wiadomościmapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Jak wyznaczyć strefy dojazdu w QGIS
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
TACHIMETRY

TACHIMETRY
NAWI

NAWI


reklama
reklama

Wiadomości



|2017-09-15| Geodezja, GIS, Firma, Software, Instytucje, Imprezy, Kataster

Prawo kontra innowacyjność

Jak wdrażać innowacje w administracji geodezyjnej mimo przepisów prawa często nienadążających za postępem? – zastanawiali się uczestnicy IV konferencji „Nowoczesne technologie w prowadzeniu PODGiK” (Jachranka k. Warszawy, 13-15 września).


Prawo kontra innowacyjność <br />
Od lewej: Waldemar Izdebski i Zbigniew Malinowski (Geo-System) oraz Bartłomiej Stecki (MIB)
Od lewej: Waldemar Izdebski i Zbigniew Malinowski (Geo-System) oraz Bartłomiej Stecki (MIB)

W jej trakcie blisko 150 uczestników mogło zapoznać się z najnowszymi rozwiązaniami informatycznymi firmy Geo-System, która była organizatorem tego spotkania. W tym roku szczególną uwagę zwrócono na możliwość integracji systemu funkcjonującego w starostwie z wdrożonym przez Ministerstwo Cyfryzacji Profilem Zaufanym. Na razie jedyne tego typu wdrożenie Geo-System przeprowadził w powiecie mińskim i umożliwia tylko wydawanie przez internet wypisów z ewidencji gruntów i budynków. Co oczywiste, z opcji tej skorzystają wyłącznie osoby z Profilem Zaufanym, a tych jest tylko około miliona w całym kraju. Jak więc przyznał prezes Geo-Systemu Waldemar Izdebski, na razie korzyści z tego wdrożenia są skromne, ale ważne, że szlak został przetarty i teraz firma będzie działać na rzecz zwiększania użyteczności tego rozwiązania. Dodajmy, że wysiłki powiatu mińskiego w zakresie wykorzystania PZ doceniło Ministerstwo Cyfryzacji, przekazując podczas konferencji specjalny list gratulacyjny (więcej na ten temat).

W Jachrance omawiano również usługi zintegrowane wprowadzone sukcesywnie przez krajowych dostawców oprogramowania geodezyjnego. Na podstawie rozproszonych WMS-ów z poszczególnych powiatów i gmin oferują one w jednym miejscu dane dotyczące ewidencji gruntów i budynków, uzbrojenia terenu oraz zagospodarowania przestrzennego. Waldemar Izdebski zachęcał kolejne samorządy do dołączania do tej inicjatywy. Jak wyjaśniał, nie wymaga to z ich strony ani dużego wysiłku, ani znacznyh nakładów finansowych, a w prosty sposób zwiększa prestiż urzędu wśród mieszkańców i inwestorów.

Poza tym na konferencji można było się zapoznać z możliwościami magnetometrów, nowoczesnymi rozwiązaniami do archiwizacji zasobu geodezyjnego, innowacjami w zakresie płatności internetowych czy zagadnieniami z zakresu ochrony danych osobowych.

Choć tematem spotkania miały być innowacje technologiczne, dyskusja nieustannie schodziła na kwestie prawne. Waldemar Izdebski przypomniał, że pierwszą konferencję w Jachrance zorganizowano jako odpowiedź na kontrowersyjną nowelizację Prawa geodezyjnego i kartograficznego z 2014 roku. Przekonywał on wówczas, że wadliwe prawo to wbrew pozorom argument przemawiający za wdrażaniem nowoczesnych technologii w ODGiK-ach, choćby dlatego, że pomagają one odciążyć urzędników. Trzeba tylko interpretować prawo na korzyść innowacji. Niestety, w wielu powiatach tendencja jest odwrotna.

Po czterech latach, mimo licznych zapowiedzi reform w geodezji, w legislacji w zasadzie nic się nie zmieniło. Teraz jednak perspektywa nowego prawa wydaje się nieco bardziej realistyczna. Podczas pierwszego dnia konferencji główny geodeta kraju Grażyna Kierznowska zapowiedziała bowiem, że za 2-4 tygodnie opublikowany zostanie nowy projekt cennika do Pgik, który ma m.in. wprowadzić ryczałty za prace geodezyjne. Przypomnijmy, że był to jeden z dwóch tzw. postulatów z Jachranki sformułowanych jeszcze w 2014 r. i podpisanych przez ponad tysiąc osób.

O wiele dalej idące zmiany ma przynieść Kodeks urbanistyczno-budowlany. Mają one przede wszystkim usprawnić proces inwestycyjno-budowlany, choć korzyści z ich wprowadzenia powinni odczuć również wykonawcy geodezyjni, gdyż dotyczą np. szybszej obsługi prac w ODGiK-ach. Kiedy wejdą w życie, tego niestety nie wiadomo, gdyż prace nad kodeksem cały czas się opóźniają. Z tego powodu część środowiska geodezyjnego zwróciła się do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, które pracuje nad Kub, by najpilniejsze zmiany uchwalić, nie czekając na tę ustawę (więcej). Z powściągliwych wypowiedzi obecnego w Jachrance Bartłomieja Steckiego – zastępcy dyrektora Departamentu Architektury, Budownictwa i Geodezji MIB, wynika, że część z tych postulatów ma szansę na szybszą ścieżkę legislacyjną. Szczegóły poznamy jednak dopiero za kilka tygodni.

Fotogaleria

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
maksiu w punkt gdzie są urzędnicy? Prawa twórcy jedyni nieomylni? Wcześniej kreśliłem i ja za to odpowiadałem, a teraz nie dość, że robi jakaś dziewczynka w starostwie to jeszcze każą mi płacić za to normalnie.

czyli wracamy do pytania skąd mamy prawo mówiące, że pracownicy ośrodka mają wprowadzać dane na mapę, a nie geodeci plikami różnicowymi? Bez żadnych przywilejów dla mnie, skoro mam już program i robię bazę danych? To mam gdzieś, dam pikiety i niech klikają. No kto to zrobił kto?

@urżednik, wszytko działa pieniądze przepływają i nikt nie jest ogłupiany, to się nazywa lobbing, rzecz normalna w każdej branży. Fakt, kiedyś w mieście wojewódzkim było kilkaset sekcji mapy zasadniczej i jedna osoba do obsługi kserokopiarki i zleceń na odbitki, ale zmiany kartowali geodeci. A teraz jest odwrotnie, jest sekcja mapy numerycznej w PODGiK, zatrudniająca kilka-kilkanaście osób oraz osobnych ludzi od wydawania licencji i przyjmowania wpłat. A wszędzie zamiast ksera komputery z oprogramowaniem, kursy dla operatorów, a nie ogłupianie. Co prawda wciąż geodeci kartują i choć zamiast pisaków musieli kupić jedynie słuszne oprogramowanie, to z jakiegoś powodu do kontroli tego kartowania potrzebne jest znacznie więcej czasu i ludzi. Co może być przyczyną, czyżby słabe zabezpieczenia w oprogramowaniu, że tak nas trzeba teraz pilnować, choć rejestrowanie zmian powinno być łatwiejsze, niż analiza zdrapek i kresek na matrycach?

Brak słów Wątek jest ciągle ten sam, tylko odsłona informacyjna nieco inna. Co za różnica kto oglupia urzędników gugik czy geosystem. Finalnie do jednego się sprowadza- bezsensownie wydane pieniądze i mizerne korzysci. No ale fakt najbardziej czego społeczeństwu potrzeba to niedzialajace systemy i wzrost zatrudnienia w administracji w związku z realizacją i utrzymaniem projektów ?.

urzednik ale chyba wątki pomyliłeś o projektach sa inne newsy :))

Zrozumiec to nie to samo co przeczytać ... jakich przepisów i jakich zmIan potrzebuje xyz żeby mógł wykonywac usługi geodezyjne? Co takiego jest przeszkodą Szanowny Panie żebyś mógł robić solidnie swoją robote? Sądzę szanowny Panie że zdecydowanie większą przeszkodą będzie "innowacyjny skok na bungee" który obecnie ma miejsce w administracji i który za chwilę sparalizuje całkowicie nie tylko urzędy. Innowacyjnosc na miarę wszechczasow, projekty zrealizowane, pieniądze wydane tylko efektów brak.

Urzędnikowi delikatnie zwrócę uwagę że w Polsce, poza administracją różnych szczebli, są jeszcze obywatele i podmioty gospodarcze zainteresowane usługami geodezyjnymi oraz cała sfera wykonawstwa geodezyjnego która chce te usługi wykonywać. I podobno, tak gdzieś jest nawet napisane, administracja ma służyć tym pierwszym i drugim a nie odwrotnie.

Z Irlandią nie pykło... Proponuję więc Panu Waldemarowi wyprawę do Korei Północnej. W imperium Kim Dzong Un-a będzie mógł do woli wprowadzać rozmaite "innowacje", nie patrząc na jakieś tam głupie prawo i potrzeby obywateli. Oczywiście, wszystko to pod warunkiem, że Kim się zgodzi - a na to się, niestety, nie zanosi... :-( W tym momencie Niezłomny Wódz Narodu jest bowiem do reszty pochłonięty problematyką fizyki jądrowej oraz teorią sterowania rakiet balistycznych i nie będzie sobie zawracał gitary jakąś tam geopopeliną...

myślenie zintegrowane Ja zastanawiam się kiedy zmiany w prawie będą uwarunkowane koniecznością nie potrzebami biznesu. I kiedy Ci na górze zamiast słuchać wszystkich biznes-doradców zaczną rozmawiać z administracją szczebla wojewódzkiego i powiatowego.

Bez wrzutek osobistych? Proszę bardzo. Jako oceniacie Państwo zdolność do spełniania przez bazy bdot, egib i gesut zasad interoperacyjności legalnej?

zastanawiam się czy kiedyś będzie jakaś dyskusja na geoforum bez wrzutek osobistych.

Brawo toma Mam nadzieje ze tych co rozumieją będzie coraz więcej bo smutny geodeta faktycznie ma powód do smutku ale w związku ze swoim brakiem pojęcia o otaczającym świecie.

bazy Podstawowe pytanie: czy państwo powinno utrzymywać bazy(bdot, egib itd), jeśli tak to musi ruszyć wymiana danych z wykonawcami, a wykonawcy muszą przekazywać dane w standardowym formacie, wymiana bazy na pikiety jest zwykłym nonsensem. I jeszcze jedno, wprowadzenie standardów i modernizacja zasobu zwiększyły ilość prac w geodezji, trzeba być niespełna rozumu by będąc geodetą tego nie rozumieć. Pozdrowienia dla rzetelnych wykonawców.

prawo nie powinno definiować jak mamy robić a jedynie co mamy robić. niestety dotychczasowa ekipa 2007-2015 zrobiła doslownie wszystko co mogła by było na odwrót. Dzieki temu mamy napisane jak ale nie wiadomo co i po co. Teraz zagubieni urzędnicy szukają jakiejś logiki ratując zsin i wyznając jak bożka gmla. A na końcu wszystko pieprznie.

wniosek z tego tytułu jest taki że te innowacyjności są niezgodne z prawem ?

Tyz się uśmiałem.

:) :)

17 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt