wiadomościmapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
KNG Dahlta w Tatrach
blog
NAWI

NAWI
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE


reklama
reklama

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001200220032004
2005200620072008200920102011201220132014
201520162017
| Grudzień 2012, Nr 12 (211) |


• Niech państwo nie szkodzi biznesowi – mówią szefowie spółki OPGK w Opolu Wojciech Będkowski i Krystian Wachowski • Folwark zwierzęcy 2012 na drodze S2 • O współpracy z gminami opowiada geodeta powiatu krakowskiego Wojciech Basta • Przechodzimy na Amsterdam, czyli nowe rozporządzenie ws. państwowego systemu odniesień ...

powrót

Rozmawiał Jerzy Królikowski

Partner, nie klient

Rozmowa z Tonem de Vries, odpowiedzialnym w Bentley Systems za rozwiązania dla administracji publicznej, o specyfice tego rynku z perspektywy GIS-u

Ton de Vries (fot. Jerzy Królikowski)
Ton de Vries (fot. Jerzy Królikowski)
JERZY KRÓLIKOWSKI: Jakie aplikacje Bentleya są najpopularniejsze w administracji publicznej?

TON DE VRIES
: Oferujemy szeroki wachlarz produktów dla różnego rodzaju infrastruktury. Jeśli chodzi o urzędy, wszystkie ich zadania w jakimś stopniu powiązane są z konkretnym terenem. Dlatego w jądrze większości rozwiązań dla administracji publicznej jest oprogramowanie geoprzestrzenne, na bazie którego funkcjonują aplikacje specjalistyczne – np. dla kolejnictwa, drogownictwa czy infrastruktury sieciowej. Korzystają więc przede wszystkim z: programu desktopowego Bentley Map, Descartes do edycji zobrazowań i chmur punktów, Geo Web Publisher do publikacji baz danych przestrzennych w internecie.

Jakie są największe kontrakty Bent­leya z administracją publiczną?

Jeśli chodzi o miasta, będą to Helsinki, Amsterdam, Montreal i Toronto. Największym użytkownikiem państwowym jest czeski kataster. No i oczywiś­cie jest jeszcze Korpus Inżynierów Armii Stanów Zjednoczonych, który można uznać za największego klienta Bentleya w ogóle.

Które z projektów wspomina pan jako najbardziej nietypowe?

Kilka lat temu wśród nominowanych do BeInspired były projekty opracowania map akustycznych dla Warszawy i Gdańska, jak na owe czasy bardzo innowacyjne. W zeszłym roku był to system zarządzania zasobami portu w Helsinkach i trójwymiarowy model sieci wodociągowej dla Montrealu. W tym roku mamy słoneczny kataster dla Kopenhagi.

Prezes Bentleya Greg Bentley mówił na tegorocznej konferencji BeInspired, że jeśli przyjrzeć się statystykom wykorzystania waszego oprogramowania, to w ciągu ostatniego roku można dopatrzeć się poprawy sytuacji ekonomicznej w Europie i USA. Czy to samo dotyczy oprogramowania dla administracji?

Europę można podzielić pod tym względem na dwie części. W byłych krajach komunistycznych, np. Polsce, Czechach czy na Węgrzech, notujemy kilkuprocentowy wzrost. W zachodniej Europie generalnie widać stagnację, choć z kilkoma wyjątkami – zarówno na plus, jak i na minus. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie znów powrócił optymizm. Największy wzrost zapotrzebowania na nasze produkty dla administracji publicznej jest jednak w Ameryce Południowej oraz w Azji.

A co z Afryką?

Dopiero przymierzamy się do tego rynku. Myślę, że z czasem będą to dla nas drugie Chiny. Już teraz widać tam sporo inwestycji infrastrukturalnych, które mają zaspokoić rosnące potrzeby ludności. Ale wszystko musi bazować na dobrym systemie katastralnym. Bez niego nie ma żadnego rozwoju. Nikt nie będzie przecież budować na działce, która nie wiadomo do kogo należy.

Administracja publiczna to bardzo specyficzny klient. Jak staracie się sprzedawać im swoje produkty?

Przede wszystkim nie patrzymy na nich tylko z perspektywy sprzedaży. Dla nas to nie są klienci, ale partnerzy i użytkownicy. Klient postrzegany jest wyłącznie przez pryzmat transakcji. Z użytkownikiem chcemy natomiast wejść w długoterminową relację, w trakcie której staramy się zrozumieć jego potrzeby oraz pomóc mu w ich realizacji.

W polskich zamówieniach publicznych obowiązuje niemal wyłącznie kryterium najniższej ceny. Jak jest w innych krajach?

Tak samo. Ale nie walczymy z tym, gdyż rozumiemy tę troskę o rozsądne wydawanie pieniędzy podatników. Poza tym z zadowoleniem zauważamy, że większość zamawiających przykłada dużą wagę do specyfikacji technicznej przetargu oraz drobiazgowo ją egzekwuje.

W porównaniu z konkurencją Bentley niewiele mówi o dyrektywie INSPIRE. Czy zależy wam na dostosowaniu się do jej wymagań?

Z naszego punktu widzenia to świetna inicjatywa i stale ją śledzimy. Najważniejsze standardy INSPIRE to rozwiązania opracowane przez Open Geospatial Consortium. Jako że Bentley jest jednym z głównych członków OGC, kładziemy duży nacisk, by nasze oprogramowanie było kompatybilne z jego standardami. Np. niedawno uzyskaliśmy certyfikat dla obsługi serwisów WMS przez oprogramowanie Geo Web Publisher. Nasze produkty są także w pełni kompatybilne z usługami WFS oraz formatem CityGML.

Większość z finalistów BeInspired nie tylko używa aplikacji Bentleya, ale także tworzy dla nich własne rozszerzenia. Czy trudno zostać deweloperem takich wtyczek?

Specjalnie, by to ułatwić, powołaliśmy program Bentley Developer Network. Jest on wyjątkowy, gdyż kierujemy go nie tylko do zewnętrznych dostawców oprogramowania, których mamy także w Polsce, ale również do przeciętnego użytkownika. Jeśli nim jesteś, możesz podpisać z nami stosowne porozumienie i uzyskać darmowy dostęp do interfejsów programistycznych (API) oraz zestawów narzędzi programistycznych (SDK), które pozwalają rozszerzyć możliwości wielu naszych aplikacji – np. MicroStation, BentleyMap, Geo Web Publisher, ProjectWise. Poza tym oferujemy kursy objaśniające, jak korzystać z naszych API oraz zapewniamy indywidualne wsparcie techniczne np. w postaci wirtualnych sesji. Jak widać, bardzo nam zależy, by użytkownicy rozwijali własne rozszerzenia dla naszych produktów.

Obecnie każde większe miasto chce mieć model 3D zabudowy. Na co trzeba uważać, tworząc tego typu opracowanie?

Po pierwsze, nie można ograniczać się tylko do wizualizacji, co czyni wiele samorządów. Jeśli stworzyć wystarczająco bogaty semantycznie model, a język CityGML idealnie się do tego nadaje, można na nim przeprowadzać różnego rodzaju analizy przestrzenne i używać w całym cyklu życia infrastruktury. Dobrym przykładem jest wspomniany wcześniej model sieci wodociągowej dla Montrealu. Po drugie, zaczynaj powoli, ale zacznij. Zasięg przestrzenny czy szczegółowość danych można zawsze zwiększyć później, szczególnie jeśli używa się języka CityGML.

Jak rysuje się wg Bentleya przyszłość katastru?

Postępująca urbanizacja sprawia, że budujemy coraz gęściej i coraz bardziej złożone konstrukcje – parkingi podziemne, wielopoziomowe skrzyżowania, drapacze chmur. To rodzi coraz pilniejszą konieczność zarządzania prawami włas­ności w trzech wymiarach. To, że istnieje już poważne zapotrzebowanie na tego typu rozwiązania, udowadnia powołanie w ramach FIG grupy roboczej ds. trójwymiarowego katastru. Co istotne, jej inicjatorami byli nie dostawcy oprogramowania, ale jego użytkownicy.

W sieci można znaleźć coraz więcej otwartych i bezpłatnych aplikacji GIS. Czy widzicie w nich zagrożenie dla swoich produktów geoprzestrzennych?

Nie. Powiem więcej, idea open source jest moim zdaniem świetna i sami korzystamy z tego typu komponentów, co zaznaczamy zresztą w umowie licencyjnej. Niemniej jednak przy zastosowaniach oprogramowania, gdzie w grę wchodzi zdrowie i życie ludzi, użytkownikom zależy, by za produktem stał konkretny dostawca, który będzie ręczyć za jej sprawne działanie. Dlatego myślę, że przyszłością rynku oprogramowania jest mieszanka rozwiązań open i closed source.

Greg Bentley mówi sporo o idei „inteligentnej infrastruktury”. Jakie może mieć ona znaczenie dla administracji publicznej?

Podam przykład ze Stanów Zjednoczonych. W 2007 na rzece Missisipi zawalił się most autostradowy, zabijając 13 osób. Tragedii tej udałoby się uniknąć, właś­nie stosując tę ideę, to znaczy instalując na moście sensory, które wysyłałyby informacje o jego kondycji do oprogramowania, które porównywałoby te odczyty z projektem mostu. Ponadto koncepcja inteligentej infrastruktury jest przydatna nie tylko na etapie użytkowania, ale i budowy. Umożliwia np. porównywanie skanów laserowych mostu na poszczególnych etapach jego wznoszenia z pierwotnym projektem. Co ciekawe, pomysł ten wykorzystano przy odbudowie mostu na rzece Missisipi, oddając go do użytku pół roku przez terminem.

Inne słowo, które Greg Bentley często używa, to „chmura”. Czy dzięki niej w przyszłości w ogóle nie będziemy potrzebowali oprogramowania desktopowego?

Oba rozwiązania będą funkcjonowały równolegle. Prace wymagające intensywnego wykorzystania software’u, takie jak np. projektowanie, wciąż będą wymagały rozwiązań desktopowych. Resztę będzie można z powodzeniem przenieść do „chmury”. Poza tym technologia ta jest atrakcyjnym rozwiązaniem do przechowywania oraz dzielenia się danymi, a także jako platforma do współpracy nad projektem. Na pewno nie wyprze ona jednak rozwiązań desktopowych.

Rozmawiał Jerzy Królikowski

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article



reklama

Wydanie

rok
słowa kluczowe
rozdzielane przecinkami

reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt