wiadomościksięgarniamapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Akademia INSPIRE w Norwegii
blog
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2018-01-03| Geodezja, GIS, Teledetekcja, Kataster

Ilu przybyło geodetów uprawnionych w 2017 roku?

Trzeci rok z rzędu liczba geodetów, którzy uzyskali uprawnienia zawodowe, nieznacznie rośnie. Wciąż jednak utrzymuje się na relatywnie niskim poziomie.


Ilu przybyło geodetów uprawnionych w 2017 roku?

Jak wynika z danych dostępnych na stronie GUGiK, w ubiegłym roku wydano 250 uprawnień zawodowych w dziedzinie geodezji i kartografii. W porównaniu z rokiem 2016 oznacza to wzrost o 17%, a z rokiem 2015 – o 23%. Liczby podane w tabeli poniżej wciąż jednak utrzymują się na poziomie znacznie niższym niż przed 2012 rokiem.

Podobnie jak w latach poprzednich najwięcej uprawnień wydano w zakresie 1. „Dwójkę” zdobyło dwa razy mniej geodetów, a „czwórkę” – około 6 razy mniej. Nikłym zainteresowaniem cieszą się uprawnienia 3, 5, 6 i 7. Dotyczy to szczególnie redakcji map – uprawnienia w tym zakresie ostatni raz wydano w 2014 roku!

Przytoczone dane pokazują, że wdrożona w 2014 roku tzw. deregulacja Gowina na razie nie przynosi żadnych efektów. A przypomnijmy, że m.in. otworzyła ona drogę do uzyskania uprawnień w zakresach 3, 6 i 7 bez egzaminu – warunkiem jest jednak ukończenie studiów o programie nauczania określonym w rozporządzeniu ze stycznia 2014 r. Można przypuszczać, że liczba uprawnień wydanych w tych zakresach wyraźnie wzrośnie, gdy absolwenci kursów dostosowanych do tych wytycznych zaczną opuszczać mury uczelni.

Liczba uprawnień zawodowych w dziedzinie geodezji i kartografii wydanych w latach 2009-2017

Do wzrostu liczby wydawanych uprawnień mogą się także przyczynić szykowane przez Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zmiany przepisów. Jak już informowaliśmy, MIB planuje znowelizować rozporządzenie ws. uprawnień zawodowych w dziedzinie geodezji i kartografii. Choć szczegóły nowych regulacji nie są jeszcze znane, to wiadomo, że mają one wprowadzić ułatwienia dla osób zainteresowanych uzyskaniem uprawnień, np. zmniejszyć opłaty za postępowanie kwalifikacyjne (obecnie to 940 zł) oraz umożliwić składanie oświadczeń na potrzeby dokumentowania prac geodezyjnych i kartograficznych.

Liczba uprawnień zawodowych w dziedzinie geodezji i kartografii wydanych w latach 2009-2017

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
uprawnienia Co warty jest inż. z uwapnieniami (geodeta który ładnie recytuje ustawy i rozporządzenia - bo siedzi cały dzień za biurkiem na ciepłej posadzie i ma czas na naukę) skoro pyta się co chwile pomiarowego jak zrobić robotę. Uprawnienia to nie jest wyznacznik umiejętności geodety. To ściema!! Zlikwidować uprawnienia i mapę zasadniczą!!!

do Marka Marek, bo pani z Ośrodka, ma dostać plik GML i mało ja obchodzi jak Ty to pomierzyłeś. Dopóki tego nie zrozumiecie dopóty będzie prowadzić dyskusje o niczym. PODGiK to ewidencja materiałów, nie kontrola prac geodezyjnych, jeżeli już to tylko weryfikacja co do kompletności dokumentacji i zgodności z przepisami, ale to nie znaczy kwestionowanie metod.

Podziwiam optymizm. GUGiK nie ma żadnej strategii ani wizji. Chce przetrwać robiąc to co zwykle. Jak najmniej.

Opierając się na doświadczeniach znajomych i krewnych królika ;) to wydaje mi się że GUGiK przyjął strategię szukania wszystkich kruczków aby tylko nie przyznać uprawnień z zakresów 3,6,7 już bez egzaminu. Można posiadać mocne dokumenty a i tak coś znajdą i WEZWĄ DO UZUPEŁNIENIA DOKUMENTÓW których dostarczyć nie można. Po czym zostawią wszystko bez rozpatrzenia, bo nie dostarczyłeś dokumentu którego wymagają. Furda wiedza i doświadczenie:( To nic, że rozporządzenie dyskryminuje absolwentów sprzed 2005 roku. To nic że GUGiK Wie, że My Wiemy, Że Oni DOSKONALE wiedzą, że niektóre zapisy są NIEKONSTYTUCYJNE. Najgorsze jest to, że WERYFIKATORZY dokumentów uzurpują sobie prawo do oceny czy dokumenty są właściwe czy nie. Nie przekazując kompletnych według Wnioskodawców dokumentów do Komisji pozbawia ich prawa do odwołania się do WSA. Szkoda gadać. Jedno co warto to napić się warto, zarobić też :)

~geogeo Taki etos to może w połowie poprzedniego wieku byłby dobry. Dziś zawód geodety (geodety uprawnionego) jest nie tyle nie doceniany co zbędny. Tylko brak katastru z prawdziwego zdarzenia i "100 lat za murzynami" jeśli chodzi o sprzęt i technologie w małych firmach (jesteśmy biedni jako naród) powoduje że geodezja w Polsce jeszcze funkcjonuje na zasadach czysto z PRL. Co do uprawnień to Ci starsi Panowie i Panie co mogą wiedzieć jak powstaje w terenie dzisiejsza MDCP? O uprawnieniach na 4 już nie wspomnę (no może suwnice mierzy się jak się mierzyło). I forma egzaminu. Zwłaszcza ustny. Czy nie lepiej było by obronić to co ma się wpisane w dzienniku, zamiast odpowiadać na ich pytania powielając pisemny. Piszesz o stresie i odpowiedzialności za wykonane roboty, ja tam się stresowałem na egzaminie z 1 i 4, w terenie tylko mi czasu brakowało. Wszystko inne można się nauczyć zdobywając praktykę lub czytając książki.

@ja Widać tylko dwie osoby się odpowiednio przygotowały, ja też nie zdałem za pierwszym razem i byłem zły tylko nie na system ale na siebie. W tym wszystkim ważna jest wiedza i doświadczenie przystępującego do egzaminu ale doświadczenie składa się także z porażek z których trzeba wyciągnąć wnioski. Dzisiaj wszyscy chcą mieć wszystko z automatu, maturę można zdać uzyskując 30%, to czysty socjalizm. Ci którzy przejdą egzaminy to musi być elita i tylko wtedy zawód geodety będzie cieszył tak jak kiedyś autorytetem. Uprawnienia powinni zdobyć Ci którzy poza wiedzą i doświadczeniem geodezyjnym posiadają w sobie pierwiastek walki, upór i potrafią się podnieść po porażce. Zdobycie uprawnień to nic w porównaniu do problemów które czekają później przy rozwiązywaniu problemów czysto zawodowych a pod wynikami trzeba przybić pieczątkę tylko własną a nie kolegi tą zaś przy skomplikowanych tematach podbija się o wiele trudniej. Geodetów wcale nie musi być dużo ale muszą być najlepsi to powinna być elita.

@geogeo do geogeo: "Bo co wart jest inżynier który nie może przebrnąć przez 60 pytań testu pytania." Generalnie przyznaję Ci rację, za wyjątkiem tego powyższego zdania. Jeden z testów, który pisałem zdały 2 osoby na ok 18 piszących, było to jakoś w lipcu/sierpniu 2017 :) Poprzednie testy na których byłem zdawało ok 90% osób. Taka ciekawostka, pytania układała GIG.

Kpina Co wart jest "inżynier", który "przebrnął" przez test 60 pytań o ilość kserokopiarek w urzędzie gminy...

uprawnienia Czytam wypowiedzi i niestety brak tu konsekwencji bo wielu z Was narzeka na niskie ceny usług. Koledzy zastanówcie się przecież nikt Wam nie broni zdobyć uprawnienia, wystarczy wykazać się praktyką, nauczyć się przepisów prawa i po sprawie sam to przerabiałem więc wiem nie jest to takie skomplikowane trzeba się tylko przyłożyć. Uprawnienia powinny jak najbardziej zostać, czy ktoś myśli o daniu wolnej ręki wszystkim w temacie prawa jazdy, pozwólmy każdemu prowadzić auto, rynek sam zweryfikuje kto potrafi jeździć, to samo z lekarzem niech do operacji staje każdy a pacjenci którzy przeżyli zagłosują kto powinien operować - to kompletny absurd. Dziwne że projektanci, nie mają takich dylematów ale za to nie narzekają na płace. Wszystkim którzy umieją mierzyć i składają operaty z pieczątkami kolegów życzę w Nowym Roku aby znaleźli w sobie motywacje i przystąpili do egzaminów. Bo co wart jest inżynier który nie może przebrnąć przez 60 pytań testu pytania. Matura już się zdewaluowała.

*Muszę was zmatrwić Nic się nie zmieni;)

Muszę Ciebie zmartwic. Twój wysoko postawiony kolega niedługo polegnie razem z ministrem.

Muszę was zmartwić, rozmawiałem z wysoko postawionym urzędnikiem MIB zmiany szykują się w kierunku zaostrzenia prawa geodezyjnego oraz uszczelnienia systemu. Będziecie mocno rozczarowani nowelizacją prawa nadawania uprawnień. Jest bardzo mocno lobbowany pomysł dwu stopniowych uprawnień.

uprawneinia Mam dużo znajomych geodetów bez uprawnień którzy maja swoje działalności i robią masę robót. Jeżeli operaty moich kolegów przechodzą kontrolę w ODGiK i dokumentacja jest wykonana poprawnie dla zleceniodawców to po co te uprawnienia? Po co zabawa w te pieczątki? Zlikwidować te uprawnienia i mapę zasadniczą przy okazji.

uprawnienia Wartość geodety z zakresem 4 na przy wielkiej inwestycji to 70 zł za cały dzień. Warto? Warto mieć 1, 2, 4? Warto być geodetą?

upr 250 w skali całego kraju w przeliczeniu na województwa daje aż 15/16 nowych uprawnionych...szał, a ile w tym czasie zwyczajnie przywita się ze św.Piotrem?

słaba logika w wypowiedzi A kto Ci zabrania zdobyć uprawnienie po wykazaniu się praktyką i wiedzą prawną?

powinien być... znacznie ułatwiony dostęp do zdobycia uprawnień geodezyjnych ponieważ teraz jest tak, że prace geodezyjne wykonują osoby bez uprawnień i te osoby nawet nie chcą ich zdobyć, no bo po co skoro stary geodeta pieczątkę przystawi. Efekt jest taki, że osoby bez kwalifikacji wykonują zawód, a w całym procesie wogóle nie bierze udziału geodeta uprawniony. Skoro mamy uprawnienia to umożliwmy zrobić je każdemu inżynierowi po wykazaniu praktyki i podstawowej wiedzy prawnej, bo ktokolwiek działa w tym zawodzie powinien mieć uprawnienia i powinno być to obligatoryjne.

Demografia jest nieubłagana wymieramy jako społeczeństwo, duża część ludzi została wypędzona z kraju za pomocą systemu podatkowego. Te same problemy niszczą geodezję do tego skomplikowane interpretowalne prawo geodezyjne to wszystko skutecznie odstrasza od geodezji. W GUGiKu ktoś przestawił wajchę i zrobił zielone światło dla łatwego dostępu do uprawnień tak aby w niedalekiej przyszłości imigranci zarobkowi mieli do nich łatwy dostęp. Te praktyki są bardzo nie uczciwe w stosunku do młodych polaków których system chce za wszelką cenę wypędzić z kraju. Teraz uprawnienia jest bardzo ciężko zdobyć a za chwilę będzie łatwo bo imigranci muszą mieć do nich dostęp.

Likwidacja popieram.

W GUGiK panika wymierają geodeci uprawnieni (tak jak dinozaury) na szybko trzeba zmienić prawo bo może się okazać że nie ma komu pieczątki przystawić.

Likwidacja dur.nych upwanień rozwiąże wszystkie problemy, rynek sam się wyreguluje i będzie spokój. Leśne dziadki w końcu kopyrtną i nie będzie płaczu.

Kosmetycznie oczywiście można zmniejszyć opłatę wprowadzić oświadczenia i chwalić się, wielką nowelizacją. A co z istotnymi kwestiami jak punkty ECTS i suplement do dyplomu, które wprowadzono w 2005r. Co z osobami, które kończyły studia wcześniej i nie mają szans aby uczelnia im to wystawiła, a studia podyplomowe z bliżej nieokreślonych powodów nie są brane pod uwagę. To takie typowe otwarcie przez zamkniecie a potem zdziwienie że ?deregulacja na razie nie przynosi żadnych efektów?.

och, ci geociule przecież uprawnienia tak naprawdę powinni miec tylko geodeci zajmujący się ewidencją gruntów i budynków. pozostałe prace powinno się całkowicie uwolnić! przepisy powinny definiować jedynie dokładność końcową a nie technologię. mogę pomierzyć drogę kawałkiem sznurka w oparciu o drzewa ze zdjęcia starej mapy zasadniczej i tylko ja odpowiadam za swój produkt. jak będzie źle - poniosę wszelkie konsekwencje włącznie z finansowymi. a jak dobrze - to odbieram wypłatę! utrzymujemy bandę urzędasów, z których połowa nigdy nie była w terenie, ale oni najwięcej kontrolują i czepiają się byle czego - włączając w to pracowników gugik. doświadczenie zawodowe niezbędne do uprawnień zdobywane przez urzędników polega na przyjmowaniu robót znajomym, a oni wpisują na listę wykonawców urzędnika i za parę lat robi on uprawnienia. sytuację w polskiej geodezji można porównać do zimnego domu, mimo że ogrzewamy go paląc meble. tylko ci, którzy wyjdą na zewnątrz widzą, że tam świeci słońce i jest ciepło

~Staruch Pomijający to, czy uprawnienia na 7, 6 czy 3 są potrzebne (co negujesz), zwróć uwagę, że wszyscy, którzy rozpoczęli naukę przed 2012 r. zostali praktycznie wykluczeni z możliwości otrzymania uprawnień w tych zakresach. Za pół roku nie będzie nawet możliwe zdawanie egzaminu.

@absurd_goni_absurd Nie zamierzam robić uprawnień nr 7 a tym bardziej z tego tylko powodu aby ocenić czy jest je łatwo zdobyć. Możliwe że nie chcą ich wydawać bo mają taki nakaz bo może za chwilę te uprawnienia przestaną istnieć. Nie zamierzam cie oceniać ale jeśli to prawda że 5 lat studiów i jeszcze tą podyplomówkę - to zapytam tylko po co to robiłeś??? Podsumuję to - tyle lat nauki, dziadowania w geodezji i teraz nie dostaniesz tych wymarzonych niepotrzebnych uprawnień. Współczuję

Staruch Właśnie o to się rozchodzi, że 5 lat studiów (wcale nie na "lipnej" uczelni), podyplomówka i praktyka nie są dla Pani w GUGiK wystarczające, aby dopuścić dokumenty do weryfikacji przez Komisję. Spróbuj najpierw przejść przez proces uzyskania uprawnień zanim orzekniesz, że to taka prościzna.

@absurd_goni_absurd Co chcesz udowodnić? Jak toś nie ma ECTS bo skończył lipną uczelnię gdzie nie było fotogrametrii to nie spełnia wymogów i tyle w temacie. Zawsze można zrobić podyplomówkę z fotogrametrii, zrobić praktykę pod okiem uprawnionego 7 (o ile jeszcze tacy działają na rynku) i dostać te uprawnienia ale za prawdę powiadam wam te uprawnienia nie są do niczego potrzebne. Przecież jak będziesz dorabiał sobie na weselu lub innej imprezie dronem to nikt nie będzie wymagał od ciebie uprawnień geodezyjnych nr 7.

Czy ktoś sprawdza jaki jest najstarszy aktywny (ktoś używa jego pieczątki) geodeta uprawniony. Takiemu weteranowi należy się medal oraz uścisk dłoni GGK. Fajnie by było aby był choć jeden 100 latek na województwo. GUGIK powinien pomyśleć o takich zmianach w prawie aby pierworodny syn mógł odziedziczyć uprawnienia po ojcu. Uprawnienia przekazywane z pokolenia na pokolenie. Fajnie by było mieć uprawnienia które dostał kiedyś pradziadek.

@inż. geodeta Wydaje się że nie wiesz ale robotę robią geodeci bez uprawnień więc ilość uprawnionych nie wpłynie na cenę no chyba że będzie jeden na województwo. Czy GUGIK prowadzi rejestr geodetów uprawnionych zmarłych? To bardzo mocno fałszuje wyniki - ilu jest obecnie geodetów uprawnionych.

lepsze czasy to akurat lepiej ze jest coraz mnie uprawnionych. moze to uzdrowi troche branże , i zaczna byc godniejsze zarobki

... inż. geodezji , przebranżawiaja sie na inne zawody-o wiele lepiej płatne niz mysla o uprawnieniach ;P mysle ze tu jest powód

@absurd_goni_absurd Dziękujemy za sugestię. Do tematu na pewno wrócimy.

Zgadzam się z propozycją użytkownika "jesteście the best". Temat ilości odrzuconych przez GUGiK wniosków o nadanie uprawnień w zakresach 6 i 7 oraz powody odrzucania tych wniosków zdecydowanie powinien znaleźć się w obszarze zainteresowania Redakcji. Z pewnością nowe statystki rzuciłby nowe światło na kwestię "ułatwienia" uzyskania uprawnień zawodowych.

kolejna ważna rzecz... skoro z zakresu 7 nie przyznano w Polsce ani jednego uprawnienia od 2012 roku (poza rokiem 2016) zaś z zakresów 3,5 i 6 wydano tyle uprawnień, że rok do roku można je policzyć na palcach jednej ręki to może to dowodzić dwóch rzeczy: - uprawnienia te są całkowicie zbędne gospodarce - należy zmienić przypisy, bo nie przystają do rzeczywistości. Z kolei z uprawnieniami z zakresu 4 też jest zabawnie, bo niby są i aby je zdać to są duże wymagania zaś w praktyce to co powinni robić geodeci z "czwórką" robią ci z "jedynką". To znowu pytanie: czy "czwórka" wogóle komukolwiek jest potrzebna? Zmieńcie to "durne" prawo, bo jak ktoś spoza zawodu patrzy na te słupki i wykresy to tylko może go pusty śmiech ogarnąć.

Hej Spokojnie teraz z uprawnieniami będzie łatwiej aby bracia ukraińcy mieli łatwiejszy dostęp do zawodu. Polaków coraz mniej w tym kraju nad Wisłą i ktoś musi wypełnić pustkę na rynku. Na budowach pracują już tylko ukraińcy niedługo opanują rynek geodezyjny. Dlaczego nie wydaja uprawnień nr 7? Z tego powodu że geodezyjne uprawnienie maja tylko jeden numer dla wszystkich zakresów. I tylko geodeci rozumieją ten podział. Robiąc uprawnienie nr 7 ma się numer i możesz robić teoretycznie każdą robotę dopóki ktoś tego dokładnie nie zweryfikuje. Czy mając upr nr 7 można wykonać regulację suwnicy?

Proponuję zadać GUGiKowi pytanie ile otrzymał wniosków i ile odrzucił na etapie "analizy" przed przekazaniem do komisji z uwzględnieniem tych w których "wezwano do uzupełnienia" punktów ECTS lub innych dokumentów.

droga redakcjo. Uprawnienia 6 i 7 cieszą się zainteresowaniem tylko według GUGiK punkty ECTS które powstały po to żeby porównywać kwalifikacje po uczelniach w różnych krajach są różne dla studiów podyplomowych i ukończenia studiów. Odwalają więc wszystkich pisząc że nie spełnia się warunków których nie da się spełnić. Odrzuca się więc takie podania w trybie wezwania do uzupełnienia wniosku przez jakąś panią bez możliwości odwołania się od tego absurdu. Oczywiście GUGiK nie widzi problemu. Jak zawsze. I już za pięćset lat coś z tym zrobi. Przecież się nie spieszy.

a co się dziwisz... przecież ten PAN zgodnie z obowiązującym prawodawstwem polskim może być weryfikatorem prac geodezyjnych i kontrolować operaty techniczne wykonane przez geodetów uprawnionych i może nawet zmieniać techniki geodezyjne o których nie ma pojęcia, bo nie jest geodetą. Wystarczy mu przecież jedynie upoważnienie starosty zgodnie z polskim prawem. Świat się kończy:)

ale bądźmy dobrej myśli, ministerstwo będzie zmuszone wkrótce ułatwić procedurę nadawania uprawnień, bo przecież "nasi" ukraińcy też zasługują na wolny dostęp do zawodu.

Doświadczenie ...mam upr 1,2,4,5 i 30 lat pracy w zawodzie)i ostatnio w PODGiK PAN co tam pracuje(jest po informatyce) zarzucił mi że źle pomierzyłem budynek i zadał mi pytanie: a co to jest wcięcie...budynek ma być pomierzony na pikiete...rece opadaja

deregulacja Gowina, to kpina. :-) zapisane zasady, które nie zostaną wykorzystane w praktyce. ale ile było szumu, jakież to miały być korzyści z tej "deregulacji"...

tylko 250 osób w skali prawie 38 mln kraju? To kto wykonuje te wszystkie prace geodezyjne? Zmiany w przepisach "ułatwiające" dostęp do zawodu już były i jak je ułatwiły to doskonale widać w zamieszczonej tabeli. No i efekt jest taki, że prace które powinni wykonywać geodeci uprawnieni wykonują osoby nie posiadające kwalifikacji. Zróbcie coś z tym i zachęcajcie młodych adeptów geodezji do zdobywania uprawnień, a nie ich zniechęcajcie.

42 komentarze



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt