wiadomościmapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Skaning ułatwi modernizację statku
blog
NAWI

NAWI
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE


reklama
reklama

Wstęp

- część 1 z 3 » »»


Eugeniusz Sobczyński

Pierwsze mapy – jak twierdzą badacze – powstały bardzo dawno, być może są nawet starsze od sztuki pisania. Znalezione w czasie prac wykopaliskowych prymitywne rysunki na kamieniach, drewnie i innych materiałach świadczą o tym, że nawet na najniższym stopniu rozwoju człowiek umiał rysować mapy najbliższych okolic.
Słowo mapa pochodzi od łacińskiego wyrazu mappa (serweta, płótno) lub mappa mundi (płótno z obrazem świata), na których w średniowieczu malowano mapy. Jedynie mapy żeglarskie rysowano w tym czasie na pergaminach, stąd nazwa karta od greckiego słowa chartes i łacińskiego charta (papier).

W Polsce nazwa mapa w dzisiejszym znaczeniu pojawiła się dopiero w piśmiennictwie drugiej połowy XVIII wieku, jeszcze w XVI wieku używano nazw: wypisanie, opisanie, malowane krainy.

W ciągu kolejnych stuleci w wyniku rozwoju nauki i techniki oraz zdobytych doświadczeń mapa ulegała przeobrażeniom. Zmieniał się jej wygląd, kształt, symbole i forma napisów. Poprawiała się także jej kartometryczność dzięki zwiększeniu dokładności pomiarów i samego kartowania. Zasadnicza idea mapy – przedstawienie informacji o terenie w postaci graficznej – pozostawała jednak niezmienna.
Rola map szczególnie uwidoczniła się podczas prowadzenia działań wojennych. W instrukcji armii amerykańskiej „Map Reading and Land Navigation” napisano: Badania historyczne ujawniły, że właśnie potrzeby militarne były głównym czynnikiem rzutującym na rozwój map oraz wymuszającym ich dokładność i szczegółowość. Bogusław Krassowski, wybitny polski historyk kartografii wojskowej, wymienia dwie prawidłowości występujące przy opracowaniu map. Pierwsza to zgodność terenów będących przedmiotem opracowań kartograficznych z kierunkiem aktualnych zainteresowań politycznych i militarnych. Druga – to ścisły związek między okresami aktywności militarnej państwa a liczbą powstałych map.

Początki wykorzystania map do celów militarnych sięgają bardzo odległych czasów i dzisiaj są trudne do precyzyjnego określenia. Jan Stebnowski w opracowaniu „Rozwój kartografii – wobec zagadnień wojskowych w starożytności" pisze: Sięgając wzrokiem w odległe czasy historyczne, przede wszystkiem na obszarach starożytnej kultury małoazjatyckiej, odnajdujemy dość sporą ilość świadectw w postaci ułamków płaskorzeźb kamiennych, tabliczek glinianych lub malowideł (glazur na wypalonej cegle) przedstawiających sceny wojenne o zarysach terenu lub plany fortyfikacji i obozów. Wizerunki te ujęte są bądź jako sceny z lotu ptaka, w których okoliczności terenowe widziane są wprawdzie z góry, ale rozmieszczone w nich obiekty i figury ludzkie z przyczyn nieopanowania skrótów perspektywicznych potraktowane są w rysunku bocznym.



Przytacza on ponadto opinię, że znany wódz rzymski Wegecjusz (IV w.n.e.) polecał swym generałom podczas przygotowania wypraw: zaopatrzyć się w itineraria kompletne wszystkich krajów, w których odległości będą w liczbach kroków i stan dróg oznaczony, jak również drogi poprzeczne, drugorzędne-oraz góry i rzeki przedstawione. Vegetius podkreśla, że niebezpieczeństwo, jakie grozi dowódcom, jeśli zaniedbają przygotowania map przed wymarszem, może być większe niż w obliczu wroga.

Armiom rzymskim towarzyszyli specjalni metatores, którzy wybierali drogi marszu ,obierali i wymierzali miejsca na obozy oraz nadzorowali budowę dróg wojskowych. Powstało wówczas wiele map komunikacyjnych – tzw. itineraria picta. Znana jest Tabula Peutingeriana z III w. n.e., której kopię pochodzącą z Kalmaru odkrył niemiecki uczony (od niego pochodzi nazwa). Na pasie pergaminu długości 7 m i szerokości 34 cm znajduje się 11 map o charakterze komunikacyjnym, na których podano około 3500 nazw osad oraz odległości między nimi.

Zachowały się informacje, że Marek Wipsaniusz Agrypa (Marcus Vipsanius Agrippa), urodzony około 62 r. p.n.e., trzykrotny konsul rzymski i utalentowany wódz, rozpoczął prace nad mapą całego imperium, którą zamierzał wykuć w marmurze i umieścić w portyku wznoszonym na Polu Marsowym; dzieło to zrealizował Oktawian August (63 r. p.n.e.-14 r. n.e.).
Wielu historyków kartografii twierdzi, że „Geografike Hyfegesis” Klaudiusza Ptolemeusza (około 90-168 r. n.e.) – przełomowe i najważniejsze dzieło w zobrazowaniu świata od starożytności aż do XV w. – powstało m.in. na podstawie map i drożni, które towarzyszyły wszystkim podbojom rzymskim w tym prowadzonym przez Aleksandra Wielkiego (356-323 p.n.e.).

część 1 z 3
1 2 3 » »»



dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze menu_text_pl
jednostka 1950 Panie Krzysztofie, pamiętam Pana Ojca bardzo dobrze. Wiem, że był głównym inżynierem- zastępca dowódcy jw 1950. Obecnie ta jednostka ma siedzibę w Lesznie. W tym roku, bodajże 5 września, obchodziła swoje 60 lecie podczas którego jednostce wręczono sztandar. Proponuje nawiązać kontakt z dowódcą jednostki. Ma w posiadaniu pamiętniki płk Oracza, w którym Pan Ojciec jest często wymieniany.Pozdrawiam serdecznie Eugeniusz Sobczyński

Komorowo i Szkoła w Jeleniej G. [dla p. E Sobczyńskiego] ------------------------- Witam. Z ogromną radością przeczytałem Pana serwis o topografach i o Komorowie. Przez lata jeździłem na wakacje w teren (Tolkmicko i Wisła - 1963, Orzysz - 1964, Nowy Targ - 1965, Bolesławiec - 1966, Nowy Sącz - 1967, Szczecin - 1968, Poznań - 1969) i obserwowałem pracę ojca (główny inżynier w jw. 19-50 w latach 1963-1969, przedtem - od 1957 - jw. 3130 a wcześniej szkoła w Jeleniej Górze, gdzie był też wykładowcą). Jednak dopiero teraz dowiedziałem się co wtedy robił. Dzięki za to i za dobre słowa o rodzinach, w których ojciec przyjeżdżał na 3 dni w miesiącu i o ORW, czyli żonach topopgrafów. Pozdrawiam Krzysztof Sidorczuk P.S. Ale trochę mi jednak żal, że ojciec nie zaznaczył się w historii Komorowa, choć jako pierwszy uzyskał wyższe wykszt. na GiK PW)

2 komentarze



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt