wiadomościmapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
BARI '76
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
TACHIMETRY

TACHIMETRY
NAWI

NAWI


reklama
reklama

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001200220032004
2005200620072008200920102011201220132014
201520162017
| Styczeń 2011, Nr 1 (188) |


• Słoneczny kataster, czyli jak geodeci pomagają oszacować opłacalność inwestycji w panele słoneczne • Rozmowa w Wojciechem Gaweckim, starszym specjalistą ds. rozwoju dla rynków EMEA w Esri Inc. • Plusy i minusy 2010 dla wydarzeń w branży geodezyjnej i pokrewnych • Ceny usług geodezyjnych 2010 • Autorska metoda obliczeń ...

powrót

Jerzy Przywara

O kryzysie i chmurach

Rozmowa z polskim geodetą Wojciechem Gaweckim, starszym specjalistą ds. rozwoju dla rynków EMEA w Esri Inc.

GEODETA: Czy światowy kryzys dotknął Esri?
WOJCIECH GAWECKI: Cały czas notujemy wzrost sprzedaży, choć w 2009 roku nie był on tak dynamiczny jak rok wcześniej. Mimo kryzysu wiele instytucji kupuje oprogramowanie GIS, bo jest to narzędzie, które w tych trudnych czasach się sprawdza. Dzięki niemu można lepiej zarządzać i realizować zadania mniejszym nakładem kosztów. Z drugiej strony Esri operuje globalnie i ten globalny charakter nam „sprzyja”. Bo przecież kryzys nigdy nie występuje we wszystkich krajach jednocześnie. Gdy jeden region świata ma się gorzej, w innych jest wtedy lepiej i w sumie się to bilansuje.

Największe rozmiary kryzys przybrał jednak w USA, które są głównym polem działania firmy.
Skutki kryzysu widzimy w różnych miejscach na świecie i różnie się one objawiają. Na przykład w USA przepowiada się, że kryzys dotknie wszystkich dopiero w 2011 roku. Ma to wynikać stąd, że miasta osiągną o wiele mniejsze kwoty z tytułu podatków od nieruchomości, które są głównym źródłem ich finansowania. Gdy ceny nieruchomości rosły, wpływy z podatków także się zwiększały. Kiedy nastąpiło załamanie na rynku nieruchomości, automatycznie zmalały wpływy z podatków. Ta sytuacja dotyczy jednak tylko części USA. Przy okazji kryzysu zaobserwowaliśmy natomiast ciekawą tendencję, a mianowicie – administracja coraz częściej jest zainteresowana zawieraniem umów długoterminowych, bo daje jej to możliwość lepszego planowania budżetu. Na co najmniej 3-5 lat do przodu wiadomo, ile będzie kosztowała jakaś usługa czy oprogramowanie.

Jak wygląda sprzedaż Esri w rozbiciu na administrację i firmy?
W USA administracja – począwszy od federalnej, poprzez stanową, do lokalnej, czyli odpowiednika polskiej gminy – jest dostarczycielem 60-70% naszych przychodów. Podobnie wygląda to w innych rejonach świata, z reguły zamówienia z instytucji to ponad 50% naszej sprzedaży.

Ewenementem jest prowadzona przez Esri działalność wydawnicza.
Zawsze twierdziliśmy, że chcemy i umiemy dobrze robić GIS. Nasz dział marketingu pokazuje to w wydawanym przez siebie czasopiśmie „ArcNews”, które jest jednak czymś więcej niż zwykłą broszurą marketingową. Jest w nim także miejsce na dłuższe artykuły czy dyskusje.

Publikujecie także sporo książek.
Również pozycje książkowe są pewnym elementem marketingu. Na przykład zamiast wysyłać jakiegoś wybitnego specjalistę z zakresu GIS z serią wykładów po świecie, prosimy go, by napisał książkę, którą my następnie wydamy i roześlemy. Nie traktujemy więc wydawnictwa jako samodzielnej działalności, która ma być zyskowna. Sprawdza się ono jako metoda krzewienia wiedzy i szerzenia informacji na temat GIS. Sprzedajemy rzeczywiście dużo tych pozycji.

Kogo w ten sposób edukujecie?
Każdy z własnego doświadczenia wie, że człowiek tak naprawdę uczy się zawodu dopiero wtedy, gdy pójdzie do pracy. Wiedza szkolna jest tylko przygotowaniem i nie ma tu specjalnej różnicy między USA, Polską czy innymi krajami. Sądzę, że nasze książki są próbą przybliżenia użytkownikowi praktycznej strony wiedzy. Są formą pomocy chociażby dla osób, które nagle stają przed wyzwaniami związanymi z tym, że w ich wydziale czy firmie instalowane jest właśnie oprogramowanie GIS. Przecież dorosły człowiek musi skądś czerpać wiedzę...

Pełna treść wywiadu w styczniowym wydaniu GEODETY

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article



reklama

Wydanie

rok
słowa kluczowe
rozdzielane przecinkami

reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt