wiadomościksięgarniamapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
KNG Dahlta w Tatrach
blog
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

IV

- część 1 z 5 » »»


Rodziny oficerów

Tułaczka i represje dotknęły nie tylko oficerów WIG, ale również rodziny. Cytowana już Zofia Myśliwska pisze we wspomnieniach: 17 września 1939 r. o godzinie 4.45 wojska sowieckie przekroczyły granicę Polski. Zajęli placówkę KOP w Choszczy i polecili dowódcy pułku zarządzić zbiórkę w koszarach wszystkich oficerów znajdujących się na terenie Choszczy. Rozstanie z mężem było dla mnie ogromnym wstrząsem, on również sprawiał wrażenie sparaliżowanego tą sytuacją. Ucałował mnie i Grzesia, prosząc, abym była dzielna i opiekowała się naszym dzieckiem i starała się wszystkimi siłami dotrzeć do moich rodziców mieszkających w Białymstoku. Więcej męża nie widziałam. Rozpacz moja była straszna. Pozostałam sama z dzieckiem na rubieży Polski, nie mając żadnych środków do życia. Rodzina szefa WIG płk. Tadeusza Zieleniewskiego (żona, dwie córki i syn) ewakuowała się na początku września 1939 r. do Lwowa, a następnie do Choszczy. Po wkroczeniu Rosjan ponownie przejechali do Lwowa, a z stamtąd do Brześcia nad Bugiem, nielegalnie przekroczyli granicę między III Rzeszą i ZSRR i dopiero 24 grudnia 1939 r. dotarli do Warszawy49. Takich rodzin, które znalazły się daleko od domów bez środków do życia, było kilkadziesiąt, dodatkowo trzeba było uzyskać specjalne zezwolenie na przekroczenie granicy między III Rzeszą i ZSRR ustalonej 28 września 1939 r. Rodziny, które pozostały na terenach zajętych przez Rosjan, od lutego 1940 r. doświadczyły wywózek w głąb terytorium ZSRR.

Zofia Myśliwska opisuje w pamiętniku związane z tym tragiczne przeżycia: Około godziny drugiej w nocy, łamiąc przęsło ogrodzenia ogrodu, podjechali pod dom samochodem otaczając go uzbrojonymi żołnierzami. Ojciec zapalił światło i w pierwszej chwili był pewien, że przyszli go aresztować. Tymczasem gdy weszli do domu, to zapytali, gdzie jest Jadwiga Myśliwska. Ojciec wprowadził ich do mego pokoju, gdzie spałam razem z Grzesiem. Nie tylko byłam przerażona, co raczej wściekła na ich barbarzyństwo. Kazano mi się ubierać razem z dzieckiem, równocześnie przystąpili do rewizji. Zawieźli nas na stację kolejową i załadowali do podstawionych wagonów towarowych, które obstawione były po obu stronach wojskiem uzbrojonym w karabiny maszynowe. Nasz transport składał się z pięćdziesięciu wagonów. Jak wszystkie zostały zapełnione, pociąg ruszył z Białegostoku nad ranem 13 kwietnia 1940 r. Docelowym punktem naszego transportu było miasto Pawłodar położone w północnym Kazachstanie. Przybyliśmy tam w końcu kwietnia. Wywózce podlegały nie tylko rodziny oficerów, ale również urzędników państwowych. Ci, którzy przeżyli bardzo trudne warunki panujące na zsyłce, wrócili do kraju w 1946 r., a niektórzy dopiero po 1952 r.

część 1 z 5
1 2 3 4 5 » »»





reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt