wiadomościmapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Studenci inwentaryzują budynek AGH
blog
NAWI

NAWI
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE


reklama
reklama

Wiadomości



|2017-08-10| Mapy

Polska firma wywołała "aferę globusową"

Globusy polskiej firmy, które trafiły na białoruski rynek, wywołały niemałe kontrowersje – wszystko przez oznaczone na nich granice polityczne.


Polska firma wywołała "aferę globusową" <br />
fot. Pixabay
fot. Pixabay

O sprawie informuje portal Belsat.eu. Jak wyjaśnia, białoruskie firmy kartograficznie nie produkują już globusów, trzeba je więc sprowadzać z zagranicy. Dostarcza je np. podwarszawska firma Zachem-Głowala. Problem w tym – zauważa portal – że na tych dostępnych w białoruskich sklepach Krym oznaczony jest jako terytorium rosyjskie, podobnie zresztą jak Abchazja i Osetia Południowa, a takiej przynależności tych terenów nie uznają białoruskie władze. W związku z kontrowersjami, jakie wywołały te globusy, na wniosek władz w Mohylewie zostały one już wycofane ze sprzedaży.

W komentarzu udzielonym serwisowi Belsat.eu przedstawiciel firmy Zachem-Głowala tłumaczy, że doszło do pomyłki. Globusy miały bowiem trafić na rynek rosyjski, stąd taki, a nie inny przebieg granic. W przypadku globusów zamawianych w tym przedsiębiorstwie przez podmioty z Unii Europejskiej Krym znajduje się już w granicach Ukrainy.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
@Fg, mnie to wcale nie bawi Łatwo jest za to, siedząc w rozpadającej się co prawda, ale jednak laureatce pokojowej nagrody Nobla UE pisać, że "stało się". Nie nic się samo nie stało i nic się samo nie odstanie, to ludzie ludziom zrobili i robią stale. Temat pojawił się tu, bo dotyczy kartografii, działającej na dużą skalę (dla geodetów oczywiście skala globusa jest mała). Ale ja mogę podać przykłady z mojego podwórka, gdzie ludzie ludziom także robią różne, przykre rzeczy i na co dzień nie używają prawniczego słownictwa typu przeniesienie prawa własności, tylko sprzedaż, kupno, zamiana, kradzież. Tu powstał globus, a ja mogę wskazać pewien portal i wydziały ewidencji, które sprzedają równie fałszywe obrazki z mapkami, wywołujące lokalne wojny sąsiedzkie. I jednocześnie odmawiające wprowadzenia zmian bez pisemnego wniosku właściciela, bo najłatwiej schować głowę w piasek, zasłonić się prawem i nie robić nic na własną odpowiedzialność. Ale nie znam cię, może pomagasz czynnie na tym froncie, bo ja sam tylko piszę.

Bardzo zabawne wypowiedzi jeśli idzie o aneksję części kraju przy której zginęło wielu ludzi. Nawet nie macie odrobiny samokrytycyzmu.

Okrągła ziemia obracająca się wokół słońca i wirująca wokół własnej osi to tylko teoria niejakiego Kopernika. Teoria nie poparta żadnymi obliczeniami czy obserwacjami. W "dziele" Kopernika jest tylko trochę rysunków i nic więcej. Są bardzie wiarygodne teoria np. płaskiej ziemi.

@hehe to nie był podział, tylko rozgraniczenie. Istniały niezbite dowody na przebieg granicy, ale jedna strona uznała, że jest inaczej, powołując się na porzekadło "Gdzie Rzym, a gdzie Krym". W trakcie sporu nie zawarto jeszcze pełnej ugody, ale strony idą na pewne ustępstwa. Oczywiście, gdyby to się działo u nas, znalazło by się kilku teoretyków, którzy uparcie twierdzą, że jeśli są jakieś stare mapy to spór zaistnieć po prostu nie może i należy odrzucać myśl, że to jednak czasem się dzieje i coś z tym trzeba umieć zrobić.

hehe a podział tego Krymu zatwierdzony decyzją? czy operat podziałowy dalej leży niesprawdzony w jednym z wschodnioukraińskich ośrodków hehe

no, zeby mogli... choć trochę się rozerwać...

na życzenie ... i od razu z zawleczką...

Proponuję dla Niemców produkować globusy z granicami minimum sprzed 1939 roku.

idąc tym tokiem rozumowania z punktu biznesowego najlepszym klientem dla tej firmy byłoby "państwo islamskie". Globus, granice kontynetów, wszystko jak leci na czarno i jeden duży napis ISIS.

Coś w tym jest. 3D, interaktywny, odpowiada na ruch użytkownika bo się kręci, zapewnia usługę przeglądania i przesuwania. Zależnie od wersji ma inną treść czyli wypisz wymaluj mapa tematyczna dostosowująca się do rodzaju użytkownika. Powiedziałbym nawet że piątego poziomu .

e-globus hmm.. doskonały przykład e-usługi o 5 poziomie dojrzałości:-)

Biznes klient nasz pan.

Podwójna moralność czy tylko biznes ?

13 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt