Nr 5 (120), MAJ 2005
[ Powrót do strony głównej numeru ]

200 dat na 10 lat

Pewien dowcipny profesor powiedział kiedyś, że geodezja jest najstarszym zawodem świata. Ubawił tym studentów, ale i dał im do myślenia. Wszak kilka tysięcy lat mają znalezione na terenie Mezopotamii gliniane tabliczki zawierające, jak byśmy dziś powiedzieli, dane katastralne. Starożytne mapy świata nie zachowały się wprawdzie do naszych czasów, ale znamy je ze średniowiecznych kopii. Warte podkreślenia - i chyba zaskakujące dla laika - są też związki naszej profesji z filozofią i religią. Rozwiązania zagadki kształtu i rozmiarów Ziemi, a także jej miejsca we wszechświecie, poszukiwały najtęższe umysły minionych epok: Archimedes, Eratostenes, Ptolemeusz, Kopernik, Galileusz, Newton, Kepler, Gauss i wielu innych. Przypomina o tym pokazana na kolejnych stronach historia geodezji w pigułce (w przyszłym numerze przedstawimy nasze polskie osiągnięcia). Okazją do takich niekonwencjonalnych podsumowań, a także zmiany szaty graficznej, jest mały jubileusz GEODETY, który wystartował... w czerwcu 1995 r. Numer majowy jest 120. z kolei, a więc zamyka pierwsze 10-lecie naszej działalności. W związku z tym chciałabym serdecznie podziękować wszystkim Czytelnikom, z których wielu towarzyszy nam od samego początku, autorom artykułów, życzliwym osobom, które zwracają się do nas z gorącymi tematami, no i oczywiście pracownikom redakcji. Dziękuję Wam wszystkim. Bez Was nie byłoby GEODETY.

Katarzyna Pakuła-Kwiecińska

[ Powrót do strony głównej numeru ]