wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
GEODETA testuje: ContextCapture
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

W Polsce Ludowej

- «« « część 3 z 4 » »»


Nowe zadania, nowe układy

Nowo powstałe socjalistyczne przedsiębiorstwa przystąpiły z marszu do prac związanych z odbudową kraju. Sztandarowymi obiektami w pierwszym powojennym okresie były huty. Jedną wraz z miastem (Nowa Huta) postawiono obok historycznej stolicy Polski – Krakowa, drugą w granicach miasta stołecznego Warszawy.

geodezja

Huta im. Lenina

Zdarzały się jednak sensowne inwestycje (prawie 1,5 tysiąca), jak chociażby elektrownie (Jaworzno, Pątnów), zapory wodne (Goczałkowice), kopalnie (Tarnobrzeg). Postępowała odbudowa zniszczonej Warszawy. Wielkim zadaniem pierwszych powojennych lat była reforma rolna. Utworzono wtedy ponad 800 tys. nowych gospodarstw, a wśród chłopów rozdzielono prawie 7 mln ha gruntów.

W zniszczonym kraju pierwszoplanowym zadaniem służby geodezyjnej było odbudowanie osnowy. Prace nad państwową siecią triangulacją zaplanowano z rozmachem. Trwały nieprzerwanie do 1965 r., dając w efekcie jednorodną, wysoko dokładną sieć na terenie całej Polski (6 tys. pkt) i wieloletnie zajęcie dla całych rzesz geodetów z GUPK, służby topograficznej LWP i państwowych przedsiębiorstw z Wrocławia, Rzeszowa i Poznania. Od 1946 r. wykonywano także pomiary osnowy wysokościowej. Do 1957 r. założono w Polsce sieci niwelacji I i II klasy, a do 1959 r. także III i IV klasy. Wykonano wtedy kawał dobrej roboty.

geodezja

Budowa wieży triangulacyjnej, lata 50. XX wieku

Zgodnie z podziałem ról odbudową sieci triangulacyjnej na terenie kraju zajmowało się Państwowe Przedsiębiorstwo Geodezyjne. Niestety, koncepcję triangulacji opracowaną w latach 1946-47 i realizowaną sukcesywnie przez GUPK trzeba było zmienić w związku z decyzjami rządu wypływającymi z konferencji służb geodezyjnych krajów socjalistycznych w Sofii (1952). Zdecydowano tam, że sieć geodezyjna bloku wschodniego musi stanowić jedność. Do tego nie pasowała elipsoida Bessela i punkt przyłożenia w Borowej Górze. Standardem stała się elipsoida Krasowskiego, miejscowość Pułkowo k. Leningradu (dzisiaj Sankt Petersburg) i mareograf w Kronsztadzie. Jakimś cudem ostało się tylko odwzorowanie Gaussa-Krügera.

W 1953 r. wprowadzono zatem zunifikowany układ „1942” lub inaczej „Pułkowo 1942”, obowiązujący już od kilku lat w ZSRR. Ponieważ układ – jak wszystko wówczas – był tajny, były kłopoty z produkcją map dla celów gospodarczych (cywilnych). Dzisiaj trudno w to uwierzyć, ale rzeczywiście utajniono zarówno współrzędne punktów na mapach, jak i punktów osnowy, a do prac na tych „supertajnych” materiałach upoważnione były tylko „sprawdzone” osoby. Te pracowały oczywiście tylko w GUGiK-u (lub w wojsku). Ponieważ jednak w skali kraju były ich praktycznie rzecz biorąc tysiące, to tak naprawdę nie bardzo wiadomo, jakąż to tajemnicę chciano ukryć.

Gospodarka potrzebowała jednak coraz więcej map, a tajny układ utrudniał nie tylko życie, ale i ważniejszą od niego produkcję. W 1968 r. Komitet Obrony Kraju uchwalił stworzenie dodatkowego cywilnego układu „1965”, zaś rząd zdecydował (1970), że należy teraz produkować mapy w skali 1:10 000 w dwóch układach równolegle („1965” i „1942”). Dla „ułatwienia” nam (geodetom) życia w nowym układzie podzielono kraj na 5 stref, z których jedna była w odwzorowaniu Gaussa-Krügera (obszar byłego województwa katowickiego), a pozostałe w odwzorowaniu stereograficznym Roussilhe’a, każda z innym punktem przyłożenia. Parametry tego niby cywilnego układu oczywiście... utajniono. Wkrótce nieubłagane matematyczne reguły udowodniły, że z 5 różnych stref nie da się zrobić spójnych map topograficznych (w skalach od 1:50 000 w górę). Jakby więc układów było mało na potrzeby związane z opracowaniem cywilnej mapy w skali 1:100 000 (wykonywanej w latach 1980-84) wymyślono jeszcze układ „GUGiK 80”, również stereograficzny z punktem przyłożenia w geometrycznym środku Polski. Powstał jeden wielki galimatias.

Sytuacja zmieniła się dopiero w 2000 r., gdy wreszcie cały ten bałagan uporządkowano i wprowadzono państwowy układ odniesień przestrzennych mający zastosowanie w gospodarce (wojsko z chwilą wejścia Polski do NATO przeszło na standardy natowskie). Na szczęście o utajnieniu współrzędnych nie było już mowy. Od 1990 r. bowiem powoli odstępowano od tego stalinowskiego reliktu, ośmieszającego nas w oczach reszty Europy.

Dla map topograficznych w skalach 1:10 000 i mniejszych zastosowanie ma obecnie jednostrefowy układ „1992” w odwzorowaniu Gaussa-Krügera, z kolei dla map wielkoskalowych przeznaczony jest czterostrefowy układ „2000”, także w odwzorowaniu Gaussa-Krügera. W armii korzysta się głównie z odwzorowania walcowego poprzecznego Merkatora (popularnie zwanego UTM). Według rozporządzenia z 2000 r. układ „1965” oraz liczne w Polsce lokalne układy współrzędnych mają zniknąć z map do 2010 r.

Zmiany te nie byłyby możliwe bez kampanii pomiarowej, którą zapoczątkowało założenie sieci zerowego rzędu (EUREF-POL). Jej zadaniem było powiązanie Polski z siecią europejską. W pierwszym etapie (1992) zlokalizowano 11 punktów, specjalnie wybranych pod kątem spełnienia warunków geometrycznych (sieci) i możliwości wykorzystania w istniejących sieciach (np. dopplerowskiej i JSAG). Następnie osnowę tę zagęszczono 348 punktami sieci EUREF. Obserwacje wykonano za pomocą technologii GPS pierwszymi sprowadzonymi do Polski profesjonalnymi odbiornikami (Trimble ST), a elipsoidą odniesienia była już „satelitarna” GRS-80. Było to pierwsze zastosowanie nawigacji satelitarnej w Polsce na taką skalę, a pomiary wykonali specjaliści z Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie. Na bazie sieci EUREF przeliczono krajową sieć astronomiczno-geodezyjną i triangulacyjną I klasy. Podobnie jak kilkadziesiąt lat wcześniej, przy zakładaniu osnowy triangulacyjnej i wysokościowej, tak i w latach 90. podczas pomiarów sieci EUREF wykonano rzeczywiście kawał dobrej roboty.

Jeszcze kilkanaście lat temu, jadąc przez Polskę, można było czasami natknąć się na widok smukłej wieży triangulacyjnej. Niekonserwowane rozleciały się ze starości lub zostały zdewastowane i znikły z krajobrazu. W technologiach satelitarnych wieże są zbędne. Zastosowanie GPS dowodzi jednak, że pomiary osnowy, które od czasów Snelliusa w wieku XVII były kwintesencją geodezyjnej precyzji i nowatorskich rozwiązań dalej takimi pozostały.

Zniszczona wieża triangulacyjna w pobliżu Warszawy (2003 r.)

część 3 z 4
«« « 1 2 3 4 » »»



dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze menu_text_pl



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt