wiadomościksięgarniamapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
BARI '76
blog
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2018-01-10| Teledetekcja, Sprzęt

Niech decyduje rynek

Liberalne prawo lotnicze i „klimat polityczny” sprzyjają gwałtownemu rozwojowi polskiego rynku dronów. Ponieważ geodezja daje tym maszynom spore pole do popisu, dyskusja na temat ich wykorzystania również jest dynamiczna. O możliwościach fotogrametrycznych bezzałogowych platform lotniczych w styczniowym wydaniu GEODETY pisze prezes spółki Colidrone Kamil Kaczorowski


Niech decyduje rynek <br />
Fragment ortofotomapy Kołobrzegu opracowanej na podstawie zdjęć z drona przez firmę Colidrone
Fragment ortofotomapy Kołobrzegu opracowanej na podstawie zdjęć z drona przez firmę Colidrone
Inspiracją do napisania tego tekstu był artykuł z listopadowego GEODETY, w którym przedstawiciele firmy MGGP Aero podali 17 argumentów mających świadczyć o niedoskonałościach fotogrametrycznych dronów w konfrontacji z platformami załogowymi. Dysponując sporym doświadczeniem w wykorzystaniu UAV, mamy w firmie Colidrone zupełnie inne podejście do tej technologii niż koledzy z Tarnowa – pisze autor artykułu. – Swoje przemyślenia na ten temat prezentujemy przez pryzmat naszego niedawnego projektu, który polegał na opracowaniu ortofotomapy Kołobrzegu – kontynuuje. To jedno z pierwszych tego typu zleceń w kraju zrealizowanych dla całego miasta wyłącznie za pomocą drona.

• Tylko i aż platforma

„Najpierw ustalamy, co dokładnie chcemy zarejestrować, następnie – jakiego sensora użyjemy, aby w optymalny sposób pozyskać dane, a dopiero na samym końcu decydujemy, w jakiej konfiguracji wyślemy platformę lotniczą (załogową lub bezzałogową)” – napisał Witold Kuźnicki z MGGP Aero.

Nikt nie podważa argumentu, że w fotogrametrii najważniejszy jest sensor. W tej kwestii zgadzamy się wszyscy. Jednak to, czym zostanie obudowany, ma nie mniejsze znaczenie. Długość lotu, żywotność baterii, systemy zabezpieczenia i nawigacyjne czy odporność na warunki pogodowe również wpływają na produkt wynikowy. Dzięki wysokiej jakości konstrukcji UAV możemy wymieniać dowolnie sensory, mając pewność, że ich potencjał zostanie w pełni wykorzystany. Nie należy zatem bagatelizować platformy. Zresztą czy branża „załogowa” od początku była przekonana, że profesjonalną kamerę fotogrametryczną można zamontować na samolocie ultralekkim?

• Strzał z armaty do komara

W punktach 2 i 3 wytknięto dronom niewielką ładowność oraz związaną z tym możliwość przenoszenia tylko aparatów kompaktowych lub co najwyżej zwykłych lustrzanek. Oczywiście kamery wielkoformatowe dają produkt jakościowo lepszy. Ale co, jeśli klient nie wymaga idealnego wyrównania tonalnego, a w zamian oczekuje elastycznego terminu dostarczenia danych? Albo gdy zażyczy sobie dodatkowego nalotu? Koszty takiej operacji na obszarach do kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych będą niższe w przypadku użycia drona niż samolotu załogowego. Ponadto już teraz w dronach z powodzeniem montowane są średnioformatowe kamery (rzędu 80 Mpx), co pozwala podczas jednego lotu obrazować kilkanaście kilometrów kwadratowych przy rozdzielczości nawet 5 cm.

Kiedyś w terenie usłyszałem: „Mierz najlepiej, jak się da, ale nigdy dokładniej, niż jest to od ciebie wymagane” – przewrotne, ale coś w tym jest. Przykładem optymalnego wykorzystania technologii pomiarowej jest nasze zlecenie wykonane dla Urzędu Miasta Kołobrzeg. Zgodnie z deklaracjami zamawiającego ortofotomapa potrzebna była mu m.in. do kształtowaniu polityki przestrzennej miasta, śledzenia zmian w zabudowie i zagospodarowaniu terenu, w postępowaniach administracyjnych mających na celu określenie wymiaru podatku od nieruchomości czy w kontroli zgodnoś­ci, kompletności i aktualności innych danych GIS. Zbędne natomiast były dodatkowe kanały spektralne czy LiDAR...


Pełna treść artykułu w styczniowym wydaniu miesięcznika GEODETA
• Zamów wersję papierową • Zamów wersję cyfrową

Redakcja


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Spore doświadczenie Chętnie zapoznam się z całym artykułem. Tekst autorstwa MGGP Aero jeśli dobrze pamiętam był w dużej mierze 'inspirowany' jakaś zagraniczną publikacją i nie był szczególnie udany... z drugiej strony 'analizy' które towarzyszyły notce o ortofotomapie dla Kołobrzegu też nie świadczyły dobrze o poziomie profesjonalizmu w firmie Colidrone. Odnoszę takie wrażenie, że najlepiej było by dla obu firm gdyby dyskusje zostawiły innym a same skupiły się na dynamicznym poprawianiu jakości swoich produktów.

cytowane w tekście zdanie z terenu wcale nie jest przewrotne. otóż, zwiększenie dokładności pomiaru podnosi jego koszty. zatem z ekonomicznego punktu widzenia nie ma sensu mierzyć dokładniej, niż zostało to ustalone ze zleceniodawcą. gdzie tu wspomniana przewrotność? ekonomia panie, ekonomia...

2 komentarze



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt