wiadomościksięgarniamapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Jak wyznaczyć strefy dojazdu w QGIS
blog
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2018-01-12| Geodezja, Prawo, Kataster

WSA o odralnianiu za pomocą operatu

Czy w sytuacji, gdy decyzją starosty wyłączono z produkcji rolniczej tylko część działki, geodeta – wykonując zlecone prace – może dokonać samodzielnego przekwalifikowania pozostałej części działki, wskazując inne jej przeznaczenie? – w tej sprawie wypowiedział się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie.


WSA o odralnianiu za pomocą operatu

W maju 2016 r. geodetka zawiadomiła starostę o zakończeniu pracy polegającej na geodezyjnej inwentaryzacji obiektów budowlanych. Organ zwrócił ją jednak do poprawy, jako jedną z usterek wskazując błędne ustalenie zasięgu gruntów zabudowanych.

Starosta zauważył, że wykonawca, określając zasięg użytku gruntowego „Bi – inne tereny zabudowane”, posiłkował się wyłącznie zapisami decyzji zezwalających na trwałe wyłączenie z produkcji rolniczej gruntów ornych klasy IIIa o łącznej powierzchni 0,0313 ha. Geodetka zaliczyła więc do użytku Bi teren znajdujący się: pod budynkiem oraz jego elementami składowymi oraz pod urządzeniami podziemnego uzbrojenia terenu. Starosta stwierdził, że to zaliczenie było słuszne i zgodne z pkt 1 definicji z rozporządzenia ws. EGiB. Mimo to przedmiotowy kontur został wg organu określony nieprawidłowo, gdyż wykonawca powinien także sięgnąć do pkt 2 tejże definicji. Ten mówi również o gruntach położonych pomiędzy budynkami, budowlami i urządzeniami, oraz gruntach w ich bezpośrednim sąsiedztwie niewykorzystanych w innym celu uzasadniającym zaliczenie do innej grupy użytków gruntowych. Dlatego zdaniem starosty geodetka błędnie wykazała pozostałą część działki (zajmującą 0,0679 ha) jako grunty orne klasy IIIa.

W odwołaniu do WINGiK-a geodetka podkreśliła m.in., że w obiegu prawnym znalazły się dwie wzajemnie wykluczające się decyzje tego samego organu (tj. starosty) – decyzja o wyłączeniu gruntów z użytkowania rolnego oraz zaskarżona decyzja ws. odmowy przyjęcia danych do PZGiK. WINGiK przyznał jednak rację staroście i tak sprawa trafiła do WSA w Szczecinie.

Wyrokiem z 30 listopada (sygn. akt II SA/Sz 1074/17) sąd uchylił zaskarżoną decyzję WINGiK-a oraz poprzedzającą ją decyzję starosty. Jak czytamy w uzasadnieniu, obowiązujące przepisy nie przewidują możliwości dokonania przez geodetę samodzielnej zmiany klasyfikacji gruntów o charakterze rolniczym. Dokumentacja wykonana przez geodetkę miała na celu umożliwienie wprowadzenia zmian wynikłych z zakończenia procesu inwestycyjnego, nie może jednak prowadzić do ujawnienia zmiany sposobu użytkowania gruntu, jeżeli nie wynika to z innych aktów prawnych, w szczególności decyzji administracyjnych.

Geodeta nie ma uprawnień do dokonania takiej klasyfikacji terenu, która pozostaje w sprzeczności z wydanymi uprzednio decyzjami administracyjnymi, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie – podkreśla WSA. Z akt postępowania wynika bowiem, że zmiana sposobu użytkowania gruntu i wyłączenia go z produkcji rolniczej dotyczyła jedynie wybranych części działki, określonych w wydanych przez starostę decyzjach administracyjnych. Słusznie zatem podnosiła skarżąca, że nie mogła ignorować pozostających w obrocie prawnym decyzji administracyjnych, które określają, jaka część nieruchomości utraciła swój rolniczy charakter – wyjaśnia sąd.

W ocenie WSA nie jest zatem dopuszczalna proponowana przez organ zmiana klasyfikacji gruntu tylko na podstawie operatu geodezyjnego z pominięciem trybu, o którym mowa w ustawie o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Proponowana zmiana pozostawałaby bowiem w sprzeczności z wydanymi w sprawie odrolnienia gruntu decyzjami administracyjnymi i prowadziłaby do sytuacji, w której pozbawienie rolniczego charakteru gruntu pozostawałoby poza kontrolą organów uprawnionych do orzekania w tym zakresie.

Orzeczenie jest nieprawomocne

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
A może wina projektanta??? Jak zwykle, bardzo często spotykany "proceder". Projektant "pomaga" sporządzić wniosek o wyłączenie, na podstawie swojego projektu zagosp. działki wylicza powierzchnię do wyłączenia - oczywiście po obrysie budynku, schodów, rzadziej już podjazdu i przyłączy. Wiadomo, aby jak najmniej wyszło. A potem martw się człowieku...(i geodeto...). Nie raz tak było. A jak raz wyłączenie gruntów leśnych, obliczył po obrysie budynku, a budynek po 20 cm dłuższy z każdej strony zrobili - pomijam że budynek niezgodny, ale pow. zabud. wyszła większa niż do wyłączenia. Kasę wziął i powiedział "geodeta to załatwi". Ale prawda to, że również zawala sprawę starostwo.

zmiany Też uważam,że geodeta wykonuje aktualizację według faktycznego zasięgu, a organ czyli Starosta po uzyskaniu takiej informacji wszczyna sprawę o wyłączeniu gruntu z produkcji rolnej bez wymaganego zezwolenia i to jest sprawa Starosty jeżeli nie pilnuje tego obowiązku. Zaniedbanie tego obowiązku przez Starostę jest naruszeniem prawa.

Jak starosta sprawdził zasięg użytku Bi? Moim zdaniem organ weryfikujący nie może odmówić przyjęcia operatu do zasobu tylko na podstawie DOMNIEMANIA, że wykonawca nie zaliczył do Bi gruntów "położonych pomiędzy budynkami, budowlami i urządzeniami, oraz gruntach w ich bezpośrednim sąsiedztwie niewykorzystanych w innym celu uzasadniającym zaliczenie do innej grupy użytków gruntowych", więc de facto nie określił faktycznego stanu użytkowania. Ani art. 12b ani żaden inny przepis nie zezwala weryfikującemu na przeprowadzenie wywiadu terenowego i pomiaru sposobu użytkowania w terenie. Operat taki powinien zostać przyjęty do zasobu, zmiana użytku ujawniona, a ewentualne postępowanie wyjaśniające mogłaby wszcząć gmina.

Przepisy uwzględniają przypadek umieszczania na mapie i w ewidencji budynków obiektów na które nie ma pozwolenia na budowę. Umieszczenie budynku na mapie nie oznacza, formalnie, że został on wybudowany na podstawie pozwolenia na budowę. Można to zrobić tak żeby nie wprowadzało to w błąd co do jego statusu formalnego. Niestety przepisy dotyczące klas i użytków zakładają że klasę bonitacyjną nadaje się jedynie gruntom rolnym i że grunty ich pozbawione nie zaliczają się do gruntów rolnych.

@xyz Czy w takim razie budowa, która również ma aspekt prawny, jeśli jest rozpoczęta bez pozwolenia, to ja mam nie pomierzyć budynku?

!!!!... Rozczytując wyrok WSA dowiaduję się, że WINGiK dokonał weryfikacji pracy po Staroście, chociaż żaden przepis prawa mu na to nie zezwala w tym postępowaniu. Ciekaw jestem podstawy prawnej tego działania? Już na pewno wingik w tym postępowaniu nie powinien zarzucać niestaranność wykonawcy, choć jest ona w bardzo drobnym znaczeniu faktem - nie widzimy dokumentacji. Powinien poddać ocenie przedmiot sporu, a nie jest nim praca geod. (operat tech.) tylko jej wyniki w postaci "zmienionych", nowo wykazanych użytków gruntowych. W obronie redaktora i dla nieinformatycznych - w tekście artykułu podano link, czyli kliknij i w nowej karcie masz wyrok. A Rozmarzonego proszę o rozwinięcie myśli z propozycją rozwiązań prawnych (jak się mówi A to trzeba i B)

kicha z wykształcenia geodeta z nadanymi uprawnieniami, ale jak czytam wpisy na geoforum to mam odczucie że wszyscy geodeci mają wpisane w zawód gburowatość, brak kultury i prostactwo. Potrafią tylko pluć w twarz kolegom z zawodu. To jak nas mają szanować inni. Geodeto przez większe "G" niż inni mam nadzieję, że jesteś spełniony, pamiętaj dzisiaj pracujesz w terenie a jutro w urzędzie i odwrotnie. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Jak masz wiedzę większą od swojego kolegi z zawodu to się nią z nim podziel a nie na niego plujesz, tak przynajmniej funkcjonowała geodezja przed nami. A teraz to dno.

Nie chodzi o żadne pognębienie. Skoro użytkowanie gruntu ma aspekt formalny to ten aspekt jest tak samo częścią stanu faktycznego jak zagospodarowanie. A regulowanie aspektu formalnego użytkowania (wyłączenie z produkcji rolnej) nie jest ani zadaniem, ani nie leży w interesie geodety. Ciekawe czy w konsekwencji tej sprawy jakikolwiek urząd podjął działania w kierunku kontroli bezprawnego wyłączenia gruntu z produkcji rolnej?

Cieszmy się! Urzędniki pognębione! Taki jest ogólny przekaz tego artykułu. Wykonawcy - WSA się wypowiedziało! Urzędnik jest zły i skrzywdził geodetkę! Urzędnicy się bronią, a redakcja ma czytelników. Problem jest głębszy. Jakiś urzędnik wydał pozwolenie na wyłączenie "kawałków" działki o powierzchni 0,0992 ha. NIE NA CAŁĄ? dlaczego? bo małym druczkiem jest dopisek o tym że to jest III klasa (redakcjo! a czy b?) A więc ktoś zakombinował już na etapie decyzji o wyłączeniu. Geodetka się broni i jej się nie dziwię, ale dwie decyzje sprzeczne? no błagam! jedna zezwoliła na wyłączenie, a druga nie pozwoliła wprowadzić stanu niezgodnego z zagospodarowaniem faktycznym. A to że wynika z nich, że wyłączone jest więcej niż było zezwolone? no cóż, bywa.

co jest bardziej uzasadnione? Jaki ja mam interes i potrzebę sprawdzania czy ktoś miał decyzję zezwalającą na wyłączenie? Ja widzę ile jest wyłączone. Inwentaryzacja ma między innymi na celu umożliwienie urzędom sprawdzenie czy inwestycja została zrealizowana zgodnie z wcześniejszymi decyzjami. Czy budynek stoi tam gdzie dostał pozwolenie? Czy wyłączenie faktyczne jest zgodne z zezwoleniem na wyłączenie? czy rury/przewody/kanały i inne leżą w bezpiecznych odległościach? A jak jest? ano tak że to geodeta ma wiedzieć "czy jest zgodne czy nie?" Czy ja jestem elektrykiem żeby wiedzieć czy jak jest 0,5 m od wody to jest potrzeba założenia rury osłonowej? NIE ale wiem jak ją pomierzyć i wykazać na mapie. Czy ja jestem od tego żeby określić czy właściwe został wyłączony teren z produkcji rolnej? Nie, ale widzę i wiem jak pomierzyć dokąd zostało wyłączone i obliczyć tę powierzchnię

Lipa wyrasta na gruncie skażonym faktem, że w sprawie nieuzasadnionej zmiany sposobu użytkowania stroną nie jest właściciel nieruchomości, tylko geodeta, próbujący oddać operat techniczny do zasobu ze "zdjęciem sytuacyjnym" aktualnego stanu. To samo z inwentaryzacją po zasypaniu. Należy skończyć z chorym zwyczajem dołączania do operatu wniosku o zmiany, to właściciel lub inwestor powinni być stronami tych postępowań, nie geodeta, który tylko robi zdjęcie.

do ~(...) ~(...) Owszem właściciel będzie mógł posadzić i iglaki i krzewy ozdobne i nawet drzewa ozdobne. Ogródki działkowe też będzie mógł urządzić - rodzinne ogrody działkowe. Ba, nawet nie musi orać (jak sugerujesz) i nic sadzić (jak sugerujesz), ot będzie sobie ziemia odłogowała.... A wszystko zgodnie z załącznikiem nr 6 Rozporządzenia w sprawie EGiB.

lipa w całości zgadzam się z wpisem ~Leonard 2018-01-12 08:53:35. Mam nadzieję że tak spaprane orzecznictwo nie jest wynikiem dobrej zmiany w sądach. W tej sprawie wypowiedział się kiedyś NIK decyzja starosty nie wyłącza tylko zezwala na wyłączenie, a geodeta stwierdza stan faktyczny i zalicza grunty do grup użytków gruntowych zgodnie z zasadami wskazanymi w załączniku nr 6 rozporządzenia egib. To może stosujmy to samo do pozwoleń budowlanych i ujawniajmy kontury budynków tylko takie jak w projekcie. Ponadto nie rozumiem uzasadnienia "narusza zapisy decyzji". Inwestor powinien wiedzieć w jakim zakresie inwestycja wyłącza grunt rolny a nie ciąć po ścianach, każdą decyzję można zmienić a opłatę za wyłączenie po fakcie naliczyć.

Co WSA to inne zdanie, oni tak mają WSA trzeba zawsze traktować "z ograniczonym zaufaniem". Oto wyrok o 180 stopni inny: II SA/Kr 1570/16 - Wyrok WSA w Krakowie z 14 marca 2017 r. http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/FD6025919F

stek bzdur Bzdur kilka w powyższym tekście lub, jeśli to cytaty wprost z uzasadnienia wyroku - kila bzdur w tym uzasadnieniu. Po pierwsze - geodeta nie wskazuje innego przeznaczenia gruntu, lecz inny sposób użytkowania. Po drugie: decyzja zezwala na wyłączenie z produkcji rolnej określonego obszaru, a nie wyłącza taki właśnie obszar z produkcji rolniczej. Po trzecie geodeta nie samodzielnie zmienia klasyfikację gruntów, lecz stwierdza sposób użytkowania. Temat rzeka, a wszystkiemu winne bzdurnie niespójne w tym zakresie przepisy. Ministerstwo właściwe ds rolnictwa - do roboty w końcu! Nie widzicie tu strat dla budżetu?! Jeśli nie, to zrezygnujcie z pracy. Dla każdego, kto choć trochę pochyli się nad tematem to oczywiste!

No i sprawa się rypła, bo tak postępują WSZYSTKIE starostwa! Istnieje coś takiego jak faktyczne wyłączenie. Kolejny raz geodeta robi za policjanta, skoro zgoda na wyłączenie nastąpiła w niniejszym przypadku jedynie dla powierzchni 313 m, to reszta pozostaje gruntem ornym i właściciel nie ma prawa robić tam trawnika, sadzić iglaków, czy też urządzać przydomowego ogródka warzywnego, może jedynie zaorać i posadzić np. ziemniaki czy kukurydzę. Ewentualnie jeżeli sam tego nie potrafi to może oddać pozostałe 679 m w dzierżawę sąsiadowi rolnikowi, a ten już się wszystkim zajmie. Jakiż rynek zbytu na kombajny, rozrzutniki do obornika i inne maszyny rolnicze w wersji miniaturowej, które będą w stanie manewrować na tak małej powierzchni, oczywiście za ceną nowego mercedesa, bo miniaturyzacja kosztuje. Swoją drogą to chyba dobrze, że ten wyrok zapadł bo wyraźnie wskazuje KTO ma reagować w takiej sytuacji, ano starosta jak zwykle w odpowiednim trybie ...

16 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt