wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2015-01-13| Geodezja, Prawo

Klauzulowanie ma się odbywać z urzędu - uzasadnienie wyroku

Polskie Towarzystwo Geodezyjne udostępniło na swojej stronie internetowej uzasadnienie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjny w Lublinie w sprawie klauzulowania dokumentów geodezyjnych.


Klauzulowanie ma się odbywać z urzędu - uzasadnienie wyroku
Przypomnijmy, że WSA orzekł, że znowelizowana ustawa Prawo geodezyjne i kartograficzne jasno przewiduje, że w przypadku przyjęcia dokumentów do zasobu, organ dokonuje odpowiedniego wpisu i zaopatruje stosownymi klauzulami dokumenty przeznaczone dla podmiotu, który zamówił ich wykonanie u geodety. Tak należy interpretować przepis art. 12b ust. 5 ustawy. W związku z tym skarżony organ – starosta biłgorajski – pozostawał i nadal pozostaje w bezczynności, bo uzyskanie klauzul w innym trybie nie oznacza, że starosta nie jest bezczynny.

W uzasadnieniu przeczytamy m.in.: „Okoliczność, że Starosta Biłgorajski nadał odpowiednie klauzule urzędowe na wniosek skarżącego (…), nie ma wpływu na ustalenie, że organ pozostaje w bezczynności. Klauzule te zostały bowiem nadane w trybie przepisów rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 8 lipca 2014 r. w sprawie sposobu i trybu uwierzytelniania przez organy Służby Geodezyjnej i Kartograficznej dokumentów na potrzeby postępowań administracyjnych, sądowych lub czynności cywilnoprawnych, które nie mają zastosowania w przedmiotowej sprawie. Do niekwestionowanego przez strony stanu faktycznego, wynikającego z akt sprawy administracyjnej, ma bowiem zastosowanie przepis art. 12b ust. 5 p.g. i k. w sposób wyraźny regulujący obowiązki organu administracji publicznej wynikające z przyjęcia dokumentacji do państwowego zasobu geodezyjnego. Opatrzenie dokumentów przeznaczonych dla podmiotu na rzecz którego wykonawca prac geodezyjnych realizuje prace geodezyjne odpowiednimi klauzulami urzędowymi, o których mowa w art. 40 ust. 8 p.g. i k. jest oczywistą konsekwencją pozytywnego wyniku weryfikacji i przyjęcia zbiorów danych lub innych materiałów do państwowego zasobu geodezyjnego. Ustawodawca nie uzależnił dokonania takiej czynności od uiszczenia jakichkolwiek opłat. Co do zasady korzystanie z materiałów zasobu jest odpłatne, to nie dotyczy to sytuacji, o której mowa w art. 12b ust. 5 p.g. i k., która wiąże się z przyjęciem dokumentów do zasobu, a nie z ich udostępnianiem, czy uwierzytelnianiem”.

Sąd zobowiązał starostę biłgorajskiego do opatrzenia dokumentów geodezyjnych przeznaczonych dla podmiotu, na rzecz którego zostały wykonane, w ciągu 7 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku.

W styczniowym GEODECIE wyrok WSA w Lublinie komentuje prezes PTG Jarosław Formalewicz

Źródło: PTG, DC


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Ale w koło jest wesoło- ...... Cała dyskusja jest kolejnym dowodem tezy, że majstrowanie przy prawie nie może opierać się na twierdzeniu - wydaje nam się (Radcom- przyp.1234), że taki zapis będzie dobry. Sąd zmuszony był się pochylić na skargą, część forum uważa, że powinno być z urzędu i bez opłat, część przeciwnie. Rząd-GUGiK, jak często podkreśla, nowela ustawy miała zastąpić opłaty z rozporządzenia. A czy w rozporządzeniu było o opłatach za uwierzytelnienie, oklauzulowanie czy jak to zwał? Jadąc na przegląd samochodu płacę 99 zł za przegląd, w tym "opieczątkowanie" dowodu rejestracyjnego i jest O.K. A geodeta płaci za wykorzystanie zasobu ryczałt(ja za mało) uwierzytelnienie (bo też mało) . I na koniec pytanie o wiarygodność mapy sporządzonej przez geodetę i potrzebę jej uwierzytelnienia. Jeśli jest zła to nie jest przyjęta do zasobu i może powiesić ją sobie...., jeśli dobra to jest przyjęta i wszelkie dodatkowe opłaty w tej materii są zbędne. Może by tak autorzy noweli w końcu to przyznali. Co ty na to Fil?
 1 
odpowiedz zgłoś
Klauzule Geodeto! Odbierz z ośrodka oklauzulowany dokument (ośrodek musi to zrobić po przyjęciu operatu). Następnie oddaj dokument Twojemu Zleceniodawcy i powiedz mu, że ma dać 5 dych na opłacenie umieszczenia jeszcze raz tej samej pieczątkę, którą już ma. Jak się Zamawiający spyta po co, powiesz mu że będzie miał dwie pieczątki i powinien się z tego cieszyć, bo Główny Geodeta Kraju mówi, że tak trzeba. I napisz, tu na forum, co na to odpowiedział Zamawiający.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Urzędniku "Autor" słusznie stwierdza, że uwierzytelnianiu podlega dokumentacja wykonana na potrzeby postępowań administracyjnych, sądowych i dla czynności cywilno-prawnych. Niestety nie wiem skąd wniosek, że inwentaryzacja powykonawcza budynku lub też mdcp nie służą postępowaniom administracyjnym. Czy postępowania prowadzone na podstawie ustawy prawo budowlane dotyczące uzyskania pozwolenia na budowę i zakończenia inwestycji budowlanej nie są postępowaniami administracyjnymi?
 3 
odpowiedz zgłoś
artykuł w "GEODECIE" Po lekturze artykułu w "geodecie" "Uwierzytelnianie na cenzurowanym" uważam że nie należy sie zbytnio podniecać. Autor stwierdza,że uwierzytelnianiu podlega dokumentacja wykonana na potrzeby postępowań administracyjnych, sądowych i dla czynności cywilno-prawnych natomiast ta na potrzeby budownictwa już nie. Jeśli tak to rozumiem,że np. inwentaryzacja podwykonawcza budynku lub też mdcp podlega klauzul owaniu z urzędu bez wniosku i opłaty ale juz np. projekt podziału nieruchomości( sporządzany przecież dla potrzeb postępowania administracyjnego) podlega uwierzytelnieniu czyli na wniosek z opłatą.Tylko jeśli dobrze pamiętam uzasadnienie wyroku, tam nie ma mowy o rozróżnieniu dokumentacji ze względu na sposób przeznaczenia.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Nemo/Nil Sąd i ja jesteśmy innego zdania;)
 1 
odpowiedz zgłoś
Sęk w tym, że materiały dla zamawiającego można tylko uwierzytelnić - oczywiście, jeśli zamawiający (lub geodeta) sobie tego życzy i złozy stosowny wniosek.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
. Cały sęk w tym, że wykonawca nie potrzebuję map uwierzytelnionych tylko oklauzulowanych. Nie mieszajcie pojęć!
 2 
odpowiedz zgłoś
cd... w poprzednim poście ma być "od prawa do lewa"
odpowiedz zgłoś
cd. W świetle obecnego prawa w operacie przyjętym do zasobu jest mapa(y) (wygenerowana z roboczej bazy) która(e) jest (są) wynikiem zgłoszonej roboty geodezyjnej. Geodeta może (ale nie musi) złożyć wniosek o uwierzytelnienie w/w map. Jeżeli zamawiającemu nie potrzeba map, geodeta nie musi uwierzytelniać map (jest tak gdy zamawiający chce aby tylko wprowadzić do bazy pomierzony jakiś obiekt). Jeżeli zamawiający potrzebuje uwierzytelnione kopie map przyjętych do zasobu w operacie ) to niestety musi zapłacić 50 pln 5pln x n. A to że prawo (np.standardy) jest napisane tak jak jest czyli "chodził gościu z założonymi rękoma z tyłu i mówił pisz Pan....." to takie mamy efekty że nie wiadomo jak czytać( być może od lewa do prawa ). U nas to trzeba pisać na zasadzie nakazu i zakazu to może ludzie załapią bo tak to każdy sobie zinterpretuje jak chce.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Jeszcze raz: mapa czyli produkt dla zamawiającego nie jest przyjęta do zasobu. W operacie jest jedynie KOPIA tej mapy. Tak jak w aktach sprawy jest kopia decyzji podziałowej, a decyzja jako taka jest własnością wnioskodawcy. Projektant powinien pracować na mapach dostarczonych przez zamawiającego. Jeśli z przepisu dotyczącego postępowania, w którym ma być użyta ta mapa wynika, że ma być ona przyjęta do zasobu - a takie regulacje są w niektorych przepisach - to powinna być uwierzytelniona. Jeśli nie ma potrzeby uwierzytelniania, to nikt nikogo do tego nie zmusza - dlatego uwierzytelnianie odbywa się "na wniosek" - nie potrzebujesz = nie składasz wniosku.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
mapa nie może istnieć jednocześnie w dwóch stanach: być zarazem przyjęta do zasobu, i nie stanowić materiału zasobu. Ale obecnie, nawet po uwierzytelnieniu, biedny projektant musi literalnie czytając przepisy wrysować projekt na kopię mapy, która jest w zasobie, czyli w operacie. Nie może wrysowywać na jakichś "uwierzytelnionych" oryginałach. Z koli mapa z inwentaryzacji powykonawczej nie musi być w ogóle przyjęta do zasobu, ani tym bardziej uwierzytelniona, bo rozporządzenie takiego wymogu nie stawia. Czyżby urzędnicy z PINB wymagali czegoś, czego nie przewiduje prawo, niczym uzupełniania map analogowych? Niemożliwe, to najlepsi z nas przecież fachowcy od prawa? A wójt może wydać decyzję o podziale na mapie tylko "uwierzytelnionej", czy też musi sobie jakoś ukraść tą jedyną przyjętą do zasobu po pozytywnej weryfikacji?
 1 
odpowiedz zgłoś
Otóż to, do wniosku o podział trzeba dołączyć mapę przyjętą do zasobu - nie kopię mapy przyjętej do zasobu! Tyle tylko, że tych map dla zamawiającego nie przyjmuje się już do zasobu. Przyjmuje się tylko operat, który staje się własnością Skarbu Państwa. A mapy pozostają własnością zamawiającego. Sugerujesz, że na nic mu nie przydadzą, bo nie może ich nawet dołączyć do wniosku o podział?
 1 
odpowiedz zgłoś
a wiesz, może nie przyjąć gdyby po całkowitym zakończeniu prac nie było w operacie kopii mapy wynikowej. Istnienie kopii sugeruje istnienie przynajmniej jednego oryginału, który zawiera po przyjęciu do zasobu operatu dane stanowiące własność skarbu państwa, ale nie opatrzone klauzulami. Być może intencją władz było wprowadzenie dodatkowych dopłat, gdy środowisko wskazuje raczej na uwolnienie danych pozyskanych od prywatnych inwestorów na ich koszt. Dziękujemy zatem, koledzy i towarzysze, za dobre intencje, zawarcie ugody ponad podziałami jest bliskie. Złą wolą wykazują się wyłącznie wykonawcy. Problem w tym, że do wniosku o podział czy do projektu budowlanego wciąż należy dołączyć tylko kopię mapy przyjętej do zasobu. Nie uwierzytelnioną za zgodność z jakimiś tam bazami czy operatami, tylko przyjętą do zasobu. A klauzule o przyjęciu kopii do zasobu nadaje się z urzędu. Natomiast płaci się za uwierzytelnienie kopii za zgodność z danym, to ta różnica. Poprzednio też się za to płaciło. Tylko komu to potrzebne?
 1 
odpowiedz zgłoś
To bardzo proste Art. 12b ust. 5 mówi o obowiązku opatrzenia dokumentów przeznaczonych dla podmiotu odpowiednimi klauzulami urzędowymi. Art. 40b ust. 1 pkt 1 mówi o odpłatnym uwierzytelnianiu dokumentów opracowanych przez wykonawców.
 2 
odpowiedz zgłoś
Drugi mówi o opłacie - przeczytaj jeszcze raz.
 1 
odpowiedz zgłoś
Może chodzi o "Za zgodności z oryginałem"?
odpowiedz zgłoś
Zestawiłem Jeden art. mówi o opatrzeniu klauzulami a drugi o uwierzytelnieniu. I co dalej..?
 2 
odpowiedz zgłoś
opłaty Proszę zestawić sobie dwa artykuły ustawy PGiK art.12b.5 oraz art.40b.1.3) i po temacie.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
I dlatego uwierzytelnianie jest "na wniosek". Nie potrzebujesz - nie składasz wniosku.
 2 
 7 
odpowiedz zgłoś
Weryfikator nie ma prawa domagać sie ode mnie więcej, niż przewiduje ustawa. Moze jeszcze nie przyjmie mi operatu do zasobu, jak nie dostarczę map?
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
geodeto skoro starosta może to sobie potwierdzić i zweryfikować to nie trzeba np dostarczać dokumentu z klauzulą np nadzorowi budowlanemu bo tak się składa że to też starosta, który może to sobie potwierdzić bez pieczątki i sobie samemu zaufać. I tu dochodzimy do art 220 KPA.
 1 
odpowiedz zgłoś
finansisto, twoje zasady na razie leżą obok GML-a,. a teraz w dodatku razem z rozporządzeniami o gesut. Zgłoszenie jest rodzajem wniosku, w którym wykonawca poinformował urząd o rozpoczęciu prac, których celem jest opracowanie map dla zamawiającego. Zawiadamiając o całkowitym zakończeniu prac informuje urząd, że określone w pierwotnym wniosku mapy zostały właśnie zgodnie z zamierzonym celem wykonane i niniejszym organ ma je opatrzyć klauzulami, natychmiast po pozytywnej weryfikacji, miedzy innymi tych map. Żadnego innego celu wykonawca w pierwotnym "wniosku" nie określił. Gdyby map nie było, to by nie mógł zawiadomić o zakończeniu prac. Weryfikator powinien się wiec domagać protokołem tych map do zweryfikowania, gdyby wykonawca ich nie dołączył. Oczywiście są opracowania, które kończy się częściowo (rezygnacja z roboty, zawiadomienie o częściowym zakończeniu prac niezakończonych) albo nie wymagają map, jednak jest to wtedy określone w zgłoszeniu.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Art. 220 KPA - a jaki ma związek z tym, że mapa otrzymuje pieczątkę potwierdzającą, powstała w wyniku wykonania określonych prac: "Poświadcza się, że niniejszy dokument został opracowany w wyniku prac geodezyjnych i kartograficznych, których rezultaty zawiera operat techniczny wpisany do ewidencji materiałów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego", a dokumentacja jest w pzgik pod określonym numerem?
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Jesli czyny karalne, to zgłoś do prokuratora.
 1 
odpowiedz zgłoś
Wprost przeciwnie. Wszelkie dzialania pomiędzy geodetą o PODGiK powinny odbywać się w formie pisemnej. Zgłoszenie prac jest rodzajem "wniosku", podobnie zawiadomienie o zakończeniu prac. Uzgodnienie materiałów tez powinno być pisemne udokumentowane. W działaniach administracyjnych obowiązuje zasada pisemności. Mapy do uwierzytelnienie też powinny być "jakoś" przedłożone organowi. No i póki co, żaden przepis nie zwalnia PODGiK od stosowania art. 40b ust. 1 PGiK.
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
A może SPEC ustawą Aż się dziwię, że jeszcze GGK nie wpadł na pomysł żeby ratować resztę honoru i nie wprowadził jeszcze SPEC ustawy do znowelizowanego pgik. Przecież już nikt nad tym nie panuje. Ale tak się musiało stać. Przecież te wszystkie matactwa zawarte w znowelizowanej ustawie pgik potwierdzają, że autorzy tego wymysłu dopuścili się czynów karalnych
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Ja tam się nie znam, ale skoro te przepisy pisali posłowie i politycy, to chyba spytam sołtysa w mojej wsi albo radnego z gminy. Bo jako wiejski geodeta, do interpretacji tych przepisów jak widać mam takie same uprawnienia i kompetencje co i Geodeta Główny. Sądy miały unormować niejasności w prawie, to normują, nie ma się co obrażać. Nie ma zastosowania, bo do uwierzytelnienia map przedłożonych z operatem organ nie wykonuje żadnych czynności dodatkowych, stwierdzenie legalności map następuje jako skutek czynności weryfikacji, a nie porównywania materiałów dostarczanych z zewnątrz "za zgodność" z danymi leżakującymi na pólkach archiwum. Jest to spójne z przepisami wcześniejszymi a nawet z obecnym rozporządzeniem o uwierzytelnianiu - klauzulowania materiałów przedłożonych w związku z zakończeniem prac nie poprzedza się analizą, czy zapłacono jakieś opłaty. A gdzie wniosek? To norma, zgłoszenie roboty, uzgadnianie materiałów, wędrówki operatów i protokołów między ODGK a wykonawcą odbywają się zwykle bez pisemnych wniosków.
 5 
odpowiedz zgłoś
to tak jak art 220 KPA - po co uwierzytelniania dokumentów, skoro jest taki piękny ustawowy zapis ?
 1 
odpowiedz zgłoś
A z czego wynika, że nie ma? Art. 40b ust. 1 PGiK ma zastosowanie w każdym przypadku uwierzytelniania.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
@1234 bo ten art. nie ma tu zastosowania;)
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Dobrymi chęciami to jest piekło wybrukowane .
 1 
odpowiedz zgłoś
1234 władza sądownicza po coś w tym kraju istnieje. Jest wyrok trzeba się dostosować albo apelować. Kontestacja (trudne słowo) jest dobra jak nie ma wyroków sądów.
 4 
odpowiedz zgłoś
chcieli dobrze ... Sąd pominął zapis art. 40b ust. 1 pkt. pgik. W art. 12b pkt 5 jest tylko mowa o opatrzeniu, nie przesadzone jest o odpłatności lub jej braku.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
tresć tego wyroku uszczupli poważnie dochody powiatów , tylko jest jeden mały problem powiaty nie chcą respektować jego tresci a wykonawca prac geodezyjnych będzie miał do wyboru albo sprzedać robotę albo sadzić sie indywidualnie z konkretnym starostom . Kolejna sprawa kolejne miesiące a w przepisach niedomówienia niedoróbki i bałagan
 8 
odpowiedz zgłoś
34 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Wielodrożność a Galileo
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS