wiadomościmapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Geospatial Revolution, odc. 3
blog
NAWI

NAWI
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE


reklama
reklama

Wiadomości



|2017-08-04| Geodezja, Prawo, Kataster

Uwaga na przekręt "na rozgraniczenie"

Czy geodeta zawsze może przyjąć zgodne oświadczenie stron co do przebiegu granicy? Oczywiście nie – przestrzega w sierpniowym GEODECIE Bogdan Grzechnik – bo w przypadku istnienia dokumentów lub śladów granicznych byłoby to przyłożenie ręki do bezprawnego przeniesienia prawa własności!


Uwaga na przekręt "na rozgraniczenie"

Wiele lat temu kolega geodeta opowiedział mi o ciekawym przypadku. Jako że działo się to w jednym z północnych województw, w jego mieś­cie było wiele nieruchomoś­ci opuszczonych. Na ulicy Zapomnianej dwaj właś­ciciele posiadali działki o powierzchniach po 1000 m kwadratowych. Między tymi działkami istniał jakiś teren o takiej samej powierzchni, którym nikt się nie interesował. Przedsiębiorczy właściciele w pierwszym etapie postanowili założyć na tym terenie ogródki warzywne, dzieląc się nim zgodnie po połowie. Kapusta i kalafiory, a także pomidory i ogórki nieźle się rodziły, więc w drugim etapie postanowili wspólnie zbudować przez środek parkan. Po tej operacji mieli już po 1500 m kw., w tym po 1000 m kw. legalnie, a po 500 m kw. raczej nie bardzo.

Radzili się specjalistów, w jaki sposób uzyskać prawo do tych ogródków. Poinformowano ich, że istnieje instytucja zasiedzenia, ale aby z niej skorzystać, trzeba użytkować grunt przez okres 20 lat w dobrej wierze, a przez okres 30 lat w złej wierze. Nawet przyjmując dobrą wiarę, brakowało im jeszcze ponad 15 lat.

Nie wiadomo, kto w końcu znalazł salomonowe wyjście z tej sytuacji, czy sami właściciele, czy jakiś „biegły doradca”. W każdym razie zlecili geodecie uprawnionemu rozgraniczenie swoich nieruchomości, wskazując zgodnie jako ich granicę linię A-B. Protokół spisano, decyzja o rozgraniczeniu została wydana, a w ewidencji gruntów i budynków skorygowano powierzchnie działek nr 25 i nr 26 z 1000 na 1500 m kw. Tym sposobem ogrody zyskały formalnych właś­cicieli kosztem jedynie wynagrodzenia geodety. Chociaż możliwe, że zarobił też „doradca”, który podsunął „genialny pomysł”. Niestety, pomysł niemający nic wspólnego z prawem, bo – mimo niezbyt doskonałych wówczas przepisów – było to ewidentnie przestępstwo.

Nie sądzę, aby właściciele działek nr 25 i nr 26 nie zdawali sobie sprawy, że uczestniczą w przekręcie. Czy to w końcu wyszło na jaw, nie potrafię powiedzieć. Sądzę, że była taka szansa przy modernizacji ewidencji gruntów i budynków oraz analizie materiałów, jeśli przypadkowo nie zaginęły.

Historia lubi się powtarzać
Nie sądziłem, że po wielu latach podobna sprawa trafi do naszej Agencji Geodezyjno-Prawnej „Grunt” i będzie dotyczyła centralnej Polski. Nie jest to przypadek tak ewidentny, jak opisany na wstępie, ale też zaistniała w nim próba przeniesienia prawa własnoś­ci do znacznej powierzchni, i to bardzo drogiego gruntu w centrum dużego miasta. Ale po kolei, zacznijmy od analizy rysunku powyżej.

Mamy tam nieruchomość oznaczoną literą A (kolor żółty), której właścicielem na podstawie aktu notarialnego z grudnia 1933 r. była instytucja „X”. Powierzchnia tej nieruchomości wynosiła 8235 m kw. W 1993 r. geodeta uprawniony wykonał mapę tego obszaru i okazało się, że składa się on z 4 działek ewidencyjnych (109/1, 110/1, 1/2 i 108/1) o łącznej powierzchni 8217 m kwadratowych. Różnica powierzchni pomiędzy dokumentacją z 1933 r. a stanem z 1993 r. wyniosła zatem zaledwie 18 m kw., co jest bardzo dobrym wynikiem. Wszystko wskazuje więc na to, że granicę tej częściowo zabudowanej przed wojną nieruchomości można było odtworzyć na podstawie śladów, znaków granicznych, map lub innej dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej.

Ale tu pojawia się komplikacja, bo grunty te przejęto po wojnie na własność Skarbu Państwa. Właściciel przed wojną użytkował istniejący budynek, a po wojnie w latach 60. częściowo go rozbudował, starając się jednocześnie o prawo do użytkowanego gruntu. Takie prawo uzyskał 28 grudnia 1995 r., kiedy to Skarb Państwa przekazał mu w użytkowanie wieczyste teren B (kolor pomarańczowy), czyli działkę nr 110/1 o powierzchni 4057 m kw. Prawdopodobnie ani żaden urzędnik, ani tym bardziej geodeta nie pofatygował się w teren, żeby sprawdzić, jak przebiegały w 1995 r. granice tego przekazywanego terenu i jak się one miały do granic rozbudowanego budynku.

Pełna treść artykułu w sierpniowym wydaniu miesięcznika GEODETA
Zamów wersję papierowąZamów wersję cyfrową

Redakcja


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Tak ja robiłem nie tylko 100 działek ale i tysiąc dla nadleśnictwa do urządzenia KW, było różnie wręcz z wnioskiem do Sądu o zasiedzenie na kilka,działki były od fizycznych(AWZ decyzje i protokóły) i jest KW po zasoby rozparcelowanego majątku,a tu trudniej i dalej po resztówki, które według obliczeń powinny mieć powierzchnię -3,75ha. I dałem radę wszystko opanować, nawet Sędzia chciał porozmawiać co uważam za wyróżnienie.Ja pytam, jeśli wśród dwóch właścicieli mających spór graniczny dochodzi z jednej strony droga a z drugiej działka co robicie,jakie ma prawa właściciel drogi właściciel działki,mówię po obydwu końcowych odcinkach sporu są działki innych właścicieli,co robicie.Podajcie adres internetowy przedstawię rysunek.Ja muszę ten problem załatwić czyli muszę wiedzieć jak to się robi. I to jest właśnie rozgraniczenie.

cd ogólnie Na dodatek szkody górnicze i co .No to ,że poległ z kretesem.Drugi przykład " dziadek mi mówił ,że granica własności jest do drogi, ale jakiej drogi pytam ,polnej odpowiada, tylko ta droga polna co zima "przejdzie zmienia swoje położenie" i dyskutuj tu z takim Tu także nie chodzi o uczenie, ja Cię nie pouczam, bo pewnie masz większe doświadczenie ode mnie. Po prostu nie da się z #$%!!a ( ewidencja) zrobić tortu, a nawet jak się uda to i tak będzie śmierdział. Wiem ,że to Cie nie zadowoli ale trudno.

ogólnie Nie obraź się , ale trudno rozmawiać bez dokumentów faktów lub rozwiązywać łamigłówki na forum z pogranicza czy można połączyć trzy punkty jedną kreską. Bo zawsze jest rozwiązanie - jedni mówią ,że to zależy od grubości kreski. Nie chodzi tu oto by się licytować , kto zrobił więcej rozgraniczeń, zwłaszcza zakończonych w sądzie. Dam Ci przykład " Facet" robił tysiące podziałów indywidualnych, jak mówił był Guru w tych sprawach. Dostał zlecenie na zrid .Jedna po drugiej działki 100 szt, różne pochodzenie ,różne lata, różne dokładności i wreszcie różni geodeci.

Cd. Pozdrawiam ale dalej o konkrety mi chodzi, jak robicie, nie uczcie mnie, jak ja mam myśleć.Może jeszcze do wykonawców, którzy przychylili się do tej rozmowy,proszę o liczbę wykonanych rozgraniczeń i ilość rozgraniczeń,które trafiły do sądu.Będę wiedział,z kim mam przyjemność,swoje dane opublikuje niezwłocznie po otrzymaniu wiadomości.

W rozgraniczeniu nie chodzi o punkty i linie pomiędzy nimi ale dokąd na gruncie zasięga prawo własności i dopiero punkty graniczne i linie(odcinki) to prawo wyznaczają.Nie sposób na forum o cos się zapytać bo dyskusja przechodzi na poważny problem,kura czy jajo było pierwsze.Darwin jest mocno wplątanym a może sam chciał) w zagadnienia geodezji.Ja zapoznawałem się z wieloma wypowiedziami i wszyscy podobnie jak rs i elipse zgrabnie omijali ten wątek.No bo cóż,samemu coś powiedzieć nie wypada,najlepiej wyszukać u kogoś uchybienie i zrobić z niego bekę pozostawiając problem, a wręcz napisać,że to jest problem odrzucający.To idźmy dalej,rozgraniczenie odrzuca to podział też, modernizacja ew.gr. też odrzuca bo prawidłowe zawiadomienie na podstawie paragrafu 38 pkt 4 jest również niezmiernie trudne ze względu na ustawę o danych osobowych z końca grudnia 2016r. Cdn.

do pozdrowienia Z tymi przysięgłymi to przesadziłeś z całym szacunkiem dla nich. Rozgraniczenie dobry geodeta może zrobić nawet niwelatorem. Byleby był dobrym socjotechnikiem,psychologiem czy dyplomatą. Kreski i cyferki dorobią się same.

rs Na moje pytanie nie nie oczekiwałem odpowiedzi, po prostu stwierdziłem poprzez analogie do jajka. Niech każdy w zależności od swojej sytuacji oceni co pierwsze, bo coś pierwsze zawsze musi być :-) panie Radku bez urazy

A.. w linku ustawiła się konkretna wypowiedź ale trzeba przewinąć do początku i dopiero czytać.

Nie czepiam się, naprawdę. Po prostu stwierdzenie że, przebieg granicy ustala się poprzez ustalanie kolejnych punktów granicznych jest dla mnie zbytnim uproszczeniem przy profesjonalnych dyskusjach o rozgraniczeniu. Ustala się kierunki kolejnych linii na których leżą kolejne odcinki granicy i w rezultacie tego w punktach przecięcia kierunków powstają punkty graniczne. Tym którzy stwierdzają że ustalają bezpośrednio położenie punktu proponuję zawsze żeby weszli do wysokiej beczki i próbowali to zrobić nie mając wizury na sąsiednie odcinki granicy (tak dla wyjaśnienia istoty procesu). I wracając do meritum. Jeśli chcesz ten problem analizować to proponuję najpierw zapoznać się z tą dyskusją - http://tnij.at/160485 Bez obrazy, ja już się tyle nadyskutowałem na ten temat że trochę mnie od niego odrzuca. Pozdrawiam.

jajko A tak na marginesie , co było pierwsze punkt graniczny czy linia .

Tak nie czepiaj się punktu i linii granicznej jakbyś nie wiedzial o co chodzi tylko odpowiedz,wcześniej miałeś napisane do dróg, to daruj sobie komentowanie mojego tekstu a przejdź do odpowiedzi,może być oczywiście trójmiedza,no i jest trójmiedza i co? Co robimy z trzecim właścicielem?,którego działka dotyka do działek,na które zostało wydane postanowienie o wszczęciu postępowania rozgraniczeniowego.Jak Ty to robisz rs?

Granica w jednym punkcie? I w dwóch liniach? Chodzi o trójmiedzę?

I tu się pytam jak od wielu lat wszystkich geodetów, czy można zrobić rozgraniczenie pomiędzy dwoma uczestnikami,którzy mają swoje działki w kompleksie pomiędzy dwiema drogami nie włączając właścicieli dróg(sąsiadów)jako uczestników rozgraniczenia.Piszę o drogach na początku i końcu działek,zamiast jednej z dróg może być osoba fizyczna.Proszę o ustosunkowanie się do bardzo ważnego,z mojego punktu widzenia,problemu.Co z sąsiadem,gdy nie jest włączony do rozgraniczenia a ustalamy jemu granicę w jednym punkcie i dwóch linach.Wiem, że o rozgraniczeniu decyduje urząd ale proszę o odpowiedź. Pozdrawiam Pana G.,który jak widzę od dawna chce przekazać swoją wiedzę geodetom.Jedni chwalą, jedni gania.Tych ganiących poprosiłbym o rozwiązanie mojego problemu a nie o pytania,jak,gdzie,kiedy tylko proszę opisać rozwiązanie.

W kwestii rozgraniczenia szczególnie ważne jest zrozumienie gdzie kończy się problem graniczny a zaczyna problem z przeniesieniem własności gruntu. Nie jest tak że, każdy tytuł własności dostarcza jednoznacznej informacji co do zasięgu prawa własności. Czasem potrzebna jest do tego instytucja rozgraniczenia w ramach której określa się ostatecznie które części nieruchomości należą do którego właściciela i... co może niektórych zdziwić, czasem przy tym jeden właściciel nieruchomości może zapłacić drugiemu pieniądze w ramach takiego rozwiązania problemu. I wszystko będzie formalnie w porządku. Ograniczenie kwestii rozgraniczenia do problemu odtwarzania przebiegu granicy pomierzonego kiedyś tam, w dalszej czy bliższej przeszłości, bardzo często staje w opozycji do formalnych uwarunkowań natury prawa własności. I może przez to prowadzić do błędnych ustaleń oraz naruszania praw właścicieli nieruchomości. Trzeba to mieć na względzie.

@pozdrowienia Czyli, wobec obowiązku, jaki moim zdaniem nakłada na nas procedura rozgraniczenia, czyli, że w razie sporu geodeta nakłania strony do zawarcia ugody, tak aby sprawę zakończyć możliwie szybko i przy minimalizacji kosztów, jednak chodzi o to, aby wynająć zamiast prostaczka geodety jakąś ekstra agencję od nieruchomości, która do spisania aktu ugody wynajmie notariusza i kilku zaprzyjaźnionych prawników, którzy po kosztownej analizie stanu prawnego zgodnie stwierdzą, że ten sam burmistrz, co orzeka i o podziałach, i o rozgraniczeniach, musi wydać decyzję o podziale w trybie art. 95.5 dla gruntów nie-rolnych jako realizację roszczenia wynikającego z prawa geodezyjnego i zawartej ugody, a dla działek rolnych w trybie art. 93.2a jako regulację granic. Skutek będzie te sam, tylko czas i koszty dramatycznie większe, ale przecież pracujemy dla pieniędzy i warto przyjaźnić się z notariuszami. Popieram...

rozgraniczenie Szanowni Państwo, nie obrażając nikogo ale są obowiązujące przepisy prawa i one mówią iż rozgraniczenie nieruchomości to nie jest podział nieruchomości. I o tym pisze Pan Grzechnik. Umiejętność poprowadzenia postępowania o rozgraniczenie nieruchomości to jest wyższa szkoła i byle inżynier ma kłopoty by je prawidłowo przeprowadzić. Brakuje wiedzy merytorycznej, doświadczenia i dyplomacji. Tu nie chodzi o to by szybko wziąć pieniądze i nie wystarczą współrzędne! Dlatego nie wszyscy geodeci powinni mieć uprawnienia zawodowe z zakresu 2. Zakres drugi powinna posiadać ELITA z doświadczeniem czyli tzw. GEODETA PRZYSIĘGŁY ! Tyle i aż tyle.

Panie Grzechnik niech Pan, z łaski swojej, przestanie wracać do roku 1933. Mamy obecnie rok 2017 i całkiem inne przepisy. A pisanie o jakichś tajemniczych " doradcach" geodety to według mnie - wypisz wymaluj- tzw. " spiskowa teoria dziejów"...Proszę przestać już wreszcie...

Nie rozumiem Przykładu pierwszego. Były trzy nieruchomości nr1 2 i 3,Rozgraniczenia powinno być między nr 1 i nr 2 oraz między nr 2 i nr 3.A dlaczego zrobiono rozgraniczenie między nr 1 i nr 3.

Dla mnie na moim terenie stan prawny to jedynie scalenia. Sek w tym, że większość była w układzie lokalnym. Do tej pory urzędnicy nie, zlecili przeliczenia jej na układ lokalny. Każdy geodeta robi swoją transformacje w jego mniemaniu najlepszą Wychodzą cuda na gruncie.

dodam jeszcze, że mam o wiele większy szacunek do geodetów, którzy zostawiają ludzi zadowolonych i likwidują wszelkie spory, niż do takich, którzy te spory wszczynają wynosząc punkty graniczne z nic nie wartych materiałów, bo nasza " ewidencja gruntów" Panie Grzechnik, to w przeważającej części "kupa śmieci", w której cały czas się bezsensownie" grzebie" - najpierw odnawiając, a teraz modernizując w wiejskich strażnicach.

a kto stracił na tym " przekręcie" Panie Grzechnik?, .. bo żeby był " przekręt", to ktoś musi być skrzywdzony. Ugoda zawarta przed geodetą ma moc ugody sądowej i " wkurza" mnie bardzo takie stanowisko Pana Grzechnika, który traktuję geodetę, jak "bubka" jakiegoś, policjanta i strażnika " świętej mapy", działającego wbrew woli ludzi. Sąd w wyniku ugody identyczną granicę ustali i już " przekrętu" nie będzie"? Bzdury Pan piszesz, że ktoś po prawomocnej decyzji może to ustalenie podważyć. Ciekawe kto, skoro ludzie( jedyne strony postępowania) są z tak ustalonej granicy zadowoleni, a o to przecież najbardziej chodzić powinno? Widocznie geodeta uznał, bo takie jego prawo, że dowody nie są wystarczające lub są sprzeczne...

. Pan ma problem a jeden z drugim przy okazji mapki do projektu by te granice ustalił za 500PLN, albo jakieś inne gwiazdy modernizacji EGiB też by z tym problemu nie mieli.

Oj Panie Gzechnik sprawa trafia do sądu a tam ugoda ma pierwszeństwo. Czyli jak chcecie zawrzeć ugodę to nalezy dążyć aby sprawa trafiła do sądu. a tam nie ma przygłupich urzędników ośrodków.

23 komentarze



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt