wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Akademia INSPIRE w Norwegii
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

W Polsce Ludowej

- «« « część 2 z 4 » »»


Państwowe zamiast prywatnych

Pierwszą poważną reorganizację administracja geodezyjna przeszła już w 1947 r., gdy GUPK znalazł się w kompetencjach Ministerstwa Odbudowy. Ranga urzędu nieco zmalała, ale w dalszym ciągu pełnił on przypisane mu funkcje wykonawcze oraz administracyjne i kontrolne. Na dłuższą metę nie dało się jednak pogodzić tak odmiennych zadań. W 1949 r. utworzono zatem w Warszawie pierwsze w Polsce państwowe przedsiębiorstwo zajmujące się pomiarami (Państwowe Przedsiębiorstwo Miernicze), które miało zastąpić prywatne biura mierniczych przysięgłych. W ciągu trzech pierwszych lat po wojnie liczba tych biur szybko wzrosła do ponad 500, oprócz nich działało także kilkanaście spółdzielni geodezyjnych. Jednak dyskryminacyjna polityka podatkowa państwa doprowadziła w 1950 r. do prawie całkowitej ich likwidacji. Istnienie sektora prywatnego było bowiem sprzeczne z obowiązującą już pod koniec lat 40. linią upaństwowienia gospodarki. Ostatnie biura mierniczych przysięgłych zamknięto w 1953 r.

 geodezja

Pieczęć mierniczego przysięgłego Kazimierza Sawickiego

Na ich miejscu pojawiły się, wyrastające jak grzyby po deszczu przedsiębiorstwa państwowe. Po PPM w stolicy powstały kolejne zakłady wyodrębnione ze struktur produkcyjnych Głównego Urzędu: Państwowe Przedsiębiorstwo Geodezyjne i Państwowe Przedsiębiorstwo Fotogrametrii i Kartografii z oddziałami w Krakowie (dla obsługi budowy Nowej Huty), Poznaniu i Rzeszowie. W tym samym roku powołano do życia pierwsze miejskie przedsiębiorstwo, którego organem założycielskim była Rada Narodowa m.st. Warszawy – Miejskie Przedsiębiorstwo Geodezyjne (od 1951 r. Warszawskie Przedsiębiorstwo Geodezyjne). W 1951 r. po reorganizacji PPM utworzono z kolei Warszawskie Okręgowe Przedsiębiorstwa Miernicze z oddziałami w Katowicach, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Warszawie. W miejsce PPFiK powołano natomiast Państwowe Przedsiębiorstwo Fotogrametrii oraz utworzono Państwowe Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych, które przejęło (rozparcelowaną przez GUPK) przedwojenną spółkę akcyjną „Książnica Atlas”, zajmującą się produkcją map i podręczników. Podobnie postąpiono ze znaną przedwojenną wytwórnią sprzętu geodezyjnego i kreślarskiego „Z. Matyszkiewicz”. W latach 1954-56 powstawały z kolei przedsiębiorstwa zgrupowane w resorcie gospodarki komunalnej, zajmującym się m.in. geodezją miejską. Przy tej okazji można było bliżej poznać geografię naszego kraju, zaczęto bowiem od stworzenia dwóch przedsiębiorstw zlokalizowanych w Warszawie i Łodzi nazwanych odpowiednio „Wschód” i „Zachód”. Gdy już w następnym roku przystąpiono do ich reorganizacji i rozbudowy, „Zachód” znalazł się w Poznaniu, w Łodzi powstało „Centrum”, a w Katowicach – „Południe”. Nie wiadomo tylko, gdzie podział się „Wschód”. W końcu grudnia 1952 r. powołano do życia Państwowe Przedsiębiorstwo Geologiczno-Fizjograficzne i Geodezyjne „Geoprojekt” z siedzibą w Warszawie, które odpowiedzialne było za prace geologiczno-inżynierskie, fizjograficzne i geodezyjne na etapie projektowania i prowadzenia inwestycji. Wkrótce utworzono jego oddziały w innych miastach (m.in.: Wrocław – 1952, Katowice – 1956, Szczecin – 1957, Olsztyn – 1959). Firmy państwowe objęły tym samym swym zakresem wszystkie obszary geodezyjnej działalności.

Z prywatną inicjatywą uporano się w ciągu zaledwie kilku lat. Swoje zawodowe marzenia realizować można było tylko w państwowych firmach.


Reforma goni reformę

Gdy tworzono Główny Urząd Pomiaru Kraju (1945) znalazł się on na najwyższej administracyjnej półce, bezpośrednio podlegał prezesowi Rady Ministrów (B. Bierutowi). Po dwóch latach rząd zdecydował jednak, by geodezją i mapami zajęło się Ministerstwo Odbudowy (kierowane przez gen. M. Spychalskiego). W 1949 r. po reorganizacji i zmianie nazwy resortu GUPK znalazł się w Ministerstwie Budownictwa, by przy najbliższej okazji (1950) „czmychnąć” z powrotem pod skrzydła prezesa Rady Ministrów (tym razem Józefa Cyrankiewicza). Do tej pory GUPK był „na fali”, powiększając swe wpływy i zakres władzy. W 1952 r. przejął nawet od Centralnego Urzędu Szkolenia Zawodowego wszystkie 11 techników geodezyjnych w Polsce. Ale co za dużo, to niezdrowo. W tym samym roku wydano bowiem dekret (anulujący ten z 1945 r. o pomiarach kraju), w którym zapisano, że sprawami katastru i pomiarów do celów rolnych zajmować się będzie teraz Ministerstwo Rolnictwa, a geodezja dużych miast (najpierw Łodzi i Warszawy, a wkrótce i innych) znajdzie się w rękach Ministerstwa Gospodarki Komunalnej. Przy okazji zmieniono też nazwę urzędu na Centralny Urząd Pomiarów Kraju. Dla lepszego nadzorowania oddanego innym geodezyjnego poletka pozwolono urzędowi na stworzenie 17 delegatur wojewódzkich, ale zabrano mu z kolei rzecz niezwykle cenną – archiwa geodezyjne.

Gospodarka tzw. terenowa na dobre zaczęła organizować się w 1953 r., tworząc własne struktury w centrali i województwach oraz powołując resortowe firmy (Wojewódzkie Przedsiębiorstwa Geodezyjne Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej), odpowiedzialne za pomiary prowadzone na terenach miejskich. Jak zwykle w takich przypadkach zmiany motywowane były koniecznością „usprawnienia pracy administracji i potrzebami gospodarki”.

W ramach tego ciągłego usprawniania w 1956 r. ukazały się aż dwa dekrety na temat organizacji geodezji w Polsce, w rezultacie CUPK znalazł się w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, w jakie w grudniu 1954 zamieniło się Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Mimo politycznej odwilży na górze, dekrety niewiele zmieniły w funkcjonowaniu branży. Orędownikom centralizacji nie udało się odebrać Ministerstwu Rolnictwa i Ministerstwu Gospodarki Komunalnej uprawnień nadanych im w 1952 r. Przy okazji, czy może z przyzwyczajenia, zmieniono nazwę urzędu, tym razem na Główny Urząd Geodezji i Kartografii. Dziwnym zrządzeniem losu, mimo wielu kolejnych reorganizacji administracji centralnej, ta nazwa zachowała się do dzisiaj.

 geodezja

W 1957 r. wyodrębniła się za to kolejna administracja geodezyjna (po wojskowej, rolnej, komunikacyjnej czy komunalnej), tym razem w Ministerstwie Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego, gdzie powstało Biuro Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. Geodeci „urządzali” prawie wszystko.

Lata 1957-70 jawią się jako wyjątkowo spokojne, a siermiężne gomułkowskie czasy jako okres racjonalizmu w pracy administracji. Dopiero w 1972 r. w związku z gruntowną przebudową centralnej administracji GUGiK znalazł się w nowym resorcie – Ministerstwie Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska, a po dwóch latach w tym samym, ale „lekko” zreformowanym urzędzie, czyli Ministerstwie Administracji, Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska. Kiedy Ochrona Środowiska usamodzielniła się w 1983 r., geodezja znalazła się pod opieką Ministerstwa Administracji i Gospodarki Przestrzennej. W 1986 r. po kolejnej reformie na „górze” była już w Ministerstwie Budownictwa, Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej. W końcu, w październiku 1987 r., Główny Urząd Geodezji i Kartografii postawiono w stan likwidacji, a jego kompetencje przejęło Ministerstwo Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa. Można by złośliwie skomentować ten fakt „usprawnieniem pracy administracji i zaspokojeniem potrzeb gospodarki”. Ale są i tacy, którzy mówią, że stało się to w wyniku wewnętrznych tarć na górze, które czasami skutkują tym, że likwiduje się całą instytucję, bo nie ma sposobu, by pozbyć się jej dobrze umocowanego szefa. Jeszcze inni twierdzą, że gdy urzędnicy GUGiK dowiedzieli się, że mają znaleźć się pod „opieką” kolejnego ministra, sami zaproponowali zlikwidowanie urzędu. Tak czy owak, na 10 lat był spokój, a geodezją zawiadywało Ministerstwo Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa.

W 1997 r. zaczęło się od początku. Najpierw reaktywowany GUGiK wylądował pod rządami policyjnych generałów w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, by po trzech latach znaleźć się już w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego i Budownictwa, a niebawem w nowo utworzonym Ministerstwie Infrastruktury. W końcu w 2003 r. w Sejmie padł wniosek o ponowną likwidację urzędu. Ustawa, na podstawie której zamierzano to przeprowadzić, okazała się jednak niezgodna z Konstytucją, w związku z czym GUGiK przetrwał.

W innych europejskich krajach geodezja (jako służba państwowa) funkcjonuje w strukturach ministerstw (rolnictwa, spraw wewnętrznych, obrony, administracji, gospodarki i pracy), a także jako wydzielona instytucja. Jednak zmiany w zakresie kompetencji i podporządkowania poszczególnych urzędów wprowadza się tam raz na kilkadziesiąt lat. Zupełnie odwrotnie niż u nas.

część 2 z 4
«« « 1 2 3 4 » »»



dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze menu_text_pl



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt