wiadomościmapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Geospatial Revolution, odc. 3
blog
NAWI

NAWI
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE


reklama
reklama

Od GIS do SDI

- «« « część 3 z 3


Problemy i zagrożenia

Problemom i zagrożeniom wdrażania SDI poświęcona jest obszerna część opracowania „The SDI Cookbook”. Warto przywołać jeden z akapitów: „Dostęp do informacji jest utrudniony przez brak przejrzystości przepisów, wadliwą politykę w zakresie praw producentów danych, niedostateczną motywację dysponentów informacji oraz przeszkody natury technicznej” [J. Gaździcki, 2003].
Podobne trudności występują we wszystkich krajach Europy Środkowej. Economist Intelligence Unit w sponsorowanym przez firmę Oracle raporcie „Przemiany w administracji publicznej” opublikowała ranking e-administracji w Europie Środkowej. Kryteriami oceny były: infrastruktura komunikacyjna i techniczna, otoczenie biznesowe i prawne, wykształcenie i kwalifikacje, polityka i wizja rządu, e-demokracja, usługi publiczne on-line dla obywateli i dla firm. W klasyfikacji łącznej Polska uzyskała 4,74 pkt na 10 możliwych, zajmując 4. pozycje za: Estonią (5,87), Czechami (5,67) i Słowenią (5,33). Wyprzedziliśmy Węgry (4,69), Litwę (4,62), Łotwę (4,58). Ostatnie miejsca zajmują Słowacja (4,44), Rumunia (3,99) i Bułgaria (3,71).
Jednak podstawową trudnością w budowie SDI na poziomie kraju są m.in. [J. Gaździcki, 2005a]:

  • brak kompetencji decydentów,
  • brak wiedzy i dostatecznego doświadczenia specjalistów,
  • brak ogólnie akceptowanej wizji stanu docelowego w dziedzinie geoinformacji w Polsce,
  • brak strategii rozwoju dostosowanej do tej wizji,
  • przestarzałe, niespójne przepisy prawne w zakresie geoinformacji,
  • niedostosowane do potrzeb struktury administracyjne,
  • niewłaściwe planowanie i realizowanie kosztownych projektów, prowadzące do marnotrawstwa czasu i środków.

Z doświadczeń uzyskanych w trakcie równoległych prac nad ustawą Pgik oraz dyrektywą INSPIRE wynika, że „łat­wiej jest porozumieć się w wielojęzycznym gronie przedstawicieli wielu państw, których łączą wspólne idee i dążenia, niż w gronie operujących jednym językiem ojczystym przedstawicieli różnych urzędów i instytucji, których dzielą interesy osobiste i grupowe” [J. Gaździcki, 2005b]. Również na poziomie województwa występuje wiele problemów dotyczących budowy SIT [J. Zieliński, 2005], związanych m.in. z:

  • uspójnieniem modeli baz danych przestrzennych,
  • harmonizacją baz danych przestrzennych,
  • opracowaniem jasnych zasad udostępniania danych i ich przekazywania pomiędzy różnymi poziomami zasobu,
  • utworzeniem wiarygodnej urzędowej bazy metadanych,
  • brakiem jednolitych standardów wymiany danych,
  • opracowaniem właściwej procedury i techniki służącej systematycznemu zbieraniu, aktualizacji, przetwarzaniu i udostępnianiu geodanych.

Warto zwrócić uwagę, że narodowe agencje kartograficzne i geodezyjne osiągające sukcesy w zakresie budowy SDI posiadają bardzo dobrze rozwinięte własne zaplecze naukowe. Jednostki badawcze brytyjskiej Ordnance Survey czy francuskiego IGN śmiało konkurują z najlepszymi uniwersytetami. Agencje narodowe nieposiadające takiego zaplecza oraz odpowiednio wykwalifikowanej kadry zdane są na pomysły firm informatycznych, których realizacja sprawia, iż właśnie te firmy stają się głównymi aktorami wygrywającymi.
Rozważając możliwość budowy GIS lub SDI, należy zwrócić szczególną uwagę, czy podmiot składający ofertę przedstawia realistyczny projekt czy listę pobożnych życzeń. W sytuacjach wątpliwych należy przestudiować referencje. Jeżeli wcześniej podmiot ów zrealizował podobny projekt, w którym po dwóch latach od wdrożenia uzyskano 20% planowanej funkcjonalności systemu, a rynkowa wartość wykonanych usług jest mniejsza od kosztów szkolenia personelu, to należy sobie przypomnieć maksymę: raz popełnić błąd jest rzeczą ludzką, ale popełnić ten sam błąd dwa razy to już głupota!


SDI inaczej


Budowa SDI nie jest możliwa odgórnie, bowiem wiedza (w tym również o otaczającej nas przestrzeni) jest instrumentem sprawowania władzy. W interesie rządzących nie leży dzielenie się wiedzą, bowiem jest to w ich mniemaniu równoznaczne z dzieleniem się władzą. Budowę krajowego SDI powinno się rozpocząć od opracowania wspólnej wizji tej infrastruktury, a nie od superprojektów inwestycyjnych. „Wspólna wizja projektowanej infrastruktury, uzyskana w trybie szerokiej dyskusji i partnerskich uzgodnień, odgrywa istotną rolę w procesie zarządzania całego przedsięwzięcia, umożliwiając uzyskanie poparcia i czynnego udziału uczestniczących podmiotów: urzędów, samorządów, instytucji i firm. Niezbędne jest, aby przyjęte cele i zasady były zgodne ze wspólnymi potrzebami tych podmiotów” [J. Gaździcki, 2003]. Akceptacja oraz jawność dużych projektów o charakterze centralnym są szczególnie istotne w okresach zmiany władzy, ponieważ brak poparcia ze strony decydentów jest zawsze ogromnym zagrożeniem dla powodzenia projektu.
Zaczynanie od kompleksowych projektów o charakterze inwestycyjnym jest z góry skazane na niepowodzenie, bowiem nie da się zbudować SDI bez wiedzy, zgody i porozumienia z zainteresowanymi. Osiągnięcie tego etapu wymaga sporo czasu, w którym poczynione inwestycje (sprzęt i oprogramowanie) zestarzeją się zanim zostaną wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem. Z tego powodu dużo korzystniej jest uruchamiać małe, dobrze zdefiniowane projekty mające szanse na realizację w krótkim czasie. Zgodnie z zaleceniami GSDI powinny one w pierwszej fazie dotyczyć: pozyskiwania metadanych, uruchamiania serwerów katalogowych i systemów zarządzania danymi. Standardowe rozwiązania promowane przez ISO, OGC czy GSDI pozwalają dystrybuować i integrować dane bez konieczności tworzenia hurtowni. Większość danych może pozostać w jednostkach, które je pozyskują i odpowiadają za ich bezpieczeństwo i jakość. Oczywiście nie eliminuje to konieczności integracji danych polegającej m.in. na harmonizacji modeli i baz danych. Jednocześnie należy zauważyć istotne różnice np. w zarządzaniu danymi katastralnymi i topograficznymi czy danymi branżowymi i tworzonymi przez służbę geodezyjno-kartograficzną. Te różnice powinny podlegać dogłębnej analizie przed podjęciem decyzji o docelowej architekturze SDI.
SDI powinna być budowana jako inicjatywa lokalna, a nie przymus. Każdy uczestnik powinien mieć przeświadczenie, że coś wygrywa, współtworząc SDI.

Dr inż. Adam Iwaniak jest adiunktem w Katedrze Geodezji i Fotogrametrii
oraz kierownikiem Laboratorium GIS AR we Wrocławiu

Źródła:

  • Gaździcki J., 2003: Kompendium infrastruktury danych przestrzennych, skrócone tłumaczenie „The SDI Cookbook” v1.1, GEODETA 2, 3, 4, 5/2003;
  • Gaździcki J, 2005a: Utrudnienia w rozwoju geoinformacji w Polsce, IX Międzynarodowe Targi GEA 2005, http://www.prtip.org.pl;
  • Gaździcki J.,2005b: Prawno-organizacyjne uwarunkowania rozwoju krajowych i europejskich infrastruktur geoinformacyjnych, XIX Jesienna Szkoła Geodezji, zeszyty naukowe Politechniki Wrocławskiej;
  • http://www.fgdc.gov/
  • http://www.opengeospatial.org/specs/?page=specs
  • http://www.gsdi.gov/
  • http://www.iso.gov/
  • Pawłowska A., 1995: Władza i uczestnictwo polityczne w społeczeństwie informacyjnym, Lublin;
  • Spatial Data Infrastructure Cookbook v2.0, 2004;
  • The OpenGIS Web Map Server Cookbook, 2004, http://www.opengeospatial.org/specs/);
  • Zieliński J., 2005: Baza danych topograficznych jako urzędowe źródło danych dla systemów GIS, XIX Jesienna Szkoła Geodezji, zeszyty naukowe Politechniki Wrocławskiej

(Opracowanie zamieszczono na GeoForum w czerwcu 2006 r.)

część 3 z 3
«« « 1 2 3




reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt