprawnienia zawodowe. W ten sposób odpada administracja i służba geodezyjna, poza tymi, którzy równocześnie prowadzą działalność gospodarczą. A to znakomicie wyeksponuje tych co psują nasz zawód. Władze izb regionalnych samorządu będą wybierać tajnie, członkowie walnego zebrania izby. Tak samo sądy dyscyplinarne, komisje egzaminacyjne, i delegatów na walne krajowe, gdzie będą wybierane władze i organy. W związku z tym jak jest możliwe opanowanie takiego Samorządu przez struktury SGP które wejdą w buty samorządu? Proszę wybaczyć ale to są brednie.
 4 
 10 
odpowiedz zgłoś
Do czytelnik Skoroś bracie taki mądry to podziel się ze światem dlaczego ocena stanu oraz faktów zaprezentowana przez pana Bogdana jest błędna? Jeśli to coś na zasadzie nie bo nie to nie mamy o czym dyskutować. Ja się z panem Grzechnikiem w zasadzie w całości zgadzam, ale chętnie poczytam kontrargumentów przeciwników samorządu.
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
! Przeczytałem z uwagą Pana artykuł i dowiedziałem się paru nowych rzeczy za które jestem wdzięczny. Jestem pełen obaw o dalsze losy naszego zawodu. Z jednej strony tkwienie w miejscu prowadzi nas to dotąd dokąd zaprowadziło nas SGP dziś czyli donikąd, z drugiej strony utworzenie samorządu zawodowego dziś może skończyć się tym, że to struktury SGP wejdą w buty samorządu i oprócz już ogromnego i niespotykanego zniewolenia naszego zawodu przez administrację dojdzie nam kolejny "nadzorca" i "poborca haraczu". Do tego jeśli miała by ten samorząd wprowadzać ta sama ekipa, która utworzyła "nowe lepsze prawo" to także jestem pełen obaw. W myśl idei samorządu który jest proponowany - musiał bym zrezygnować z dodatkowych moich działalności i zająć się tylko geodezją dodatkowo opłacając co miesiąc składkę i kto wie co jeszcze ... załóżmy, że byłbym "za" a co samorząd mógłby mi zaoferować ?
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Panie B. Grzechnik To dramat co Pan pisze. Ja wprowadziłem, ja wywalczylem, ja nie wiedzialem, ja jestem itd. Litosci trochę pokory bo to się czyta ze zdecydowanym zażenowaniem i niesmakiem. Pana PESEL zobowiazuje i naprawdę nie wypada. Źle Pan kombinuje, Pana ocena stanu jak i korzyści oraz faktow z przeszłości jest błędna. Samorząd to nie Pana decyzja i nigdy go nie będzie a nawet gdyby był nic nie zmieni i niczym nie bedzie sie różnił od dzisiejszych stowarzyszeń. Kolejna antagonizacja i stand up jednego aktora. Litosci.
 8 
 7 
odpowiedz zgłoś
składka lekarze płacą na izby lekarskie 60 zł/m-c....... tylko nie piszcie, że trzeba było zostać lekarzem :)
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
... Panie Bogdanie znajdz Pan sobie jakies hobby i zostaw geodetow w spokoju...
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
Wyjaśnienie. I OPS 1/14 - Uchwała NSA: Tezy Po wejściu w życie ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 157, poz. 1240 ze zm.), od dnia 1 stycznia 2011 r., stosownie do art. 67 w związku z art. 60 pkt 7 i 8 oraz art. 61 ust. 1 pkt 2 tej ustawy, o ustaleniu wyso-kości opłaty za udostępnienie danych i informacji z powiatowego zasobu geodezyjnego, o których mowa w art. 40 ust. 3 c usta-wy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2010 r., Nr 193, poz. 1287 ze zm.) rozstrzyga starosta w drodze decyzji administracyjnej. Panie Prezesie - w celu rozwiania wątpliwości zamieszczam powyższe.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
! Jeśli samorząd ma być powołany przez tego samego GGK, który wprowadził ostatnie zmainy to aż mnie ciarki przechodzą z obawy.
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
Bez decyzji politycznej nic z tego nie będzie. Ten sam los spotka wszystko co rodzi się ze społecznej inicjatywy: nowela PGiK, tezy Kodeksu Geodezyjnego, itp itd. GGK gdyby nawet chciał to nic nie może :-(((
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
samorząd pomoże geodezji jak umarłemu gromnica.
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
składka_ W latach 90. dużo się mówiło o powołaniu samorządu zawodowego dla geodetów. Dziś wiadomo, że powinien on wtedy powstać. Na pewno sytuacja polskiej geodezji wyglądałaby inaczej. Być może taki samorząd miałby także wpływ na rozwój szkolnictwa zawodowego i w odpowiednim czasie wystrzelił na orbitę wszelkich profesorków-hochsztaplerków, którzy przyczynili się do dramatycznego upadku tego zawodu. Ich szkółki produkują masowo stonkę geodezyjną, która konkuruje z prawdziwymi geodetami. Ale tak jest w demokracji - wszyscy wybierają, a głupi rządzą. Na szczeście w Polsce do wyborów wszyscy nie chodzą, więc jakaś nadzieja dla narodu jeszcze jest. Jeśli zaś chodzi o sam dokument, to wiele w nim pięknych słów - co nie dziwi, bo jakiż to kompetentny zespół go opracowywał, ale najważniejszy jego fragment dotyczy składki członkowskiej - jedyne 40 do 70 zł miesięcznie. To jest kolejna próba wyciągnięcia pieniędzy od geodetów. A właściwie na co? Na piękne słowa i mętne treści o przyszłości. Jakiej??
 3 
 9 
odpowiedz zgłoś
Polecam dla obiektywnej oceny: http://www.academia.edu/6980868/Dąbrowski_K._2013 _._O_statusie_samorządu_gospodarczego_i_zawodoweg o_w_Polsce_polemicznie._Roczniki_Nauk_Prawnych Autor im dłużej sam naukowo zajmuje się problematyką samorządu gospodarczego, tym więcej nabiera wątpliwości, co do jego roli w obecnym ustroju Polski.
 4 
odpowiedz zgłoś
Ankieta anonimowa?? Ciekawe czemu do ankiety trzeba podać tak szczegółowe dane a nie jest to ankieta anonimowa??
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
to ciekawe bo na stronie ankiety mam - BRAK TAKIEJ ANKIETY
odpowiedz zgłoś
95 komentarzy



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
KNG Dahlta w Tatrach
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS