wiadomościmapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Modelowanie Dębu Bartek
blog
NAWI

NAWI
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE


reklama
reklama

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001200220032004
2005200620072008200920102011201220132014
201520162017
| Sierpień 2015, Nr 8 (243) |


• Na drony przyjdzie jeszcze czas – mówią Jacek Siedlik i Witold Kuźnicki z MGGP Aero, obalając mity narosłe wokół wykorzystania UAV w fotogrametrii • Co pomierzy dron? – ocenę dokładności pomiarów szczegółów terenowych przedstawiają naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu i praktycy z poznańskiej firmy PUGK ...

powrót

Rozmawiał Jerzy Królikowski

Na drony przyjdzie jeszcze czas

Jacek Siedlik i Witold Kuźnicki z MGGP Aero obalają mity narosłe wokół wykorzystania dronów w fotogrametrii oraz opowiadają o inwestycjach i projektach realizowanych w tej tarnowskiej spółce

Przyczynkiem do naszej rozmowy jest wywiad z przedstawicielami firmy MSP (GEODETA 7/2015) produkującej bezzałogowce i świadczącej za ich pomocą usługi. Wielu podanych tam argumentów za wykorzystaniem dronów w geodezji nie podzielacie.

JACEK SIEDLIK, prezes zarządu MGGP Aero: Nie chodzi tu wyłącznie o firmę MSP, ale o cały szum medialny, jaki zrobił się wokół bezzałogowych maszyn latających (UAV). Często głoszone są tezy, z którymi się nie zgadzamy. Przeprowadziliśmy w tym zakresie własne tes­ty, które pokazują, że nie jest to jeszcze technologia, w którą warto inwestować.
Zajmijmy się np. wydajnością UAV. Faktycznie w jednym nalocie można pokryć do kilkunastu km kw. i realizować projekty obejmujące nawet całą gminę?

JS: Oczywiście, że można. Tylko przy jakich założeniach, parametrach lotu, terminach, jakości materiału? Bez tych informacji łatwo rzucić hasło: zrobię gminę, 100 km kw.! Ale później zaczynają się schody, bo wynikowy materiał okazuje się niejednolity pod kątem radiometrycznym, gdyż był wykonywany w bardzo długim czasie. Inna sprawa: jeżeli chcemy większe pokrycie i mniejszy piksel, to trzeba latać wysoko. Ale czy wolno? Obecnie prawo dopuszcza 150 m jako maksymalny pułap UAV – chodzi o to, aby odseparować maszyny załogowe od bezzałogowych. Drony jak najbardziej pokazały swoją przewagę na niewielkich, punktowych obiektach i do tego świetnie się nadają. Ale nie mówmy o dużych powierzchniach, lataniu wysoko, o kilkudniowych nalotach. Tak duże opracowanie da się zrobić dronem, ale nakłady, jakie trzeba ponieść – finansowe, osobowe i czasowe – są tak wysokie, że ekonomicznie przestaje to być uzasadnione.

Jak wygląda np. kwestia fotopunktów?

JS: Zarówno w przypadku systemów załogowych, jak i bezzałogowych 1 fotopunkt powinien przypadać na około 20-30 zdjęć. Pisaliście kiedyś w GEODECIE o ortofotomapie z drona dla oczyszczalni ścieków Czajka składającej się z 900 zdjęć. Nam wystarczyłyby tam 4 fotopunkty, w przypadku drona potrzeba ich już 20-?30. Ta różnica przekłada się na spory wzrost nakładów pracy. Poza tym przy tak dużej liczbie zdjęć jakiekolwiek korekty parametrów aerotriangulacji stają się nieopłacalne.

Przedstawiciele firmy MSP chwalili się m.in. ortofotomapą dla 6 km projektowanej trasy S8. Podejmujecie się jeszcze takich „drobnych” prac czy oddajecie je dronom?

JS: Realizujemy wiele projektów dla dróg czy linii kolejowych i energetycznych nawet na tak niewielkich odcinkach jak 5 km.

WITOLD KUŻNICKI, dyrektor ds. kluczowych klientów w MGGP Aero: Niedawno mieliśmy zlecenie na ortofotomapy dla 25 stacji elektroenergetycznych w południowej Polsce. Każde opracowanie pokrywało od kilku do kilkunastu hektarów, tak więc równie dobrze można tu było wykorzystać drona.

JS: Ale wyobraźmy sobie jeżdżenie z dronem pomiędzy poszczególnymi obiektami oddalonymi od siebie o kilkadziesiąt kilometrów. Dlatego nasza technologia okazała się tańsza, nie wspominając o wyższej jakości.

Skoro o jakości mowa. Różne badania naukowe udowadniają, że przy umiejętnym przetworzeniu zdjęć z drona można uzyskać ortofotomapę o dokładności 2 px. Czy faktycznie typowa cyfrówka z marketu ma podobne możliwości jak profesjonalna fotogrametryczna kamera lotnicza?

JS: W profesjonalnym sprzęcie sprzęcie minimalizuje się wpływy pewnych błędów, np. uwzględnia się informacje o ewentualnej dystorsji obiektywu, kamery są regularnie kalibrowane i sprawdzane pod kątem utrzymania optymalnych parametrów. W przypadku UAV brak jest takiego podejścia i nie są to sensory metryczne. Poza tym bardzo duże pokrycie poprzeczne i podłużne zdjęć sprawia, że przy dronach korzysta się głównie ze środkowej części zdjęcia, gdzie amatorski obiektyw ma najlepszą jakość. Ale jeżeli program do mozaikowania wykorzysta również skrajne części obrazu, błędy mogą okazać się dużo większe. Trzeba by więc analizować linie mozaikowania, a to oznacza jeszcze więcej pracy.
Inną kwestią jest przydatność wspomnianych przez pana badań dokładności ortofoto z drona. Na ogół są one przeprowadzane w warunkach „laboratoryjnych”, przy ściśle określonych założeniach. Czy podobne wyniki powtórzą się w praktyce produkcyjnej, w setkach różnorodnych projektów? Wątpię...

Pełna treść wywiadu w sierpniowym wydaniu GEODETY

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article



reklama

Wydanie

rok
słowa kluczowe
rozdzielane przecinkami

reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt