wiadomościmapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Geospatial Revolution, odc. 3
blog
NAWI

NAWI
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE


reklama
reklama

Wiadomości



|2017-09-05| Geodezja, Prawo, Kataster

Jakich uprawnień wymaga nowe Prawo wodne?

W nowym Prawie wodnym pojawiły się wątpliwości, kto może wykonywać projekt rozgraniczenia gruntów pokrytych wodami od gruntów przyległych. Rozwiewa je Ministerstwo Środowiska.


Jakich uprawnień wymaga nowe Prawo wodne?

Zgodnie z art. 220 projekt taki może wykonać osoba posiadająca uprawnienia geodezyjne z zakresu „1, 2 lub 5”. Jak wynika z lektury komentarzy na Geoforum.pl, takie brzmienie przepisu zrodziło wątpliwości, czy potrzebny jest tylko jeden zakres uprawnień spośród trzech wymienionych, a może dwa zakresy (1 i 2) bądź jeden (5).

Ministerstwo Środowiska, w którym powstała ta ustawa, wyjaśnia, że do opracowania projektu rozgraniczenia gruntów niezbędne są uprawnienia tylko w jednym z trzech wymienionych zakresów.

Przypomnijmy, że nowe regulacje wejdą w życie 1 stycznia 2018 roku.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Rozgraniczenie to rozgraniczenie Trzeba w takim razie zmienić nazwę tej pracy na np. oddzielenie terenu pod widami od terenu przyległego .... czy jakoś tam..., albo niech to robi kto tylko chce, z uprawnieniami lub bez, może być równie dobrze sołtys z telefonem komórkowym z włączonym GPS, a co.

zbieżność nazw jest przypadkowa to taka sama linia rozgraniczająca, jak linia rozgraniczająca teren inwestycji drogowej, albo linia w planie zagospodarowania terenu lub decyzji o warunkach zabudowy. Tych rozgraniczeń dokonują projektanci i planiści. Rozgraniczenia wody od innych gruntów dokonuje woda, a w pewnych przypadkach człowiek, jeśli wybudował urządzenie wodne. W większości przypadków wydaje się jakąś decyzję czy postanowienie o tych liniach rozgraniczających wspominające. Wyjątkiem tak naprawdę są linie rozgraniczające drogi, bo tylko tu przed wydaniem decyzji muszą być zrobione projekty podziałów przez geodetę. W innych przypadkach tego nie ma, podziały geodezyjne robi się dopiero wtedy, gdy są potrzebne i gdy są ku temu podstawy, np. decyzja specjalistów od wód o stwierdzeniu stałego zajęcia gruntu przez wodę. Projekt rozgraniczenia wód nie ma nic wspólnego z protokołem granicznym, co ma zawierać reguluje PW, a nie PGIK. Tylko mapa musi być aktualna, nareszcie zauważono, że nie nigdy jest wbrew PGiK.

po kolejnym i kolejnym przeczytaniu ..dołaczam do tych co uważają ,że jest to idiotycznie zapisane.pozdrawiam

Ktoś tu miesza w geodezji Wydaje się, że już sama nazwa "projekt rozgraniczenia" sugeruje, że jest to praca z zakresu 2 i nie jest ro robota z zakresu pomiarów realizacyjnych, inwentaryzacyjnych czy urzadzanie terenów rolnych i leśnych. Dziwi więc pomysł,że zagadnienie z zakresu prawnego (jakie by to nie było zadanie) może wykonać ktoś z jedynką czy z piątką. Chyba kogoś poniosło jak Małysza za najlepszych czasów :)

Ach te interpretacje zapisu A dlaczego uważacie, że zapis ?1, 2 lub 5? oznacza "1 i 2" lub "5". Przecież "lub" jest pomiędzy 2 i 5, więc to może być "1" oraz "2 lub 5". Poza tym przecinek to nie "i", i w wyliczeniach może mieć różną funkcję. A w tym przypadku zarówno "i", jak i "lub". Fatalnie jest to napisane, a można byłoby napisać o kilka słów więcej (np. "posiada przynajmniej jeden z następujących zakresów:..."), by nie było jakichkolwiek wątpliwości.

No właśnie w tym problem, że w przepisie nie ma "i", tylko jest przecinek. Ponadto, czy chcesz powiedzieć, że mając tylko "2" nie będę mógł tego zrobić?

w czym problem? przecież to jasny zapis. Geodeta ma mieć "1 i 2" lub tylko "5" . Nie rozumiem co tu jest niejasne? naturalnie jesli ma 1 i 2 i 5 to można rzec jeszcze lepiej. Pomijam to ze moze miec i "3" itd.

@rozmarzony I szczerze współczuję kontaktów z takimi powiatami.

@rozmarzony Po przeczytaniu pierwszego zdania pomyślałem, że ironizujesz i nawet mnie to rozbawiło. Jednak po przeczytaniu drugiego zdania - facepalm.

nie może być "lub" bo wtedy roboty nie zrobi geodeta który ma np. 1 i 2. Będzie mógł zrobić tylko taki, co ma albo 1, albo 2. Mamy już precedensy, w niektórych powiatach nie można zrobić wyznaczenia punktu i wznowienia znaku w jednym protokole, bo napisano w standardach, że protokół dotyczy wznowienia lub wyznaczenia. Generalnie temat dotąd nie wymagał żadnych uprawnień, dopiero po stwierdzeniu w drodze decyzji, że nastąpiło trwałe zajecie przez wodę, należało sporządzić dokumentację do zmian w rejestrach. Problemem była tylko wiecznie nieaktualna mapa zasadnicza, na której trzeba było zrobić projekt do wniosku o decyzję.

błąd powinno być "którąś z uprawnień"

d Diabeł tkwi w szczegółach. Treść zapisu to "7. Projekt rozgraniczenia gruntów, o którym mowa w ust. 6, sporządza osoba posiadająca uprawnienia zawodowe w dziedzinie geodezji i kartografii, o których mowa w art. 43 pkt 1, 2 lub 5 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. ? Prawo geodezyjne i kartograficzne." Gdyby miało być jak twierdzi ministerstwo, to zapis mógłby wyglądać tak "o których mowa w art. 43 pkt 1 lub 2 lub 3". Może i tak "posiadająca któryś z uprawnień zawodowych w dziedzinie geodezji i kartografii, o których mowa". Niestety obowiązująca treść oznacza to co wcześniej napisałam, bo dotyczy to osoby posiadającej "uprawnienia" (liczba mnoga) a nie "uprawnienie" (liczba poj.) Rok szkolny się zaczął, zawsze można sprawdzić u Polonistki w podstawówce.

~bzdura faktycznie mówisz (piszesz) bzdury. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

Wykładnia Pierwszeństwo ma wykładnia językowa a to oznacza, że należy mieć łącznie jedynkę i dwójkę lub, czyli zamiennie tylko piątkę. Nie ważne o co chodziło ministerstwu, ważne jest co literalnie wyszło. I znowu sądy administracyjne będą się "doktoryzować".

Jakie zawiadomienia ? przecież geodeta nikogo nie zawiadamia.

I o sasięg prawa własności. Komentarz może być tylko jeden - znowu nie wiedzą co uchwalili!

Ciekawe: do rozgraniczenia gruntów potrzebne tylko "1"? O co kaman? Prawo wodne daje szersze uprawnienia? Przecież tu nie chodzi li tylko o pomiar linii brzegowej, ale również o właściwe rozliczenie gruntów i procedurę zawiadomienia/wezwania itp. Ktoś to skomentuje?

17 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt