wiadomościmapa firmprenumeratareklamakontaktciasteczka
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Pożar w Wólce Kosowskiej okiem satelity
blog
NAWI

NAWI
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE


reklama
reklama

Historia

- część 1 z 4 » »»


Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z najnowszym planem, w 2013 roku pełną zdolność operacyjną osiągnie europejski system nawigacji satelitarnej Galileo. Będzie to trzecie takie rozwiązanie na świecie.


W końcu lat 50. prace badawcze nad systemami radionawigacyjnymi doprowadziły do odkrycia, że sygnał radiowy wysyłany z satelity nie napotyka na znane do tej pory przeszkody towarzyszące transmisji naziemnej, takie jak degradacja sygnału przez jonosferę (fale długie) czy ukształtowanie terenu (fale krótkie). Kwestią czasu było stworzenie systemów, które dzięki odpowiednio dokładnym pomiarom tych sygnałów, pozwoliłyby na precyzyjne usytuowanie dowolnego obiektu w przestrzeni. Nie bez powodu też nazwano je nawigacyjnymi. Pierwszego satelitę amerykańskiego GPS (Global Positioning System) umieszczono na orbicie okołoziemskiej prawie trzydzieści lat temu (1978 r.), a cztery lata później w kosmosie znalazł się rosyjski GLONASS (Global Navigation Satellite System).


O nawigacji

Nawigacja to proces, a także wiedza o procesie prowadzenia jakiegoś obiektu (np. samochodu, statku, samolotu) po wyznaczonej trasie wraz z jej kontrolą oraz wiedza o urządzeniach służących temu celowi. W gruncie rzeczy zadanie nawigacji sprowadza się do określania pozycji obiektu w jakimś układzie odniesienia. Dawniej żeglarz mógł odczytywać długość geograficzną z położenia Słońca, a szerokość z kąta wzniesienia Gwiazdy Polarnej. Gdy w XX wieku rozpowszechniła się radionawigacja, namierniki zainstalowane na statkach pozwalały na określenie charakterystyki sygnałów wysyłanych przez znajdujące się na lądzie radiolatarnie. Namiary do dwóch radiolatarni umożliwiają już określenie pozycji statku. Podobnie działają systemy radiolokacyjne dla lotnictwa, chociaż jedną z podstawowych metod tam stosowanych jest nawigacja inercjalna (bezwładnościowa), bazująca na zasadach dynamiki Newtona. Innym sposobem stosowanym w nawigacji lotniczej jest wykorzystanie efektu Dopplera.
Powstała w drugiej połowie XX wieku idea satelitarnych systemów wyznaczania pozycji, mimo swego wyjątkowego technologicznego zaawansowania, sprowadza się w istocie do prozaicznego pomiaru odległości. Wystarczy bowiem zarejestrować dane z czterech satelitów, by uzyskać trzy współrzędne lokalizujące odbiornik w przestrzeni. Nad tym prostym z pozoru zadaniem pracowały (i pracują nadal) najlepsze ośrodki naukowe na świecie.

gps

Militarny rodowód

Praprzyczyną budowy zarówno GPS, jak i GLONASS były głównie względy natury militarnej. Właścicielem obu systemów są odpowiednio USA i Rosja, jedyne państwa dysponujące techniką satelitarną od prawie pół wieku. Amerykańskim GPS zarządza Interagency GPS Executive Board, w skład którego wchodzi sześć cywilnych instytucji, ale przewodniczą mu Departament Obrony i Departament Transportu, a sam system znajduje się w strukturach Air Force. Z kolei GLONASS-em kieruje Koordynacyjne Centrum Informacji Naukowej Ministerstwa Obrony.
Dość szybko okazało się, że pasywny w swych założeniach system może być niezwykle przydatny w zastosowaniach pozamilitarnych. I chociaż pierwszeństwo w dostępie do nowej technologii mieli wojskowi, coraz śmielej zaczęli się o nią upominać cywile. Z ich punktu widzenia istotne było to, że już na początku lat 80. zdecydowano, iż z tej technologii może korzystać nie tylko armia. Stało się to możliwe, gdy NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration) opublikowała w 1984 r. standardy umożliwiające korzystanie z danych transmitowanych przez satelity systemu. Na udostępnienie technologii niemały wpływ miało też zestrzelenie przez Rosjan 1 września 1983 r. koreańskiego samolotu rejsowego nad terytorium ZSRR. Po tym incydencie prezydent USA ogłosił, że również cywilni użytkownicy z całego świata będą mogli wykorzystywać GPS do celów nawigacyjnych. W 1991 r. Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego (ICAO) poinformowała, że GPS będzie dostępny od 1993 r. bezpłatnie dla społeczności międzynarodowej przez okres 10 lat (oferta ta była w 1995 r. potwierdzona przez ówczesnego prezydenta USA Billa Clintona). Z początku system umożliwiał uzyskanie bezwzględnej pozycji z dokładnością rzędu 500, później (1983 r.) – około 100 m. Dzięki wyłączeniu w maju 2000 r. S/A, czyli celowej degradacji sygnału, możliwa jest dzisiaj 10-metrowa precyzja lokalizacji.
W odtajnianiu swego systemu nawigacyjnego nie pozostali bierni także Rosjanie. W 1988 r. władze ZSRR zapowiedziały udostępnienie służbom cywilnym danych oraz informacji o GLONASS-ie. W dużej mierze przyczyniły się do tego dekrety wydane przez premiera Rosji Wiktora Czernomyrdina w 1997 r. i prezydenta Borysa Jelcyna w 1999 r. Decyzja rządu Rosji z marca 1999 r. określiła GLONASS jako system o dwojakim zastosowaniu (militarne i cywilne) i otwarty dla społeczności międzynarodowej. Co ważniejsze, po latach kryzysowych dla GLONASS (gdy liczba satelitów operacyjnych spadła z 24 do 8) w 2001 r. przyjęto w Rosji wieloletni program finansowania i rozwoju tego systemu.
Nastał więc czas na cywili.


Czas na cywili

Patrząc z dzisiejszej perspektywy, trudno przypuszczać, aby mogło stać się inaczej. Każdy, kto musi mieć w amerykańskiej armii odbiornik GPS – już go pewnie ma. Najnowocześniejsze systemy informatyczne śledzą oraz integrują działanie poszczególnych formacji, pododdziałów lub pojedynczych żołnierzy. Z kolei precyzja, z jaką trafiają w cel współczesne pociski samosterujące, doszła do granic absurdu. W zastosowaniach militarnych powoli kończą się nowe pomysły dla wykorzystania tej techniki. Ale trzeba pamiętać, że jeszcze w latach 80. GPS był bardzo drogą „zabawką”, nawet dla wojskowych. W sukurs wszystkim potencjalnym użytkownikom przyszedł nadzwyczajny rozwój elektroniki i informatyki w latach 90. oraz... olbrzymie zamówienia z armii. W 1994 r. szacowano, że do końca XX wieku, tylko na zaopatrzenie amerykańskiego lotnictwa potrzeba będzie 17 tys. odbiorników, a dla sił lądowych - aż 60 tys. Potrzeby te były szczególnie widoczne w czasie wojny w Zatoce Perskiej (1990-91), podczas której technika GPS oddała nieocenione usługi wojskom koalicji. Ponieważ założono, że każdy pojazd amerykański musi posiadać taki odbiornik, pośpiesznie zamówiono ich wtedy na rynku aż 10 tysięcy.
Wielkie nakłady na prace badawcze, miniaturyzacja układów elektronicznych oraz udoskonalenie oprogramowania umożliwiły budowę odbiorników przeznaczonych dla zupełnie innego klienta. Koszt ich wytworzenia poleciał zaś w latach 90. na łeb na szyję. O ile cena pierwszego komercyjnego odbiornika wynosiła w 1983 r. około 150 tys. dolarów (ważył ponad 50 kg), to dzisiaj w każdym supermarkecie za równowartość 100 dolarów można kupić GPS-owski „gadżet” wielkości telefonu komórkowego wyznaczający pozycję z 10-metrową dokładnością.

gps

W połowie lat 90., poza 15 agencjami (głównie wojskowymi z krajów sprzymierzonych z USA), które miały zapewniony dostęp do serwisu precyzyjnego GPS (PPS), coraz większą rolę zaczęli odgrywać użytkownicy cywilni, korzystający bezpłatnie z najmniej dokładnego serwisu (SPS). Na ich potrzeby pracowały setki cywilnych przedsiębiorstw. W roku 1992 produkcją elementów do GPS zajmowało się 109 firm, a pięć lat później było ich już 307. Gwałtowny rozwój rynku nawigacji satelitarnej nastąpił jednak dopiero w drugiej połowie lat 90., gdy uaktywniły się liczne pozamilitarne zastosowania technologii GPS oraz kiedy okazało się, że do zarobienia jest olbrzymia góra pieniędzy.

część 1 z 4
1 2 3 4 » »»



dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze menu_text_pl



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2017 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt